Kategorie: Recenzje

Majowa delikatność

Trochę niestandardowo postanowiłam zrobić małą przerwę w opiewaniu bryt-kolekcji (ciąg dalszy nastąpi – przed nami jeszcze wiele marek 🙂 i zwrócić się ku markom polskim, którymi zanteresowanie wyraźnie ostatnio rośnie 🙂 Nic dziwnego – nawet te z polskich firm, które nie specjalizują się szczególnie w większych biustach ani mniej popularnych rozmiarówkach, produkują coraz więcej i ciekawiej. Czy lepiej? Zależy chyba od biustu i punktu widzenia, czyli miejsca, w którym znajdujemy się na rozmiarowym spektrum. Na ogólne spojrzenie przyjdzie jednak jeszcze czas, na razie zajmijmy się konkretnymi koronkami 🙂

Sympatii do marki Ewa Bien nabrałam już dawno – z jednej strony, przekonując się w rozmowach, iż jest to firma otwarta na sugestie, z drugiej – testując produkty, a właściwie, do tej pory, jeden produkt – biustonosz Kera. Niestety bowiem kolekcje Ewy Bien wciąż nie obfitują w mój rozmiar… co doprawdy irytujące, ponieważ pełno tam pięknych, przejrzystych, mgiełkowatych modeli w ładnych kolorach. Niestety, w noszonych przeze mnie w tej marce okolicach 75I-75J występuje obecnie tylko jeden krój – B111. Krój B112, który testowałam przy okazji Kery, jakoś zniknął z kolekcji, co nie jest dla mnie dobrą wieścią. Skupmy sie jednak najpierw na tym, co jest 🙂 Czyli na Mai, a właściwie dwóch Majach.

Ewa Bien – Maja, rozmiar: 75J, kolory: czerwony, granatowy [Rozmiary: 65 E-K, 70 D-K, 75 C-J, 80 B-G, 85 B-F, cena: 151 zł w sklepie firmowym].

Estetyka

Uroda i uwodzicielski charakter Mai to jej wielkie atuty.

Przejrzysta siateczka z haftem nie jest może niczym zaskakującym, wśród DD-plusów jednak wcale nie jest to taki znowu popularny styl. Dominuje schemat: ażur u góry, nieprzejrzysta dzianina u dołu. Dlatego ładna mgiełka zawsze może liczyć na moje uznanie. Tutaj jest to mgiełka najbardziej mgiełkowata z możliwych – żadnych podszyć, żadnych dodatkowych warstw siatek ani tiulów. Maja to jednowarstwowiec.

Oprócz ażuru, Maja zachwyciła mnie także kolorami haftu – hafty te są bowiem dwubarwne, czego na zdjęciach producenta nie widać i czego uchwycenie i mnie sprawiało trudności. Mam nadzieję, że się tu i ówdzie udało 🙂 Większość motywów ma kolor zgodny z kolorem tła, niektóre jednak od niego odbiegają, co sprawia, że całość staje się żywsza. W obu wersjach odróżniający się kolor haftu jest nieco chłodniejszy od głównego.

Brawo za aplikację na mostku w wersji czerwonej! Sanowczo za mało takich detali w naszych biustonoszach. Mniej podoba mi się wstążeczka – niezbyt wyszukana, choć nie strzępi się. Czarno-czerwony kontrast w czerwonej wersji budzi seksowne skojarzenia – w sam raz na Walentynki. Również walentynkowe asocjacje budzą pudełeczka, w które pakowana jest bielizna – białe w czerwone serca.

Konstrukcja B-111 jest bardzo lekka optycznie, oba biustonosze są nisko zabudowane, mają też stosunkowo wąskie ramiączka i tyły.

Oba biustonosze są bardzo starannie uszyte i wykończone, żadnych wiszących nitek, siepiących się kokardek. Szwy na miseczkach są od spodu wykończone lamówką i wykonane niezwykle starannie i równo, co w przypadku mgiełek jest istotne – widać bowiem każdą usterkę.

