Wydarzenia

Zróbmy lemoniadę, czyli wiosna (i jesień) na Salonie Bielizny 2025

Atmosfera wyciszenia panowała w tym roku na targach Salon Bielizny w Łodzi. Mniejsza liczba wystawców i gości sprawiła, że nie trzeba było przebijać się przez takie tłumy jak kiedyś, by obejrzeć kolekcje. Czy ten brak gorączkowej energii to powód do niepokoju, czy raczej – okazja do trzeźwych przemyśleń o tym, czym naprawdę branża bielizny może dziś zadowolić osoby konsumenckie? Do refleksji zaproszę Was później, a najpierw – obejrzyjmy kolekcje!

Targami zawładnęła wiosna i związana z nią świeżość. Świeże, delikatne, urocze – takie określenia brzmiały mi w głowie, gdy palce dotykały koronek w kolorach wiosennego, deszczowego nieba oraz haftów w drobne kwiatuszki. Albo… owocki 🙂 Zróbmy lemoniadę z tych cytrynek! 

Cytryny

Kto pamięta z zeszłego roku model z cytrynowym haftem? W tym aż dwie marki postanowiły powtórzyć ten sukces. Stoisko Gorsenii tonęło w cytrusach podobnie jak rok temu stoisko… ten link Ci przypomni 🙂 Podoba mi się ten zestaw z beżem. Nade wszystko zaś cieszy mnie ta lamówka biegnąca wzdłuż całego dołu biustonosza. Usłyszałam czyjeś „fajny pomysł, coś nowego” – co dotyczyło estetyki, dla mnie jednak od razu było oczywiste, że chodzi o komfort. Ukrycie gum i tuneli pod gładkim wykończeniem to pomysł, który od kilku lat stosuje w swoich rekordowych rozmiarowo konstrukcjach Ewa Michalak. Wiele z nas zadawało w przestrzeń pytanie: czemu nie robią tego wszyscy producenci, skoro rozwiązuje to najczęstszy problem z wygodą w dużym staniku: uwieranie dolnej krawędzi? No cóż, dobrze, że w końcu któryś usłyszał. Brawo Gorsenia, Citronella będzie hitem wiosny-lata. Model sięga miseczki M w obwodach 65-85 (zakres obwodów to 65-100).

Gorsenia

Gorsenia

Gorsenia

A teraz niespodzianka: brytyjska Curvy Kate też postanowiła poczęstować nas lemoniadą. Najwyraźniej cytryny są w trendzie nie tylko w Polsce. Sama obecność marki z kolekcją na targach też była pewną niespodzianką – zjawiła się zresztą także jej bardziej erotyczna siostra Scantilly. Przy nieobecności – niestety – mniej ostatnio aktywnej polskiej Blackbra, ta marka mogłaby być mocniej wyeksponowana jako sensualna propozycja dla dużych biustów… wróćmy jednak na razie do mniej wieczorowych cytrynek.

Curvy Kate

Curvy Kate

Model Limoncello jest balkonetką-half-cupem do brytyjskiej miseczki J, czyli okolic polskiego M i to w całym zakresie rozmiarów, czyli od 65 do 90. Miseczkowo ma więc przewagę nad Gorsenią. Haft jest obfitszy, więcej też zółci, i ta urocza cytrynowa biżuteria… ale powiem szczerze, że tym razem bardziej przemówiła do mnie bardziej stonowana estetyka Gorsenii.

Jeśli nie kuszą cię cytrynowe motywy, ale lubisz żółty, to może skusisz się na inne Limoncello. Tak nazywa się też model marki KrisLine, który katalogowo występuje w imponujących zakresach miseczkowych sięgających litery T (nigdy jednak nie zdarzyło mi się takiego rozmiaru Krisa spotkać w sklepie…); mniejszy od klasycznego „softa” będzie cytrynowy half-cup (do I w moim zwyczajowym 85).

KrisLine

KrisLine

W tym projekcie najbardziej urzekają mnie te delikatne paseczki na przejrzystym tiulu. Przyjrzyjcie się bliżej – tam jest metaliczna opalizująca nitka.

Żółcie i limonki pojawiały się również jako dodatek – na przykład w modelu Melody limonkowe aplikacje i kokardki ożywiły bladoniebieskie tło.

