Kategorie: Rynek i moda

Nowe szaty Bellissimy

Stało się, co już dawno stać się powinno – nareszcie ruszyła polska strona dystrybutorska z prawdziwego zdarzenia. Biorę tu pod uwagę oczywiście dystrybutorów tak zwanych biuściastych marek, których pełen asortyment oglądałyśmy dotychczas na stronach anglojęzycznych, takich jak http://panache-lingerie.com/. Można mieć nadzieję, że przedsięwzięcie Bellissimy (dystrybutor Panache w naszym kraju) będzie kolejnym krokiem w cieszącym nas kierunku, a marka, o której w Polsce można było dotąd przeczytać szerzej jedynie w pismach branżowych, zaznaczy w ten sposób mocniej swoją obecność na polskim rynku. Zajrzyjmy więc, co ciekawego oferują nam strony Panache.pl.

Bywalczynie sklepu internetowego Bellissima przeżyją zaskoczenie, wchodząc na znany adres – teraz trafią bowiem na stronę zawierającą dwa linki: „Dystrybucja” i „Zakupy online”. Nieco ryzykowna zmiana, biorąc pod uwagę przyzwyczajenia stałych klientek. „Zakupy” przeniosą nas do dobrze znanego e-butiku z bielizną Panache, nowości za to kryją się w pierwszym dziale, adresowanym, jak rozumiem, przede wszystkim do handlowców. Okazuje się jednak, że biuściaste stanikomaniaczki znajdą tam sporo ciekawych informacji dla siebie…

Co najbardziej cieszy, to prezentacja kolekcji. Oto, z podziałem na poszczególne podmarki (Superbra, Masquerade, Atlantis, Swimwear…) przedstawia się nam poszczególne modele z informacją o zakresach rozmiarów i pozwala mieć nadzieję, że zawitają do polskich sklepów. Stanikomaniaczki z radością znajdą tu zapowiedzi kolekcji jesiennej, a wśród nich takie cukiereczki, jak niebieska Coquette Masquerade czy Superbra Sienna w bordo i czerni. Dalsze okrzyki zachwytu i snucie zakupowych planów pozostawiam Czytelniczkom, sama zaś skupię się na krytyce niedostatków prezentacji. Po pierwsze: dlaczego nie widać wszystkich kolorów? Czemu musimy domyślać się, jak wygląda Harmony w kolorze burgund? To żadna pociecha, że angielskim stronom Panache można postawić podobne zarzuty. W kolejnej dziedzinie jednak zdecydowanie przewyższają polski odpowiednik – chodzi o zdjęcia, które na polskiej stronie nawet w powiększeniu nie zachwycają ostrością. Krótko mówiąc, są słabej jakości. Amatorkom nowej Kokietki dedykuję poniższe zdjęcie (za które dziękuję firmie Bellissima):

Do zapowiedzi Panache i Masquerade wrócimy w osobnym odcinku, a tymczasem skupmy się na pozostałych atrakcjach strony dystrybutora. Spis sklepów oferujących interesujące nas kolekcje to niebywale przydatna rzecz i dobrze, że pojawił się także na stronach sklepu internetowego Bellissima (w zakładce „kontakt”). Szkoda tylko, że niektóre linki do sklepów online jeszcze nie działają – wyjaśnienie tego faktu (już zresztą nieaktualne – wszak połowa maja już za nami) znajdziemy tylko w tym drugim, e-sklepowym spisie. Dobrze, że ze stron dystrybutorskich można łatwo przejść do e-sklepu, niedobrze – że nie da się w wygodny sposób osiągnąć efektu odwrotnego, czyli z Bellissimy udać się do Panache Polska… Można się zagubić.

