WRecenzje

Podwójne cappuccino z blingiem! Recenzja biustonoszy Ava Yucca AV 1938 Soft, AV 1939 Full Cup

Nie opuszczają mnie kawowo-deserowe skojarzenia, jeśli chodzi o podstawowe kolory jasnej bielizny, jakimi są biel oraz beż. Które to barwy w zestawie grają ze sobą tak dobrze, że prawie zapominam o nieufności do bieli.  Patrzę sobie na ten komplet i słyszę stukot filiżanek, widzę ogródek w parkowej kawiarni ze stolikami o szklanych blatach… I koronkowe suknie. Suknie ślubne, być może?

Wracając zaś do tu i teraz, tym błyskotkom w kolorze różowego złota nie mogłam się oprzeć, mimo że na katalogowych zdjęciach Yucca firmy Ava wydała mi się owszem interesująca, ale nie budziła  musisztomieciowych żądz. Czasem jednak pozory mylą. Przed wami kolejna biała gwiazda sezonu, i to w dwóch odsłonach na raz!

Ava – biustonosz Yucca AV 1938 Soft, rozmiar: 85G, konstrukcja: K-1130; biustonosz Yucca AV 1939 Full Cup, rozmiar: 85G, konstrukcja: K-924; figi Yucca AV 1937, rozmiar: XXL

[Rozmiary obu biustonoszy: 65 D-J, 70 C-J, 75 B-I, 80 B-H, 85 B-G, 90 B-F, 95 B-E, 100 B-D, 105 B-C + rozmiary maxi: 75 J-L, 80 I-K, 85 H-J, 90 G-I, 95 F-H, 100 E-G, 105 D-F; rozmiary fig: S-3XL; cena biustonosza miękkiego Yucca AV 1338 Soft w sklepie firmowym online: 130 zł, cena fig: 55 zł; recenzja sponsorowana przez producenta]

To będzie podwójna recenzja, ale nie będę dzieliła jej na części, ponieważ oba modele idą łeb w łeb pod względem wystawianych im not – oba są równie ładne (choć tu skłaniam się mimo wszystko ku miękkiemu… wiadomo :-), dobrze skonstruowane i wygodne, i oba identycznie dobrze pasują.

Estetyka

Są takie rodzaje kiczowatości, na których widok mam natychmiastowe „Wow, to jest strzał w dychę, muszę mieć!”, ich przestawicielką jest na przykład panterkowa Stella marki Novika.

Z Yuccą jest trochę trudniej, bo mamy tu do czynienia ze słodyczą bardziej pospolitej natury – ot, koroneczka, błyskotka… Ładniutko, prawda? Mimo wszystko kupiła mnie. Pewnie przez te błyskotki i to, że wydają się porządnej jakości, że jest ich w całym komplecie aż 4 (trzy na staniku, jedna na majtkach), i że mam nieuleczalną słabość do tego odcienia metalu. I ten mostek z tiulowym okienkiem. Ponadto, ta koronka jest wcale niebrzydka!

Warto zauważyć, że katalogowe fotki nie pokazują jednego ważnego szczegółu Yukki: beżowy podkład, który na fotkach ginie, a w rzeczywistości ma zdecydowany kawowy odcień, wcale nie najjaśniejszy – na jasnej skórze beżowy tiul w wersji miękkiej będzie widoczny. Jak dla mnie wygląda to po prostu ciekawiej, niż gdyby wtapiał się w tło.

Biel Yukki jest po prostu biała. Żadnych kremów, żadnego ecru. Jak śnieg! I mocno odbija światło, jeszcze mocniej na satynowych obszyciach tuneli fiszbin.

Wracając do metali – oprócz ozdobnych łączników, regulator i ogniwko z tyłu również są różowozłote.

Jako zagorzała zwolenniczka modeli o miękkich miseczkach, wolę Softa – więcej tam się estetycznie dzieje na miseczkach, tiulowy spód miło wygląda spod koronkowego wierzchu. W Full Cupie (uwaga! W polskiej nomenklaturze full cup oznacza miseczki w całości usztywniane, nie – jak w brytyjskiej – zabudowane) zręcznie uniknięto widocznej krawędzi usztywnianej miski, zakrywając ją również warstwą koronki.

Dopasowanie

Jestem bardzo pozytywnie zbudowana faktem, że oba modele – całkowicie usztywniany i całkowicie miękki – pasują na mnie idealnie w tym samym rozmiarze, co ostatnio inne staniki Avy – 85G. Taka jednolitość między różnymi konstrukcjami wcale nie jest, niestety, regułą.