KrisLine

KrisLine

Zestawienie żółtych i błękitnych pasteli zagościło też w Gorsenii – oto model Tessa, który między innymi sprawił, że styl Gorsenii zaczął mi się kojarzyć miejscami z marką Freya…

Gorsenia

Deszczowa łąka

Kolejnym dużym tematem kolorystycznym wiosennych kolekcji były niebieskości – szczególnie dużo pojawiło się pastelowych, ledwie wybarwionych odcieni kojarzących się z wczesnowiosennymi kwiatami, wodą i niebem. Uwagę zwracały wzory w delikatne, drobne, urocze kwiatki – i to nie tylko w chłodnej gamie barwnej.

A skoro już o Frei była mowa – stokrotki by Freya!

Freya

Freya

Taką uroczą łączkę na „mglistym” tle proponuje Gorsenia. Flora to według mnie drugi najciekawszy model z wiosennej kolekcji, po Citronelli. Miseczki M czekają.

Gorsenia

Gorsenia

Było kwiatowo na niebieskim, to teraz niebieskie kwiatki na beżu – ale nie tylko niebieskie, bo mamy tu coś w rodzaju pastelowej tęczy. Całkiem miły jest ten obfity, gęsty haft, a jest on dziełem marki Mediolano. Model nazywa się Aurora i sięga do miseczki K. Na zdjęciu nie widać tego zbyt dobrze, ale górna część miseczki jest wykończona bardzo przejrzystym tiulem, który znika na jasnej skórze, haft przykrywa go w większości, ale pozostawia przejrzystość w samym centrum, z obu stron mostka. Będzie miłą alternatywą dla gładkich beżaków, jeśli lubisz wzorzystość i kwiecistość.

Mediolano

Do łączek dołączę ogródek marki Mediolano – tu też niebieskawy pastelowy turkus jest tylko dodatkiem, ale mocno widocznym. Towarzyszy drugiej ważnej gamie wiosennych kolorów, słonecznej pomarańczowo-różowej 🙂 Model nazywa się Romantic i jest do miseczki K w rozmiarach 80 i 85, w pozostałych zakres misek jest niestety mniejszy.

Mediolano

Miętówki

Krótka wycieczka w stronę mięty, aqua i zieleni – nowa odsłona Love Crush by Freya (tegoroczna jest różówa). Cieszy mnie, że Freya wraca też do takich słodkich i efektownych designów, zawsze była w tym dobra, nie samą jednokolorową koronką biust żyje 😉 Mgiełkowiec do miseczki H brytyjskiej.

Freya

Freya

Projekt mniej łączkowaty, ale za to zdecydowanie aqua’owaty – Miętowa Mgła marki Bella Misteria. W sumie rzadko mnie zachwycają takie koronkowe pastelaki, ale tu spodobał mi się dodatek srebrnej nitki. Poza tym modele Belli są zawsze przyjemne w dotyku, bardziej lukśnie wypadają niż te bardziej budżetowej marki-siostry – Gai. Miętowa Mgła wystąpi w kilku wersjach, m.in. balkonetce dla średnich biustów i w miękkim S30, w którego, jako jedynego, mam szansę się zmieścić. Bella z rozmiarami niestety nie szaleje, większość konstrukcji to średnie rozmiarówki, choć zdarzają się „wyskoki” w stronę plus size (obwody 105) czy miseczki L. Katalog wiosenny jest nadspodziewanie bogaty.

Bella Misteria

Bella Misteria

Bella Misteria

Na doczepkę – blady zgaszony błękit, kolor deszczowego nieba – Lucie z Elomi. Lucie wyróżnia się w kolekcji Elomi tym, że zabudowanie jest tu podobne do bestsellerowego balkoplandża Matildy, ale koronka u góry jest elastyczna, dzięki czemu dopasowuje się gładko do piersi. Jak to wygląda na moim biuście – możesz zobaczyć tutaj.