Z kolejnych zakładek z radością dowiadujemy się, że firma Bellissima gotowa jest intensywnie (choć jednodniowo) oraz za darmo szkolić personel sklepów bieliźniarskich. Ponoć wystarczy się zgłosić – miejmy nadzieję, że znajdą się chętni. Dystrybutor poszukuje też przedstawicieli handlowych – ci, którzy swoje stanikomaniactwo zapragną przekuć w profesję i poczują w sobie handlową żyłkę, niechaj klikną w „Pracę”.

Cofnijmy się teraz do tego, co najbardziej (obok kolekcji) zaintrygowało niżej podpisaną – do działu „Dobierz rozmiar”. W pierwszej chwili może dziwić jego obecność na stronie dystrybutorskiej – zazwyczaj poradniki dobierania rozmiaru umieszcza się w sklepach on-line jako pomoc dla klientek. Wszystko stanie się jasne, gdy weźmiemy pod uwagę, że zarówno handlowcy, jak i właściciele polskich sklepów w ogromnej większości mają nikłe pojęcie na temat dobierania bielizny, a już zwłaszcza biustonoszy na większy biust. Kto podejmuje się trudnego zadania wprowadzania na rynek marki o szerokim zakresie rozmiarów, musi wziąć na siebie także edukację swoich bezpośrednich odbiorców, czyli sklepów. Pomysł zacny, a wykonanie?

„Czy nosisz odpowiedni rozmiar biustonosza?” – zapytuje Bellissima. Cóż, zapewne nie wszyscy handlowcy noszą staniki, ale załóżmy, że wcielamy się w rolę potencjalnej klientki. Z pierwszej z „Czterech złotych zasad odpowiedniego dopasowania” dowiadujemy się, że 80% podtrzymania biustu zawdzięczamy… „tylnemu zapięciu”. Należy chyba potraktować tę niezręczność jako, w gruncie rzeczy, stylistyczną (swoją drogą, redakcja językowa tekstów na stronie bardzo by się przydała!). Zapięcie – zazwyczaj tylne, choć… fakt, bywa też przednie – owszem, nie powinno przesuwać się ku górze, i o to zapewne miało chodzić. Podtrzymanie natomiast zależy nie tyle od drutu, z którego wykonano haftki (z reguły jest wystarczająco mocny), co od właściwie dopasowanego obwodu biustonosza, o czym, całe szczęście, dowiadujemy się niżej.

Jeszcze niżej czeka kolejne zaskoczenie – czy spotrzegawcze stanikomaniaczki potrafią wskazać, czym różnią się rysunki przedstawiające źle i dobrze dopasowany obwód? Mam nadzieję, że autor strony czym prędzej poprawi (a może teraz, gdy to czytacie, już poprawił?) ten błąd. Intryguje też, czemu ten dobrze dopasowany ma mieć akurat rozmiar 70, a źle dopasowany 75 – niżej podpisana nosi 75-ki i jest zdania, że w większości przypadków są one dobrze do niej dopasowane 🙂

Spójrzmy na kolejne rysunki. Dopiero bardzo uważne przyjrzenie się i powiązanie obrazków z tekstem wykazało, że tajemnicze skazy na miseczkach miały przedstawiać marszczenie się materiału stanika w wyniku dobrania za dużej bądź za małej miseczki. Świetnie, że autor prezentacji podjął się tego tematu – zwłaszcza drugi objaw, czyli miseczka marszcząca się na czubku, jest często mylnie interpretowany jako symptom za dużej miseczki (gdy tymczasem chodzi o za małą). Zawiodło niestety wykonanie rysunków…