Ava szczęśliwie utrzymuje stan, który bardzo szanuję, a mianowicie: miseczki spore, obwody ścisłe 🙂

Kształt

Model usztywniany daje trochę mocniejsze uniesienie piersi i robi istne petardy z biustu ;-), miękki modeluje delikatniej, ale wciąż bardzo skutecznie – różnica jest w sumie niewielka. Oba modele oceniam jako bardzo dobre w dziedzinie kształtowania: podnoszą, zbierają, zaokrąglają jak marzenie każdego brafittingowego freaka. Poniżej zestawienie fotek – na przemian miękkiego i usztywnianego, dla zobrazowania różnicy między nimi. Pierwsza fotka z danego ujęcia to zawsze model Soft, druga – Full Cup.

Z tyłu oba wyglądają identycznie 🙂

A oto zestawienie fotek w ubraniu. Tu trudniej się połapać, który jest który 🙂

soft

full cup

soft

full cup

soft

full cup

Konstrukcja i podtrzymanie

Podtrzymanie biustu w miękkiej Jukce jest bardzo dobre, podobnie jak w innych miękkich Avach, usztywniana trochę mocniej trzyma biust, ale żadnej z nich nie preferuję pod tym względem. Dobrze skonstruowane miseczki w obu przypadkach robią robotę; w full cupie stabilizację poprawia pianka gorseciarska, miękka ma wewnętrzną część miseczki ze stabilnej markizety, tylko część górna jest z pojedynczej warstwy tiulu.

 

W wersji miękkiej widzicie konstrukcję z 4 części, z boczną częścią zwaną side suportem – to krój, który znam już od wielu modeli i bardzo lubię, słynna wśród brafitterek konstrukcja K-1130 🙂 Full cup natomiast ma klasyczną, ciętą na 3 części miseczkę. Rzadko dotąd wybierałam usztywniane modele w Avie, nie jestem więc koneserką K-924, niemniej nie jestem w stanie niczego tej konstrukcji zarzucić. Oba modele mają nie za wąskie dla mnie fiszbiny, miseczki niesięgające przesadnie pod pachy itp. Gdybym kochała się w piance gorseciarskiej, nosiłabym pasjami Avowskie sztywniaki 🙂

Oba modele mają przyzwoite, choć nie megapancerne ramiaczka, porządne zapięcia, a tył z mojego ulubionego powernetu. Choć, szczerze, wcale nie pogardziłabym szerszym tyłem i trzyhaftkowym zapięciem, aczkolwiek dwuhaftkowiec nie stanowi dla mnie blokera.

Wygoda

Yucca jest dość wygodna w obu odsłonach, choć nie jest niewyczuwalna, przydałoby jej się trochę „umiękceń”, którymi rozpieszczają mnie niektóre firmy, jak bardziej mięsiste tunele, może trochę bardziej giętkie fiszbiny – zrobiłam się wybredna pod tym względem. Nie ma fiszbin bocznych zw. patykami, co dla mnie zawsze stanowi plus. Za to mam ochotę nieustannie dziękować Avie – w całej aktualnej kolekcji nie ma po nich śladu.

Do kompletu

Figi Yucca AV 1937, rozmiar: XXL

Figi Yucca mają wysokość prawie idealną, do mojego optimum brakuje im małych kilku centymetrów. Są mało koronkowe, nadrabiają trójkątnym okienkiem i ozdobą z przodu oraz półprzejrzystością z tyłu. Podwójnie złożony elastyczny tiul daje bezszwowy brzeg, który niekóre z nas cenią. Tylko rozmiarówka wciąż krótka – 3XL to tylko rozmiar więcej niż noszę, a większych pup i bioder czekających na fajne komplety – zatrzęsienie. Będę to powtarzała do znudzenia: dajcie nam majtki plus size!

Całkiem lubię ten komplet, a właściwie – dwa komplety 🙂 Na początek miękki, niżej – usztywniany. Szkoda, że z tyłu oba są trochę mało ciekawe ze względu na gładkość majtek.

Miękki:

Usztywniany:

Galeria

Trudno może w to uwierzyć, ale zawiera jeszcze więcej zdjęć brafitterskich (na biuście) oraz samej bielizny. Zapraszam do przeglądania 🙂