WKolekcje

Różowa pantera w ogrodzie, czyli Freya na sezon jesień-zima 2015

Pozostajemy chwilowo w kręgach bielizny brytyjskiej 🙂 Czas najwyższy na zapowiedzi jesiennej kolekcji marki Freya, która zaczyna już pojawiać się w sklepach. Jesień bowiem zaczyna się dla marek już w czerwcu i lipcu. I dobrze, bo kolekcje jesienne bywają smaczne i ta nie jest wyjątkiem – uważam, że fajność Frei, przynajmniej pod względem designu, ostatnio znów systematycznie rośnie. Jest lepsza niż na przykład tamta na jesień 2011, gdzie też pojawiła się różowa pantera 🙂, a może nawet lepsza od naprawdę niezłej obecnej wiosenno-letniej. Coś dla siebie znajdą amatorki barwnych szaleństw, kwiatów i neonów, ale także minimalistki i fanki klasyki. Kolorystycznie nieco inaczej niż w granatowo-szmaragdowym Panache, ale tu też mamy coś z różnobarwnych świateł zorzy polarnej, a przynajmiej tęczy. Będzie coś dla miłośniczek przejrzystych mgiełek i coś dla uzależnionych od kolejnych kolorów Deco, a także dla kochających stare, dobre Rio. Zaciekawiłam? No to zaczynamy 🙂

 

Różowa pantera

Zacznę od jednej z ulubienic. Ani w katalogu, ani na zdjęciach Minx w nowej wersji (sugarplum) nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, jak w naturze. Biorąc do ręki próbkę stwierdziłam: o, musisztomieć! Odcień różu nie jest nachalny ani pospolity – jest elegancki, smaczny. Zestawienie z panterką nie robi taniego, lecz subtelne wrażenie. Kokardka rządzi. Niestety nie udało mi się jeszcze wypróbować, jak też leży Minx w wersji plandżo-balkonetkowej z dziurką na mostku i jednohaftkowym tyłem – ta wersja dużo bardziej mnie intryguje niż half-cupowa.

I mam niestety złą wieść dla G+ – model ten powyżej G wygląda zwyczajniej i dziurki nie posiada, tył też chyba ma zwyczajny, jak w half-cupie. Próbki oczywiście brak – czy marka się jej wstydzi? 🙁

 

Zdaje się, że producent ma już zaufanie do nowego modelu, ponieważ stworzył drugą jego wersję (tabasco – niestety nie trafiła do mnie próbka wersji miękkiej). Ta, prawdę mówiąc, nie przemawia do mnie wcale, ale może są typy urody, przy których rozwija swój potencjał?

Rozmiary Minx plunge-balcony (z dziurką): UK 32-38 C, 28-38 D-G, rozmiary Minx balkonetkowej (bez dziurki): 28-38 GG-J, 30-36 JJ-K, Rozmiary Minx half-cupowej:32-38 B-C, 30-38 D-G.

 

Hipnotyczny ogródek

Floralki w tej kolekcji notują prawdziwy, nomen omen, rozkwit. Latem miałyśmy bratki na dopalaczach, jesienią – orchidee na kwasie 😉 Crush w kolorze orchid to dyżurny kwiecisty longlajn tej kolekcji, niestety longlajna wśród próbek nie było. Musi nam zatem wystarczyć balkonetka. Oprócz balkonetki i longline’a planowany jest zwykły half-cup – decyzja, którą bardzo pochwalam, albowiem longlajny nie dla każdej figury się nadają. Czy nie można było zrobić tak samo w przypadku np. Pansy? Ech. No ale nie czas płakać za bratkami, gdy przed nami orchidee 😉

Rozmiary plandżobalkonetki: 28-38 D-G, rozmiary longline’a: 32-38 C, 28-38 D-G, rozmiary half-cupa: UK 32-38 B-C, 28-38 D-G, 28-36 GG, 30-36 H. I będzie jeszcze koszulka! (XS-L… czy ktoś rozwiąże kiedyś zagadkę, na jaki obwód w biuście pasuje L?)