Ostatni rozdział poradnika rozmiarowego zawiera dobrze nam znaną tabelę rozmiarów marki Panache, która doskonale sprawdza się także w odniesieniu do wielu innych brytyjskich marek bielizny. Niepokoi za to znajdujące się poniżej zestawienie obwodów pod biustem z odpowiadającymi im rzekomo rozmiarami konfekcyjnymi. Kto kiedykolwiek miał do czynienia z kupowaniem ubrań dla kobiety o większym biuście, doskonale zna jej największą bolączkę – otóż musi ona kupować bluzki, topy, koszule, żakiety, a nawet płaszcze w zawyżonym rozmiarze! Niejedna z nas, noszących staniki 70 czy 75 pod biustem, zmuszona jest odziewać się w rozmiary 44 czy 46, by dopiąć się w biuście (jak leżą na nas takie ubrania – to już osobna kwestia). Ta zależność jest więc fałszywa i tylko utrwala nieprawdziwy stereotyp – jak kto duży w biuście, to i pod biustem musi być szeroki. Nie wiem, jak u Was, ale u mnie ta tabelka się nie sprawdza!

Niektóre z wyżej wymienionych błędów i ogólne wrażenie sugeruje, że materiał został przygotowany naprędce i raczej z myślą o ustnej prezentacji, na której prelegent wyjaśni uczestnikom wszystkie zawiłości i poda przykłady (70 i 75 pod biustem, za duża miseczka fałduje się tutaj, za mała tutaj…). Do poradnika doboru bielizny z prawdziwego zdarzenia nieco jeszcze brakuje, ale na plus liczy się fakt, że dzieło to jest w gruncie rzeczy pionierskie w skali kraju. Początki zawsze są trudne, ale najczęściej obiecujące.

Na deser jeszcze jeden smaczek – „Press Room” , a w nim – w drugim wierszu od góry – artykuł „Duży biust – fakty i mity” autorstwa jednej z nas, założycielki forum Lobby Biuściastych. Oby wszystkie teksty na ten ważny dla nas temat były pisane z równą fachowością i polotem!

Na zakończenie wypada życzyć Bellissimie, by nowe strony zbliżały się do doskonałości, a przede wszystkim – by zawarty na nich przekaz dotarł do adresatów. Życzmy także sobie, by lista sklepów oferujących nam urocze Maskaradki czy dobrze dopasowane kostiumy kąpielowe rosła ustawicznie, byśmy znalazły w nich świetnie wyszkoloną obsługę i, co najważniejsze – odpowiedni wybór rozmiarów. Że zacytuję hasło przewodnie Bellissimy – tajemnica tkwi w perfekcyjnym dopasowaniu…

Udoskonalenia, czyli z ostatniej chwili 🙂

Spieszę poinformować Czytelniczki, że powyższe uwagi spotkały się już z godną pochwały reakcją firmy. „Cztery złote zasady…” prezentują się już znacznie lepiej:

Teraz wszystko wygląda nieco jaśniej, prawda? Różnica między źle a dobrze układającym się obwodem jest nie do przeoczenia. Zmianom uległ również tekst powyżej. Wspomniana wcześniej tabela dotycząca zależności obwodu biustonosza od rozmiaru konfekcyjnego odeszła w niebyt, i bardzo słusznie. Dostałam od firmy Bellissima informację, że możemy liczyć na poprawienie jakości zdjęć, a wymienione w spisie sklepy o nie działających jeszcze stronach już dysponują towarem – np. „Wygodny biustonosz” gotów jest nawet przyjmować klientki na mierzenie (można się umówić telefonicznie). Mam jednak nadzieję, że strony wkrótce ruszą i będziemy mogły wygodnie zapoznać się z ofertą. Powiem szczerze, będę zawiedziona, jeśli ograniczy się ona do „produktów bazowych”… Czekamy przecież z utęsknieniem na fantazyjne Maskaradki!

Podsumowując – konkretna krytyka spotkała się z konkretnym odzewem. Oby tak dalej.

Komentarze

  • Zapięcie tylne - zapewne chodzi o to, że tylko zapięcie z tyłu (na plecach) pozwala na regulację szerokości obwodu stanika (3 szeregi haftek) i tym samym na dokładniejsze dopasowanie go.
    Do postulatów nt. ulepszenia strony dołączam prośbę o uporządkowanie listy sklepów wg miast lub województw. Mile widziana mapka.