Od spodu górna krawędź haftu wzmocniona jest wąską silikonową tasiemką, której z zewnątrz w ogóle nie widać, nie przymarszcza też haftu ani się nie wpija, tylko zapobiega jego nadmiernemu rozciąganiu się.

Materiały sprawiają dobre wrażenie i są przyjazne w dotyku, przynajmniej dla mnie, ale nie należę do osób, które siateczki drapią (a wiem, że takie istnieją). Zastrzeżenia mam natomiast do ramiączek i tyłów – nie chodzi jednak o jakość, lecz o dostosowanie do potencjalnego ciężaru biustu. Są zbyt rozciągliwe i nie do końca radzą sobie z podtrzymaniem, o tym jednak niżej.

Dopasowanie

Srodze bym się rozczarowała, gdybym zamówiła 75I, tak jak w modelu Kera (B-112). Rozmiar ten w Mai miał na mnie zdecydowanie za małe miseczki. Na szczęście okazało się, że istnieje także 75J. Ten rozmiar jednak także jest na mnie przymały – fiszbiny szerokościowo dają radę, natomiast miseczka jest trochę za płytka. Szczęśliwie krój Mai jest dość otwarty, dzięki czemu krawędzie nie wpijają się w piersi i mogę Maję nosić bez niewygody i „bułek” nad miseczkami. Nie czuję się jednak zbyt pewnie.

Obwód, jak widzicie – 75 i uważam, że to dobry wybór, 80 byłby za luźny… powodem jest rozciągliwość, bo w spoczynku jest od przeciętnej 80tki krótszy.

Kształt

Obie Maje bardzo ładnie zaokrąglają biust. Zbierają, powiedzmy, nieźle. Obserwuję lekkie przypłaszczenie górą/przodem, które wiążę z trochę za małym rozmiarem. Maja potrafiłaby też moim zdaniem lepiej unieść biust (a także lepiej go zebrać) – ale przeszkadzają w tym rozciągliwe ramiączka – w efekcie nie jest tak wysoko, jak mógłby być.

Konstrukcja

Tym razem konstrukcję oceniam oddzielnie (może przyjmę to jako regułę). Krój B111, jak mi wyjaśniono, jest z natury swej niżej zabudowany od B112, i rzeczywiście tak jest. Maja jest zabudowana wyraźnie niżej od typowej balkonetki, ma niższy mostek i właściwie głównie skośna linia krawędzi miseczek odróżnia ją od half-cupa. Jest to bez wątpienia najniżej zabudowana i najlżejsza z polskich balkonetek, jakie posiadam.

Krój jest więc efektowny i nie sprawia żadnych problemów: idealny dla mnie rozstaw fiszbin, boczki niskie, ale nie za niskie. Wmontowane w boki pionowe usztywnienia są dość elastyczne i nie uwierają. Mankamenty kształtowe powstają głównie z powodu niedostatecznego podtrzymania.

Podtrzymanie

Tu już jest gorzej… Konstrukcja miseczek robi co może, ale takim ramiączkom nic nie da rady. Ramiączka są bardzo elastyczne i powodują, że biust skacze, jak piłeczka na gumce. Rozciągliwe są też tyły zrobione z jednej warstwy dzianiny, ale ramiączka przodują w rozciągliwości. Dla lżejszych biustów są zapewne doskonałe i wygodne, ale z moim sobie nie do końca radzą. Maja jest „noszalna”, ale na bardziej dynamiczne sytuacje nie polecam 🙂

 

 

Wygoda

Jeżeli nie liczyć baunsujących ramiączek – Maja jest bardzo wygodnym biustonoszem. Nie ma sztywnych ani drapiących elementów, nie uwierają ani fiszbiny ani boczne pionowe usztywniacze, żadnego dźgania mostka. Ramiączka rozciągliwe, ale miękkie, nie drapiące ani nie zwijające się, w pełni regulowane.

Cena

Okolice 150 zł nie są wygórowaną ceną za tak ładny biustonosz. Producent mógłby jednak postarać się bardziej dostosować materiały do cięższego biustu i za to odejmuję punkty. Mniejsze, lżejsze biusty mogą jednak uznać tę relację jakości do ceny za dobrą.

