Zamiast noworocznego podsumowania – mam dla Was noworocznego niusa, który stał się już bardzo pilny, bo już za kilka dni rozpoczynają się zgłoszenia do tytułowego konkursu!
Już od kilku miesięcy branżowa plotka głosiła, że w tym roku konkurs na modelkę marki Curvy Kate – Star in a Bra – odbędzie się… w Polsce. Przez chwilę myślałam, że będzie to faktycznie polska edycja. Okazało się jednakowoż, że konkurs w tym roku będzie międzynarodowy, tzn. zgłaszać mogą się kobiety z całego świata. W tym także i z Polski.
Na początek przypomnę wszystkim, o co chodzi w Gwieździe w Staniku 🙂 Jest to konkurs organizowany przez znaną brytyjską markę D-plusową Curvy Kate, którego zwyciężczyni zostaje modelką marki na kolejny rok. Po raz pierwszy konkurs odbył się w 2008 roku (co oczywiście odnotowałyśmy) – w tym pamiętnym czasie, gdy w Polsce dopiero rodził się bra-fitting 🙂 Był on wówczas organizowany przez sklep Brastop.com, którego właściciele stworzyli markę CK. Teraz marka ma już za sobą kilka ładnych lat samodzielnej kariery, w trakcie których stała się dostępna w wielu sklepach internetowych i stacjonarnych nie tylko w UK, ale także w USA, reszcie Europy i oczywiście w Polsce. A konkurs dorobił się edycji amerykańskiej i australijskiej oraz hasła w Wikipedii 🙂
Od 5 stycznia – ruszają zgłoszenia
Już od poniedziałku – 5 stycznia – do 15 lutego 2015 można zgłaszać swój udział w konkursie. Rejestracja odbywa się na oficjalnej stronie konkursu. Zgłoszenie ma zawierać 5 zdjęć, w tym dwa portrety i trzy zdjęcia całej sylwetki w bieliźnie lub stroju kąpielowym. Więcej dowiecie się z FAQ na stronie konkursowej (trochę szkoda, że polska strona o konkursie nie zawiera tych wszystkich informacji po polsku – może jeszcze zostanie uzupełniona?). Po zamknięciu zgłoszeń jury wybierze 25 kobiet, które przejdą do dalszego etapu Star in a Bra. W dniach 24 lutego – 4 marca odbędzie się głosowanie, w którym zostanie wybrana dziesiątka finalistek. Wszystkie zostaną zaproszone na finałową sesję fotograficzną do Londynu (24-25 marca), a 1 kwietnia rozpocznie się ostatni etap głosowania, w którym wyłoniona zostanie zwyciężczyni. 9 kwietnia poznamy Gwiazdę w Staniku 🙂
Co można wygrać?
Po pierwsze – dobrą zabawę przy przygotowywaniu swojego zgłoszenia 😉 Jeśli wejdziemy do pierwszej dziesiątki – dostaniemy wycieczkę do Londynu na sesję foto oraz komplecik bielizny.
Zwyciężczyni pojedzie nad Morze Śródziemne na pięciodniową sesję (z osobą towarzyszącą i £500 kieszonkowego dla obu) i jej zdjęcia znajdą się w katalogu Curvy Kate na sezon wiosna-lato 2016. Otrzyma też roczny zapas bielizny (ciekawa jestem, czy oznacza to przynajmniej 12 kompletów? :). Mnie osobiście – oprócz satysfakcji – brakuje tu trochę jakiegoś konkretniejszego finansowego profitu, ale kto wie, może zwycięstwo w Star in a Bra będzie zaczątkiem Waszej kariery w modelingu? 😉
Wiadomość z ostatniej chwili: do nagród dołącza roczny kontrakt modelingowy z londyńską agencją modelek plus size – Bridge Models. Ciekawe, czy intratny 😉
Różnorodność – czy nowa jednorodność?
Cóż w tym takiego wyjątkowego i godnego uwagi z punktu widzenia nas-stanikomaniaczek? Najważniejsze jest to, że Gwiazdą w Staniku, czyli modelką Curvy Kate, potencjalnie może zostać niemal każda kobieta. Nie ma wejściowych wymagań co do wzrostu, wagi, wymiarów, BMI… Trzeba być pełnoletnią, ale górnej granicy wiekowej nie ma. Nie jest także wymagane doświadczenie w modelingu. Marka adresowana jest jednak przede wszystkim do kobiet o większych biustach. Mamy zatem jeden warunek wstępny – trzeba nosić miseczki powyżej D…
Migawki z sesji Top 10 z 2012 roku i wypowiedzi uczestniczek
Jak wyżej – edycja USA 🙂
Organizatorzy od początku kładli nacisk na promowanie pozytywnego stosunku do ciała, taka też misja przyświecała niektórym uczestniczkom konkursu. Promocji dotychczasowych edycji konkursu towarzyszyły klipy na YouTube, w których uczestniczki wypowiadały się o powodach, dla których wzięły udział. Wiele z nich mówiło o tym, że chcą pokazać innym kobietom, że można i warto czuć się doskonale w swoim ciele, nawet gdy odbiega ono od standardu lansowanego w mediach. Mówiły o tym, że chciałyby stać się role models dla innych kobiet. Jedną z finalistek w 2011 roku była autorka bardzo poczytnego bloga Fuller Figure Fuller Bust – Georgina Horne (jeśli planujecie udział – warto poczytać jej porady dotyczące uczestnictwa w konkursie). W amerykańskiej edycji w 2012 roku wzięła udział inna blogerka – Brittany Jencks, autorka bloga Thin and Curvy i również znalazła się w ścisłej czołówce.
