Na przekór mało energetycznej aurze proponuję aktywny temat 🙂 Pamiętacie być może, jak obiecywałam, że wrócę do tematyki sportowej i że postaram się pozyskać siły maksymalnie kompetentne (czyli: biuściaste i ruchliwe 🙂 do oceniania tego, co w dziedzinie podtrzymywania biustu podczas uprawiania sportu proponują nam producenci. Biust w ruchu – akcja testowania bielizny sportowej – to pierwsza próba sprostania oczekiwaniom wysportowanych stanikomaniaczek 🙂 Do akcji na razie włączyły się marki Shock Absorber oraz Freya Active i mam nadzieję, że ich pula będzie rosła.
Zanim przedstawię Wam pierwszą staniko-testerkę, garść zasad, którymi będziemy się kierować:
A teraz… do biegu, gotowi – start! 🙂
Ula recenzuje: Freya Active Soft Cup i Shock Absorber B4490
Moja aktywność
Aktualnie biegam raczej rekreacyjnie, zazwyczaj ok. 5-10 km, czasami, w weekendy robię dłuższe trasy, aczkolwiek powyżej 20km już raczej nie biegam – nie mam niestety tyle wolnego czasu, co podczas studiów. Jeśli chodzi o tempo, to zazwyczaj staram się utrzymać puls ok. 130, więc sprinterem nie jestem.
Oprócz biegania jeżdżę również na rowerze. Jest on moim ulubionym środkiem lokomocji i przyznam szczerze, że za nic nie wsiądę wiosną, latem i jesienią do samochodu, jeśli mogę jechać bicyklem. Dlatego też tak długo, jak poranki nie nokautują mnie swoją rześkością, dojeżdżam do pracy na rowerze.
Co tydzień chodzę jeszcze na piłkę nożną.
Każda z tych aktywności jest inna i wymaga innego poziomu podtrzymania biustu. Moim zdaniem podczas jazdy na rowerze zwykły stanik wystarczy. Do biegania konieczny jest stanik mocno trzymający biust, zaś do piłki taki, który zapewnia poczucie stabilności podczas szybkich zwrotów i gwałtownych podskoków.
Dotychczas korzystałam z dwóch staników sportowych: Royce Impact Free 30G oraz Shock Absorbera BE53 32F. Na mój biust (69/96, normalnie noszę 30G; dla porządku dodam jeszcze wzrost: 168cm) SA był lekko przyciasny, zaś Royce po dłuższym czasie stracił swoje właściwości podtrzymujące. Ostatnio przetestowałam dwa inne staniki sportowe:
– Freya Active Soft Cup (bez fiszbin), rozmiar 32FF
– Shock Absorber B4490, rozmiar 32FF
Podtrzymanie i redukcja ruchów biustu podczas uprawiania sportu
Freya Active
Ogólnie jest bardzo dobrze, ale jeszcze nie idealnie. Po dłuższym biegu zaczynam odczuwać lekko ruch biustu – czyżby materiał się rozciągał podczas treningu? Ciężko stwierdzić. Po pierwszym treningu odniosłam wrażenie, że obwód się rozciągnął – przed treningiem dopinałam się tylko na pierwszą haftkę, po treningu byłam w stanie się dopiąć na najciaśniejsze haftki. A może to ja się rozciągnęłam po biegu? 😉
Osobną kwestią są ramiączka – jak dla mnie (a jestem osobą raczej średniego wzrostu o standardowej długości tułowia i wysokości biustu) były trochę za długie – po maksymalnym podciągnięciu ramiączek ciągle brakowało mi 1 cm. Postanowiłam więc skrócić lekko ramiączka i w wersji skróconej jest już idealnie:)
Shock Absorber
Tutaj sytuacja wygląda podobnie jak w przypadku Freyi. Jest prawie idealnie, ale czasami czuję jeszcze ruch biustu. Ogólnie biust jest bardzo dobrze podtrzymany, przez większość czasu zapominam o jego istnieniu.
