Po pierwszym wywiadzie (zatytułowanym Alfabet nie kończy się na D) przyszła więc kolej na… następny wywiad, w którym starałyśmy się podsumować najnowsze dokonania Biuściastych tudzież wskazać problemy, z którymi wciąż się borykamy. Oto tekst pt.: Przymierzalnia z letniego numeru „Modnej bielizny” (powiększenie po kliknięciu):
TU do pobrania wersja .pdf
W kolejnym, jesiennym numerze kwartalnika ukazał się pierwszy odcinek cyklu artykułów na tematy okołostanikowe, do tworzenia którego zostałyśmy zaproszone. Oto tekst zatytułowany Podnosimy poprzeczkę (i biust)! – chyba przyznacie, że inspirująco 😉 :
TU do pobrania wersja .pdf
Mamy nadzieję, że nasza obecność w prasie branżowej przyczyni się do tego, by polski przemysł bieliźniany tudzież handel zaczął dynamiczniej reagować na potrzeby biuściastej klienteli…
Przy okazji z przyjemnością przedstawiam Wam ilustratorkę tekstów, Kasię Smyrak, która jest też autorką graficznego opracowania naszej ulotki – Piersiówki, a także obecnego nagłówka Stanikomanii oraz logo Lobby Biuściastych. Próbkę jej twórczości podziwiamy u góry. Dziękuję za współpracę Kasi oraz butters77!
Kronikarski obowiązek każe odnotować jeszcze kilka wcześniejszych dokonań prasowych 🙂
Artykuł Jak dobrać dobry stanik pióra niżej podpisanej ukazał się w lipcowym numerze magazynu „Żyjmy Dłużej” – tu okrojona i pozbawiona ilustracji wersja online.
W tym tekście chcę podzielić się z tobą swoim konkretnym, namacalnym doświadczeniem w oswajaniu miękkich…
Środek zimy to chyba dobry moment na odrobinę ciepłych kolorów. Zapraszam do kolejnego odcinka raportu…
Biustonosz bez fiszbin wielu z nas kojarzy się głównie z beżem, rozstawiającą konstrukcją i „babcinym”…
Biustonosz sportowy - części z nas kojarzy się po prostu z miękkim topem albo biustonoszem…
Przedstawiam Wam prawdziwego czarnego jednorożca polskiej sceny bieliźniarskiej. Gładki biustonosz z bezszwowymi miseczkami, do tego…
Atmosfera wyciszenia panowała w tym roku na targach Salon Bielizny w Łodzi. Mniejsza liczba wystawców…
Komentarze
Gratuluję!
Życzę dalszych publikacji, bo to ciągle kropla w morzu.
Pozdrawiam,
Piękne i uskrzydlające podsumowanie:) Aż się łza w oku kręci na myśl o tym pierwszym spotkaniu..;) Oby jak najwięcej takich akcji w przyszłości!
Tymczasem mam nadzieję, że biuściastej społeczności spodoba się nasz tekst;)
Artykułe w MB świetne! I bardzo podobają mi się ilustracje do tego ostatniego:) Kasico i Ewo - dzięki za lobbing!
Wspaniały Manifest! Oby oddziaływał jak najszerzej. Jako skromny "szereg partyjny" poczułam sie zmotywowana do dalszej pracy :)
Spodziewałam się dużego podsumowania na koniec roku, ale skoro świętujemy już teraz, to całej biuściastej społeczności gratuluję dotychczasowych sukcesów i życzę jeszcze większych w niedalekiej przyszłości. Oby poprzeczka zawsze szła w górę!
Drobna uwaga: artykuł w Olivii ukazał się w roku 2008.
brawo dziewczyny :)
Ech, ten wspomnień czar :-) Dziękuję za korektę :-) I wszystkim za miłe komentarze. "Dopasowanie" było niemal dokładnie rok temu, 13 października. Czyli w pewnym sensie mamy rocznicę naszej medialnej obecności :)
Wywiad kapitalny, tylko co robi obok niego ta reklama ze straszliwym stanikiem ortopedycznym? Takie trochę sobie a muzom marudzenie, bo Wy przecież na to wpływu nie macie...
W sumie jest jedna rzecz, za którą jestem Wam wdzięczna bardziej, niż za prawidłowy dobór rozmiaru. Nauczyłyście mnie, że jeśli ciuch nie pasuje, to z ciuchem jest coś nie tak, a nie ze mną. I że trzeba wtedy zacząć rozglądać się za innym ciuchem, a nie popadać w doła, że jestem jakaś niewymiarowa i w ogóle monstrum.
semele2: Jasne, że wolałybyśmy, żeby się w tym miejscu zareklamowała jakaś biuściasta marka... Ale, tak jak piszesz, nasz wpływ na to był zerowy :( "Nasze" marki są obecne w "Modnej Bieliźnie" - w jesiennym numerze jest nawet tekst "Duży biust - koniec kompleksów" (hmm, tytuł nie bardzo mi się podoba), w którym wypowiadają się polscy dystrybutorzy, ilustrowany paroma Freyami i Kris Line'ami. Mimo wszystko uważam, że to mało, choć, oczywiście, lepsze to niż nic. Swoją drogą, "Modna" jest do kupienia w empikach za przystępną cenę 7 PLN.
Co do bycia "niewymiarowym" - w rzeczywistości mało jest osób, które nie mają _żadnych_ problemów z kupieniem odpowiednio leżących ubrań czy butów - takich, na które wszystko idealnie pasuje. Z wyjątkiem manekinów :) BTW zaglądałaś już na Kobiece Kształty? Polecam, kto jeszcze nie był w "szafie biuściastej" :)
To fakt, manekin przyjmie wszystko ;).
Na blogu Butters byłam, czytałam, nawet zaczęłam ją zarzucać własnymi zdjęciami tudzież teoriami o guziczkach. Niewiele w tej "szafie" póki co wisi (w końcu ten blog to nówka), ale to, co wisi, jest bardzo warte przeczytania.
Do "Modnej Bielizny" trzeba będzie zajrzeć, może jutro mi się nawet uda. Tytuł nie jest taki zły, przynajmniej w moim przypadku bardzo prawdziwy. Kompleks dużego biustu miałam zawsze. W okresie dojrzewania miałam "duży biust jak na swój wiek", potem była rozpacz w kratkę z doborem czegokolwiek, w co się zmieszczę. Jakiś miesiąc przed uświadomieniem zdążyłam się naprawdę mocno zdołować, bo przyszedł czas na kupowanie stanika i co jeden sklep, to gorzej. Po długich płaczach udało mi się dostać brązową (zresztą w przecudnym odcieniu...) Anitę 80G i to był szczyt szczęścia, to nic, że z przymałą miseczką. Potem była krótka euforia nad brytyjczykami i uczenie się, że właśnie duży biust nie musi być kompleksem. Dzięki Bogu w porę się nauczyłam, bo jak po migracji przestałam się mieścić w brytyjską rozmiarówkę, to zaczęłam szukać rozwiązań, a nie załamywać się, że mam monstrualnie wielkie piersi.
A może Pani Kasia Smyrak zrobiłaby też takie ładne logo Małobiuściastym, cooo? :)))