Migawki z sesji Top 10 z 2013 roku i wypowiedzi uczestniczek
Sami organizatorzy na stronie Star in a Bra piszą: With the public outcry for the use of more realistic images in the media, Star in a Bra champions the use of relatable role models and promotes a positive approach to body image. We want to show you exactly how our lingerie will look and fit on a variety of body shapes, cementing that there isn’t one type of ‘perfect body’. All sizes, ages, frames and heights are encouraged to enter!
Dlatego Gwiazda w Staniku była tak dobrze przyjmowana w biuściastej społeczności i zachęcałyśmy na forach i blogach do wzięcia udziału w głosowaniu.
No właśnie – oto kolejna ważna cecha konkursu: wstępnej selekcji 25 finalistek dokonują organizatorzy, ale w kolejnych etapach liczą się już przede wszystkim głosy internautek i internautów. Pamiętam, jak przy wcześniejszych edycjach starałyśmy się zachęcać do głosowania na kobiety o różnorodnych figurach – tak, by w finale reprezentowane były zarówno duże biusty z wąskimi podbiuściami, jak i ogólnie większe sylwetki, a także te drobniejsze biusty. Zależało nam bowiem na tym, byśmy mogły oglądać bieliznę Curvy Kate na różnych rodzajach sylwetek. Niestety mam wrażenie, że zamiast promowania różnorodności skończyło się na dominacji jednego typu – dość szczupłej dziewczyny o klepsydrowej figurze, z dużym biustem. Dlatego czuję tutaj pewien niedosyt… Ciekawa jestem, co myślicie na ten temat?
Polka gwiazdą?
A może myślicie o wzięciu udziału? Curvy Kate jest lubiana w Polsce, w firmie pracowały także i pracują Polki – można powiedzieć, że to trochę polska marka 😉 Otwarcie Star in a Bra na cały świat oznacza szansę dla polskich biustów, które wszak nie mają się czego wstydzić na tle innych. Z drugiej strony globalizacja konkursu oznaczać będzie większą niż dotychczas konkurencję. Mam jednak nadzieję, że będę miała okazję, by zachęcić Was do głosowania na nasze rodaczki.
Zanim spróbujecie – warto przeczytać:
Wskazówki z bloga Curvy Kate: 10 rzeczy, które warto rozważyć przed wzięciem udziału w konkursie Star in a Bra oraz 10 rzeczy, o których trzeba pamiętać, przygotowując zdjęcia konkursowe. Warto też zerknąć do wywiadów ze zwyciężczyniami poprzednich edycji – w blogu jest ich sporo 🙂
Mam także nadzieję, że polska dystrybutorka marki uzupełni moje informacje i będzie na bieżąco rozwiewała nasze gwiazdowo-stanikowe wątpliwości 🙂
W tym tekście chcę podzielić się z tobą swoim konkretnym, namacalnym doświadczeniem w oswajaniu miękkich…
Środek zimy to chyba dobry moment na odrobinę ciepłych kolorów. Zapraszam do kolejnego odcinka raportu…
Biustonosz bez fiszbin wielu z nas kojarzy się głównie z beżem, rozstawiającą konstrukcją i „babcinym”…
Biustonosz sportowy - części z nas kojarzy się po prostu z miękkim topem albo biustonoszem…
Przedstawiam Wam prawdziwego czarnego jednorożca polskiej sceny bieliźniarskiej. Gładki biustonosz z bezszwowymi miseczkami, do tego…
Atmosfera wyciszenia panowała w tym roku na targach Salon Bielizny w Łodzi. Mniejsza liczba wystawców…
Komentarze
Witam, witam,
Kasiu lepiej bym nie napisała o co w tym wszystkim chodzi. Genialnie streściłaś esencję całego wydarzenia. Wspomnę tylko że nagroda głowna to 5 dniowy wyjazd nad Morze Śródziemne, nie wiemy jeszcze gdzie dokładnie to ma być niespodzianka :)
Serdecznie zachęcamy do wzięcia udziału, wierzę, że prawdziwą "krągłą Kaśkę" znajdziemy właśnie w Polsce! Z Kasicą zgadzam się odnośnie zbliżonych figur dziewczyn w katalogu, myślę że dzięki temu, że do konkursu będą mogły zgłaszać się kobiety z całego świata urozmaici to wygląd kandydatek. Najważniejsze to głosy publiczności, wszak to wy decydujecie kto będzie nową twarzą marki.
