WWywiady

Jak sprowadzić niebo na ziemię? Wywiad z Sabiną Mańką, projektantką marki Dalia

Na początek świetna wiadomość: kolekcja Dalii jest i będzie kolorowa! 🙂 Jako poważnie uzależniona od barw oglądam teraz większość sezonówek z euforią i nacieszam zmysły odcieniami i zestawieniami, odreagowując pandemiczne stonowanie oraz pragmatyczne skupienie na bazówce… Cieszy mnie każda rozmowa z osobą, w której drzemie kolorowe szaleństwo, nawet jeśli nie zawsze może dać mu pełen upust. Przynajmniej wiem, że stoimy po tej samej stronie: chcemy przekonać świat do noszenia barw! Zapraszam na wywiad z Sabiną Mańką – projektantką, której zawdzięczamy aktualne Daliowskie odcienie i desenie.

[Fotki ubarwiające naszą rozmowę pochodzą z moich dwóch spotkań z Dalią: zeszłorocznej wizyty w fabryce w Makowie Podhalańskim oraz przymiarek w firmowym salonie sprzed kilku dni (polecam salon w warszawskim Wola Park! Daje radę :-)].

Magazyn i katalog sezonu wiosna-lato 2022 zobaczycie tutaj.

Ester – model „okładkowy” katalogu wiosna-lato 2022. Kolekcja ma tytuł Blue Sky i jest inspirowana kolorami nieba!

Rozmowa z Sabiną Mańką

Stanikomania: Jak się zostaje projektantką bielizny? Co sprawiło, że wybrałaś taką drogę?

Sabina Mańka: Kiedy zaczęłam pracować dla naszej marki, moim zadaniem było tworzenie plakatów, ekspozycji witryn salonów oraz innych materiałów promocyjnych. Teraz zajmuję się głównie projektowaniem, ale część projektów marketingowych wciąż leży po mojej stronie. Jak to się wszystko zaczęło? W zasadzie zawsze miałam duszę artystki. Uwielbiałam rysować, malować, ale jeszcze bardziej szyć. Babcia od najmłodszych lat zaszczepiała we mnie konstruktywne myślenie krawieckie, dzięki czemu potrafiłam zrealizować moje pomysły na autorskie  ubrania. W liceum mój warsztat był już tak dobry, że uszyłam sobie sukienkę na studniówkę. Kariera projektantki wydawała się perspektywiczna, a sukces w miarę łatwy do osiągnięcia – przecież miałam masę pomysłów! Międzynarodowa Szkoła Kostiumografii i Projektowania Ubioru (MSKPU) – czyli uczelnia, gdzie zapisałam się na studia – pokazała mi, że jest nieco inaczej. Nie wystarczył wypracowany warsztat rysunku i podstawy obsługi domowej maszyny do szycia. Zderzyłam się z rzeczywistością i dotarło do mnie, że projektowanie stało się „modne” i jest mnóstwo takich ludzi, jak ja…

Szczerze mówiąc, początkowo nic nie wskazywało na to, że będę kiedykolwiek projektować akurat bieliznę. Pierwsze praktyki zawodowe ukończyłam w zakładzie szewskim, ponieważ do swojej kolekcji dyplomowej, oprócz ubrań, zaprojektowałam również serię butów i dodatków. Chyba przypadek chciał, że ta właśnie kolekcja zrobiła wrażenie na odpowiedniej osobie z branży bieliźniarskiej, która dała mi szansę dalszego rozwoju na stanowisku projektanta bielizny. Teraz nie wyobrażam już sobie tworzenia czegoś innego.

Inspiracje do najnowszej kolekcji – dzieła Sabiny Mańki (Magazyn ShapeMeUp)

– Co i kto cię inspiruje w twojej twórczej pracy? Czy masz swoje ulubione marki, projektantów, których szczególnie podziwiasz?