W tym modelu również musiałam podciąć ramiączka. W wersji skróconej jest o niebo lepiej, niż w fabrycznej.
Dopasowanie i przewidywalność rozmiaru
Freya Active
Shock Absorber
W przypadku obu modeli jestem zadowolona z dopasowania i przewidywalności rozmiaru. W ciasnoobwodowych modelach biorę 32FF, taki też rozmiar pasował mi w obu sportowcach.
Ważne! Staniki sportowe nie mogą być za duże – jeśli tak się stanie, to zapomnijcie o dobrym podtrzymaniu. Jeśli musicie wybierać mniejsze zło, bo akurat jesteście między rozmiarami, to bierzcie rozmiar mniejszy w miskach.
Komfort noszenia
Freya Active
Shock Absorber
Na krótkich dystansach oba staniki są niezwykle wygodne, nic nie uciska i nie obciera. Niestety wraz z kolejnymi kilometrami Freya zmienia się w ciche narzędzie tortur.
Ostatnio zabrałam się za treningi przed półmaratonem i zaczęłam robić tzw. wybiegi – tzn. dłuższy bieg i spokojne tempo (min. 15-18 km). Niestety Freya się do tego nie nadaje – po pierwszym wybiegu miałam mniejszą pierś obtartą do krwi wzdłuż odszycia dodatkowej warstwy materiału przy fiszbinie. Goiło się to tydzień – masakra. Po godzinnym biegu krwi nie ma, ale otarcia niestety tak. Po wybiegu w SA piersi były OK, zero otarć, zero krwi.
Podsumowując: dla osób trenujących krótko lub mało intensywnie, oba modele będą dobre. Jeśli jednak planujecie długo biegać lub uprawiać coś równie ruchomego 😉 – zdecydowanie odradzam Wam Freyę. Osobiście nie założę już jej więcej na dłuższe biegi.
W tej kategorii wystawiam dwie oceny: krótkodystansową (pierwsza) i długodystansową (druga). Niestety Freya za krew dostaje zero!
Wygoda regulowania, zakładania i zdejmowania
Freya Active
Shock Absorber
W obu przypadkach staniki zakłada się bez problemu, radzę sobie sama. Shock Absorber ma dwa osobne zapięcia, które można oddzielnie regulować, zaś Freya ma jedno szerokie zapięcie, które gwarantuje stabilność obwodu. W obu przypadkach zapięcia nie rozpinają się samoistnie. Podobnie wygląda kwestia ramiączek – raz wyregulowane pozostają niewzruszone podczas treningów i prania – nie musiałam ich jeszcze ani razu ponownie regulować.
Odprowadzanie wilgoci
Freya Active
Shock Absorber
Niestety oba modele nasiąkają potem w dolnej części piersi. Im bliżej gumy obwodowej, tym gorzej. Staniki nasiąkają po ok. 20 min. treningu (aczkolwiek tutaj dużą rolę gra zapewne nasz indywidualny poziom potliwości). Podczas treningu i tak się tego mocno nie odczuwa, niemniej „oddychanie” i „odprowadzanie wilgoci” w obu modelach traktuję bardziej jak chwyt marketingowy niż fakt.
Wytrzymałość materiałów
Freya Active
Shock Absorber
Ogólnie oba staniki po dłuższym testowaniu podczas treningów i prania o dziwo nadal wyglądają dobrze. Oczywiście tu i ówdzie wolne końce materiału zaczęły się siepać, pojawiły się małe kuleczki w kilku miejscach – ale jest to moim zdaniem normalne. Materiały sprawiają wrażenie trwałych i mam nadzieję, że nie będę zmuszona zmienić o nich zdania w najbliższej przyszłości.
Jedyną uwagę mam do obwodu Freyi – ciągle pamiętam wrażenie po pierwszym treningu, że się rozciągnął. Dlatego też odejmuję jej dodatkowe pół gwiazdki.
