Kategorie: Brafitting

Jak dobrze wyglądać w bieliźnie?

ENGLISH version

Wiosna to sezon krytycznych spojrzeń w lustro. Wdziewamy lżejszą odzież, sprawdzamy, czy zmieścimy się w zeszłoroczne bikini, zapisujemy się na fitness czy basen. Odnawiamy garderobę wierzchnią… ale czy pamiętamy o spodniej?

Te z nas, którym nieobce są porady stylistyczne Trinny&Susannah czy Goka Wana, wiedzą już, że odpowiednia bielizna to fundament dobrego wyglądu w ubraniu. Nie znaczy to jednak, że wraz z nadejściem ciepłej pory mamy koniecznie zakuć się w różnego rodzaju obciskające tuby, zwane bielizną korygującą. W większości przypadków i sytuacji wystarczy nam właściwa „odzież” nabiustna! Nie od dziś wiadomo, że uniesienie, zebranie i lekkie wymodelowanie biustu optycznie odejmuje kilogramów, czyni figurę zgrabną i powabną. Nie mówiąc już o wygodzie i swobodzie ruchów. Zresztą zobaczcie same.

Gracja w kąpieli

Pierwsza modelka postanowiła pokazać się nam w dwóch strojach. Oba to jednoczęściowe kostiumy kąpielowe o oszczędnym, sportowym designie, w kolorze czarnym. I na tym kończą się ich podobieństwa. 

Ten pierwszy (z lewej strony) to przeciętny jednoczęściowiec ze sklepu sportowego – bez wzmocnień, miseczek ani, tym bardziej, fiszbin. Drugi to kostium Panache Grace w rozmiarze 30J. Rozmiar stanikowy świadczy o tym, że kostium został zaprojektowany z myślą o potrzebach biustu. Kostium jest wyposażony w wewnętrzny stanik na fiszbinach, zapinany z tyłu, unoszący i podtrzymujący piersi.
 
Od frontu także doskonale widać, gdzie znajduje się biust modelki w dobrze podtrzymujacym kostiumie – co najmniej kilkanaście centymetrów wyżej. Tych kilkanaście centymetrów zmienia bardzo wiele – dzięki odsłonięciu talii wysmukla i dodaje lekkości. Przy okazji warto zauważyć, że ramiączka w kostiumie Panache wcale nie są szerokie. Dzięki dobrze dobranemu rozmiarowi pod biustem piersi podtrzymywane są przez pas stanika. Modelka mierzy ok. 75 cm pod biustemi i 105 w biuście, a rozmiar kostiumu to, przypominam, 30J (co odpowiada kontynentalnemu rozmiarowi 65… P 🙂

Do kompletu brakuje jeszcze pełnego profilu:


Widać, że piersi dokładnie mieszczą się w odpowiednio głębokich miseczkach – gładka linia, żadnych niepożądanych wybrzuszeń nad stanikiem, a przy tym – ładny dekolt.

Łatwo wyobrazić sobie, na ile wzrósł komfort modelki w nowym kostiumie – piersi nie opadają na brzuch, nie kołyszą się i zgrabnie „patrzą” w przód. Okazuje się, że strój jednoczęściowy wcale nie musi być spłaszczającą tubą! Możemy wyglądać w nim równie zgrabnie, jak w dobrze dobranym staniku. Najmocniejsze podtrzymanie biustu zapewni nam kostium wyposażony w wewnętrzny stanik, składający się miseczek i tylnego zapięcia.

 

Liczy się poziom 🙂

I kolejny przykład pokazujący, w jaki sposób stroje czy bielizna o różnym poziomie podtrzymania biustu wpływają na figurę. Ta część z Was, która zagląda na forum Lobby Biuściastych, zna już te zdjęcia. Modelka (inna, niż pozująca do poprzedniego zestawu) chciała zademonstrować, ile potrafi dać dobrze dobrana konstrukcja biustonośna.

Pierwsza fotka to znowu sportowy kostium bez części podtrzymującej biust – funkcjonalny odpowiednik przylegającej bluzki bez stanika pod spodem.

Druga przedstawia sylwetkę modelki w stroju Freya Drew. Kostium ten, model sprzed kilku sezonów, ma wymodelowane wewnątrz miseczki na fiszbinach, „stanik” ten jednak jest pozbawiony pasa i zapięcia z tyłu – można powiedzieć, że jest to tylko połowa stanika. Bardzo podobny efekt występuje w źle dobranych stanikach o za luźnym, niczego nie podtrzymującym obwodzie – wyglądamy w nich niewiele lepiej niż bez bielizny.

Trzeci obrazek to bieliźniany gorset (basque), model marki Elomi (Occasions). Częścią piersionośną jest tutaj stanik na fiszbinach o dobrze podtrzymującym obwodzie.

