Kategorie: Brafitting

Biust karmiący – biust wymagający! Skąd wziąć biustonosz do karmienia na duży biust?

Panuje (nieprawdziwy) stereotyp, że naturalne większe biusty występują tylko u kobiet w ciąży i karmiących. W wielu sklepach, internetowych i tych zwykłych, poszukiwania miseczek w rozmiarze większym niż D przynoszą rezultat w postaci rządka białych bawełniaków z odpinanymi miseczkami o „ponętnych” nazwach w rodzaju „mama bella”. Niejedna kobieta pomyśli: cóż, przynajmniej gdy urodzę, będę mogła łatwo kupić pasujący stanik. Niestety, może ją czekać rozczarowanie.

Bliższe przyjrzenie się ofercie ujawnia smutny fakt, że przekonanie o dużobiuściastości ciężarnych oraz karmiących ma w istocie znikome przełożenie na rynek. Próżno wśród większości tych pieluszkowatych produktów szukać miseczek G czy H. Przeciętna „mamuśkowa” bielizna spełnia wymagania ograniczonej grupy klientek – tych o niedużych piersiach oraz tych średniobiuściastych, którym biusty w czasie ciąży niemal się nie powiększyły. Większość, niestety, gniecie piersi w za ciasnych miseczkach, którym towarzyszą zbyt luźne obwody – dokładnie tak, jak w przypadku zwykłych staników. Tu jednak skutki mogą być znacznie gorsze. Biust ciążowy i karmiący podlega znacznie większym obciążeniom niż zwykle. Dobrze podtrzymujący stanik, i to niejeden, jest mu potrzebny jak powietrze! Jak mu go zapewnić?

Czy stanik, który „rośnie wraz z biustem” to dobry pomysł?

Kiedy warto zająć się kompletowaniem nowej biusto-garderoby? Już od pierwszych miesięcy ciąży w piersiach zachodzą zmiany wymagające naszej reakcji. „Przebieduję jakoś tę ciążę w byle czym, a potem kupię dobry stanik do karmienia” nie jest dobrą strategią. Nawet idealny stanik noszony jedynie w okresie karmienia może nie wystarczyć do naprawienia szkód, jakich dozna niepodtrzymany, rosnący biust w czasie ciąży.

Jak bardzo urosną nam piersi? To zupełnie nie do przewidzenia. Na zmiany trzeba po prostu reagować na bieżąco. Z ciasnym obwodem pod biustem (bo i pod biustem się rośnie) poradzimy sobie z łatwością, korzystając z przedłużki obwodu czy też jego rozszerzonej regulacji, nie wolno jednak na tym poprzestawać i lekceważyć wielkości miseczki. Należy przy tym uważać na tak zwaną bieliznę ciążową, która ma zdaniem producentów „rosnąć wraz z biustem”. O ile wielostopniowa regulacja obwodu pod biustem bywa przydatna, o tyle miseczek wyregulować się nie da. „Rosnące” miseczki są zwykle uszyte z bardzo elastycznego materiału i zamieniają nam biust w podskakujące jo-jo – jednym słowem, nici z podtrzymania, a skóra piersi dodatkowo się rozciąga. Trzeba po prostu pogodzić się z faktem, że niemożliwością jest przechodzenie całej ciąży w jednym staniku. Trzeba sprawić sobie więcej. Bardzo możliwe, że te, z których wyrosłyśmy, przydadzą nam się później, po zakończeniu karmienia.

Nadążyć za wahaniami rozmiaru piersi

Pierwsze sześć tygodni po urodzeniu dziecka to okres nieustabilizowanej laktacji. Oznacza to duże wahania rozmiaru piersi. Na ten czas potrzebne nam będą co najmniej dwa staniki – oba właściwie dopasowane w obwodzie (tak, by właściwie podtrzymywały ciężki biust), lecz z różnymi miseczkami, mniejszą i większą. Podkreślam kwestię obwodu – stanik, z którego można wyjąć pierś dołem, nie jest właściwym stanikiem do karmienia! Może pełnić co najwyżej funkcję „pieluchy” czy ocieplacza dla piersi, podczas gdy biust w tym okresie najbardziej ze wszystkiego potrzebuje podtrzymania. Karmniki mają odpinane miseczki, co umożliwia nakarmienie niemowlęcia bez zdejmowania bielizny. Miseczki w żadnym wypadku nie powinny wpijać się krawędzią w biust ani go ściskać – pierś powinna mieścić się komfortowo wewnątrz.