Wygoda eksploatacji
Freya Active
Shock Absorber
Łatwo się pierze i suszy. Piorę w pralce w 40 stopniach, wraz z innymi ubraniami. Suszę normalnie na suszarce, nie oprawiam nad nimi żadnych rytuałów 😉 Trzymam je schowane w szufladzie, nic szczególnego z nimi nie robię.
W tym miejscu po prostu MUSZĘ wspomnieć o niejednoznaczności zaleceń dot. prania dla Freyi – metka w obwodzie pozwala na pranie w pralce, zaś metka doczepiona do stanika każe już prać ręcznie, suszyć w cieniu i odmówić stosowne modlitwy podczas aktu prania. Litości, stanik sportowy, z którym mam się obchodzić jak z jajkiem? Nie ma mowy. Oczywiście na początku przestudiowałam zalecenia zawarte na metce dołączonej do stanika. Żywo oburzona postanowiłam się do nich nie stosować i prać stanik w pralce. Podczas dokładniejszego oglądania stanika spojrzałam na metkę wszytą w obwód i z ulgą przeczytałam ludzkie warunki prania. Za irytację związaną z praniem ręcznym i suszeniem w cieniu odejmuję Freyi pół gwiazdki.
Estetyka
Freya Active
Shock Absorber
Freya wizualnie jest bardzo ładna. Przemawia do mnie to połączenie kolorystyczne oraz sposób, w jaki kolor został wpisany w pozornie nudny, czarny stanik. Jeśli chodzi o kształt… Na pewno mój biust sprawia wrażenie gotowego do sprintu 😉 Takich rakiet nigdy jeszcze nie miałam! Na szczęście zawsze na stanik zakładam bluzkę, a pod nią efekt nie jest już tak piorunujący.
Shock Absorber jest bardzo oszczędny w designie, podoba mi się. Nie rozumiem jedynie, po co obszywają czarny stanik białą lamówką – takie coś wygląda fajnie do pierwszego prania. A potem biel zjeżdża po równi pochyłej w kierunku brudnych szarości. Jeśli chodzi o kształt, SA oferuje nam „seksowną” jednopierś – nasze atrybuty kobiecości są mocno ściśnięte i przyklejone do klatki piersiowej. Efekt nie powala.
Nie oszukujmy się, kształtowanie biustu to nie jest coś, co decyduje o zakupie stanika sportowego – tutaj liczy się przede wszystkim podtrzymanie. Aczkolwiek miło by było kiedyś założyć śliczny, pięknie kształtujący i genialnie podtrzymujący stanik sportowy:)
Podsumowanie
Jestem bardzo zadowolona z obu staników. Dobrze podtrzymują, ładnie wyglądają, sprawiają wrażenie trwałych… Super! Trenowanie w nich sprawiało mi dużą frajdę i o to chodzi 🙂
Ula
Podziękowania i zaproszenie
Stanikomania ma głos 🙂 Dziękuję Uli za zgodę na zostanie naszą pierwszą recenzentką, sumienne przetestowanie obu biustonoszy, recenzję i zdjęcia. Dziękuję również polskim dystrybutorom marek Freya Active oraz Shock Absorber, którzy wspierają nasza akcję, dostarczając bielizny dla recenzentek (tym drugim należą się szczególne podziękowania z uwagi na to, że to oni wyszli z inicjatywą całego przedsięwzięcia, chcąc zmierzyć się z innymi liderami bra-sportu :).
Zapraszam także przedstawicieli innych marek do udziału w kolejnych odcinkach Biustu w ruchu – marzy mi się, byśmy mogły w ten sposób przeanalizować ofertę wszystkich marek dobrych biustonoszy sportowych na rynku.
