Kategorie: Wywiady

BiuBiu – szyk w ultrakobiecym wydaniu (Mrrrau!)

Zgodnie z zapowiedzią przedstawiam Wam gwiazdę kobiecej, a nawet bardzo kobiecej przedsiębiorczości. Tym razem jednak nie chodzi o bieliznę, lecz o doskonale skrojone ubrania, dostosowane do rozmaitości kobiecych sylwetek. Rozmawiamy z twórczynią pierwszej i jedynej w Polsce marki odzieży szytej w rozmiarach uwzględniających także wielkość naszych piersi. Oto Kinga, czyli BiuBiu 🙂

Co jest według Ciebie najtrudniejsze w projektowaniu odzieży dla pań o zróżnicowanych kształtach?

Projektowanie to czysta przyjemność, daje ogromną satysfakcję i spełnienie. Wyzwaniem jest konstrukcja – wcale nie jest łatwo wymodelować dobrze dopasowaną odzież dla pań o bardzo kobiecej figurze.

W czym wyglądamy najlepiej? Jakie fasony polecasz paniom o większych biustach, a jakie – odradzasz?

Każda kobieta jest inna i niepowtarzalna. Wielkość biustu to tylko jedna z wielu cech –  mamy bardzo zróżnicowane sylwetki.

Podstawą jest dobrze dobrana bielizna. Prawidłowo dopasowany biustonosz podniesie piersi, wysunie je do przodu. Sama zmiana bielizny potrafi zdziałać cuda. A piersi to jeden z naszych najpiękniejszych atutów, dlatego warto o nie dbać i odpowiednio eksponować. Fantastyczny dekolt potrafi odciągnąć uwagę od mniej lubianych części ciała – fałdek czy zbyt szerokich bioder.

Wydaje się, że fasony odcięte pod biustem, które podkreślają najwęższą część tułowia, dając złudzenie, że talia leży wyżej niż w rzeczywistości, powinny być idealne dla „biuściastych”. Szeroki, rozłożysty dekolt również pomaga wyrównać proporcje biustu i reszty ciała. Głęboki dekolt V, fasony kopertowe – dzielą klatkę piersiową i wydłużają linię szyi. Zdecydowanie zaś odradzam chowanie się pod obszernymi, bezkształtnymi swetrami i bluzami.

Skąd pomysł na BiuBiu? Czy zajmowałaś się wcześniej szyciem bądź projektowaniem ciuszków? Co cię inspiruje?


Jestem samoukiem, zaczęłam w wieku kilku lat – od szycia ubranek dla lalek. Później zaczęłam praktykować na mojej rodzinie. Rodzice widząc, że mam zacięcie artystyczne i lubię robótki ręczne, kupili mi maszynę do szycia. Szyłam wszystko, od kreacji na swój szkolny bal do płaszcza dla mamy. Później „obszywałam” koleżanki, które przekonały się do zrzucenia spodni i założenia sukienek z dekoltami i rozkloszowanymi dołami.

Jeszcze jako dziecko odkryłam w jakimś francuskim żurnalu grafiki Edmunda Kiraza, który malował postaci seksownych, wyrafinowanych paryżanek, filuternych i zalotnych. Moją inspiracją stała się moda lat 50., podkreślająca kobiece wdzięki. Jestem retro 🙂

Z przemysłem odzieżowym natomiast nie miałam do czynienia nigdy. Pomysł na BiuBiu wydawał się czystym szaleństwem. Nie miałam pojęcia, od czego zacząć. Co innego wymyślić dla siebie sukienkę, a co innego rozstopniować swoje konstrukcje na kilkadziesiąt rozmiarów! [O tym, jak dobrać właściwy Biu-rozmiar dla ubrań z tkanin elastycznych i nieelastycznych przeczytacie w Biu-przymierzalni!] Zwróciłam się o pomoc do konstruktorów odzieży – nie potrafili zrobić nic, co odpowiadałoby moim wymaganiom. Patrząc na tabele rozmiarów, jakie ułożyłam, kręcili głowami i mówili, że przy takich wymiarach należy korzystać z usług krawca i szyć na miarę.