Materiały

Z niewiadomych przyczyn wiele staników do karmienia przypomina, zarówno pod względem estetycznym, jak i składu tkanin, zwykłe bawełniane majtki. Pokutuje przekonanie, że miękka rozciągliwa bawełna to właśnie to, czego potrzeba karmiącym piersiom. Tymczasem, jak dowiedziałam się od doradcy laktacyjnego, wypełniony mlekiem biust, nawet średniej wielkości, podlega tak dużemu obciążeniu grawitacyjnemu, że skutek braku podtrzymania może być podobny do urazu mechanicznego. Grozi to zatorami, zwłaszcza od spodu piersi. Dlatego stanik do karmienia powinien mieć niewielką rozciągliwość, a na wypadek wahań wielkości piersi musimy dysponować po prostu stanikami w różnych rozmiarach miseczki. Z tych samych powodów nie należy używać staników o miseczkach za dużych, które także nie dają należytego podtrzymania. Miejsce rozmiarów „na zapas” jest w szufladzie, nie na naszym biuście.

Stanik do karmienia z fiszbinami czy bez?

Rynek i pod tym względem realizuje pieluszkowo-majtkowy stereotyp. Karmniki nagminnie nie mają fiszbin! W pewnym sensie to bezpieczniej – bo nie ma nic gorszego dla karmiącego biustu, niż źle dobrany stanik na fiszbinach, z za małą miseczką. Biorąc pod uwagę marny wybór rozmiarów oznacza to, że kupiony w zwykłym sklepie przeciętny karmnik fiszbinowy byłby potencjalnym sprawcą wielu zatorów i zapaleń, ponieważ zbyt wąski łuk fiszbiny uciska kanaliki mleczne. Zamiast produkować odpowiedni zakres rozmiarów, firmy wolą po prostu zrezygnować z fiszbin i produkować równie źle dopasowane, lecz pozbawione „groźnych” fiszbin szmatki.

Nie ulega jednak wątpliwości, że stanik na fiszbinach zapewnia biustowi lepsze podtrzymanie, nie wspominając już o jego kształcie (karmiąca mama też może – i chce – wyglądać atrakcyjnie). Wiele karmiących biuściastych ręcznie przerabia swoje właściwie dobrane, codzienne staniki na fiszbinach na takie z odpinanymi miseczkami. Firma Melissa, spcjalizująca się w biustonoszach na większy biust, oferuje wiele modeli na fiszbinach przerobionych na karmniki (jak zgrabnie można wyglądać w takim karmniku – zobaczcie tutaj). Jaki stąd wniosek? Można oswoić fiszbiny – zwłaszcza wtedy, gdy laktacja już się unormuje. Warunek: odpowiednio dobrany rozmiar miseczki, tak, by fiszbiny w żadnym miejscu nie nachodziły na piersi.

Wiemy, czego nam trzeba. Gdzie kupić dobry biustonosz do karmienia?

Dla wielu z nas najlepsze okaże się rozwiązanie podane wyżej – własnoręczne przeróbki! Niektóre biuściaste mogą jednak próbować zmieścić się w istniejącej ofercie karmników. Ale z przeciętnego sklepu z bielizną niestety najprawdopodobniej wyjdą z niczym.

Z niewiadomych względów DD-plusowe marki nie rozpieszczają karmiących kobiet. Wyjątkiem jest Freya i jej Rosie, produkowana od obwodu 30(65) i do miseczki brytyjskiej HH (zwróćmy uwagę, że ten rozmiar miseczki odpowiada teoretycznie polskiemu rozmiarowi L. Tutaj i tutaj można zobaczyć, jak wygląda taki „nieprzeciętny” rozmiar biustu na żywo!). Rosie wchodzi w skład kolekcji bazowej, czyli dostępnej stale – dyżurne kolory to biel i róż z czarnymi dodatkami. Mamy nieprzepadające za pieluszkowatą kolorystyką muszą więc zadowolić się wersją czarną.

A co ma uczynić mama, która miseczki H nosiła przed ciążą, a teraz potrzebuje czegoś większego?