  • Rzeczywiscie rysunki troche nieadekwatne do opisow i powinny byc szybko zmienione. Generalnie ciesze sie, ze w koncu taka stronka powstala. Ciekawa jestem tych sklepow. Jesli ktos moze ktorys z nich sprawdzic, czy te sklepy polecane na oficjalnej polskiej stronie Panache, maja w sprzedazy pelna rozmiarowke od 60 pod biustem, do miseczek K, to bedzie to cenna informacja dla biusciastych, a sklep bdzie mozna umiescic na liscie biustoprzyjaznych :)

  • Masquerade powinno zmienić modelkę. Dziewczę ładne, ale staniki prezentuje w sposób nieciekawy. Gdybym nie widziała w galerii, jakie cuda robi z biustem taka Antoinette, w ogóle bym na stanik uwagi nie zwróciła.

  • Życzę Bellissimie wszytskiego dobrego na nowej dordze życia z nową stroną internetową, ALE: na miłość boską, te rysunki, lapsusy językowe, żółte odręczne pętelki paintbraszowe nabazgrane na skanach w pressroomie - to wszystko robi okropnie złe wrażenie amatorszczyzny... Albo bajernackie wyświetlanie powiększeń fotek lightboxem - no fajne, tylko, że powiększenia są strasznie małe! Naprawdę dobrym bajerem byłaby możliwość powiększenia obrazków do detali, jak na stronie Bravissimo na przykład.

    Na miejscu Bellissimy zatrudniłabym webdesignera i grafika z prawdziwego zdarzenia, bo na razie, to wygląda, jakby stronę dopieszczał zdolny, acz niekoniecznie doświadczony, gimnazjalista.

  • Jak rozumiem, jest to wersja beta (alfę widzieliśmy tak z miesiąc temu)? Bo zapluskwiona jest nadal.

    Potrzebowałam minuty i około 5 klików, żeby znowu zobaczyć rozjeżdżającą się stronę (i tak nieźle, w poprzedniej wersji potrzebowałam 0 klików, rozjeżdżała się pierwsza strona).

    Ta strona:
    http://www.panache.pl/dystrybucja/strona.php?grupa=14
    Gdybym nie wiedziała jak się ten stanik nazywa, to stwierdziłabym, że nazwa to Ariza K, a słowo "Miseczka" pojawia się zupełnie od czapy. Ot, przeniosło mi literkę K do następnej linijki.

  • Zacznę od dygresji - Kasico, dzięki wielkie za ciepłe słowa na temat tekstu w "MMI"!:) Prawdę mówiąc, nie wiedziałam, że publikacja już miała miejsce - więc tym milsza to dla mnie niespodzianka;)

    A co do meritum - cóż, intencje firmy dobre (choćby wspomniana część dotycząca doboru biustonosza), ale rzeczywiście realizacja pozostawia wiele do życzenia. Rozumiem, że początki są trudne, jednak większości najbardziej jaskrawych błędów naprawdę udałoby się uniknąć przy minimalnym wysiłku. Niedociągnięcia językowe to przecież coś, co nie wymaga skomplikowanej technologicznie machiny naprawczej;), lecz - jednej kompetentnej osoby. Rysunki ilustrujące obwód... cóż, rozumiem, że wstawiono je jako przykładowe - taki szablonik w rodzaju "notka dla edytora: w tym miejscu kiedyś będzie się znajdowała ilustracja";)

    Mam nadzieję, że przedstawiciele Bellissimy nie będą mieli żalu o uwagi krytyczne, lecz potraktują je jako życzliwe wskazówki. Taki jest bowiem nasz cel - podsunąć zmiany, które wyjdą na dobre zarówno firmie, jak i konsumentkom (tudzież: partnerom handlowym przedstawiciela Panache:)

