Kategorie: Recenzje

Elegancja w bieli. Recenzja białej koszuli na duży biust marki Urkye

Tak się jakoś utarło, że gdy większość z nas potrzebuje koszuli lub bluzki koszulowej, to przeważnie chodzi o białą. Gdy już masz ten duży biust i nauczył_ś się obywać bez dopasowanych ciuchów rozpinanych, bo przeważnie nie pasują, to pierwszym kolorem na twojej wishliście jest ta oficjalna, galowo-egzaminacyjna biel.

Jako że biel długo była i wciąż jest lekko poza moją strefą komfortu, jeśli chodzi o ubrania górne (mam wrażenie, że mnie „powiększa” najbardziej ze wszystkich kolorów i wciąż jeszcze się uczę to oswajać), to jako pierwsza do recenzji trafiła Elegancja czarna. I na tym kolorze w zasadzie można by poprzestać, bo biała leży tak samo, jak czarna 🙂

Zważywszy jednak na zapotrzebowanie na białe koszule na duży biust oraz skłonność do rzucania sobie wyzwań wizerunkowych – biorę się za biel!

Urkye – koszula Elegancja, rozmiar: 48 o/oo; kolor: biały

[Rozmiary 36-50 o/oo – oo/ooo (czyli 36-50 na biusty średnie i większe oraz duże i bardzo duże); cena: 319 zł; prezent od marki Urkye]

Estetyka

To nie jest bardzo formalna biała koszula. Może więc nie poczujesz się w niej jak na czerwonym dywanie, ale jej pół-casualowy charakter sprawia, że nadaje się zarówno na egzamin, jak i na co dzień do biura. Będzie pasować i do spódnicy ołówkowej, i do bojówek. Ja zdecydowanie czuję potrzebę, by powstała też jakaś wersja lux i niecierpliwi mnie już fakt, że damskie koszule zawsze mają miękkie kołnierzyki. Poproszę więc także formalną wersję – ale oprócz, nie zamiast. Biorę wszystkie!

Materiał jest przyjemny w dotyku, lekko chropowaty, ale miękki i trochę przypomina len – nie bez powodu, bo zawiera go w 45%. Na początku wydał mi się trochę drapiący, ale zmiękł w praniu. Wszystkie elementy Elegancji są miękkie – nie ma usztywnień ani w kołnierzyku ani w mankietach. Nie jest bardzo cienka, ale też nie gruba, delikatnie prześwituje, ale jasny biustonosz idealnie się chowa, czego przykłady zaraz zobaczycie.

Grubość i faktura materiału sprawiają, że Elegancja nawet niewyprasowana wygląda generalnie OK, nie „jak psu z gardła” 😀 Dla mnie to bardzo ważna własność, ponieważ w moim życiu nie ma miejsca na prasowanie 😉 (no, chyba że dla białych koszul jednak zrobię wyjątek, ale mam ich wciąż jeszcze za mało).

Mankiety są wąskie, choć przeważnie lubię szersze, klasyczne, ale i takie przyjmę. I wisienka na torcie – grawer na guziczkach „URKYE” – mała rzecz, a cieszy!  W ten sposób zawsze masz pod ręką informację o tym, jakaż to marka produkuje tak fajnie leżące koszule. Może się przydać, gdy ktoś zapyta 🙂

Wąski mankiet Elegancji. Jako że wolę bardziej przylegające mankiety, guzik trzeba było trochę przesunąć.

Guziczek Elegancji z grawerem URKYE

Skład, czyli co to jest sorona?

Wspominałam już o tym przy okazji czarnej Elegancji, więc jeśli już wiesz wszystko o soronie (i reszcie składu), ten fragment możesz pominąć 🙂 Elegancja powstała z materiału będącego mieszanką lnu (45%), wiskozy (22%), sorony (18%) i bawełny (15%) o gramaturze 160g/m2. Zalety lnu znamy (lekki, przewiewny, elegancki), wiskoza nadaje materiałowi taki jakby ciężar, „lejący” charakter, bawełna jest mięciutka i przewiewna. A co to jest sorona? Sorona jest włóknem elastycznym, ale naturalnym! Jej dodatek sprawia, że tkanina lekko się naddaje i lepiej przyjmuje kształt ciała. To taki naturalny elastan. Sorona jest pozyskiwana z kukurydzy i biodegradowalna.

Ta lekka elastyczność jest świetną cechą. Podkreślam: lekka, nie jak w typowej koszuli „ze streczem”, która mi się kojarzy z naciąganiem materiału tam, gdzie krój nie daje rady zmieścić ciała. Nie zamawiajcie mniejszego rozmiaru, licząc, że się nadciągnie – tylko taki, jaki wychodzi Wam z pomiarów.

Dopasowanie

Koszule Urkye są skrojone w sposób raczej dopasowany do sylwetki. Elegancje są co prawda lekko luźniejsze niż poprzedni model – Minimal – ale ja wolę swobodniejszy fit i dlatego wybrałam 48 o/oo (na metce: 48 1/2), nie 46 oo/ooo, które właściwie też pasowało, ale było za blisko ciała.