Dodatkową ciekawostkę stanowi tutaj wyjątkowa konstrukcja części stanikowej. Oprócz fiszbin w kształcie łuków, okalających piersi, jak w każdym fiszbinowcu, w miseczkę wszyto także dodatkowe pionowe wzmocnienia, zrobione z podobnego elastycznego tworzywa, co znane nam już fiszbiny boczne stosowane w bokach staników (dla ciekawskich: w slangu bieliźniarskim są one zwane z angielska treslo, co sprytne lobbystki przerobiły już na swojsko brzmiące „tręsła” :-))

Wróćmy jednak do naszej modelki. Na pierwszej fotce widzimy krągłą figurę przypominającą jabłuszko. Biust, pozbawiony podtrzymania, praktycznie zlewa się z brzuchem – właściwie niespecjalnie go widać. Tymczasem skądinąd wiemy, że modelka dysponuje całkiem znaczną różnicą obwodów – na co dzień nosi staniki m.in. w rozmiarze brytyjskim 34JJ. I dopiero ostatni ciuszek z zestawu pozwolił odpowiednio wyeksponować tę różnicę – dzięki dobrze podtrzymującemu stanikowi.

To tylko przykłady – jedne z wielu. Dobrze dobrany biustonosz czy kostium kąpielowy podtrzymujący piersi już niejednej kobiecie wybił z głowy myśl o rezygnacji z plaży czy pływania, ubieraniu się w maskujące worki zamiast w podkreślające figurę ciuszki tudzież odwiódł od myśli o chirurgicznej ingerencji w wygląd. Trzeba tu dodać, że właściwie dobrany, dobrej jakości „biustonośnik” powinien być również wygodny – nie ma mowy o żadnym brutalnym modelowaniu à la gorsety naszych praprababek. Ściśle dopasowany obwód pod biustem i odpowiednio głębokie miseczki – to trzy czwarte, a może nawet i dziewięć dziesiątych sukcesu.

Trwały efekt!

Zgodnie z sugestią jednej z czytelniczek 🙂 uzupełniam ten tekst o kolejny dowód na dobroczynne działanie odpowiedniej bielizny na sylwetkę. Okazuje się bowiem, że regularne noszenie biustonosza we właściwym rozmiarze może istotnie poprawić wygląd biustu również bez stanika! Poniższe zdjęcia przedstawiają tę samą osobę, co powyżej, sfotografowaną w tym samym, zwykłym kostiumie kąpielowym, pozbawionym konstrukcji podtrzymującej piersi, w dwuletnim odstępie czasowym.

Zdjęcia po lewej zostały zrobione w maju 2007. Zdjęcia po prawej – w kwietniu 2009. Co zrobiła modelka w ciągu tych dwóch lat? Czy poddała się opieracji plastycznej?

Nie – jedyną zmianą był rozmiar noszonego stanika. Obecnie jest on o trzy rozmiary miseczki większy niż dwa lata temu. Dzięki noszeniu odpowiedniej bielizny piersi ujędrniły się i uniosły tudzież wróciły z emigracji – spod pach, a nawet z pleców – dokąd były wcześniej spychane przez zbyt ciasny stanik.

Najwyraźniej dobroczynny wpływ konstrukcji biustonośnej nie kończy się w momencie, gdy zdejmujemy wieczorem stanik – możemy dzięki niej trwale poprawić swój wygląd!

Szkoda, że nikt (a może jednak ktoś?) nie prowadzi badań naukowych na temat trwałego wpływu noszenia biustonoszy na tkankę biustu. A może dr Joanna Scurr, o której piszę w tekście Nauka w służbie biustu, także interesuje się tym problemem? Przede wszystkim jednak powinni zainteresować się nim lekarze – z pewnością udałoby się dzięki temu uratować niejeden biust przed niepotrzebną interwencją chirurga plastyka.

Co Wy na to? Czy warto inwestować w dobrze dobraną bieliznę? 🙂

(Wielkie podziękowania dla Modelek za podzielenie się z nami swoimi biusto-metamorfozami!)

Komentarze

  • Fantastyczna notka! A zdjęcia wprost szokująco przemawiają do wyobraźni. Gratulacje dla modelek za odwagę i dla Kasicy za świetny tekst.

    Czas kupić sobie nowy kostium kąpielowy ;)

  • Notka jakby o mnie i moich starych kostiumach z kappahla. Czekam na Sorrento tankini i jeśli będzie pasować, to wam powiem, czy w dobrze dopasowanym biustonoszu da się przepłynąć szybkim tempem 1 km i nie mieć potem otarć od fiszbin. I czy majtki nie spadają przy skokach do wody. Generalnie w pływaniu biust mi nigdy nie przeszkadzał, ale miło by było wyglądać jakoś także po wyjściu z wody.

