Wakacje tuż, tuż! Czas rzucić okiem na stroje plażowe. Gdy ostatnio przeglądałam sklepy pod tym kątem, zwróciła moją uwagę obfitość troczków, kokard i supłów. Dużo jest bikini wiązanych na szyi. W wielu z nich biust wygląda jak opasany wstęgą, związaną w kokardę lub węzeł, niczym ozdobnie opakowany prezent. Do tego widzę, że kilka firm w tym sezonie postanowiło postawić na gładką, seksowną czerwień. Oto więc mały przegląd czerwonych kokardkowców – wszystkie trochę w stylu retro i według mnie całkiem smaczne 🙂
Pour Moi – Azure
Dostępny nie tylko w kolorze lazurowym, ale także złotawym brązie, ciemnej szarości i czerwieni o fuksjowym odcieniu – trudno powiedzieć, czy więcej w nim fuksji czy maku, bo na zdjęciach kolor wygląda różnie. W Polsce można go kupić w sklepie Onlyher, lecz tylko w wersjach nieczerwonych.
Usztywniany stanik plunge jest wiązany na szyi i z tyłu, przez co otrzymujemy w sumie trzy kokardy (choć jeśli chodzi o ścisłość, ta z przodu jest węzłem :). Materiał lekko połyskuje, co zapewne bardzo efektownie wygląda w słońcu. Rozmiary 32-38 B-G.
A dół? Mamy do wyboru dwa: pierwszy to zgrabne figi z dekoracyjnie marszczoną częścią górną, drugi – figi wiązane na biodrach. Całkiem sporo tych kokardek.
Masquerade Beachwear – Anatara
Rzeczone bikini wygląda na całkiem udane. Tu też mamy iskrzący się w słońcu materiał, tym razem w kolorze przytłumionej czerwieni. Bardzo mi się podoba krój tego stanika, w którym wiązanie sprawia wrażenie wyprowadzonego z obwodu. Zapięcie na plecach ma formę klipsa (nieregulowane), wiązanie występuje tylko na szyi i jako ozdoba z przodu. Stanik jest, jak to zwykle w tej marce, usztywniany. Rozmiary: 30-38 D-G.
Zgrabnie prezentują się też majtki: mamy do wyboru figi wiązane na biodrach oraz szorty z dekoracyjnymi marszczeniami z boków.
La Senza – Sling Halter full support
Kolejny czerwony mak, tym razem jaskrawy. Co warte uwagi, jest produkowany do miseczki GG (rozmiar ten La Senza wprowadziła niedawno). W staniku niepokoi mnie mostek – czy nie jest zbyt szeroki? Czy też to brak ozdoby wywołuje takie wrażenie? Usztywniana balkonetka jest wiązana na szyi, a z tyłu zapinana na klips. Produkowana w rozmiarach: 32-40 DD-GG.
Uwagę zwraca obfitość rodzajów majtek. Mamy do wyboru: figi wiązane na biodrach, szorty o regulowanej wysokości (ich górną część można podwijać bądź rozwijać) oraz urokliwe wysokie majtki, z wewnętrznym wzmocnieniem spłaszczającym brzuch. Boczne marszczenia przypominają te na szortach Anatara.
Ewa Michalak – kostium czerwony
Uważam, że temu ciekawemu bikini zdecydowanie należy się jakaś smakowita nazwa. Pozostało jednak „kostiumem czerwonym”, co odróżnia je od identycznego czarnego. Plażowy debiut Ewy Michalak oparty jest na doskonałym i sprawdzonym kroju plunge. Na uwagę zasługuje zapięcie – jest regulowane, jak w każdym staniku, lecz ukryte pod wiązaniem. Na mostku oprócz kokardy wszyto błyszczącą ozdobę, a troki są długie i efektowne.
Niestety, większym i cięższym biustom nie będzie dane się nim cieszyć, projektantka bowiem uznała, że wiązanie na szyi nie jest dla nich odpowiednie. Oznacza to, że miseczki powyżej G znajdziemy tylko w obwodach mniejszych niż 70.