Elomi

True blue

Wróćmy do niebieskości w wiosennym wydaniu – zaczynając od pasteli. Jak wiemy, komponują się świetnie z kremami i beżami. Miss Fabiola już dawno nie boi się kolorów. Ten błękitek na bazie ecru nazywa się Joli i pochodzi z wiosennego katalogu. Podoba mi się, że paseczki można odpiąć, jeśli ktosio za nimi nie przepada. Konstrukcja – Soft 1, z side-supportem i elastyczną koronką u góry.

Miss Fabiola

Sporo propozycji z niebieskiej palety można znaleźć u Gai i jej siostry Belli Misterii. Tu mamy całkiem urokliwą koronkę, dyskretnie wzbogaconą metaliczną nitką.

Gaia

Oprócz pastelek, nie zabrakło mocniejszych odcieni. Efektowna balkonetka z granatową koronką – jedna z najbardziej udanych konstrukcji Gai, SB6. Niestety wypadam z rozmiarówki tych balkonetek i nie rozumiem, czemu nic się nie powiększa…

Gaia

Trzonem kolekcji tej marki wciąż są modele półusztywniane, czyli tak zwane semisofty. Największe rozmiary dostępne są głównie z pianką. Pod tym względem Gaia niewiele się zmienia.

Gaia

U Avy zwykle jest bardziej sofciarsko – każdemu piankowcowi towarzyszy mięczak w podobnym zakresie rozmiarów. Tu akurat – niestety nie. Niebieskość tylko w modelu Novato, który jest flagowym avowskim półsztywniakiem (nie wiem, która to już wersja tego modelu, ale było ich wiele). Wiosenna kolekcja Avy zresztą jest wybitnie stonowana – fajerwerków brak i całość wygląda raczej skromnie, choćby w porównaniu z dość glamurną kolekcją jesienną. Tu mamy „ekstrawagancję” w postaci panterkowej kokardki ;> Segment rozmiarów tzw. maxi – obecny.

Ava

Nieco inny odcień, ale też z gatunku „średnich” (nie bardzo ciemny, nie bardzo jasny) proponuje Elomi w swojej bestsellerowej Matildzie. Kto nie zna jeszcze Matildy? Powinny się z nią stanowczo zaznajomić wszystkie plus sajzowe biusty. Jest to doskonała konstrukcja na szersze klatki piersiowe ze sporym biustem, lubiące się trochę bardziej wydekoltować. Wygodna, lekka, jakościowa, permanentna foka aprobaty od mojego popiersia.

Elomi

A to też Elomi, model Tiernie. Tiernie znacie już pewnie z aktualnej kolekcji i wersji czarnej – ma bardzo przyjemny wzór koronki, który lepiej widać na tych zdjęciach – ma konstrukcję opartą na Lucie (też znacie) – elastyczną górę miseczek i haczyk do zapinania ramiączek na plecach.

Elomi

Ten odcień z przyjemną nutą fiołkowości skojarzył mi się z tą gwiazdą – tym razem jesiennej – kolekcji Gorseni. To model Astrid do miseczki M. Podoba mi się, że jest bardziej kryjący – czasem można mieć naprawdę dosyć tiuli. Nawet koronka u góry nie jest przejrzysta w całości. Różowawe metaliczne nitki miło ją ożywiają.

Gorsenia

Bodziak Suspense ze Scantilly to też nie najnowsza nowość, ale na pewno debiut na Salonie 😉 To wersja aktualna (french blue), w bazie cały czas dostępna jest też wersja czarna. Detale przy ramiączkach mają kojarzyć się z zapinkami do podwiązek – nieco absurdalny, ale na pewno zwracający uwagę pomysł. Jeszcze większą moją uwagę zwrócił zakres rozmiarów, który jest całkiem imponujący, bo sięga rozmiaru 42 (95) i miseczki brytyjskiej J w tym rozmiarze, a K we wszystkich pozostałych. Pończosznicze detale mnie nie nęcą, ale podoba mi się ten graficzny układ paneli i lekki połysk na dzianinie. Tył jest stringowy, co podoba mi się mniej, ale co kto lubi.

