Co prawda Stanikomanii nie udało się zgarnąć Nagrody Internautów (która zależała od liczby SMSów), ale znalazła się w gronie nominowanych do tytułu Bloga Roku 2007. Tytuł jury przyznało wprawdzie innemu, bardzo zresztą cenionemu blogowi, ale za to blogasek niniejszy znalazł się na chwilę w naprawdę niezłym towarzystwie (gratulacje dla zwycięzców!). Z okazji Finału autorka posłuchała sobie za darmo koncertu, wypiła lampkę wina i odbyła miłe spotkanie z pewną Jurorką, którą z tego miejsca pozdrawia.
Koniec przechwałek, czas na podziękowania. Dziękuję ogromnie wszystkim, którzy z takim zaangażowaniem głosowali na Stanikomanię! W obu etapach padło po około dwie setki głosów – to bardzo duże poparcie. Za tą liczbą przyszły inne – wzrosła liczba odwiedzin, przybyło nowych czytelniczek. Życzę wszystkim, tym wiernym od początku i tym świeżo przybyłym, fury pięknych staników w doskonale dobranym rozmiarze – co, mam nadzieję, nie przeszkodzi Wam w dalszym zaglądaniu na różowe stanikomaniackie stronki. Biusty w górę!
A Wasza dyżurna stanikoholiczka obiecuje: dosyć zbaczania z tematu.
W tym tekście chcę podzielić się z tobą swoim konkretnym, namacalnym doświadczeniem w oswajaniu miękkich…
Środek zimy to chyba dobry moment na odrobinę ciepłych kolorów. Zapraszam do kolejnego odcinka raportu…
Biustonosz bez fiszbin wielu z nas kojarzy się głównie z beżem, rozstawiającą konstrukcją i „babcinym”…
Biustonosz sportowy - części z nas kojarzy się po prostu z miękkim topem albo biustonoszem…
Przedstawiam Wam prawdziwego czarnego jednorożca polskiej sceny bieliźniarskiej. Gładki biustonosz z bezszwowymi miseczkami, do tego…
Atmosfera wyciszenia panowała w tym roku na targach Salon Bielizny w Łodzi. Mniejsza liczba wystawców…
Komentarze
MOJE GRATULACJE!
Fakt, że Stanikomania dotarła tak daleko jest ważnym sygnałem - coś się powoli zmienia i to na lepsze. Coraz więcej kobiet chce nosić dobrze dobrane biustonosze, kiedyś producenci w Polsca będą musieli ten fakt zauważyć i ... dostosować się.
Czego Stanikomani, L.B., oraz sobie życzę.
P.S. Powalczymy o blog roku 2008...
Serdeczne gratulacje dla stanikomaniaczki! I niech dalej prowadzi nasze biusty do przodu :-)
Gratulacje! W tym roku finał, za rok mistrzostwo :) A za 2 opanujemy cały świat!
Gratuluję!
Zresztą niezaleznie od konkursu na blog roku to chyba jest coraz mniej sklepów z bileizną, których obsługa nie slyszałaby czegos o Stanikomanii, a co za tym idzie o prwidłowym doborze stanikow. Przynajmniej w Warszawie. Święcie wierzę w to, ze jeszcze troche i oferta tych sklepów będzie godna Staikomanii!
W tegorocznych konkursach zaszłaś naprawdę daleko:
-zostałaś Blogerem roku 2007 głosami i internautów i kapituły :)
-i przeszłaś do ścisłego finału konkursu na Blog roku.
Niewielu blogerów może się pochwalić takimi osiągnięciami :)
I to jeszcze uzyskanymi w stosunkowo niedługim czasie. W końcu Stanikomania istnieje dopiero od trochę ponad roku.
A a propos banerków - ponieważ wygrałaś w konkurencyjnym konkursie, to czy Ty nie masz przypadkiem prawa do umieszczenia sobie gdzieś tytułu Bloger roku 2007? :) Zapytaj organizatorów, bo chyba zwycięzcy mają prawo się jakoś specjalnie oznaczać?
Gratuluje serdecznie! Bycie w scislym gronie zwyciezcow to naprawde duzy sukces. ja podziwlam kazda jedna notke stanikowa i nie tylko i prosze o jeszcze :)
Przegraliśmy bitwę, ale wygramy wojnę... o lepsze zaopatrzenie sklepów, o większą świadomość kobiet w temacie doboru biustonoszy, o piękne biusty dla nas wszystkich :)
Gratuluję
Gratuluję nominacji i zaglądam tu z przyjemnością - jak zawsze! Przy okazji pobytu na Gali - czy to nie ty gratulowałaś mi w pewnym miejscu, gdzie nasze drogi się przecięły??? Jeśli tak, to zamorduję, że nie powiedziałaś mi, że to właśnie ty. ;))) Bardzo chciałam cię poznać! Cały piątek latałam po Warszawie z szaleństwem w oczach, żeby zaopatrzyć się w choć jeden dobry biustonosz.... i nic kompletne nie znalazłam... ale to już inny temat. p.s. Najlepiej uświadomiona była pani w Promenadzie :)))
Dzięki. Nie, to nie ja... A czego można Ci gratulować? :) Co do biustonoszy: byłaś w Avocado?
Co do następnego Bloga Roku - nie jestem pewna, czy nominowanym w poprzednim konkursie wolno startować w kolejnym... ale jeśli będzie taka możliwość, na pewno wystartuję, o ile Stanikomania przetrwa do tego czasu ;)