Może to dziwne, ale w samym środku sezonu czerni, czerwieni, fioletów i innych nasyconych i uroczystych kolorów niespodzianie zatęskniłam za czymś pastelowym, delikatnym i wesołym. Pewnie to objaw tęsknoty za słońcem… W sklepach tymczasem sezon obniżek trwa już pełną parą, a wśród nich pojawiają się nie tylko przecenione zimówki, ale też i wczesnowiosenne nowości, a niekiedy i wyciągnięte z czeluści magazynów resztki poprzednich kolekcji wiosenno-letnich.
Kilka sezonów temu wśród miłośniczek florali triumfy święciła marka Kalyani. Dopadł ją chyba kryzys, bowiem ostatnio występuje jedynie w postaci resztek oraz bardzo nieliczych nowych wzorów. Zrobiło się trochę pusto na kwiatowym rynku.
Lukę częściowo wypełniają inne marki, w tym, niespodziewanie, znany już od lat, lecz pozostający trochę w cieniu gigantów Lepel.
Weźmy ten usztywniany, pokryty satyną model Wild Rose – Brastopowe £14,95 to cena, za którą byłabym skłonna dać Lepelowi szansę po latach, a róże na złotawym tle są naprawdę efektowne. Skromniejsze, słodkie kwiatuszki znajdziemy na miseczkach Neve, także usztywnianej balkonetki w kolorze zwanym rose dust (oba do miseczki G). W polskim sklepie Onlyher Lepelki występują już pod nową nazwą tej marki – Audelle. Katalog na nadchodzącą wiosnę mówi, że możemy spodziewać się kolejnych kwiecistości.
Polska Melissa też zaraziła się floralami, proponując takie oto czerwone maki na niebieskim tle, tylko zupełnie niepotrzebnie wykończyła je czarną falbanką… Ale może da się ją bez wielkiej szkody usunąć?
A teraz mam nadzieję, że jak zwykle Czytelniczki obsypią mnie… kwiatami 🙂 Czyli swoimi ulubionymi, czy też świeżo wyszperanymi łączkami na stanikowych miseczkach. Lubicie kfiatushki? 😉
W tym tekście chcę podzielić się z tobą swoim konkretnym, namacalnym doświadczeniem w oswajaniu miękkich…
Środek zimy to chyba dobry moment na odrobinę ciepłych kolorów. Zapraszam do kolejnego odcinka raportu…
Biustonosz bez fiszbin wielu z nas kojarzy się głównie z beżem, rozstawiającą konstrukcją i „babcinym”…
Biustonosz sportowy - części z nas kojarzy się po prostu z miękkim topem albo biustonoszem…
Przedstawiam Wam prawdziwego czarnego jednorożca polskiej sceny bieliźniarskiej. Gładki biustonosz z bezszwowymi miseczkami, do tego…
Atmosfera wyciszenia panowała w tym roku na targach Salon Bielizny w Łodzi. Mniejsza liczba wystawców…
Komentarze
Godna uwagi jest też nowość z Freyi - kwiecista Summer - w Polsce dostępna koło kwietnia :) Krój ma zbliżony do Mimi i jest lekko usztywniana :)
Na zdjęciach "kfiatushki" slicznie się wdzięczą, ale na zywo to zupełnie nie mój charakter. Toteż do tej notki się nie ślinię:)
Co nie zmienia faktu, Kasico, że udało Ci się wybrać prawdziwe kwiatki:)
na liscie brakuje mi kwiatkowego panache cleo jo. swietny plunge lekko usztywniany. bialy w kwiatki w tonacji szaro-rozowej. czaje sie na wiosne na ten stanik, swietnie lezy i taki ladny :)
Akurat ten Lepelek mnie jakoś nie rozkochuje w sobie, ale Mimi Frei jest przecudna!!!! Jakoś wcześniej nie zwracałam na nią uwagi, dopiero teraz, po Twej notce, przegllądam, oglądam i się zachwycam! Ach!
z reguły nie lubię kwiatków, ale ta notka jest taka kolorowa, że gdyby nie to, że wszystkie staniki to balkonetki, to bym się na jeden skusiła :)
też czekam na cleo jo, mam nadzieję, że się zaprzyjaźnimy ;)))
Hymmm, czy ta Freya Carolyn nie jest podobna do starej dobraj Cassie? Jeśli tak, muszę ją miec. Niczego tak wygodnego jak Cassie nei udalo mi sie jeszcze dostac:)
Najbardziej podoba mi się Freya Mimi. Widzialam jej zdęcia wielokrotnie, ale jakoś nigdy nie dopatrzyłam, że jest w motylki.
@milabu: tez mi się wydaje, że to taki sam krój jak Cassie :)
krój krojem, ale wzorki też mi się z nią kojarzą. jest mniej "dzika" ale wydaje mi się ze mimi byla tu prototypem
Kwiatuszkowo-ludowa była zimowa, czarna Clarissa Frei - śliczna imho, i ta satyna.... Delikatny wzór kwiatowy jest też na Freyowej Mischy - na wiosnę ma być nowa, w kolorze Ivory.
A mi się marzy coś kremowego w drobne niebieskie kwiatuszki, z retro gatkami z długimi nogawkami. Tak w stylu porcelany Wedgewooda :)
Mimi i Carolyn super, ale dla mnie regularne ceny Freyi są nie do przyjęcia :P Szkoda, bo bym sobie może zakupiła :P