 

Hypnotise to kolejna psychodelia, tym razem w wydaniu buraczkowym (po angielsku sangria ;-)) Nadruk to szalone róże plus jakieś inne gatunki, potraktowane geometrią w postaci trójkątnych fasetek i kalejdoskopowych efektów. Nadruki (szczerze nie cierpię angielsko-polskiego słowa “printy”) to chyba najdynamiczniej rozwijający się element we współczesnej modzie tekstylnej i bardzo mnie cieszy, że deseniowa awangarda przenika do bielizny. Zwraca też uwagę haft – nareszcie kolorowy haft!

Rozmiary tej plandżobalkonetki to: 32-38 B-C, 28-38 D-H.

 

Afterglow ma na drugie Musisztomieć! Z moją miłością do wielobarwnych wzorów na czarnym tle nie umiem przejść obok niego obojętnie. Do tego duży udział kobaltu i ciekawa górna część miseczki. Piękne wzory kwiatowe to zdecydowanie taka Freya, jaką kocham najbardziej. Pokazać Wam mogę tylko plandżobalkonetkę, natomiast będzie też half! I nie wiem, na który model się zdecyduję, oba nęcą…

Rozmiary plandżobalkonetki: 28-38 D-G; balkonetki: 28-38 GG-J, 30-36 JJ-K; half-cupa: 32-38 C, 28-38 D-G.

 

Na zakończenie tej łączki – chyba pierwsza w historii ukwiecona „dekówka”. Pokrycie miseczek jest tym razem szyte, nie bezszwowe, wnętrze natomiast to dobrze nam znana foremka Deco. Deco Debut. Nie krzyczy do mnie, ale obiektywnie wygląda interesująco. Ładne lawendowe tło dla tych niebanalnych kwiatków.

Rozmiary Deco Debut: 32-38 B-C, 28-38 D-G, 28-36 GG.

 

Mgiełkowce

Dwa zupełnie różne style, z których jeden już znamy, zacznę jednak od nieznanego. Nówka! Przejrzystej Ooh La La w tej kolekcji już nie będzie – szkoda, ale z drugiej strony może właśnie dobrze, że coś się dzieje. Za Arabellą nawet przestałam już tęsknić 😉 Vixen to świetny objaw owego dziania się. Niesamowita kombinacja przejrzystego tiulu, pepitki i metalicznej nici w tęczowych barwach. Tę ostatnią nie jest łatwo uchwycić na zdjęciu, ale robiłam, co mogłam… Kolejny musisztomieć. Oprócz dwóch wersji stanika (jak zwykle – D-G i G+ różnią się stopniem przejrzystości) będzie też body. O Arabelli i jej pamiętnych luxury thongach zaś pomyślałam, widząc stringi do kompletu (w galerii na końcu notki :-). Do tego pas do pończoch.

Rozmiary Vixen: plandżobalkonetka: 32-36 C, 28-38 D-G; balkonetka: 28 -38 GG -J; body 30 -36 D -G.

 

Siren już znamy. Sezonowym kolorem będzie granat, a czarny z różem i kremówka z pomarańczem pozostaną w bazie. Te dziewczęce kwiatki nie budzą zupełnie moich emocji, ale guziczek cieszy oko, a ponadto ten model ma wyjątkowo piękne ramiączka, na co zwróciłam uwagę dopiero teraz.

Rozmiary Syreny: plandżobalkonetka 32-36 C, 28-38 D-G, balkonetka (podszyta w dolnej części) 28-38 GG-J. Będzie też pas do pończoch.