Zdecydowanie najoryginalniejsze ze wszystkich majtki są stylizowane na przepaskę na biodra.
Szczególną uwagę zwraca przystępna cena tego kostiumu: 120 zł za stanik i 45 zł za majtki, co daje nam cały kostium w przeciętnej cenie stanika od D-plusowego bikini!
Blaski i cienie wiązań
Ten krótki przegląd pozwala zauważyć kilka problemów.
Po pierwsze – zakres rozmiarów: halternecki rzadko produkowane są powyżej miseczki G. Ewa Michalak co prawda doprowadza swój stanik do miseczki HH, ale tylko w obwodzie 60, a np. w 80 największą miseczką jest FF (pocieszające jest to, że u tego producenta nie trzeba zaniżać obwodu pod biustem, co zwykle pozwala zmieścić się w niższym rozmiarze miseczki niż u producentów brytyjskich). Przy okazji możemy zaobserwować godną pochwały elastyczność tego producenta: zakres rozmiarów nie jest sztucznie uproszczony, lecz w każdym obwodzie pod biustem dostosowany do realnych możliwości konstrukcji. Przeciętny producent zapewne poprzestałby na G lub GG we wszystkich obwodach.
Czy rzeczywiście G+-biusty, zwłaszcza w wyższych obwodach (a więc cięższe) nie czułyby się dobrze z wiązaniem na szyi? Przypuszczam, że wiele zależy od konstrukcji stanika. Być może stosunkowo wysoko zabudowana balkonetka La Senzy wystarczająco mocno trzyma w ryzach biust w rozmiarze np. 80GG. Niski plunge Ewy Michalak nie podejmuje się tego zadania. Mój własny biust w dotychczas nabytych halterneckach wyglądał dobrze, ale wiązanie na szyi, nie da się ukryć, uwierało.
Druga kwestia to wiązanie kontra zapięcie na plecach. Wiązanie według mnie nie jest zbyt wygodne, choć umożliwia duży zakres regulacji. Wolę zapięcia. Ale regulowane! Tu znowu świetnie rozwiązała problem Ewa Michalak, wszywając zapięcie na haftki, ale nie pozbawiając nas przy tym ozdobnego węzła.
Ciekawa jestem, czy macie podobne doświadczenia z bikini wiązanymi na szyi. Czy mając cięższy biust można czuć się w takim staniku komfortowo? Czy nosicielki G+-biustów marzą o halterneckach, czy wolą poprzestać na ramiączkowcach? A może macie już wrażenia z użytkowania pokazanych w notce kostiumów?
[zdjęcia wykorzystane w notce pochodzą ze sklepów internetowych: Figleaves, Bradea, La Senza, Ewa Michalak.]
W tym tekście chcę podzielić się z tobą swoim konkretnym, namacalnym doświadczeniem w oswajaniu miękkich…
Środek zimy to chyba dobry moment na odrobinę ciepłych kolorów. Zapraszam do kolejnego odcinka raportu…
Biustonosz bez fiszbin wielu z nas kojarzy się głównie z beżem, rozstawiającą konstrukcją i „babcinym”…
Biustonosz sportowy - części z nas kojarzy się po prostu z miękkim topem albo biustonoszem…
Przedstawiam Wam prawdziwego czarnego jednorożca polskiej sceny bieliźniarskiej. Gładki biustonosz z bezszwowymi miseczkami, do tego…
Atmosfera wyciszenia panowała w tym roku na targach Salon Bielizny w Łodzi. Mniejsza liczba wystawców…
Komentarze
Dla mnie trochę nuda. Gdzie nie spojrzeć, tam podobne wzory; albo czerwone retro, albo granat w białe kropki.