    Przy okazji wieeelki ukłon w stronę Kasicy - za ogrom pracy, który włożyła w tę notkę. Widać, że autorka wnikliwie przyjrzała się wszystkim zmianom na stronie i starała się przedstawić je syntetycznie i przejrzyście. A myślę, że wiele z nas, widząc niedociągnięcia na nowej stronie, łatwo się zniechęciło i nawet nie zajrzało do zakamarków opisanych tu przez Kasicę;) Za tę robotę opisowo-porównawczą - serdeczne dzięki!:)

  • A ja troszkę z innej beczki. Zastanawia mnie co stało sie z szeroką rozmiarówką w Bellissimie? Jeszcze parę miesięcy temu mogłam przebierać jak w ulęgałkach a od jakiegoś czasu nastały pustki :/

    Nie przyglądałam sie jeszcze wnikliwie nowej stronie choć nowinki panachowe już widziałam. Z tego co piszesz Kasico to faktycznie mimo, iż intencje dobre to jednak ewidentnie sie nie przyłożyli do sprawy - mniejmy nadzieję, że usterki zostaną szybko naprawione tak aby nikt nie miał żadnych wątpliwości jak właściwie dobierać stanik ;-)

  • Agostrusiu, z tego, co pamiętam z rozmowy z panią Izą z Bellissimy podczas "Perfekcyjnego Dopasowania", to Bellissima miała zamiar stopniowo odchodzić od sprzedaży detalicznej, a skoncentrować się na dystrybucji produktów Panache na polskim rynku. Stąd może mniejsza dbałość o rozwijanie strony "prokonsumenckiej" i skupienie się na kwestiach "prohandlowych".

  • To może czy jest już wiadomo, kto i kiedy będzie te nowe maskaradki rozprowadzał w Polsce? Bo "słaba strona" słabą stroną i zdjęcia może nieostre, ale jak zobaczyłam tę "Saharę" to aż mnie zassało w dołku...

  • Znakomicie, że dystrybutor podaje, które sklepy dysponują(lub będa dysponować) szeroką rozmiarówką. o jest wskazówka, gdzie należy kierować pierwsze kroki przy kupnie pierwszego stanika, gdy jesze rozmiar niepewny i nieprzetestowany.

    A "Nowe szaty króla" zmuszona jestem czytać średnio co drugi wieczór i na koniec bajki jest zdanie - "Król jest nagi!". Na szczęscie są piękne staniki do odziania ;-)

Ostatnie

Biustonosz bez fiszbin. Jak go oswoić? Poradnik dla poszukujących

W tym tekście chcę podzielić się z tobą swoim konkretnym, namacalnym doświadczeniem w oswajaniu miękkich…

4 tygodnie temu

Podgrzejmy atmosferę! Lato w środku zimy na Salonie Bielizny – II

Środek zimy to chyba dobry moment na odrobinę ciepłych kolorów. Zapraszam do kolejnego odcinka raportu…

3 miesiące temu

Klasyk w prążek. Recenzja biustonosza Gorsenia Nela

Biustonosz bez fiszbin wielu z nas kojarzy się głównie z beżem, rozstawiającą konstrukcją i „babcinym”…

4 miesiące temu

Uwolnij się! Recenzja biustonosza Panache Sport Freedom

Biustonosz sportowy - części z nas kojarzy się po prostu z miękkim topem albo biustonoszem…

4 miesiące temu

Gładki, ale z pazurem. Recenzja biustonosza KrisLine Simple Soft Pro Comfort

Przedstawiam Wam prawdziwego czarnego jednorożca polskiej sceny bieliźniarskiej. Gładki biustonosz z bezszwowymi miseczkami, do tego…

5 miesięcy temu

Zróbmy lemoniadę, czyli wiosna (i jesień) na Salonie Bielizny 2025

Atmosfera wyciszenia panowała w tym roku na targach Salon Bielizny w Łodzi. Mniejsza liczba wystawców…

5 miesięcy temu