 

Deczko błękitu 

Powrót dżinsu! Najstarsze Stanikomaniaczki zapewne pamiętają jeszcze „dżinsowe” modele sprzed lat. Denim, a raczej imitująca jego kolor dzianinka powróci tym razem w modelu Deco Delight. To chyba pierwsze dżinsowe Deco. Przypominam, że jego bazowa wersja to „szara dresówka” 🙂 Kolejny musthave… To będzie ciężka jesień 😉

Rozmiary Deco Delight: 32-38 B-C, 28-38 D-G, 28-36 GG.

 

Kolejne Deco w kolorze blue – Deco Vibe pojawi się w wersji zwanej electric blue – na moje oko, to taki nieco chłodniejszy turkus. Szkoda, że próbce chyba odpadła kokardka.

 

Dekówki

Na przyczepkę druga wersja Deco Vibe – fiolet z fuksją, dla mnie trochę już zbyt „wytarte” połączenie.

Rozmiary Deco Vibe: 32-38 B-C, 28-38 D-G, 28-36 GG.

 

Deco Spotlight wystąpi w bardzo klasycznej wersji czarno-białej, która ma być kontynuowana jeszcze przez kilka sezonów. Najbardziej mi się podoba w tym modelu to, że ramiączka też są w kropki 🙂

Rozmiary Deco Spotlight: 32-38 B-C, 28-38 D-G, 30-36 GG.

 

Gładki Idol

Już od bieżącego sezonu Freya wprowadza wytłaczaną balkonetkę – Idola. Pachnie mi on marką Fantasie, zwłaszcza materiał (miękka pianka – zdaje się, że to 3D spacer). W nadchodzącym sezonie oprócz bazowej czerni i cielistego pojawi się czerwona. Miseczki nie są całkiem nudno gładkie, bo w paseczki.

Rozmiary Idola całkiem niezłe, bo do miseczki HH: 32-38 B-C, 28-38 D-G, 28-36 GG-H, 30-34 HH.

 

Szmaragdowe Rio!

Co tu dużo mówić. Rio, i to w szmaragdzie. Cieszmy się! Musisztomieć 🙂

Rozmiary Rio: 32-38 B, 30-38 C-D (jest 30C!), 28-38 DD-H.

 

Oczarowana w antracycie

Anthracite, czyli ciemnoszary-grafitowy kolor będzie miała sezonowa wersja miękkusa Enchanted, oprócz niej w bazie pozostanie czarna, cielista i biało pomarańczowa.

Rozmiary Enchanted: 32-38 B-C 28-38 D-HH.

 

Bohater minimalistek

Hero – chyba najbardziej oryginalna nowość tej kolekcji. Wreszcie coś dla tych z nas, które nie przepadają za kwiatkami i ciapkami, albo zwyczajnie chcą czasem od nich odpocząć. Oraz dla miłośniczek kroju side-support. Przyjemna przejrzystośc koronki i dodatek metalicznej nici. W wersji czarnej Hero wygląda trochę jak z czarno-białej fotografii, a buraczkowa kojarzy mi się z Dare by Curvy Kate 😉

 

Rozmiary Hero: 28-38 D-GG 28-36 H (wersa side support plunge), 28-38 HH-J, 30-36 JJ-K (wersja side support balcony – czyli zapewne mostek wyższy).

 

Ikona w czerni

Sporo ostatnio we Frei nazw w tonie pompatycznym: Idol, Hero, Icon… Trochę brakuje mi takich lekkich pomysłów, jak Ruffle my Feathers czy Just Flew In 😉 Icon już znamy z dwóch poprzednich sezonów, ale przyznam się, że kompletnie nic o tym modelu nie wiem. Występuje w dwóch wersjach, balkonetkce i plandżu, który ma termicznie modelowane wnętrze misek, a pokrycie z koronki. Ta część wewnętrzna jest dość niska i całość przypomina próbę stworzenia czegoś w rodzaju semisofta. W omawianym sezonie Icon pojawi się w tylko jednej wersji – czarno-złotawej, niestety nie miałam w ręku próbki, toteż będą nam musiały wystarczyć fotki z katalogu (większymi rozmiarami niestety nie dysponuję :().