  • Świetna notka! Chyba pokażę to mamie, żeby jej wyjaśnić, dlaczego nie pójdę na basen w szmatce "nadającej ciału bardziej opływowe kształty" :)) Co do kostiumów z miseczkami, ale bez obwodów - one są też niewygodne. Z powodu braku obwodu cały ciężar piersi przechodzi na ramiączka. A juak te ramiączka są cienkie... auć!

  • Wszystko pięknie i różnica w wyglądzie uderzająca, tylko trzeba zwrócić uwagę na jedno: trwałość kostiumów robionych przez firmy bieliźniarskie w zderzeniu z chemią basenową. Tankini Panache w ciągu trzech miesięcy regularnego chodzenia na basen całkowicie straciło kolor :(

  • Rewelacyjny material, dzieki dla dziewczyn za zgode na publikacje!

    @megi_oberhexe byc moze kostiumy stricte sportowe jak np. Speedo sa zrobione z bardziej chloroodpornych materialow, ale z mojego doswiadczenia kazdy kostium wysiada po kilkumiesiecznym uzywaniu na basenie, a mialam tez jakies markowe. Jesli Twoj Panache nadal nalezycie trzyma, to i tak jest niezle - w moich kostiumach w pierwszej kolejnosci rozciagaly sie wlokna i material zaczynal wisiec...

  • Oberhexe z Miau??? ;)

    Roznice definitywnie widac... Ja powywalalam lub pooddawalam stare niedopasowane staniki i kostiumy....
    Jedyne co mi sie nie podoba szczegolnie przy nowych kostiumach i bikini to ograniczone wzornictwo-kolorystyka. Nigdy nie przepadalam za klasyka, wole wszystko co jest pstrokate, blyszczace itd - no sroka jestem, a tymczasem w Panachach, Freyach itd szczegolnego wyboru niet, moze tylko Kalyani lub Free moja wiecej pstrokacizny w ofercie... wyc sie chce jak sie zaglada na strony glupiej Victoria's Secret czy tez Venus i widzi sie te wszystkie kolorowe i wesole stroje i wie sie ze gory zwyczajnie nie beda dobre. I nie mozna sie nawet oszukac pt" o ja, na plazy raczej leze, wiec nie musze miec super podtrzymania itd" - gucio prawda:( W ubieglym roku, jeszcze na poczatku mojej drogi stanikowej skusilam sie na bikini z Venus, skonczylo sie tym ze wiazalam je z tyu na supelek (zamiast zapiac), miski kroily mi biust na pol - mega buly i calosc probowala wyleciec sobie przodem przy kazdym pochyleniu sie.

  • Czy ja dobrze zrozumiałam, że druga modelka ma rozmiar 34JJ? Skąd w takim razie wytrzasnęła gorset w takim rozmiarze?? Szukam i znaleźć nie mogę:(

  • Gość: siaka, acgm73.neoplus.adsl.tpnet.pl
    To jest gorset Elomi w rozmiarze 85G bodajże, który cechuje się dużymi miskami, występuje w kolorze jasnym i czarnym.

  • chocochoco
    ...który występuje w jednym czarnym kolorze i dwóch jasnych (białym i kości słoniowej) ;)

Ostatnie

Biustonosz bez fiszbin. Jak go oswoić? Poradnik dla poszukujących

W tym tekście chcę podzielić się z tobą swoim konkretnym, namacalnym doświadczeniem w oswajaniu miękkich…

1 miesiąc temu

Podgrzejmy atmosferę! Lato w środku zimy na Salonie Bielizny – II

Środek zimy to chyba dobry moment na odrobinę ciepłych kolorów. Zapraszam do kolejnego odcinka raportu…

3 miesiące temu

Klasyk w prążek. Recenzja biustonosza Gorsenia Nela

Biustonosz bez fiszbin wielu z nas kojarzy się głównie z beżem, rozstawiającą konstrukcją i „babcinym”…

4 miesiące temu

Uwolnij się! Recenzja biustonosza Panache Sport Freedom

Biustonosz sportowy - części z nas kojarzy się po prostu z miękkim topem albo biustonoszem…

5 miesięcy temu

Gładki, ale z pazurem. Recenzja biustonosza KrisLine Simple Soft Pro Comfort

Przedstawiam Wam prawdziwego czarnego jednorożca polskiej sceny bieliźniarskiej. Gładki biustonosz z bezszwowymi miseczkami, do tego…

5 miesięcy temu

Zróbmy lemoniadę, czyli wiosna (i jesień) na Salonie Bielizny 2025

Atmosfera wyciszenia panowała w tym roku na targach Salon Bielizny w Łodzi. Mniejsza liczba wystawców…

6 miesięcy temu