W ofercie marki Royce, dostępnej w m.in. w brytyjskim sklepie internetowym Figleaves, znajdziemy karmniki w „zawrotnym” rozmiarze L. Nie dajmy się zwieść nazewnictwu – system rozmiarów tej marki różni się od brytyjskiego. Wystarczy porównać tabelę rozmiarów brytyjskich z tabelą rozmiarów Royce – miseczka L w Royce tak naprawdę odpowiada okolicom HH-J Już nieaktualne – Royce stosuje rozmiarówkę UK 🙂

Karmiące J-mamy mogą odziać się jeszcze w kolejną Angielkę, Emily B (ponoć marka zmienia właśnie nazwę na Emily). Emilki spotykamy w dwóch wersjach, wymiarowane wg systemu brytyjskiego oraz kontynentalnego – trzeba uważać przy zakupach! Np. miseczki J w dostępnych w polskiej Bellissimie dwóch modelach odpowiadają okolicom brytyjskiego G. W rozmiarach do brytyjskiego J Bravissimo oferuje nam czarną, sympatycznie koronkową (nareszcie!) Daisy oraz białą bądź różową Iris. Spory wybór Emilek znajdziemy w sklepie firmowym w Wielkiej Brytanii. Mam nadzieję, że niebawem dotrze do Polski Emilka w pełnym wyborze rozmiarów.  Ta marka niestety już nie istnieje 🙁

A coś bardziej… pociągającego?

Niestety, karmiące biusty są dyskryminowane zarówno przez konstruktorów, jak i designerów. Najbardziej godnym uwagi wyjątkiem od tej smutnej reguły jest nowozelandzka marka Hot Milk. Kolekcja robi wrażenie, zwłaszcza po tym, jak przedzierałyśmy się przez stosy pieluszkowatych bawełniaków… Eleganckie, pełne przepychu koronki, barwne nadruki, a nawet ozdoby z cyrkonii. Wszystko to zaprojektowane przez panią, która sama jest mamą, i zaprezentowane w romantycznej lub sypialnianej oprawie – i to ze smakiem. I smakiem będą musiały obejść się te biuściaste mamy, które potrzebują rozmiarów przekraczających brytyjską miseczkę G. Prawdę mówiąc, już G-mamy mają niewielki wybór, większość modeli bowiem doprowadzono tylko do F.

Hot Milki są także dostępne w Polsce – oferuje je m.in. warszawski sklep internetowy (i stacjonarny) Lady’s Place. Najciekawszym z trzech dostępnych modeli jest chyba Sinfully Sweet Seductress z czarnej przejrzystej koronki na ciemoturkusowym tle – nareszcie wieczorowej czerni towarzyszy kolor. To nieprawda, że stanik do karmienia musi być jasny!

Niewesołe wnioski…

Te biuściaste, które przywykły do odziewania się w bieliznę dobrze dopasowaną i atrakcyjną, rozpoczynając karmienie piersią z dużym prawdopodobieństwem poczują się zdradzone przez „swoje” firmy, jednocześnie nie znajdując innych dobrych możliwości. Mamy, które potrafią dobrać biustonosz z fiszbinami tak, by nie uciskał piersi, będą zawiedzione brakiem oferty staników z fiszbinami. Niektóre z nich własnoręcznie przerobią zwykłe staniki na karmniki. Podejrzewam, że zręczna krawcowa specjalizująca się w przeróbkach biustonoszy miałaby mnóstwo klientek… nie tylko wśród karmiących.

Na zakończenie

Ponieważ nie mam doświadczenia jako mama, liczę na Wasze uwagi. Jak oceniacie dostępne biustonosze do karmienia? Jak sobie radziłyście/radzicie z brakami na rynku? Czy karmnik na fiszbinach to dobry pomysł? Jaki jest karmnik Waszych marzeń? Zapraszam do komentowania.

UAKTUALNIENIE: ten wpis powstał już jakiś czas temu i nie zawiera bieżących informacji o ofercie biustonoszy do karmienia na duży biust – planowana jest aktualizacja tematu. Gdy już powstanie nowy artykuł, znajdziecie tutaj link do niego!

Komentarze

  • jak patrzę na te zdjęcia to się ślinię. niestety jedyne co mnie się udało dostać to firma anita maternity. zainwestowałam początkowo w moje tradycyjne 80G (dobrze dobrane!) oraz na wszelki wypadek 80H, i tu zonk, oba okazały się za duże (mimo że mój nie-karmnik 80G noszony w ciąży jest nadal dobry). mam więc 80F - jeden z fiszbinami, drugi bez, ten drugi używany tylko do spania, do niczego innego się nie nadaje. mogłabym nawet mieć w obwodzie 75, bo się rozciągnął... ogólnie miseczki są za miękkie i delikatne, nie podtrzymują wystarczająco nawet mimo fiszbin. z wielką ulgą zakładam mój nie-karmnik, kiedy tylko mam okazję. szkoda że ta notka nie pojawiła się wcześniej - ja już kończę karmienie i jakoś przetrwam, za to potem zamierzam szaleć w dziale z normalnymi stanikami ;)