O co chodzi z tymi „o”? O wielkość biustu. Każdy rozmiar odzieżowy Elegancji jest szyty dla dwóch różnych wielkości biustu. Dawniej część ubrań Urkye powstawała w rozmiarach odzieżowych (np. 36, 40), a oprócz tego każdy z nich był szyty w trzech wielkościach biustu, które Ula nazwała: o, oo i ooo.  Teraz większość ma rozmiary podwójne, nie potrójne, stąd rozmiary na jedno/dwa o (o/oo, biust średnio duży) oraz na dwa/trzy o (oo/ooo, biust duży – bardzo duży). 46, 48 – to po prostu rozmiary odzieżowe, ustalane na podstawie obwodu w talii.

Jak dobrać rozmiar koszuli Urkye? Zajrzyj na tę stronę, poza tym przy każdym towarze jest link do przewodnika z tabelką w cm.

Metka Elegancji z rozmiarem i zapasowym guziczkiem. Uwaga: 48 1/2 to NIE jest „48 i pół”, a 48 z biustem „mniejszym z dużych” (rozmiar 48 o/oo, nie 48 oo/ooo)

Po tej 48 widać, że jest odrobinę za szeroka w ramionach, ale wolę zapłacić ten nieduży koszt dopasowaniowy za rzeczywiście komfortowe czucie się w ubraniu. Z kolei 46 jest trochę za wąskie w plecach, nie pozwala np. komfortowo zapleść ramion z przodu. Ale jeśli należysz raczej do wąskoplecnych, to nie będziesz zapewne mieć takich dylematów.

Chwalę sobie Elegancję za swobodne rękawy (w żadnym z przymierzanych rozmiarów nie były za wąskie, a to moja zmora w większości damskich ciuchów, na szczęście rzadko dotyczy koszul), nie jest też mocno opięta w pasie, więc podejrzewam, że większość z Was nie będzie kusiło zawyżanie rozmiaru.

Krój, czyli jak leży

Powtórzę za recenzją czarnej: leży, jak należy. Nie jak druga skóra, ale tego nie oczekuję od koszuli. Oczekuję elegancji, wygody i swobody ruchów. Na przykład, żeby móc podnieść ręce i nie musieć potem obciągać wszystkiego. Żeby móc usiąść w dowolnej pozycji i nie czuć opinania w żadnym miejscu. Chcę móc mieć brzuch i plecy i żyć bez presji udawania, że ich nie mam, tylko dlatego, że jestem osobą z biustem i potrzebuję takich ubrań, które go zmieszczą.

Na wszystkich zdjęciach pod koszulą mam ulubiony beżowy biustonosz Royce z tej recenzji. Jest to bezfiszbinowy model, wygodny ogarniacz, świetnie nadający się pod białe koszule i bluzki. Nie jest mega eksponujący, ale podnosi wystarczająco skutecznie, by czuć się OK na co dzień, nie spłaszcza, choć też i nie podkreśla. Jak widzicie, piersi trafiają tam, gdzie powinny i jest dla nich tam wystarczająco dużo miejsca. Znajdzie się ono również, gdy włożysz coś bardziej podkreślającego – zdjęcia w fiszbinowym staniku możesz zobaczyć w recenzji koloru czarnego. Żadnych rozchodzących się guzików – możesz odetchnąć swobodnie, wyprostować plecy, otworzyć klatkę piersiową – nic ci nie grozi!

Powtórzę jeszcze informacje o kroju z poprzedniej recenzji. W jaki sposób udało się marce Urkye osiągnąć taki efekt na moim 85H? Ula opracowała specjalnie konstrukcję przeznaczoną na duże biusty, opierającą się na podwójnych cięciach francuskich. Są to te szwy, które widać po bokach biustu, skierowane w dół. Pionowe szwy biegną również na plecach, co zapewnia delikatne dopasowanie do figury. Co dla mnie ważne, Elegancja nie jest mocno taliowana – takie kroje mi nie pasują – nie mam ani szerokich bioder, ani wąskiej talii, ani, przede wszystkim – chęci podkreślania wcięcia w pasie. Prostota FTW.

Tak to wygląda na schemacie:

Schemat pochodzi ze strony marki Urkye

Szczerze – fajnie by było, gdyby dało się osiągnąć dobry efekt dopasowania koszuli do mojego ciała (co obejmuje, oprócz obwodu w biuście, takie parametry jak długość, długość rękawów, obwód kołnierzyka) bez tych wszystkich skomplikowanych dopasowaniowych cięć, bo cenię sobie prostotę. Czy to możliwe? Na pewno będę szukać dalej, mimo że bardzo lubię moje Elegancje.

Wygoda

Powtórzę się: Elegancja jest mega wygodna, nie krępuje ruchów, materiał nie drapie (pierwsze pranie rozwiało moje wątpliwości w tej kwestii).