Co do nowinek odnośnie konkursu, w tej chwili wybrane sklepy potwierdziły swój udział w happeningach gdzie będziemy oferować wsparcie przy wysyłaniu zgłoszeń, oczywiście darmowy brafitting, konkursy, upominki itd...
potwierdzone daty:
10-11 Stycznia - Legionowo salon Madame
salon Lingeria Gdynia - TBC - do potwierdzenia
7-8 Lutego - Kraków salon Adore
14 Lutego - wielkie zamknięcie akcji w Olsztynie - salon Koemi w Aurze
A może chcecie żeby Kaśki (w postaci mej) przybyły do waszego miasta, do waszego ukochanego salonu z belizną? Piszcie gdzie a ja bedę kombinować :)
Pozdrawiam,
Aneta
ps. już tylko 2 dni!!
O, jaki pozytywny news! W Polsce mamy tyle pięknych dziewczyn o różnych typach figur - byłoby super, gdyby jedna z nich wygrała:)
A w Poznaniu żaden sklep się nie załapie na happening? Czy też data jeszcze nie została potwierdzona? ;)
A gdyby ten konkurs był z kilka lat temu i miałabym sporo wolnego czasu, to myślę, że wysłałabym swoje zgłoszenie. Szczególnie, że wtedy byłam bardziej zahukana, nieśmiała i zakompleksiona, a myślę, że konkurs akurat tej firmy (której filmikii katalogi zawsze robiły na mnie pozytywne wrażenie) sporo może przełamać ;) Na szczęście, doszłam do etapu lubienia swojego ciała i bez konkursów, ale gorąco zachęcam polskie panie. Miło by było, gdyby któraś z ,,naszych'' wygrała.
Mam nadzieję, że są odważne, na których bieliźniane Kaśki dobrze leżą. Nie jest to mój przypadek, więc jestem bezpieczna, ale roczny zapas dobranej bielizny dla stanikomaniaczki to nie lada gratka ;)
@AnetaAmitto, dzięki za uzupełniające informacje. Świetny pomysł, że sklepy będą wspierały konkurs. Jestem bardzo ciekawa, czy któryś ze stołecznych sklepów też się zdecyduje :)
Co do Polek to stanowczo uważam, że przy tak wielkich zasługach Polski dla brafittingu w tej części Europy powinny mieć fory :-)
Hejka,
Poznań narazie nie, ale pomyślimy, Warszawa też jeszcze nie, pewnie do końca przyszłego tygodnia coś wyknuję :)
Buziaki!
Kochane CK,
Po pierwsze, Polek piszących po polsku bez takich paskudnych błędów, jakie widnieją na tej reklamie, jest w UK na pęczki, proszę się rozejrzeć i zatrudnić do pisania. Dla dużej firmy to po prostu obciach, że drukuje tekst z "morzem śródziemnomorskim" i nazwami miesięcy pisanymi wielką literą.
Po drugie, przejdę do tematu. Nie pamiętam, czy już na to narzekałam (w końcu to kolejna edycja, miałam okazję ;P), czy nie, ale konkurs budzi we mnie niesmak. Oczywiście, nie ma obowiązku uczestniczyć, ale płacenie modelce za pracę wycieczką do Londynu i kompletem stanika i majtek (razem pewnie ok. 250 PLN w detalu, no szał) to moim zdaniem wykorzystywanie. Nagroda główna - cóż, sesja zdjęciowa, o ile mi wiadomo, to konkretna praca, a za pracę się płaci. Zdjęcia w katalogu jako nagroda to postawienie sprawy na głowie. Roczny zapas bielizny to równie dobrze może być 12 (jak optymistycznie napisała Kasica) kompletów, jak i 3, czyli jest to przysłowiowy kot w worku. Mam 1 stanik CK z początków marki i jako jedyny z mojej kolekcji ma lekko zardzewiałe haftki, a majtki podarły się. Staniki i majtki liczę na dziesiątki i nie moczę całymi dniami, ani nie piorę z dżinsami czy prześcieradłami w 60 st. C z wirowaniem. I na koniec, nie ma nic o pokryciu kosztów podróży i pobytu w całości, tylko enigmatyczna wycieczka, co równie dobrze może oznaczać wyłącznie pokrycie kosztów dojazdu z Gatwick do siedziby producenta.