Rozmiary Icon: balkonetka 32-38 B-C, 28-38 D-H, plandż 32-38 B-C, 28-38 D-G, 28-36 GG.

 

Starlet na neonowo

Tą konstrukcją z pionowymi szwami ekscytujemy się już od zapowiedzi kolekcji bieżącej. Jesienią Starlet pojawi się w superneonowym pomarańczu, który jak zwykle oślepiłmój aparat 😉 Do bazy zaś wchodzi wersja czarna. Niestety konstrukcja przypominająca half-cup jest doprowadzona zaledwie do miseczki F, do G zaś sięga balkonetka.

Rozmiary Starlet: 32-38 B-C 28-38 D-F (vertical seam – pionowy szew), 32-36 C 28-38 D-G (balkonetka)

 

Pure w ombre

Model Pure dla karmiących, który już doceniłyście kilkoma głosami w plebiscycie na najlepszy biustonosz do karmienia, wzbogaci swoją bazową ofertę o kolor kawy z mlekiem 😉

Rozmiary Pure: 30-40 D-G, 30-38 GG-HH.

 

Baza

Uff, uwaga najnudniejsza część tego opisu 😉 W bazie mamy: Deco czarne i nudziarskie oraz panterkowa wersja Rebel (z koszulką), serię Deco Shape, czyli różne tam longlajny i wyszczuplające koszulki i majtki, Deco Darling ślubne i… czarne, Rapture białe i czarne, Faye czarną, karmelową i białą, Patsy czarną i bladoróżową, Gem czarną, białą i cielistą, Pure czarną, cielistą i kawową, Rosie białą i fuksjową, Dotty. A oprócz tego wspomniane już bazowe wersje różnych modeli, jak: Siren czarna i kremowa, Deco Delight szara, Enchanted czarna, biała i cielista, Rio czarne, białe i cieliste, Deco Vibe czarne, kawowe i cieliste (blush), Idol czarny i cielisty.

Nie ma już w bazie modeli: Ooh La La, Marvel (obu mi szkoda), Lauren (a za tą nie tęsknię).

 

Majtki Freya Fancies

Kontynuowany będzie pomysł z obecnego sezonu, czyli zestaw majtek, które da się dopasować do różnych biustonoszy. W tym sezonie będą już istniejące  kolory oraz nowe – kombinacje szmaragdu z różem, czarne i fioletowe z fuksją. Do tego jeszcze czarna uniwersalna koszulka. Cała kolekcja wyglądać będzie o tak:

Jak łatwo się domyśleć, różowo-szmaragdowe Fanciesy można skombinować ze szmaragdowym Rio albo z Crush, fioletowe z Hypnotise albo fioletowym Deco Vibe, a czarne ze wszystkim, co czarne – na przykład Vixen albo Icon.

 

Rozmiary i kroje

Smuci mnie, że niewiele się dzieje od dłuższego czasu w markach dawnego Eveden, a obecnie Wacoal, jeśli chodzi o nowe konstrukcje. Pod tym względem Panache rozwija się dużo bardziej dynamicznie. Freya i spółka chyba w ostatnich latach spoczęły na laurach. A moim zdaniem przydałoby się odświeżyć konstrukcyjnie Freyowskie balkonetki, które mają i swoje wady, i swoje kapryśności. Na przykład potrafią nie trzymać rozmiarów (np. sprawdziłam ostatnio, że Ooh La La jest wyraźnie większe od Ruffle my Feathers, mimo że i to, i to jest przejrzystą mgiełką), potrafią przesadzać z dziobowatym kształtem (dopiero co nabyłam Doodle – i nie jest to kształt idealny). Podczas gdy design trzyma poziom, kontstrukcyjnie mamy zastój.

