WRecenzje

Polskie bezfiszbinowce na wyższym levelu. Recenzja biustonosza Miss Fabiola Rita

Wygląda na to, że w polskiej bieliźnie definitywnie kończy się era biustonosza bez fiszbin na duży biust jako wysłużonego modelu nie zmienianego od dziesięcioleci, czy też – niezbyt poważnie traktowanej nowinki. Wchodzimy na wyższy level! Model, który Wam zaraz przedstawię, naprawdę pozytywnie mnie zaskoczył. Rita spędziła u mnie kilka miesięcy – najpierw testowałam wstępną wersje, a następnie – ostateczną i dopracowaną odsłonę, po którą cały czas chętnie sięgam.

Ten stanik ma w sobie kilka smaczków, które przed Wami odkryję – są tu zaawansowane rozwiązania bratechnologiczne tudzież po prostu dobre pomysły osób konstruktorskich, które sprawiają, że skutecznie konkuruje z moimi ulubionymi bezprzewodowcami z zagranic. Poznajcie więc Ritę marki Miss Fabiola!

Miss Fabiola – biustonosz Wireless Soft Crop Top Rita, rozmiar: 85H; kolor: blueberry; figi wysokie + brazyliany Rita; rozmiar: XL

[Rozmiary biustonosza: 70 D-K, 75-80 C-L, 85 B-L. 90 B-K, 95 B-J, 100 B-I, 105 B-H, 110 B-F, 115 B-D; rozmiary fig wysokich: S-3XL (brazylianów: S-XL); cena biustonosza: 306,27 zł w sklepie online marki Miss Fabiola; recenzja w ramach współpracy reklamowej z firmą Miss Fabiola]

Estetyka

To nie jest czarno-szary stanik! Zaskoczka, co? 😉 Baza Rity w tej wersji (jako pierwsza do sprzedaży wchodzi inna – jasnoróżowa) jest ciemnogranatowa, a żakardowa dzianina w kwiatowy wzór ma fioletowawy odcień szarości. Z przyjemnością czytam w katalogu, że wersja ta nazywa się blueberry – jagodowa. W świetle dziennym rzeczywiście widać tę jagodowość w całym komplecie: ciemnogranatową skórkę z „oszronionym” nalotem, czy szarofioletową barwę znaną ze spranych plamek po soku 😉 Podoba mi się ten nieoczywisty temat barwny.

Połyskujące żakardowe kwiatki i listki coś w sobie mają – mnie co prawda bardziej uszczęśliwiłaby jakaś geometria, ale dobrze, że są i urozmaicają trochę te rozległe powierzchnie.

Żakardowa dzianina zdobi także poszerzone części ramiączek. Tył biustonosza jest jednolicie granatowy. Regulatory są polakierowane na szaroniebiesko.

Poza ozdobnym kwiatowym żakardem i kolorem Rita nie zaskakuje żadnym designerskim fajerwerkiem. U góry zabudowaną ciężkość przełamuje odrobina przejrzystego tiulu. Krój tego modelu przypomina z daleka sportowy, jednak szczegóły nie pozostawiają wątpliwości, że mamy do czynienia z bielizną – mimo że katalogowa nazwa tego modelu to Wireless Soft Crop Top. Zabudowanie topowe, ale wykończenie – bieliźniane.

Wielkim plusem jest jakość wykonania. Wszystko jest miękkie, przyjemne w dotyku i sprawia bardzo solidne wrażenie. Nie kłuje zapięcie – zadbano o jego staranne przyszycie. Dzianina jest mięsista, śliska w dotyku. Dobrej jakości ramiączka, miękka guma dolna. Żadnych wystających nitek. To jest już serio zaawansowany produkt.

Dopasowanie

Zaskoczeń brak. Pasuje 85H, jak w większości modeli. Część miseczkowa jest duża; nie mogłaby już być większa. Moja asymetria sprawia, że mam odrobinę luzu w lewej miseczce, ale po dobrym ułożeniu biustu nie jest to widoczne. Obwód nie jest przesadnie ciasny, dobrze trzyma się ciała.

Kształt

Szczerze – jestem w stanie podciągnąć sobie biust tak wysoko, że mam w tym staniku profil idący od dołu stromo do góry, jak modelki z katalogu, ale nie jest mi wtedy wygodnie i nie będę tego robić tylko na użytek zdjęć, nie lubię bowiem manipulować rzeczywistością. Poniżej widzicie ustawienie komfortowe – i to nawet bardzo (jak się za chwilę rozpiszę ;))

Jak widać, zebranie w tym modelu jest przyzwoite, podniesienie również dobre, a patrząc na profil w mega obcisłej bluzce (już nie noszę takich, poza sesjami brafittingowymi) – moim zdaniem nie da się stwierdzić, czy biustonosz pod spodem ma fiszbiny czy nie. Rita po prostu daje radę z kształtem. Jest on może trochę bardziej skompaktowany, bardziej przypłaszczony do klatki niż w kreujących kulki modelach na drucie, ale za to ją lubię.