Liczę na konkretne odpowiedzi :)
@Anna-pia, dziękuję za konkretne pytania :-) Mam nadzieję, że Organizatorzy wkrótce wyjaśnią nam kwestie kosztów wyprawy na sesję zdjęciową, liczbę kompletów w "rocznym zapasie bielizny" itp. Jestem pewna, że niejedna potencjalna uczestniczka jest tego ciekawa.
Co do nagród w ogólności - doszedł tam jeszcze kontrakt z agencją modelek (dla zwyciężczyni), choć o konkretach finansowych nic nie wiemy.
Cóż, przyznam szczerze, że mnie także nagrody w tym konkursie z początku nie oszołomiły, ale potem pomyślałam, że może to tylko mój punkt widzenia - nie znajduję się już bowiem na tym etapie życia, żeby perspektywa wystąpienia w katalogu jawiła mi się jako spełnienie marzeń :-) Wydaje mi się także, że inaczej patrzyłyśmy na Star in a Bra przed laty, gdy konkurs ten postrzegałyśmy bardziej jako kampanię edukacyjną (choć przy okazji reklamową) - że duże biusty/pełne kształty/wymiary inne niż u modelek wybiegowych także mogą być piękne, że biust z miseczką G to nie jakieś wynaturzenie, itp. - niż sposób na rekrutację modelki przez firmę. Trzeba jednak przyznać, że pod tym edukacyjnym względem Star in a Bra odegrało i dalej odgrywa pozytywną rolę. Ale z drugiej strony, bardziej atrakcyjne wynagrodzenie dla finalistek w niczym by tej roli nie zaszkodziło. Może w kolejnych edycjach spotkamy się z większą hojnością? Czasy się zmieniają, modelki w stylu "curvy" zatrudniane są coraz chętniej, więc i z tej strony rośnie konkurencja :-)
A i jeszcze a propos jakości produktów - tu z ręką na sercu powiem, że materiały generalnie poprawiły się od czasu początków Kasiek. Przynajmniej w dotyku, estetyce i funkcjonowaniu, bo jeśli chodzi o trwałość, to jak pewnie się domyślasz, nie jestem najlepszą testerką :( Mam za dużo staników i zużywają mi się powoooli... Nie jest to marka luksusowa, ale na takim średnim poziomie.
Ja z kolei uważam, że jeśli komuś nie pasuje konkurs lub nagrody, to po prostu nie bierze w nim udziału i tyle. Jest tyle agencji fotomodelek, że prawdziwe profesjonalistki mają gdzie znaleźć pracę. Tylko małe ale - konkurs kaśkowy to konkurs dla amatorek. Od kiedy pamiętam (a też śledzę konkurs od początku) CK postawiło na naturalny wdzięk swoich modelek i jakoś tego my - entuzjastki brafittingu nigdy nie żałowałyśmy (no, oprocz nadgorliwosci grafika czasem ;).
Większości uczestniczek nie chodziło o pieniądze a o chęć zdobycia nowych doświadczeń.
Oglądnęłam ten filmik i szczerze mówiąc zamiast piękna kształtnych kobiet najbardziej rzuciły mi się w oczy majtki. Okropnie wbijające się w ciało majtki.
Sama choć nie mam nadwagi mam mocno krągłą figurę i zajmuje mi sporo czasu znalezienie takich majtek, które będą podkreślały kształt klepsydry, a nie dodawały mi nieistniejące wałeczki.
Rozumiem, że stanik ma trzymać dobrze w obwodzie, co czasem powoduje, że się trochę wbija, ale majtki? Zauważyłam, że szczególnie marki typowo bieliźniane mają naprawdę kiepskie doły - do tego stopnia, że zamiast kupować komplet wolę majtki dokupić w jakiejś sieciówce.
Czy Wam to nie przeszkadza jak kupujecie bieliznę?
@raspberry, w moim odczuciu większość majtek do kompletu (w tym i CK) jest po prostu za niska - ja zdecydowanie wolę wyższe, takie lepiej się układają, nie zjeżdżają mi z brzucha i nie robią wałeczków. Często "stanikowe" majtki są też za mało elastyczne, co pogarsza sprawę (te wszystkie nierozciągliwe wstawki z haftów itp.). Dla mnie też najwygodniejsze majtki pochodzą z sieciówek, najbardziej lubię M&S. Natomiast z firm stanikowych najlepiej dla mnie skrojone majtki ma Ewa Michalak (np. wysokie figi od Tęczowych Kfiatów układają się doskonale), niezłe ma też Avocado, choć małe. Ogólnie nie oczekuję, że majtki będą leżały idealnie gładko bez żadnych wgłębień, bo jeśli ma się choć trochę tkanki tłuszczowej na biodrach, jest to po prostu niemożliwe - tłuszcz jest miękki ;-) Te niskie jednak są najskuteczniejsze w wyciskaniu wałków i też nieszczególnie mi się ten efekt podoba.