Co do rozmiarów – z tym także nie ma szału. Do miseczki K mamy modele: Crush, Hero, Minx x 2, Afterglow, Faye i Gem z bazy – fajnie, że są różnorodne, jednak mogłoby być ich jeszcze więcej 😉 Częsty jest zakres do HH, H, czasem do J. Half-cupy do H to: Patsy, Rapture z bazy, a z sezonu: Afterglow i Crush, czyli 4 modele. Ciekawe, czemu Minx halfowy jest tylko do G? A miękki vertical seam tylko do F? Przecież Allegra w Fantasie dała radę do G… Ta ostatnia niestety nie do końca spełniła moje nadzieje, gdyż okazała się dużo mniej half-cupowa niż się spodziewałam. Może więc nie ma co tęsknić do Starlet pionowej w miseczce G? 🙂

 

Detale

Jak zwykle u Frei – nadruki znakomite (Afterglow! Crush! Deco Debut!), do tego trochę udanych haftów. Najbardziej niesamowita jest Vixen – na fotkach nie widać zbyt dobrze tych tęczowych metalicznych nici. Plus pepitkowe ramiączka… Dla mnie numer jeden. Srebro mamy też w Hero. Wracając zaś do haftów – niezmiennie podoba mi się Starlet, niezła jest Hypnotise. No i trzeba też wspomnieć o dziurce na mostku w Minx. A kokardki jak zwykle – na najwyższym poziomie. Dużo wzorzystych tyłów, świetne ramiączka np. w Siren. Świetny denimowy kolor Deco Delight. Biżuterii jak zwykle – prawie wcale, ale pozostałe detale nadrabiają według mnie tę biżuteryjną oszczędność. Smuci mnie trochę brak w kolekcji Deco Charm, bo on zawsze dodawał glamuru tą łezką na mostku.

 

Galeria

Oto fotki wszystkich próbek, jakie udało mi się zrobić, czyli cała kolekcja z wyjątkiem Icon. Trudno mi było się oderwać od niektórych modeli 🙂

 

[Katalog flash w serwisie flickr nie jest dostępny, przepraszamy.]

 

Katalog

Po raz kolejny Freya sięga do muzyki. Fajne, ale już trochę ograne posunięcie 😉 Choć fotki, owszem, ładne.

 

[Katalog flash w serwisie flickr nie jest dostępny, przepraszamy.]

 

Filmu z pokazu znowu brak – bo pokazu jako takiego nie było. Ale zapowiada się pokaz kolekcji na następne lato – i to już niedługo. Mam nadzieję, że mi się uda go zarejestrować i Wam pokazać.

 

Ciekawa jestem, czy też podzielacie moją dobrą opinię o designie tej kolekcji i o tym, że Freya naprawdę trzyma ostatnio poziom pod tym względem? Mam w tej kolekcji całe stado musthave’ów: Afterglow, Minx, Vixen, szmaragdowe Rio, może dżinsowe Deco Delight… A co sądzicie o konstrukcjach? A może są wśród Was świeże fanki marki?

Może ci się spodobać

15 komentarzy

  • aleksandromaniak

    Otóż, szczególnie żem Frejowa fanka (poza toną Decowej gąbki), jestem w szoku, bo właściwie jedynym modelem, który mi się podoba, jest eleganckie/elegancka Vixen, chociaż akurat ta metaliczna nitka na tle reszty projektu jawi mi się jako nieco tandetna.
    Podobają mi się te dziurki w Minx, ale zwierzęce wzory to dla mnie największy odstraszacz 😉

    3 lipca 2015 at 19:43 Reply
  • aleksandromaniak

    Bardzo podoba mi się postulat poprawy konstrukcji/ przewidywalności. Oj, tak!

    3 lipca 2015 at 19:44 Reply
  • Piotruś

    Mnie szczególnie podoba się Deco Vibe w błękitno-czarnej odsłonie 🙂
    Z tego, co widziałam na necie, kokardka chyba być powinna, choć osobiście wolałabym, żeby jej być nie miało… Ale i tak zawsze je odpruwam. Dużo zachodu to nie jest, więc w sumie niech sobie będzie 😉

    3 lipca 2015 at 20:55 Reply
  • ochanomizu

    Siren i Vixen (choć to nie do końca mój krój) i może Afterglow w half-cupie (to jest krój Summer czy Lauren)?