W akcie desperacji postanowiłam sama nauczyć się konstrukcji. Obłożyłam się książkami i mozolnie przedzierałam przez kolejne rozdziały. Lektura podręczników dała mi odpowiedź na pytanie: dlaczego kobiety o pięknej figurze Marylin Monroe nie mogą znaleźć w sklepach nic dla siebie? Otóż podręczniki konstrukcji uczą przyszłych adeptów, że kobieta może mieć obwód biustu w okolicach 100 cm tylko i wyłącznie wtedy, kiedy jest otyłą starszą panią – przytoczyłam tu prawie dosłownie cytat z podręcznika o zasadach konstrukcji odzieży damskiej!

No cóż, to tłumaczy, czemu nasze wyprawy do sklepów po przyzwoicie leżącą sukienkę czy marynarkę najczęściej  kończyły się fiaskiem… na szczęście teraz mamy BiuBiu! 🙂


Czy trudno było Ci znaleźć odpowiednie tkaniny? Jakie materiały najlepiej się układają na kobiecych figurach?

Wydaje się, że najlepiej sprawdzają się tkaniny z włókien naturalnych – jedwab, wełna, bawełna – oraz z niewielkim dodatkiem elastanu, który pomaga im dopasować się do sylwetki. Mój ulubiony materiał to wiskoza. Nazywana jest także sztucznym jedwabiem lub jedwabiem drzewnym, nie jest jednak syntetykiem, jak się mylnie sądzi. Wykonane z niej ubrania są oddychające, przyjemne w dotyku, lekkie, miękkie i ładnie się układają.

Ile różnych modeli masz w tej chwili „na stanie”? Czy planujesz rozszerzyć repertuar? Wiele z nas nie może się doczekać żakietów i bluzek koszulowych (ach, mieć nareszcie dobrze leżące ubrania do pracy!) i z pewnością bombarduje cię pytaniami o nie 🙂

Mam w tej chwili kilkanaście różnych modeli bluzek i sukienek. Oczywiście, planuję rozszerzyć ofertę – nie tylko o nowe wzory i kolory. Wiem, że podstawą garderoby pracującej kobiety jest ładna bluzka koszulowa i żakiet. Konstrukcje płaszczyków, żakietów i bluzek są gotowe, reszta jest kwestią czasu i pieniędzy 🙂 Mam też pomysły na sweterki i odzież ciążową. Przy tak rozległej rozmiarówce wszystko wymaga ogromnych nakładów finansowych i czasu – ponieważ wszystko konstruuję sama.

Czy Twoją odzież będzie można kupić w stacjonarnych sklepach? A za granicą?

Moje ubrania można już kupić w sklepie „Lingeria” w Gdyni. Jestem w trakcie tworzenia własnej szwalni – gdy uda się ją uruchomić, będę mogła zaopatrywać sklepy zainteresowane współpracą – wiem, że wiele z nich chętnie sprzedawałoby BiuBiu.

Dzięki reklamie, jaką zrobiła mi Ania z Lobby Biuściastych, już teraz kupują ode mnie klientki z Niemiec, wkrótce też powstanie angielska wersja językowa sklepu internetowego.

Który z modeli podoba ci się najbardziej? Czy sama też nosisz ubrania własnej roboty?

Odkąd pamiętam, nosiłam głównie ubrania własnej roboty – w innych nigdy nie miałam szansy ładnie wyglądać. Albo nie dopinałam się w biuście, albo wisiały w talii… Ostatnio nie mam czasu na szycie dla siebie, więc najczęściej chodzę w bawełnianej galabiji.

Co najbardziej cieszy cię w twojej pracy?

Największą nagrodą są dla mnie zadowolone klientki, które dobrze się czują w moich ubraniach. Dziewczyny wracają  po kolejne ubrania, lub trafiają z polecenia koleżanek – to bardzo miłe.

Czym prywatnie pasjonuje się twórczyni BiuBiu?

Moje zainteresowania są wszechstronne i zmienne. Fascynuje mnie świat Orientu, kocham podróże, zwłaszcza do krajów arabskich. Mam też słabość do wszystkiego, co francuskie…

Dziękuję za ogromnie ciekawą rozmowę i życzę udanej realizacji wszystkich marzeń i zamierzeń. Moim zdaniem marka BiuBiu jest skazana na sukces!