Dekoltu się w Ricie nie spodziewajcie – to typowy zabudowaniec, ale właśnie to sprawia, że jest tak skuteczny.

Konstrukcja i podtrzymanie

Na pierwszy rzut oka krój Rity nie zaskakuje – czteroczęściowe miski z side-supportem to taki bezfiszbinowcowy standard. Warto jednakże przyjrzeć się materiałom. Panele boczne w Ricie są wzmocnione pianką gorseciarską – czyli lekko usztywnione. Ta pianka jednak jest mięciutka – lepiej byłoby raczej powiedzieć, że jest gruba, niż sztywna. Na pewno pomaga w ustabilizowaniu i zebraniu biustu z boków – uważam to za świetny pomysł, bo wzmacnia konstrukcję, ale nie „upancernia” stanika zanadto. Szeroka, miękka guma dolna składa się dwóch skrzyżowanych pośrodku części, co daje wygodne podkrojenie dołu, przyjazne dla naszych brzuchów.

Boki Rity są z dobrej jakości, sprężystego powernetu. Ale prawdziwym majstersztykiem są ramiączka, które mają świetnie rozwiązaną, stabilną część poszerzoną, a guma z tyłu też jest bardzo dobrej jakości i regulowana w odpowiednio szerokim zakresie (nie za krótka!).

Jedynym mankamentem jest jak dla mnie brak rozdzielenia biustu, które jednak daje i większy komfort, i skuteczniejszą stabilizację. To jednak rzadkość w bezfiszbinowych modelach. Za to mamy tu kilka mega pomysłów zwiększających i stabilność, i wygodę.

Wygoda

Rita wygodniczkiem jest! Po pierwsze – w konstrukcji udało się uniknąć podchodzenia zbyt wysoko pod pachę (a zabudowanie jest naprawdę wysokie). Po drugie – dwa newralgiczne punkty, ramiączka i guma obwodowa, zostały rozwiązane po prostu znakomicie…

Zerknijmy na ramiączko. Poszerzona część jest bardzo stabilna, w ogóle nie zwija się na ramieniu, jest też gładko wykończona, tak że nie czuję ani krawędzi, ani szwów. Od spodu wyścieła ją taki oto gąbkowy, sprężysty element, co z całą pewnością dodatkowo pomaga mojej skórze. To serio działa – nie czuję ramiączek! Jeszcze w żadnym polskim staniku nie widziałam takich elementów.

Część ta ma też odpowiednią wielkość – obejmuje cały szczyt mojego ramienia, co nie zawsze się producentom udaje…

Guma biegnąca przez cały dół biustonosza jest miękka i nie wpija się krawędzią w skórę, lecz pracuje wraz z ciałem, wygina się wraz z nim nawet w maksymalnym rozciągnięciu. Szczególnie ucieszył mnie środek – tu naprawdę nic nie powinno wpić się w brzuch, i nie robi tego.

Materiał z wierzchu zaś jest tak przyjemny dla skóry, że nawet jeśli wyląduje w zagięciu ciała, potocznie zwanym fałdką – nie poczujemy drapania w skórę.

A zapięcia – poziom nieszkodliwości maks. I z przyjemnością stawiam Ricie maksa za wygodę!

Do kompletu

Figi z wysokim stanem Rita, rozmiar: XL; brazyliany Rita, rozmiar: XL

Po raz kolejny przekonuję się, że Miss Fabiola umie w majtki. Naprawdę robią to dobrze – ich majtki są skrojone z myślą o noszeniu, nie tylko zadawaniu szyku w negliżu – nic dziwnego, bo oprócz „kompletowych” majtek do biustonoszy, stanowią one trzon oferty bazowej jako niezależny produkt. Są duże, miękkie, wygodne, z dobrych materiałów, które są elastyczne, nie gryzą. Tak jest także w przypadku tych gatek.

Ciemna dzianina jest absolutnie rewelacyjna w dotyku – przypomina do złudzenia modal, ale w większości składa się z poliamidu (z domieszką modalu). Żakardowa koronka jest elastyczna, miękka i śliska, wykończona bezszwowo – nie odznacza się na pośladkach. Figi z wysokim stanem mają dla mnie idealną wysokość. Są bardzo elastyczne i wygodne, i pasują na mnie już w rozmiarze XL, a szyte są do 3XL – w tym przypadku sądzę, że to naprawdę zacny zakres.