    3 lipca 2015 at 21:36 Reply
  • felix sanchez

    To prawda, że jeśli chodzi o design to na Freyę można liczyć. Natomiast konstrukcyjnie ostatnio lepiej wypada Panache.
    Kolekcja ciekawa. Cieszą przezroczystości – czarna Starlet przypomina Fauve Chloe. Moim musisztomieciem jest Vixen choć zgodzę się, że metaliczne maziaje są dyskusyjne. Jako minimalistka przygarnę też Hero. Z tego powodu odstrasza mnie Minx mimo świetnego tyłu i dziurki 😉 Może skuszę się na Afterglow, ale w half cupie, bo plandżobalkonetki/balkonetki lubią dziobować, są zbyt zabudowane, kiepsko unoszą i zbierają do środka. Freyo, popraw się w końcu.

    3 lipca 2015 at 21:56 Reply
  • żmijunia

    Mój osobisty zwycięzca: Crush – jest boski! Tylko oczywiście akurat w tym modelu miskę H puścili od obwodu 30.. także w wyglądzie się zakochałam, ale po sprawdzeniu rozmiarówki chcę o nim zapomnieć – musiałby być ścisły co najmniej jak Panaszki żeby pasowało mi 30GG. :/
    Drugie miejsce: Vixen! Jak dla mnie trochę za smutna, nie uznaję czarnych staników 😉 ale jest na tyle ciekawa, że koloru już nie potrzebuje. Ramiączka, kokardki, hafty – świetne. W wersji GG+ będzie pewnie podszyta na dole.. ale w sumie może to nie wyglądać wcale tak źle – gładki czarny przeźroczysty tiul średnio mnie nęci, szczerze mówiąc.
    Trzecie miejsce: różowy Minx – róż i panterka, nie mogło go zabraknąć na podium. 🙂 Tutaj naprawdę mnie cieszy konieczność sięgnięcia po wzmocnioną wersję, bo nie wyobrażam sobie 1-haftkowego zapięcia przy moim biuście.. tej dziurki na mostku też szczególnie nie żałuję. 🙂
    Bardzo podoba mi się też Hero – ma taki minimalistyczno-sportowy styl, a jednocześnie nie jest nudny dzięki tym srebrnym wstawkom i fakturze materiału. Buraczkowy chyba pasowałby mi do gaci od magentowej Cleo Penny. 😀 No i w tym modelu – niespodzianka – mieszczę się w przejrzystą wersję. 🙂
    Chętnie przygarnęłabym też Afterglow – podobają mi się takie czarne-nieczarne staniki. Hypnotise też jest cudna stylistycznie – świetne kolory, ciekawy haft. Deco Debut też milutkie, ale ja wytłoczki omijam szerokim łukiem, także nie dla mnie.
    Podsumowując – kolekcja bardzo udana stylistycznie, ciekawa, energetyczna. 🙂

    4 lipca 2015 at 13:01 Reply
  • kasica_k

    @Piotruś (? 🙂 – w katalogu kokardka na Deco błękitnym jest, więc próbce pewnie odpadła w trakcie licznych oględzin 😉 Mnie też się podoba, to jedno z najbardziej udanych Dek 😉

    @ochanomizu, Afterglow w halfie – wygląda mi na krój Summer, ale głowy nie dam 🙁 Nie widziałam próbki, a w katalogu zdjęcie jest tak małe, że nie sposób być pewnym. Kiedyś w katalogach były schematy krojów, a teraz nie ma. Oszczędzają chyba na katalogach… Ja zdecydowanie wolałabym krój Summer. Napiszę do firmy z pytaniem i postulatem, żeby te kroje jednak w katalogu było widać, a nuż wezmą sobie do serca.