A Wy, ruszając do sklepu po kolejny kolor Kocio-kocio, zalotną Kusicielkę czy szmaragdowe Mrrrau (ach!), pamiętajcie o RABACIE! Po zrobieniu zakupów i przejściu do Koszyka (Podsumowanie zakupów) – pod listą produktów znajdziecie pole KOD RABATOWY. Wpiszcie kod: STANIKOMANIA, a następnie kliknijcie Dodaj. W podsumowaniu Koszyka zostanie uwzględniony 10% rabat dla czytelniczek Stanikomanii (działa przez najbliższy tydzień).

[Dzieła E. Kiraza reprodukowane w notce pochodzą z bloga Once upon a Honeymoon.]

Komentarze

  • bardzo przyjemny wywiad ...i zamiast kolejnego stanika kupię sobie bluzkę BiuBiu :P

  • Bardzo mocno trzymam kciuki za BiuBiu (i za szeroką rozmiarówkę!). Bluzki są świetne, czekam właśnie na sukienkę. Ceny przystępne, jeśli porównywać z sieciówkami, w których dotychczas zaopatrywałam się w bluzki - a dopasowanie o niebo lepsze.

  • kocham Twórczynię i jej Dzieła:)
    a sukienka z pierwszego zdjęcia jest świetna i zaczynam na nią czekać :)

  • Kingo, kiedy będzie do kupienia ta sukienka z pierwszego zdjęcia w tej notce? I co to za materiał?

  • Niooo, fajna ta sukienusia z pierwszego zdjecia - tylko ja bym moze wolala dlugosc albo do polowy lydki albo ciut przed kolano. W takiej konczacej sie tuz za kolanem czuje sie bardzo "konserwatywnie"...

  • Do oczywistych peanów na temat Biu biu dołączam jescze peany na temat samej Kingi - kupowanie u niej ciuchów to olbrzymia przyjemność, ze wszystkim doradzi, poprawi i jest kochana :) !

    Bardzo fajny wywiad, Kasica jak zawsze pyta o wszystko co najważniejsze i przedstawia wszystko w miłej formie :). Z niecierpliwością czekam na koszule i więcej sukienek!

    P.S. Kasico, do pytania o żakiety i koszule wkradł się błąd, nie możemy się ich doszukać nie na nie.

  • aleksandralm popieram, gdyby była przed kolano to bym się za nią dała pokroić, też nie za specjalnie czuje się w takiej długośći, ale fason jest przepiękny

Ostatnie

Biustonosz bez fiszbin. Jak go oswoić? Poradnik dla poszukujących

W tym tekście chcę podzielić się z tobą swoim konkretnym, namacalnym doświadczeniem w oswajaniu miękkich…

1 miesiąc temu

Podgrzejmy atmosferę! Lato w środku zimy na Salonie Bielizny – II

Środek zimy to chyba dobry moment na odrobinę ciepłych kolorów. Zapraszam do kolejnego odcinka raportu…

3 miesiące temu

Klasyk w prążek. Recenzja biustonosza Gorsenia Nela

Biustonosz bez fiszbin wielu z nas kojarzy się głównie z beżem, rozstawiającą konstrukcją i „babcinym”…

4 miesiące temu

Uwolnij się! Recenzja biustonosza Panache Sport Freedom

Biustonosz sportowy - części z nas kojarzy się po prostu z miękkim topem albo biustonoszem…

5 miesięcy temu

Gładki, ale z pazurem. Recenzja biustonosza KrisLine Simple Soft Pro Comfort

Przedstawiam Wam prawdziwego czarnego jednorożca polskiej sceny bieliźniarskiej. Gładki biustonosz z bezszwowymi miseczkami, do tego…

5 miesięcy temu

Zróbmy lemoniadę, czyli wiosna (i jesień) na Salonie Bielizny 2025

Atmosfera wyciszenia panowała w tym roku na targach Salon Bielizny w Łodzi. Mniejsza liczba wystawców…

6 miesięcy temu