Scantilly

Wonderfully – to ciekawy produkt z regularnej kolekcji Curvy Kate. Jest full-cupem z elastyczną górą, side-supportową konstrukcją stworzoną wyraźnie z myślą o sylwetkach plus size, co zresztą odzwierciedla jego zakres rozmiarów: brak w nim mniejszych miseczek w mniejszych prozmiarach podbiustowych, brak też rozmiaru 30 (65), jest natomiast 105 (do miski brytyjskiej G). Dawno nie było okazji testować żadnej Kaśki…

Curvy Kate

Granatowe geo

Z ciemnej strony niebieskości – dwa piękne granaty. Po pierwsze, Freya Tailored – to już klasyk tej marki – granat jest jednym z aktualnie dostępnych kolorów. Szanuję te paski i warstwową budowę.

Freya

Drugi granacik, który wpadł mi w oko, to Miss Fabiola – model Luna, który wystąpi w dwóch konstrukcjach. Ta ze zdjęcia to Soft7 – z side-supportem, solidniejsza nieco. Druga, lżejsza, to Soft2 – prostsza konstrukcja i paseczki w dekolcie (odpinane). Podoba mi się ten pajęczynowo-gałązkowy haft, trochę wiosenny, trochę listopadowy w wyrazie.

Miss Fabiola

Na doczepkę, nie granatowy i nie geometryczny, ale mroczny – Grafitowy Irys by Bella Misteria. Bardzo gustowne połączenie grafitowej szarości ze zgaszonym niebieskim o mocnym fioletowym podtekście – na graficie wszystko nabiera elegancji. Będą w tej linii 3 konstrukcje, miękki dla średniaków, miękki w kroju braletkowym dla małych średniaków oraz miękki dla dużaków – znany nam już S16MX. Obok Miętowej Mgły to moim zdaniem najbardziej godny uwagi model z wiosennej kolekcji Belli, jeśli nie kocha się beżaków i jak ja, ma się rozmiar z okolic 85H-I.

Bella Misteria

Turkusowe tonie

Kolejna Kaśka, dzięki której zaczniemy przenosić się na bardziej morskie, a dalej – zielone terytoria. Wild One – balkonetka z przyjemnie geometryczną koronką elastyczną, której brytyjska miseczka K nie jest obca 😉 Zastanawia mnie od zawsze, czemu tak wiele polskich marek ogranicza zakres rozmiarów, zwłaszcza w miękkich modelach. Brytyjskie K to coś w okolicach polskiego O.

Curvy Kate

Bardziej jednak przemawia do mnie ta oto wersja Suspense ze Scantilly – biustonosz (plus figi), nie body. Komplet jest urokliwy, kolor też – w katalogu jednak nie ma ani słowa o tym, by body również miało w tym odcieniu wystąpić.

Scantilly

Spędźmy jeszcze chwilę na Wyspach – Freya w morskim kolorze oferuje kolejną wersję Loveland, już dostępną w sprzedaży, miseczki do UK H, podbiuścia do 85. Podoba mi się ten motyw trochę geometryczny, trochę liściasty, trochę piórkowy – pojawiają się podobne od pewnego czasu w haftach i koronkach i zawsze z przyjemnością je wyłapuję.

Freya

Też liściasto, ale już mniej geometrycznie, wchodzi w zielone turkusy Gaia – ten model przypomina niby butelkową wersję Keto z jesiennego katalogu, ale to nowy wzór. Trzeba przyznać, że ostatnio Gaia nam nie żałuje morskich zieleni.

Gaia

Ten szmaragd jest jeszcze zieleńszy i pochodzi z wiosennej kolekcji marki Gorsenia. Kolor na żywo naprawdę ładnie się prezentował. Poza raczej standardowym designem – dzianina, tiul, koronka – mamy tu całkiem ciekawe detale. Paseczki dekoltowe (odpinane) są całkiem widoczne, nie najcieńsze na świecie, owalne regulatory zwracają uwagę. Ogólnie – Gorsenia coraz bardziej wyróżnia się na tle innych polskich producentów ozdobami, które nie wyglądają tak samo jak u wszystkich (pokażę więcej przykładów). Szmaragdzik nazywa się Kasja i sięga miseczki M.

Gorsenia

A ta morska elegantka z efektem syrenki na koronce to nasza stara znajoma z kolekcji jesiennej – Glen, można ją aktualnie kupić.