    @żmijunia, tak, w GG+ Vixen jest podszyta. Hero też mi się podoba 🙂

    4 lipca 2015 at 13:40 Reply
  • Mrau

    Widzę, że nie ma tutaj zbyt wiele fanek drapieżnych wzorów:P. Nowe Minxy bardzo mi się podobają, tamta niebieska wersja z poprzedniego sezonu również. Róż i panterka to naprawdę bardzo ryzykowne połączenie;P. Na szczęście na Twoich fotkach wygląda jak przesłodki, zwiewny kiczorek;P. Tzn. dla większości to pewnie uosobienie kiczu, a dla mnie to nowy musisztomieć. Tabasco również świetne, to taka bardziej szalona wersja mojej Jaśminy, którą mam teraz na sobie. Reszta kolekcji też mi się podoba, chyba ostatnio jestem mało wybredna:P.

    4 lipca 2015 at 18:39 Reply
  • kasica_k

    @Mrau, mam taki sam stosunek do Minx panterkowej – jest słodka 🙂 Ten odcień różu jest naprawdę elegancki. Choć nie podzielam entuzjazmu dla tabasco. Sugarplum rządzi 🙂

    6 lipca 2015 at 17:48 Reply
  • kenna1

    Freya nie przestaje być moją ulubioną firmą. Lubię żywe barwy i wzory, tymczasem na czoło moich westchnień wysunęły się Vixen i Enchanted. Zaraz potem Starlet, Deco Debut, również Afterglow i Hypnotise. Nie planuję zakupów nowości, ale kiedy ten walor nowości przeminie i znajdzie odbicie w cenie, wtedy chętnie “zgrzeszę”.

    7 lipca 2015 at 14:06 Reply
  • Zielonamuka

    Afterglow!Aż westchnęłam,jak ją zobaczyłam…I Vixen o dziwo bardzo mi się podoba,choć nie lubię pepitki – moze dlatego,ze jakoś ani te kwiatkowe mgiełki,ani Oh lala do mnie nie przemawiają,Arabella i Eleanor jednak miały w sobie to coś:) Minx w panterkę by mi sie podobała,gdyby była niebieska/granatowa/fioletowa,choć w sumie chyba każdy zestaw kolorystyczny by mi pasował,tylko nie ten,już bradziej przemawia do mnie tabasco,choc zupełnie nie moje kolory.Crush niby fajnie..ale ile można stwierzyć modeli z połaczeniem niebieskiego z rózem?mam wrażenie,ze ostatnio jest to zestaw obowiązkowy i jak mi sie kiedyś podobał,to teraz juz patrzeć nie mogę…to samo Hypnotise.Za to buraczki do mnie jak najbardziej miło szepczą,więc Hero chętnie bym przygarnełą:> Deco – wiem,ze przydatne i zaczyna odzywac się we mnei głos rozsądku,zwłaszcza,ze ma nieraz genialne połączenia kolorystyczne(dobrze kojarzę limonkę z panterkowymi ramiączkami?no cudo!).
    W ogóle,jak był okres,ze dzięki niebiosom nic mi się w kolekcjach Freyi i Panache nie podobało,to te ostatnie…noz każdej mam conajmniej kilka musisztomieciów!Co nie zmienia faktu,że pewnie też raczej poczekam,aż urok nowości minie,ceny pierwotne mnie skutecznie odstraszają.A mam na szczęscie jeszcze cała listę z kolekcji poprzednich..ah,bratkowa Pansy!:)

    13 lipca 2015 at 18:05 Reply
  • kasica_k

    @Zielonamuka, niebieska Minx już jest, a nawet już była, bo już niestety widzę, że się kończy w sklepach. Jest jeszcze na przykład w Figleaves. 🙂
    Bratkową Pansy już mam – longline, który jest zupełnie nie dla mnie krojem, no ale mieć trzeba 😉
    (by the way, mam wizję szepczących buraczków ;))