Galeria

Polecam Wam Maję w wielu zbliżeniach i oddaleniach 🙂 Trudno mi było się oderwać od tych haftów i przejrzystości…

[Katalog flash w serwisie flickr nie jest dostępny, przepraszamy.]

Podsumowanie

Jeszcze kilka lat temu sam fakt, że znalazłam w ofercie polskiej marki pasujący na mnie biustonosz, powodował mój wielki entuzjazm (czasy początków kampanii „Chcemy nosić polskie marki”). Liczyłam na to, że jeszcze kilka lat, a będę mogła przebierać w modelach. Niestety jednak biustonosz w moim rozmiarze w wielu firmach wciąż stanowi tzw. wyjątek potwierdzający regułę. Reguła brzmi: nie ma, a wyjątek dotyczy 1-2 modeli. Szkoda, że do takich właśnie firm należy Ewa Bien, w której tak spodobały mi się ażurowe siateczki, precyzyjne, delikatne hafty, staranność wykończenia.

Obydwa testowane dotąd kroje (B112 i B111) przypadły mi do gustu, gorzej z materiałami (tyły, ramiączka), które także „potwierdzają regułę” brzmiącą, że powyżej pewnego ciężaru piersi solidne podtrzymanie to fanaberia 😉

Obie Maje są co prawda piękne i noszę je mimo nieco irytującego baunsu (staram się zachowywać „statycznie”), całością oferty jednak jestem rozczarowana zważywszy, że od czasu Kery minęły prawie dwa lata i wybór w moim rozmiarze nie wzrósł 🙁 (Przykład: liczba biustonoszy w rozmiarze 75J w sklepie internetowym: 1, w rozmiarze 70E: 111). Cieszyć się za to mogą zapewne miłośniczki mgiełek o mniejszych od moich gabarytach. W tych właśnie, nazwijmy to, średnich rejonach tabeli (siebie zaliczam do „średnio-większych”), oferta polskich firm w ostatnich latach bardzo się poprawiła – czy Wy także macie takie obserwacje?


Uwaga, promocja!

Dla stanikomaniaczek firma Ewa Bien przygotowała promocję w firmowym sklepie internetowym. Na hasło „Stanikomania” otrzymacie darmową wysyłkę za pośrednictwem Poczty Polskiej oraz dodatkowy rabat 15% na produkty z wyprzedaży -25%, do których należy m.in. Maja w kolorze kremowym. Zniżka będzie trwała przez najbliższe 7 dni.

Komentarze

  • Kasico, jak mogłaś mi to zrobić, teraz siedzę i oglądam te przecenione Ewki ;) Po przytyciu weszłam w rozmiarówkę (jeeeee, nie wypadam dołeeeem ;)).

    Maja jest przepiękna. Tak powinny wyglądać mgiełki ;) Co tu dużo pisać, to chyba jeden z najładniejszych biustnoszy, jakie kiedykolwiek recenzowałaś. Jeśli chodzi o ramiączka - może drobny wydatek na krawcową i przeszczep ramiączek z innego stanika, którego nie nosisz? Tylko pewnie ciężko byłoby dopasować kolor.

  • "Okolice 150 zł nie są wygórowaną ceną za tak ładny biustonosz."
    No cóż, uroda faktycznie imponująca, ale nie jest to przecież podstawowe kryterium, które ma biustonosz spełniać. Tzn. owszem, warto by był estetyczny, ale oprócz dobrej jakości i komfortu noszenia, a nie zamiast nich. Stanik, który ma tylko urodę, ale nie da się go nosić jest jedynie atrapą porządnego stanika. 150 zł za atrapę?

  • Hmm, dla mnie 150zł to ogólnie za dużo teraz jak za stanik, nie moja półka cenowa. Chętnie bym w przyszłości przeczytała recenzje staników nieco tańszych.
    Ale śliczna jest, trzeba przyznać. Szczególnie wersja granatowa mi się podoba. Podziwiam platonicznie.