Gorsenia

Miss Fabiola, jak już wspomniałam, coraz mniej obawia się kolorów. Ten projekt zupełnie nie kojarzy się z bazówką. Nazywa się Gala i występuje w dwóch konstrukcjach. Ta z poszerzonymi, wygodnymi megaramiąchami to Soft 7, mocno zbudowany full-cup, który mnie nęci. Druga jest lżejsza, ze zwykłymi ramiączkami i bez side-supportu, z niższym (przynajmniej wizualnie) mostkiem – Soft 3.

W katalogu sezonowym Miss Fabiola bardzo podoba mi się to, że wszystkie modele mają jednolitą rozmiarówkę (są dwa standardowe zakresy: dla biustonoszy bieliźnianych i dla strojów kąpielowych), umieszczoną na końcu, gdzie można również znaleźć opis wszystkich konstrukcji. Nie ma przeszukiwania „co tu mamy w 85I”, bo wszystko jest w 85I, podobnie – w 80M 🙂 Wąskie rozmiary pod biustem (60, 65) sięgają aż do P.

Miss Fabiola

Miss Fabiola

Skoro jesteśmy przy zestawiach morskości z czernią – Ottavia marki Gorsenia to model z jesiennej kolekcji, który niedawno miał premierę. Można braść! 🙂 Zwracam uwagę na znowu ciekawe detale. Wzorniczo wybitnie kojarzy mi się z jakąś brytyjską Fantasie czy Freyą. Konstrukcja jest side-supportowa – i jak już udało mi się sprawdzić nabiustnie, jest to dobra konstrukcja.

Gorsenia

Maksimum szmaragdu

Żadnych kompromisów, zielono po całości. Największą zieloną przyjemność zrobiły mi marki brytyjskie. Victoria od Curvy Kate to już totalny klasyk – pamiętacie, jak wchodziła na rynek? To był pierwszy naprawdę udany full-cup tej marki, przyjął się znakomicie i wystąpił już w sporej liczbie kolorów. Ta zieleń (forest green) jest z aktualnej kolekcji i można ją kupić np. na Brastop.com (czy gdzieś w Polsce – nie wiem). Rozmiary do J brytyjskiego.

Curvy Kate

Elomi również dowiozło w moich ulubionych odcieniach. I to aż dwa razy! Po pierwsze – Smooth. Ten piękny deep emerald jest kupowalny już teraz! Jak sama nazwa sugeruje, ma gładkie miseczki – jedyny obecny szew, to ten łączący tłoczoną termicznie dzianinę dołu z tiulową górą. Smooth jest full-cupem łączącym modelowanie termiczne dające mega gładkość i komfort z szyciem dodającym stabilności i lekkości wizualnej. Nie mam tego stanika w swojej braderobie, ale pozostaje ona na niego otwarta (mimo fiszbin ;)). Zakres rozmiarowy tego modelu jest zdecydowanie plus size – rozmiary pod biustem sięgają 110, dolna i górna granica rozmiarów miseczek natomiast układa się w tabeli skosem, czyli im więcej pod biustem, tym zakres miskowy jest mniejszy. 105F się ubierze, ale 105J już niestety nie.

Zwróćcie uwagę na wykończenie dolnej krawędzi tego stanika – nie tylko nie ma tu żadnej drapiącej siatki, ale cały brzeg jest obszyty lamówką, tak jak w wyżej wspomnianej cytrynowej Gorsenii. Kto wie, czy Brytyjczycy nie inspirowali się w tym pomyśle Ewą Michalak? 😉

Elomi

Po drugie – Cate Allure, czyli trochę strojniejsza siostra bardziej klasycznej Cate. Tu już wykończenia są bardziej standardowe, za to zakres rozmiarów jest rekordowy dla marki, sięga brytyjskiego K do 95 (UK 42) pod biustem, w 100-105 ubiorą się JJ-J biusty. Pozostaje jednak w strefie plus size, bo rozmiary pod biustem zaczynają się dopiero od 75.

Ogromnie podoba mi się design tego modelu – mamy tu koronkę schowaną dyskretnie pomiędzy warstwami tiulu, mamy satynowy simplex, wreszcie – genialną biżu w stylu art deco. Gdyby powróciła mi faza fiszbinowo-koronkowa, to Cate Allure znalazłaby się zapewne na topie moich musisztomieci. Jeśli jesteś plus size ze sporym biustem i zastanawiasz się, w co eleganckiego, jakościowego i wygodnego (Cate to prawdziwy wygodniak dla dużego ciała!) zainwestować najpierw, totalnie zacznij albo od Cate, albo od Cate Allure.