S.M.: – Lubię tworzyć bardzo różnorodne stylistycznie modele. Cieszy mnie, kiedy wiem, że naszym klientkom podobają się zarówno kolorowe i wzorzyste stroje kąpielowe, jak i minimalistyczne modele bielizny bazowej. To napędza mnie do działania i wymyślania kolejnych odsłon „K” w kolekcjach sezonowych. Mogę więc stwierdzić, że feedback ze strony Klientek jest moją największą inspiracją, to na tej podstawie wyciągam wnioski na przyszłość. Oczywiście mam swoje ulubione marki, ale staram się nie przenosić ich pomysłów na swoje projekty. Po prostu, najbardziej podziwiam nasze Dalibabki, czyli kobiety odwiedzające salony stacjonarne Dalii, kupujące online, oznaczające nas pod swoimi zdjęciami na Instagramie itd.

 

– Na ile kolekcje Dalii podążają za modą? Czym się kierujesz, wybierając materiały?

S.M.: – W Dalii od zawsze dużą uwagę przykładamy do jakości materiałów, które wykorzystujemy w pracy. Dotyczy to zarówno polskich jak i zagranicznych producentów (z Włoch, Francji, Szwajcarii, Austrii). Sama uwielbiam oglądać nowinki technologiczne jeśli chodzi o surowce. Różne faktury, wzory, nowe rodzaje i techniki druków. Czasem nie chodzi nawet o sam motyw haftu (z koronkami pracujemy sporadycznie), ale o to, jak wygląda on w gotowym projekcie. Istotne też, jak jest wykonany, ponieważ to daje wyraz całokształtowi danej kolekcji – nawet jeśli to model monochromatyczny – potrafi być wyjątkowy.

Jeśli chodzi o same kolekcje sezonowe, uważam, że każda z nich ma w sobie coś z panujących w danym okresie trendów, ale nie bierzemy ich nigdy do zbyt dosłownie. Linia basic za to, jest totalnie ponadczasowa i uniwersalna – niezależnie od wszystkiego.

 

– Jak przebiega tworzenie kolekcji? Czy można podzielić tę pracę na jakieś etapy? Kiedy zaczniesz myśleć o kolekcji na, powiedzmy, przyszłą wiosnę? (a może już jest gotowa?)

S.M.: – Tworzenie kolekcji odbywa się zawsze z bardzo dużym wyprzedzeniem. Obecnie zaczynam pracę nad kolekcją jesienną 2023. Następne lato już jest zrobione i poszło do tak zwanej „oceny przez rynek” – czyli konsultacji z naszymi kontrahentami.

Generalnie pierwszy etap produkcji to zawsze spotkania z handlowcami i przedstawicielami producentów z niemalże całego świata. Dział projektowy ogląda trendy i ich przełożenia na różne surowce. Mamy oczywiście swoje ulubione artykuły i producentów, ale nie zamykamy się na nowe inspiracje. Nasza praca to często wieloletnia współpraca z ludźmi. Często bowiem firmy robią coś specjalnie dla marki Dalia. Wtedy stosunkowo łatwo jest zrobić coś naprawdę supernowego. W naszej pracowni chyba najbardziej lubimy stabilne hafty – na tym urosła nasza marka i dzięki temu właśnie stała się rozpoznawalna. Przy dużych biustach w większości sytuacji tylko taki materiał „daje radę”.

Pracuję w tym fachu już pewien czas, widziałam więc wiele i potrafię określić, co będzie się po prostu dobrze sprzedawać. Mimo wszystko naprawdę staram się nie zamykać na nowości. Mimo że ciężko jest je przeforsować, bo są to często małe ilości produkcyjne, a wymagają ogromu czasu i pracy – to właśnie takie modele cieszą najbardziej. Uważam, że dzięki nim jesteśmy w stanie pozyskać nowe klientki i otworzyć się na nowe grupy docelowe. To mnie rozwija oraz daje możliwość przemycania do bielizny trendów, które są nierzadko trudne sprzedażowo. Są kolory i rozwiązania, które przyjmują się w dosłownie każdym sezonie. A są kolory, które potrzebują więcej czasu, aby „zaskoczyć”.

 

– Czy jest coś, czego jest według Ciebie jeszcze zbyt mało na rynku – a co może zaoferować Dalia?

