Co do jednego ciuchowi guru są zgodni: większy biust – żadnych golfów! Czytamy: jeśli masz na klatce piersiowej wyraźną wypukłość, twoja szyja i dekolt skazane są zimą na marznięcie. Golf uchodzi bowiem za wroga biustu, ponieważ – o zgrozo – podkreśla go, uwypukla, wręcz powiększa! (Uwaga: ironia.) A przecież wszyscy wiedzą, że w niemal każdej kobiecie to, co większe, należałoby koniecznie zmniejszyć, a to, co mniejsze – powiększyć. Niech żyje „harmonia”, czyli wszystkie musimy wyglądać identycznie. Powiem jedno – żadna tam harmonia, po prostu zwykły schemat.
Po tym przydługim wstępie przedstawiam Wam z przyjemnością kolejną biuściastą. Tak naprawdę, przedstawiać nie muszę – znacie ją bowiem z notki dla mam, w której prezentowała klepsydrową figurę w biustonoszu do karmienia w rozmiarze 70H (zachęcam wszystkie obecne i przyszłe mamy do rzucenia okiem). Przypomnijmy parę zdjęć z tamtej notki, przedstawiającą Aleksandrę we właściwym (z lewej) i niewłaściwym (z prawej) rozmiarze biustonosza:
Od tamtego czasu Aleksandra straciła kilka centymetrów pod biustem (z 74 cm spadła na 68 cm), w biuście zaś mierzy nadal tyle samo (101 cm), mimo że rzadziej karmi piersią – twierdzi, że noszenie odpowiednich biustonoszy zrobiło swoje i biust niegdyś upychany gdzieś pod, nad i obok staników o za małych miseczkach i za luźnym obwodzie pod biustem (75E!) wrócił definitywnie na swoje miejsce.
Co prawda zbliżają się ciepłe miesiące i wkrótce definitywnie zrzucimy tak modne tej zimy wielkie swetry i swetrzyska, uznałyśmy jednak, że warto podkreślić naczelną zasadę: właściwy rozmiar biustonosza należy nam się w każdym stroju. Nie tylko w obcisłych trykotach czy wydekoltowanych zwiewnościach widać zarys biustu. Nawet w grubym golfie o wyraźnym splocie możemy wyglądać lekko i zgrabnie – albo wręcz przeciwnie: ciężko i niekształtnie – w zależności od tego, czy dobrze dobrałyśmy biustonosz! Powiedzcie same: czy Dorota z poprzedniej biustowej notki („Pożegnanie z DD”), wkładając źle dobrane 85DD, w grubszym swetrze prezentowałaby się lepiej? Wątpię.
Dlatego złym stanikom mówimy NIE – niezależnie od stroju i pory roku! Jeśli któraś z Was hołubi jeszcze w szufladzie „zimowy” garnitur staników gorszego sortu i doboru, proponuję pozbyć się go definitywnie przy okazji wiosennych porządków, a w kolejną chłodną porę roku wkroczyć z arsenałem prawidłowo dobranej bielizny.
Miseczki (angielskie H) odpowiadają obwodowi 101 w biuście przy rozmiarze 65 pod biustem – widać, że przypadku Aleksandry tabela rozmiarów sprawdziła się. O doskonałym doborze rozmiaru świadczy jej sylwetka – biust jest ładnie uniesiony, na zdjęciu z profilu nie widać żadnych wybrzuszeń nad miseczkami – co pozwala przypuszczać, że całe piersi idealnie sie w nich mieszczą. Rzućcie jeszcze raz okiem na pierwsze zdjęcie, z początku notki. Czy takiej figurze jest w stanie zaszkodzić najgrubszy nawet golf?
Za chwilę odsłonimy dekolty i wdziejemy zwiewne kreacje – dobór odpowiedniej bielizny znowu znajdzie się w centrum uwagi. I niech tak pozostanie przez cały rok.
[Serdeczne podziękowania dla modelki! Uwaga: kopiowanie zdjęć zabronione]
Podobno każdy człowiek potrzebuje w szafie i w życiu białego T-shirta, a przynajmniej białej bluzki…
Przedstawiam wam rzecz należącą jednocześnie do dwóch światów: świata bezpretensjonalnej, gładkiej bawełny elastycznych topów i…
W tym tekście chcę podzielić się z tobą swoim konkretnym, namacalnym doświadczeniem w oswajaniu miękkich…
Środek zimy to chyba dobry moment na odrobinę ciepłych kolorów. Zapraszam do kolejnego odcinka raportu…
Biustonosz bez fiszbin wielu z nas kojarzy się głównie z beżem, rozstawiającą konstrukcją i „babcinym”…
Biustonosz sportowy - części z nas kojarzy się po prostu z miękkim topem albo biustonoszem…
Komentarze
Kompletnie nie rozumiem skąd ta awersja do golfów? Ja ma kilka i bardzo je lubie i nie zamierzam z nich rezygnować
I do dużych naszyjników. Taki golf plus wielki wisior to przecież świetny zestaw dla większego biustu. Nawet jeśli to tylko 65 H ;)
Ja uwielbiam duże naszyjniki, nie lubię tylko bardzo długich korali (takich do pasa albo tuż nad), bo moim zdaniem układają się na biuście źle. Ale duży wisior, najlepiej w dużym dekolcie - super :)
Uwielbiam golfy i będę w nich chodzić! Chociaż w sumie... Ja nie mam dużego biustu. Cóż to jest marne 65FF?
Duży wisior ma jedną podstawową wadę - wydaje odgłosy (brzęczy/dzwoni/stuka) jak się poruszę, a to mi działa na nerwy.
Długie cienkie bursztyny związane gdzieś po środku - miodzio ;-)
Ja (75J) noszę golfy całą zimę. Cieńsze pod sweterek w serek ;), grubsze z jakimś fajnym wisiorem. Nigdy nie przyjmowałam do wiadomości, że jak duży biust - to golfów niet :P
Tylko teraz wyglądam o nieeebo lepiej niż jeszcze rok temu :D
No proszę, a ja jakoś nigdy nie wiedziałam, że nie powinnam nosić golfów:)
Świetne zdjęcia.
jak zwykle swietna notka :)
moze niedlugo cos podobnego, ale w nastroju wiosenno-letnim - bluzeczka wycieta na plecach i za duzy obwod wyjezdzajacy gora. no i oczywiscie na porownanie dobry obwod :)
Świetny pomysł. Ech, ile ja zeszłego lata widziałam takich obwodów pod karkiem!
Ja też zawsze lubiłam golfy i siebie w golfach (a noszę 75GG/70HH) :) Choć najchętniej w 2 typach - cienkie przylegające bluzeczki z golfikiem oraz grube lejące się z miękkiego materiału. A te arbitralne artykuły, wg których my powinnyśmy unikać golfów, a małobiuściaste dekoltów, to bzdury wierutne, pisane przez niezorientowanych dziennikarzy, co to tego dnia kazali im pisać o kobiecych figurach, drugiego o dbaniu o kwiatki, trzeciego o leczeniu raka, a Ci biedacy na żadnym z tych tematów się nie znają ;)