Jeśli chodzi o wygląd – cóż, trochę przeszkadza, że nie widać więcej koronki z przodu, ale za to ta cudowna w dotyku dzianina… trochę coś za coś 🙂 Długie noszenie mają u mnie zapewnione.

Brazyliany zakres mają mniejszy, bo do XL, niestety. W pasie sięgają całkiem wysoko, a odsłaniają przede wszystkim pośladki. Również są miękkie i wygodne, ale jednak wchodzą między pośladki – wolę wysokie figi, co nie jest zaskoczeniem.

A tak prezentuje się cały komplet. Jest mi w nim superwygodnie.

Galeria

Przewiń i zobacz wszystkie zdjęcia!

Podsumowanie

Nareszcie – rynek czekał na porządnego bezfiszbinowca od tej marki! Miss Fabiola (dawniej Miss Fabio) jest znana z dobrej jakości bazowych modeli o dobrych konstrukcjach i liczyłam na to, że temat bezprzewodowy potraktuje równie poważnie. I cóż, jak dotąd – zero rozczarowań (serio, nie ma tu niedoróbek. No dobra, muszę to powiedzieć – z jakością polskiej bielizny naprawdę różnie bywa, ale tu jest naprawdę spoko!). Rita jest modelem doskonale dopracowanym wygodowo i mam dużą satysfakcję z uczestniczenia w tym procesie.

Co jest w niej najfajniejsze? Dopracowanie szczegółów i technologia w służbie wygody: wyściełanie ramiączek, wykończenie dołu, sportowy krój zapewniający dobre odciążenie i zero tych irytujących szczególików, które sprawiają, że tracimy wiarę w wygodne staniki. Rita tę wiarę we mnie podtrzymuje 🙂 Mam nadzieję, że obie wersje (w sprzedaży jest już jasny róż) zrobią karierę w roli megawygodnych, miękkich otulaczy naszych biustów.

No i rozmiarówka. Jest na co popatrzeć i co nosić – do L w obwodach do 85, a obwody sięgają do 115. Nie ma tylko 65. Trochę nie rozumiem dlaczego…

Miss Fabiola Wireless Soft Crop Top Rita – strona z katalogu

Gdzie kupić biustonosz Miss Fabiola Wireless Soft Crop Top Rita?

Oczywiście, w sklepie online Miss Fabiola. Oprócz tego – szukajcie jej w salonach, do których, mam nadzieję, że zawita. Może trafi się w lepszej cenie? Bo ta, nie zaprzeczam, jest wysoka. Na tej stronie znajdziecie listę sklepów z produktami tej marki. Nie zaszkodzi też zapytać w dobrych salonach brafittingowych w twojej okolicy – Spis Dobrych Sklepów Brafitterskich służy adresami 🙂

Na zakończenie – pytanie do Was. Może znacie już Ritę? A może znacie z innych modeli podobne rozwiązania, jak tutaj – poduszkowe ramiączka, miękką gumę, boczne panele z piankowej dzianiny? Jak sprawdziły się u Was? A może dopiero one będą tym, co zachęci Was do spróbowania modelu bez drutu? 🙂

[UWAGA: zachęcam Was do komentowania w blogu! Komentarze w serwisach społecznościowych szybko tracimy z oczu, a tutaj mogą one nieść cenną wiedzę dla innych osób. Treść zamieszczona na Facebooku (który jest zatkanym reklamami, schyłkowym miejscem) czy Instagramie, jest treścią dla nas straconą. W formularzu do komentowania wystarczy podać jakikolwiek nick i e-mail, nie trzeba nigdzie się logować.]

Może ci się spodobać

2 komentarze

  • Magdalaena

    Rzeczywiście wygląda całkiem fajnie – więc może warto dać jej szansę chociaż zupełnie nie znam tej marki

    19 lipca 2025 at 16:07 Reply
    • Stanikomania

      Miss Fabiola (dawniej: Miss Fabio) dostarcza naprawdę dobrze skonstruowanej i przyzwoitej jakościowo bazówki, polecam spróbować fiszbinowców również. Mam już przetestowanych kilka modeli, poprzednia recenzja dotyczyła halfa na fiszbinach 🙂
      https://stanikomania.pl/tag/miss-fabio/

      30 lipca 2025 at 13:41 Reply

    Leave a Reply