S.M.: – Moim zdaniem w bieliźnianym świecie wciąż brakuje konstrukcji dostosowanych do mam karmiących. Oczywiście kwestie dużych rozmiarów wciąż są nieco problematyczne, ale coraz więcej marek decyduje się na produkcję dostosowanych do tego konstrukcji. W Dalii wciąż mamy za to wiele zapytań o „karmniki” i trudno się dziwić. Sama niedawno zostałam mamą i potrafię zrozumieć, dlaczego Panie nie chcą przez kilka – kilkanaście miesięcy chodzić wciąż w topach sportowych lub totalnie basicowych biustonoszach typu gładka czerń. Mam jednak dobrą nowinę! Już w tym sezonie poszerzamy naszą ofertę dla mam!

Ważny news z Dalioświata: karmnik!

Nowy model biustonosza do karmienia oparty na usztywnianej konstrukcji K27 o miseczkach podszytych bawełną to propozycja sezonowa. Jest on częścią linii Romance, utrzymanej w subtelnej kolorystyce, z motywem kwiatów w klimacie boho. W linii wykorzystaliśmy delikatną mikrofibrę z printem i hiszpański haft na beżowym podkładzie.

Dalia – stanik do karmienia z linii Romance, konstrukcja K-27, rozmiary: 65 E-K, 70 D-LL, 75 C-L, 80 C-K, 85 C-J, 90 G-H

– Co najchętniej kupują klientki Dalii w ostatnim czasie? Czy kolorowa bielizna cieszy się powodzeniem, czy też wciąż króluje „bazówka”? 

S.M.: – Bazówka jak to bazówka, jest na tyle uniwersalna i ponadczasowa, że faktycznie sprzedaje się nam zawsze. Mimo wszystko odwaga kobiet z roku na rok wzrasta – klientki coraz chętniej wybierają kolorowe, a nawet bardzo kolorowe modele. Nie ukrywam, że to miód na serce projektanta!

– Z czego w aktualnej ofercie Dalii jesteś najbardziej zadowolona i dumna?

S.M.: – Najbardziej dumna jestem z modelu K37. To coś co pierwszy raz konkuruje z naszym najbardziej znanym i lubianym K24 – jeśli chodzi o konstrukcje na duże biusty.

Konstrukcja K37 w wydaniu bazowym – model Emilia

– Już go poznałam i całkiem polubiłam [tu recenzja modelu Emilia w konstrukcji K37]! A Twoja największa trudność przy projektowaniu kolekcji?

S.M.: – Szczerze? Chyba dział handlowy. To on sprowadza fantazje projektanta na ziemię. Cieszę się jednak, że u nas w firmie mam możliwość konsultowania swoich pomysłów z doświadczonym zespołem – każdy może dodać coś od siebie, dzięki temu wciąż się czegoś uczymy.

– Na zakończenie wróćmy do fantazji! 😉 Jakie są motywy przewodnie kolekcji na wiosnę i lato 2022?

S.M.: – Naszą kolekcję bielizny o nazwie Blue Sky inspirowała ulotna magia kolorów nieba: od różowego, bladego wschodu, przez energetyzujące błękity słonecznych dni i szarość tych zamglonych – po intensywne, pomarańczowe odcienie zachodów. Chcieliśmy dać upust pragnieniu, by zatrzymać najpiękniejsze momenty wiosny i lata przez cały rok… Zachęcamy do podróży w tę bajkową krainę – nie bójmy się eksperymentować i wyrażać kolorami naszą osobowość!

Kojąca zieleń, ciepły wiatr, złote promienie słońca i orzeźwiająca woda – to bodźce, które zainspirowały stworzenie kolekcji strojów kąpielowych Summer Land. Jej czyste, wyraziste barwy kojarzą się z ruchem, zmiennością i energią przyrody, zapraszają do przygód i wakacyjnych szaleństw. Znajdziemy w niej dobrze wyprofilowane, kobiece stroje jednoczęściowe oraz odważne bikini, które podkreśla wszystkie kształty.