  • Też mnie ściska jak patrzę na karmniki... Z moim 65E, nawet jeśli urosnę trochę pod biustem i będę chciała kupić cokolwiek, to i tak większość w 70 jest jeszcze tylko do D (czasem E). Dopiero od 65 mamy do misek F;-( Jak jeszcze spojrzeć, na rozciągliwość karmników (mówię o firmach dostępnych w sklepach w Polsce), to powinnam śmiało przy tym swoim 65 pozostać. Z resztą tych 70D/E na polskim rynku też brakuje.
    Niech mi ktoś utaj zaraz napisze, że HotMilk' są bardzo ścisłe i przy 72 można brać śmiało 70, bo inaczej umrę z rozpaczy....

  • A ciekawe co z paniami, które BEZ ciąży noszą miski J+ i w ciąży urosną im do jakiegoś L czy M? Mutanty, nie rozmnażajcie się? :P

  • to ja z doświadczenia kilka słów rzucę

    w 8mym miesiącu ciąży zamówiłam dwa "karmniki", Iris i Rosalie - obydwa tu wspomniane.
    Rosalie Freyi zamówiłam na zasadzie +1 rozmiar do obecnego rozmiaru i się nie pomyliłam, z 32gg przeszłam na 32h. również iris zamówiłam 32h. niestety, stanik był na mnie jakieś 3-4 rozmiary za mały, nijak nie pasował na mój - wtedy jeszcze mniejszy niż po porodzie - biust.
    skończyło się na dwóch freyach - pranych w pralce, jedna się nawet wygotowała, przyznaję, regularnie, i stale. noszone, zalewane mlekiem i inne takie. są świetne. w niczym jakość stanika się nie zmniejszyła :)

  • Ja też ciężarówkowo dziękuję, bo ta notka daje mi jakąś nadzieję... Przy pierwszym karmieniu nosiłam beznadziejny, niepodtrzymujący, rozciągnięty bawełniany stanik, może tym razem będzie lepiej - chociaż poszukiwania pasującego stanika mnie trochę przerażają. Okropnie się gubię w rozmiarach. Ale zaczynam od kupna czegoś dobrego na teraz - bo już urosłam w biuście.

  • mam pytanko do tych Pań które regularnie śledzą tego bloga - czy była tu kiedyś jakaś notka o stanikach dla kobiet z asymetrycznymi piersiami?

  • Ja mam pytanie od laika w kwestiach okołorozmnażaniowych: czy karmniki różnią się od zwykłych staników czymś oprócz tego, że nie trzeba ich zdejmować do karmienia? Jest jakaś różnica w podtrzymaniu czy "opiekowaniu się biustem", czy warto je nosić tylko dla wygody (bo wtedy się nie trzeba do końca rozbierać)?

Ostatnie

Biustonosz bez fiszbin. Jak go oswoić? Poradnik dla poszukujących

W tym tekście chcę podzielić się z tobą swoim konkretnym, namacalnym doświadczeniem w oswajaniu miękkich…

1 miesiąc temu

Podgrzejmy atmosferę! Lato w środku zimy na Salonie Bielizny – II

Środek zimy to chyba dobry moment na odrobinę ciepłych kolorów. Zapraszam do kolejnego odcinka raportu…

3 miesiące temu

Klasyk w prążek. Recenzja biustonosza Gorsenia Nela

Biustonosz bez fiszbin wielu z nas kojarzy się głównie z beżem, rozstawiającą konstrukcją i „babcinym”…

4 miesiące temu

Uwolnij się! Recenzja biustonosza Panache Sport Freedom

Biustonosz sportowy - części z nas kojarzy się po prostu z miękkim topem albo biustonoszem…

5 miesięcy temu

Gładki, ale z pazurem. Recenzja biustonosza KrisLine Simple Soft Pro Comfort

Przedstawiam Wam prawdziwego czarnego jednorożca polskiej sceny bieliźniarskiej. Gładki biustonosz z bezszwowymi miseczkami, do tego…

5 miesięcy temu

Zróbmy lemoniadę, czyli wiosna (i jesień) na Salonie Bielizny 2025

Atmosfera wyciszenia panowała w tym roku na targach Salon Bielizny w Łodzi. Mniejsza liczba wystawców…

6 miesięcy temu