Elomi

Elomi

Na zieleniach zamykam pierwszą część raportu z kolekcji zapowiadanych głównie na wiosnę przyszłego roku – chwilowo kończę temat świeżości cytrusowej, powietrznej i wodnej, a do kolejnego odcinka odkładam cieplejsze i bardziej kwiatowe klimaty. Chcę też poruszyć temat nowych modeli sportowych i rozwiązań bez fiszbin – co uważam za na tyle ważny temat, że chyba chcę to uczynić w osobnym tekście. Jest to kierunek, który uważam za bardzo rozwojowy, szczególnie w sytuacji, gdy salony odnotowują mniejszą sprzedaż, a młodsze pokolenia pałają wyraźnie mniejszym entuzjazmem do fiszbin i koronek. I nie tylko młodsze. Trudniejszy czas powinien skłaniać naszą branżę do poszukiwania nowych rozwiązań i grup klientów.

Co nie znaczy, że nie możemy się też pozachwycać tiulami i haftami! Co szczególnie wpadło Wam w oko? Czy jesteście spragnion_ cytrusowej świeżości, wypatrywania pierwszych wiosennych kwiatków, a może macie ochotę powdychać deszczowe, leśne powietrze? Możemy już razem pomarzyć o wiośnie!

Do zobaczenia w kolejnym odcinku!

Komentarze

  • Thank you Kaska for this amazing overview of the SS26 collections and for visiting the expo for us too, who couldn't be there. I love the rich, vibrant colors of Spring and Summer collections and good to see that neither the Polish nor the British brands are afraid to be more experimental with funnier designs like the lemon embroideries.
    Can you tell us something in the second part of your review about any maternity/nursing/mastectomy bras you have seen? I have the feeling that every brand has at least one style in their collection but no real innovation for years neither in the design nor in colorways. Thanks in advance!
    Greetings from the USA! :)

    • Hi Melinda! Thanks for dropping by and sorry for the late reply! I'm sorry to say I’ll probably disappoint you when it comes to maternity and mastectomy bras. I don’t recall seeing anything new in these areas - perhaps I missed something, but I think it’s more likely that brands tend to overlook the demand for fresh designs. This is sadly very true, especially for Polish brands. Anita from Germany is the best brand I know for post-surgery bras, though their styles are rather traditional. I am, however, in love with their sports bras and wireless bras.
      Thanks again for your comment and I hope that you'll enjoy the second part anyway!

Ostatnie

Biustonosz bez fiszbin. Jak go oswoić? Poradnik dla poszukujących

W tym tekście chcę podzielić się z tobą swoim konkretnym, namacalnym doświadczeniem w oswajaniu miękkich…

4 tygodnie temu

Podgrzejmy atmosferę! Lato w środku zimy na Salonie Bielizny – II

Środek zimy to chyba dobry moment na odrobinę ciepłych kolorów. Zapraszam do kolejnego odcinka raportu…

3 miesiące temu

Klasyk w prążek. Recenzja biustonosza Gorsenia Nela

Biustonosz bez fiszbin wielu z nas kojarzy się głównie z beżem, rozstawiającą konstrukcją i „babcinym”…

4 miesiące temu

Uwolnij się! Recenzja biustonosza Panache Sport Freedom

Biustonosz sportowy - części z nas kojarzy się po prostu z miękkim topem albo biustonoszem…

4 miesiące temu

Gładki, ale z pazurem. Recenzja biustonosza KrisLine Simple Soft Pro Comfort

Przedstawiam Wam prawdziwego czarnego jednorożca polskiej sceny bieliźniarskiej. Gładki biustonosz z bezszwowymi miseczkami, do tego…

5 miesięcy temu

Elegancja w bieli. Recenzja białej koszuli na duży biust marki Urkye

Tak się jakoś utarło, że gdy większość z nas potrzebuje koszuli lub bluzki koszulowej, to…

8 miesięcy temu