Materiał jest przewiewny i mimo że nie jest bardzo cienka, to nie grzeje nadmiernie, choć oczywiście jest w niej cieplej niż w ciuchach z dekoltem. Co na pewno docenię, zwłaszcza jesienią. Okazuje się, że odkąd częściej noszę koszule, potrzebuję zdecydowanie mniej szalików.

Koszula na duży biust – styluwa! 😉

Elegancję można nosić zarówno do spódnicy, jak i do spodni czy szortów, na wierzch, albo włożoną do środka. W Elegancji, jako że nie jest oversajzowa, jest mi najłatwiej pokonywać ten ostatni bastion swojego oporu przed włożeniem koszuli w spodnie 🙂

Jak widać na fotach, daje radę w wersji zapiętej pod szyję, z biżuterią albo bez, w wersji rozpiętej, w wersji na spodnie i pod,

Co mam na sobie, poza Elegancją? Spodnie: dział męski G-star RAW, pasek: Vegetarian Shoes (UK), biżu na kołnierzyk: Pocałuj mnie w broszkę (wszystko nabyte za własne! ;).

Podsumowanie

Mimo że marka Urkye istnieje w Polsce już 12 lat – regularnie pojawiają się Wasze pytania o ubrania dla osób z dużym biustem, a ja zawsze mam na nie tę właśnie odpowiedź 🙂 Urkye nie jest jednak sieciówką ani nie ma wielkich budżetów na reklamę. To mała firma spod Poznania, która tym odróżnia się od innych „małych polskich marek”, że stara się zapewnić ubrania dla tych z nas, które/którzy w sieciówkach nie mają czego szukać. Nie samą dzianiną człowiek żyje – przecież wszystkie osoby potrzebują czasem ubrać sie na maturę, egzamin, do pracy, gdzie są wymogi bardziej formalnego stylu, i móc się wyprostować bez strachu w białej koszuli.

Dlatego mam do Was prośbę – posyłajcie info o Urkye dalej w świat! Oprócz tego, że wyposaża wiele osób w ubrania, w których nareszcie mogą poczuć się dobrze, jest to też marka etyczna – Ula szyje z dobrej jakości, certyfikowanych materiałów, cała produkcja odbywa się w Polsce, pod Poznaniem.

Osobom lubiącym dekolty i dopasowane do sylwetki kobiece kroje polecam też inne ubrania Urkye dla osób z większym biustem, jak bluzki i sukienki. W recenzjach staników, w rozdziałach o kształtowaniu zazwyczaj umieszczam zdjęcia w bardzo dopasowanej, cienkiej bluzce Urkye, bo w niej doskonale widać, jak stanik formuje biust.

Na deser – zerknijcie jeszcze raz na czarną Elegancję 🙂

Last but not least, Elegancję białą kupisz tutaj. Dostępne są także kolory: granatowy i bordo.

Ponieważ Elegancja pojawiła się w tym roku (i to od razu w rozmiarach do 50, nie jak niegdyś Minimale – do 46) – ciekawi mnie, czy więcej osób ma już do opowiedzenia swoje wrażenia na jej temat. Czy się sprawdza? A może znacie inne marki oferujące koszule na duży biust? 🙂 

[UWAGA: zachęcam Was do komentowania w blogu! Komentarze w serwisach społecznościowych szybko tracimy z oczu, a tutaj mogą one nieść cenną wiedzę dla innych osób. Treść zamieszczona na Facebooku (który jest zatkanym reklamami, schyłkowym miejscem) jest treścią dla nas straconą. W formularzu do komentowania wystarczy podać jakikolwiek nick i e-mail, nie trzeba nigdzie się logować.]

Komentarze

Ostatnie

Biustonosz bez fiszbin. Jak go oswoić? Poradnik dla poszukujących

W tym tekście chcę podzielić się z tobą swoim konkretnym, namacalnym doświadczeniem w oswajaniu miękkich…

4 tygodnie temu

Podgrzejmy atmosferę! Lato w środku zimy na Salonie Bielizny – II

Środek zimy to chyba dobry moment na odrobinę ciepłych kolorów. Zapraszam do kolejnego odcinka raportu…

3 miesiące temu

Klasyk w prążek. Recenzja biustonosza Gorsenia Nela

Biustonosz bez fiszbin wielu z nas kojarzy się głównie z beżem, rozstawiającą konstrukcją i „babcinym”…

4 miesiące temu

Uwolnij się! Recenzja biustonosza Panache Sport Freedom

Biustonosz sportowy - części z nas kojarzy się po prostu z miękkim topem albo biustonoszem…

4 miesiące temu

Gładki, ale z pazurem. Recenzja biustonosza KrisLine Simple Soft Pro Comfort

Przedstawiam Wam prawdziwego czarnego jednorożca polskiej sceny bieliźniarskiej. Gładki biustonosz z bezszwowymi miseczkami, do tego…

5 miesięcy temu

Zróbmy lemoniadę, czyli wiosna (i jesień) na Salonie Bielizny 2025

Atmosfera wyciszenia panowała w tym roku na targach Salon Bielizny w Łodzi. Mniejsza liczba wystawców…

5 miesięcy temu