 

Strojom kąpielowym towarzyszy kolekcja Welldress, która pomoże w kompletowaniu wielozadaniowej wiosenno-letniej garderoby. Składa się z uniwersalnych narzutek, które wystylizujesz zarówno na co dzień, jak i w typowo plażowych outfitach. Wzorzyste lub gładkie, możesz je wiązać w pasie i podkreślać talię, albo puścić wolno i cieszyć się niczym nieskrępowaną swobodą.

– Czuję, że czeka nas ciekawe lato… Dziękuję za rozmowę!

Dalia tam i tu, czyli po nitce do stanika! 🙂

Last but absolutely not least – ktoś to wszystko musi uszyć! Dalia zatrudnia osoby z dużym doświadczeniem w szyciu.

Na pierwszym planie – praca nad modelem Emerald z kolekcji jesiennej 2021. Mam go w swojej szafie!

Przed szyciem oczywiście odbywa się krojenie – współpraca ludzi i maszyn. Gładkie materiały, jak pianka gorseciarska, mogą być cięte w pełni automatycznie, hafty i koronki wymagają bardziej manualnej pracy.

Kater – automat do krojenia – jest sterowany komputerowo. Można dokładnie rozplanować na materiale poszczególne części, tak by powstało jak najmniej ścinków. Mniejsze straty, mniej śmieci!

Stosiki wykrojonych części czekają na zmontowanie w biustonosze 🙂

Serce sklepu online. Do pokazania, jak pakuje się zamówienia, namówiłam samą Projektantkę 🙂

Dalia unika plastiku – wszystko w papierze! Pudełka na pizzę? Nie, na bieliznę! 🙂

Jeśli mieszkasz w pobliżu Makowa – można umówić się na bra-konsultację. W tym eleganckim wnętrzu są też przymierzalnie. Dobierałam tam sobie komplet Stacy.

Przenosimy się znów do Warszawy… Salon firmowy w Wola Park. Moja dzielnia! 🙂 Głównym bohaterem witryny jest komplet Jade. Byłam bardzo zadowolona z obsługi w tym salonie.

Estetyczne smaczki z wnętrza. Widać rękę i oko Projektantki!

Biustonosze Dalia: gdzie kupić?

Wszystkie recenzje bielizny Dalia znajdziecie tutaj. Jeśli macie chęć na zakupy, to właśnie doświadczyłam nabiustnie, że poza sklepem online może być warto obczaić salony firmowe, jeśli macie takowy w okolicy. Tutaj jest mapka zawierająca zarówno firmówki, jak i inne bra-sklepy prowadzące Dalię.

Mamy tu fanki Dalii? Jakie są Wasze ulubione konstrukcje? A kolory? 🙂 A może jest coś, o co same chętnie zapytałybyście projektantkę?

Może ci się spodobać

3 komentarze

  • g

    Kiedy mozna spodziewac sie miseczki K?

    11 czerwca 2022 at 21:04 Reply
    • Stanikomania

      A w którym obwodzie, i czy chodzi o europejskie (Daliowe) K? Bo już jest. Na przykład rozmiarówka wspomnianego w tekście karmnika na K27: 65 E-K, 70 D-LL, 75 C-L, 80 C-K, 85 C-J, 90 G-H (nie wiem, czym jest LL, przypuszczam, że to inna nazwa na M 😉 ). A Jade K26, który mam zamiar recenzować, ma rozmiary: 65 F–J, 70 D–K, 75 C–K, 80 C–J, 85 C–I, 90 C–H, 95 C–H, 100 E–H. Półusztywniany K24 ma K do obwodu 80.

      11 czerwca 2022 at 21:43 Reply
  • - Stanikomania

    […] prawda też kryją w sobie więcej tajemnic, niż widać na pierwszy rzut oka (zobacz ilustracje do wywiadu z ich projektantką!), ale dokładnie tak samo jest z Jade. Wystarczy zresztą dobrze się przyjrzeć – nawet na […]

    24 czerwca 2022 at 19:26 Reply
  • Leave a Reply