ja mam bikini miss mandalay http://www.missmandalay.com/ViewCollection.aspx?ID=86 no tak się składa że też czerwone, wzięłam, bo zawsze lubiłam taki fason, a przez swoje "gabaryty" (jak mi się przed uświadomieniem wydawało ;) nie mogłam nic dostać na siebie. tu naturalnie bez problemu dostałam (70G) - okazuje się, że wystarczy wszyć fiszbiny i od razu góra leży lepiej od takich kostiumów zwyklaczków ;)
jeśli chodzi o sam halterneck to sprawy są dwie moim zdaniem - po pierwsze, kobiety po prostu lubią to rozwiązanie bez względu na rozmiar swojego biustu oraz po drugie, chyba im większy tym bardziej nie da się uniknąć dyskomforty :| u mnie dodatkowo są to sznureczki, więc chcąc nie chcąc wpijają się w szyję, może nie ma dramatu, ale rewelacji tez nie...
swoje bikini lubię, mimo, że mam do niego kilka zastrzeżeń, głównie te sznurki (i oczywiście nadziałam się na zdjęcie, gdzie modelka wygląda w nim super, a jak takie bikini przyjdzie założyć zwykłej babeczce to się aż tak nie zachwyca...)
Hm, ja przerobiłam jednego z Effuniaków na multiway i nosiłam dość często do bluzek wiązanych na szyi - nic nie bolało, uwierało tylko raz zbyt krótkie ramiączko. Wtedy nosiłam 80G. Kostium kupiłabym z chęcią, ale...
Te kostiumy sa wrecz szokujaco do siebie podobne. Czy projektanci sciagali jeden od drugiego? Zwlaszcza dwa pierwsze staniki (Pour Moi i Masquerade Beachwear) wygladaja jak dwa wykonania tego samego projektu.
Hmm, ja nigdy nie przepadałam za wiązaniem na szyi, nawet kiedy byłam nastolatką z płaską klatą ;-) Zawsze to nieszczęsne wiązanie mi przeszkadzało - a to skłaniało do garbienia, a to nie trzymało, a to upijało wrednie.
Oczywiście, u innych osób wizualnie bardzo mi się podobało, ale nie od dziś wiadomo, że to co dobre dla innych, nie musi być dobre dla nas.
Czy G+ marzą o halterneckach? Tak. Przecież to bardzo atrakcyjny, kobiecy krój. A w letnich kolekcjach jest zwykle tyle pięknych bluzek i sukienek, pod które przydałyby się halterki. Niestety, nie dla nas ci one ;-)
Czy taki stanik jest komfortowy dla cięższych biustów? Nie wiadomo. Nie ma na jak tego sprawdzić, skoro owych G-plusowych halterków zwyczajnie brakuje. Ale nawet jeśli nie nadawałyby się do całodziennego noszenia pod bluzką, to przecież z godzinką leżenia na plaży nie powinno być problemów.
http://www.bravissimo.com/products/swimwear/bikinis/free/halterneck-bikini-tops/fef7-details.aspx - takie cuś znalazłam, acz tylko dla bravissimo. do miseczki HH jednakże :)
wersję czerwoną (choć na mój gust do czerwieni to temu brakuje - ma raczej przewagę różowych tonów) można zamówić "na zamówienie" :)
no tak, oczywiście nie napisałam czego wersję czerwoną :D oczywiście miałam na myśli strój azure z Pour Moi.
mnie irytuje, że w większości 'naszych' firm można dostać tylko identyczne kroje w identycznej kolorystyce; a już jak weszłam na stronę effuniaka to prawie spadłam z krzesła, te stroje weszły do sprzedaży dużo później i brytyjskie były już dawno w sklepach; nie wiem w jakim celu Effuniak stworzyła ich precyzyjną wzorniczą kopię.
a haltenecka nie lubię, to nie krój dla gruszek;) i jeszcze te ich wszystkie wiązania, marszczenia i falbanki poszerzające biodra;
chyba przemianuję swoją pandorę na strój kąpielowy