    14 lipca 2015 at 02:37 Reply
  • Zielonamuka

    Haha,no przepraszam,nie sądziłam,że taką wizję wywowołam!Mam nadzieję,ze buraczki nie pojawią się w formie koszmaru:>
    Co do Minx – bardziej chodziło mi o całą niebieską; brąz,a już zwłaszcza panterka w brązie są zupełnie nie w moim guście.Cos bardziej jak nieodżałowana przeze mnie (bo nigdzie nie dorwana) La Senza Gather Top. Panterka w szafirze,turkusie,granacie,o to jest to!Zdaje się,ze Maddie Cleo taka była dosc niedawno,ale akurat ten krój robił mi kwadratowy biust:/ choć mierzyłam w sumie dawno i w innym kolorze…więc jeszcze nad nią rozmyślam:>
    A tak swoją drogą zrobiłam sobie kiedyś w kalendarzu taka listę musisztomieciów z każdej kolekcji..w formie tabelki:D chyba z lat 2011-14,muszę ją znaleźc,uaktualnić i uskutecznić!Póki co zachwycam się i zachwycam czymś z każdej kolekcji,a ostatecznie i tak kończę z czymś zupełnie innym,co udaje mi się dorwać w rozsądnej cenie..i często nie w swoim rozmiarze,bo “przecież schudnę”.I w efekcie z szafy się wysypuje,a ja nie mam nawet jednego stanika,z którego byłabym w stu procentach zadowolona..eh.

    15 lipca 2015 at 21:45 Reply
  • kasica_k

    @Zielonamuka, moja wyobraźnia buraczkowa wzięła się chyba stąd, że wegańska firma cateringowa dostarczająca mi ostatnio jedzenie wyjątkowo lubuje się w potrawach z buraczków, więc często mam je na talerzu :-)) Panterki różnobarwne ja również lubię, zwłaszcza w tonacjach niebieskich. Maddie morską panterę mam gdzieś jeszcze, dawno nie nosiłam, wzór bardzo fajny, i na moim biuście akurat była bardzo OK. Mój stosunek do musisztomieciów jest podobny, tj. w każdej kolekcji mam jakieś, a potem i tak kupuję ułamek, albo nawet całkiem co innego :)) Ale w kalendarzu nie notuję 🙂 Swoją drogą taki kalendarz musthave’ów to musi być fajny materiał do wspomnień, zazdroszczę 🙂 Kupowanie na “przecież schudnę” to moim zdaniem podejście z gruntu niesłuszne. Trzeba kupować to, co pasuje teraz i się tym cieszyć od razu. Jak schudniesz, to zawsze zdążysz coś kupić 🙂

    17 lipca 2015 at 14:52 Reply
  • Zielonamuka

    No tak,tylko ja właśnie jak znajdę wymarzony model ze starej kolekcji,to mi się rozsądek wyłącza i pod wpływem chwili kupuję,wmawiając sobie,ze jakimś cudem będzie pasował albo własnie schudnę:P taka motywacja niby:> zresztą,nie tylko ze stanikami tak mam,inne czesci garderoby również:P tyle dobrze,że w ten sposób w zależnosci od mojej aktualnej wagi i okolic rozmiarowych obdarowywane są mama,ciotka lub babcia:D w ostatecznosći allegro.
    ale ha!muszę sie pochwalić – chyba wreszcie trafiłam i właśnie się cieszę fioletową Marcie;D tylko pije mnie pod pachami,franca,ale może jej przejdzie…
    co do notowania to ja w ogóle robię sobie rozsądna liste zakupową,a potem mijają 2 lata i np pierwszej na lisćie podstawki pod laptopa i kiełkownicy nadal nie mam:>
    a tej morską Maddie mam nadal chęc spróbować,w końcu inny kolor,to może będzie leżec:)

    22 lipca 2015 at 13:28 Reply
  • Leave a Reply