Czytelniczki zaś jak zwykle zapraszam do komentowania – jestem bardzo ciekawa, jak Wam się podoba formuła recenzji i czy udało się nam uwzględnić wszystko, co ważne w dobrym staniku sportowym. A może macie jakieś własne uwagi odnośnie do recenzowanych biustonoszy albo propozycje, które modele warto byłoby jeszcze przetestować?
Podobno każdy człowiek potrzebuje w szafie i w życiu białego T-shirta, a przynajmniej białej bluzki…
Przedstawiam wam rzecz należącą jednocześnie do dwóch światów: świata bezpretensjonalnej, gładkiej bawełny elastycznych topów i…
W tym tekście chcę podzielić się z tobą swoim konkretnym, namacalnym doświadczeniem w oswajaniu miękkich…
Środek zimy to chyba dobry moment na odrobinę ciepłych kolorów. Zapraszam do kolejnego odcinka raportu…
Biustonosz bez fiszbin wielu z nas kojarzy się głównie z beżem, rozstawiającą konstrukcją i „babcinym”…
Biustonosz sportowy - części z nas kojarzy się po prostu z miękkim topem albo biustonoszem…
Komentarze
Mam do sprzedania Shock Absorber D+ Max Sports Bra Top (B4490) - czarny - 28GG. Zainteresowane: zube1979@gazeta.pl
miła odmiana:) i muszę przyznać że zapowiada sie na ciekawy kącik porównawczy, nie mogę się doczekać kolejnych recenzji:) szczególnie że temat staników sportowych (od czasu konkursu Panache sport i zapisania się na fitness) u mnie odżył :)
Bardzo porządna recenzja - przeczytałam ją z przyjemnością. Jeśli kiedykolwiek będę kupować stanik sportowy, na pewno do niej wrócę.
Pomysł na Stanikotest i instytucja niezależnych recenzentek - super! Formuła i treść pierwszej recenzji z tego cyklu bardzo mi odpowiada. Ula jasno i rzeczowo opisała wszystkie najważniejsze aspekty użytkowania stanika sportowego. Chwała jej za to i cześć :) Wyrazy uznania dla dystrybutorów obu marek. Ich postawa jest bardzo budująca i godna naśladowania, co, miejmy nadzieję, rychło nastąpi :)
ooo usper. a ja właśnie się przymierzam do zakupu sportowego bo taka zwykła dalia przy codziennym ćwiczeniu moment się rozciąga :/ mam tylko do Was pytanie - obstawiam że kupię shock absorbera, niestety nie mam możliwości przymierzenia na żywo, wg obecnych wymiarów na mocnym ściśnięciu mam pod biustem 72cm a w biuście na luzie 98cm. Rozmiar to niby polskie 65K -aczkolwiek wydaje mi się że będzie to 65I/J (raz juz mi wyszło k przy obwodzie 70 a skończyło się na misce I) Powiedzcie mi w jaki rozmiar absorbera powinnam celowac? Wg brafiterra brytyjczyk to dla mnie 30GG ale pewnie sportowy powinien być 32 bo pewnie jest mocno ściśliwy - mogę się mylić. będę wdzięczna za porady. ewentualnie gdzie w Wawie będę mogła przymierzyć taki biustonosz?
po wstepnym rozeznaniu na Allegro wychodzi że dobry by był jeśli chodzi o obwód 34. totalnie nie wiem co z miską :/
świetna recenzja :) autorka podeszła do tematu w pełni profesjonalnie. sama bym chciala wziac udział w podobnych testach :)
sawisia7 - Shockabsorber ma naprawde ciasny obwod- wiec go nie zanizaj
recenzja bardzo dobra! gratuluję:) Shock absorbera mam od jakiegoś czasu i jestem bardzo zadowolona:) normalnie noszę rozmiar 32G, Shocka mam 34FF i jest idealny:) dodam, że mój jest koralowo-szary więc o szarzeniu lamówki nie ma mowy:)
zuber1979 - dzięki za poradę :)