  • @miss, no właśnie z kolorem jest problem. Jak już masz coś ładnie kolorowego, to szkoda to popsuć :)
    Ogólnie Maja daje się nosić, chodzę w niej sobie i żyję - wczoraj na przykład widziano mnie w niej na spotkaniu z Curvy Kate ;) a wcześniej się nią chwaliłam na innym, wewnątrzforumowym mityngu, może uczestniczki pamiętają. Także nie jest tak, że jakoś bardzo źle się w niej czuje, bo taki nienoszalny stanik oddałabym zamiast recenzować. No ale support jest, nie da się ukryć, gorszy od przeciętnego bryt-stanika, gorszy też od paru firm polskich.

  • Ramiączka można przeszyć zygzakiem, np do połowy, będą mnie elastyczne, a nici łatwiej dobrać niż nowe ramiączka.

    Ciekawe co usprawiedliwia takie wysokie ceny, chyba gaża znanej modelki.. 150zł to dla mnie za dużo jak na polski stanik, nawet niektóre brytyjczyki są tańsze. Moje motto brzmi: chcemy tanie polskie staniki! ;)

  • ulubiona marka mojej mamy. ale widzę, że ciągliwych w kosmos obwódów dalej nie poprawili :/
    a ceny regularne? po co na nie zwracać uwagę, kiedy są promocje i wyprzedaże ;) ale tak, 150zł za tak mocno niedoskonały stanik to o wiele za dużo.

    btw, ciekawe czy kiedyś te cudne, kolorowe halfy pojawią się w mniejszych rozmiarach niż 65E? mniejbiuściaste na prawdę nie muszą kochać puszapów...

  • Wygląda bosko i chętnie przygarnęłabym taki stanik w swoim rozmiarze, ale chyba wypadam z rozmiarówki :)

    Natomiast wydaje mi się, że 150 to drogo. Jednak wolałabym upolować za taką cenę brytyjczyka, bo wygoda i dopasowanie są obecnie dla mnie ważniejsze niż piękny dizajn.

  • Dla mnie 150 za rozciagajacy sie stanik, to tez za duzo i wogole duzo. Ale design pieeekny! I ta ozdoba w wersji czerwonej jest absolutnie cudowna, dawno nie widzialam czegos tak ladnego!

  • @yaga czemu wypadasz z rozmiarówki? Mniejsza jesteś ode mnie :)
    A ten czerwony rzeczywiście jest jednym z najefektowniejszych staników, jakie mam. Wzmocnić tył, wymienić ramiączka i mamy gwiazdę.

Ostatnie

Biustonosz bez fiszbin. Jak go oswoić? Poradnik dla poszukujących

W tym tekście chcę podzielić się z tobą swoim konkretnym, namacalnym doświadczeniem w oswajaniu miękkich…

1 miesiąc temu

Podgrzejmy atmosferę! Lato w środku zimy na Salonie Bielizny – II

Środek zimy to chyba dobry moment na odrobinę ciepłych kolorów. Zapraszam do kolejnego odcinka raportu…

3 miesiące temu

Klasyk w prążek. Recenzja biustonosza Gorsenia Nela

Biustonosz bez fiszbin wielu z nas kojarzy się głównie z beżem, rozstawiającą konstrukcją i „babcinym”…

4 miesiące temu

Uwolnij się! Recenzja biustonosza Panache Sport Freedom

Biustonosz sportowy - części z nas kojarzy się po prostu z miękkim topem albo biustonoszem…

5 miesięcy temu

Gładki, ale z pazurem. Recenzja biustonosza KrisLine Simple Soft Pro Comfort

Przedstawiam Wam prawdziwego czarnego jednorożca polskiej sceny bieliźniarskiej. Gładki biustonosz z bezszwowymi miseczkami, do tego…

5 miesięcy temu

Zróbmy lemoniadę, czyli wiosna (i jesień) na Salonie Bielizny 2025

Atmosfera wyciszenia panowała w tym roku na targach Salon Bielizny w Łodzi. Mniejsza liczba wystawców…

6 miesięcy temu