W poprzednim wpisie, w którym starałam się wyróżnić polskie marki za unowocześnienie i odświeżenie swoich – przede wszystkim internetowych – wizerunków, zabrakło dwóch firm, które po namyśle uznałam za bezapelacyjnie warte wzmianki 🙂
Ubierają na „biustwo” – w nowym sklepie
Pierwsza z nich nie produkuje bielizny, lecz ubrania – na Stanikomanii pojawia się rzadko, ale pozostaje przy tym praktycznie jedyną firmą odzieżową, która gości na tych łamach. Dlaczego w ogóle o niej wspominam? BiuBiu to firma wyjątkowa – jedyna w Polsce i jedna z nielicznych na świecie, w której ubrania występują w rozmiarach dostosowanych do różnych wielkości biustu.
Jak powstała, co inspiruje jej właścielkę i dlaczego jest tak niezwykła – można poczytać m.in. w naszym wywiadzie oraz w blogu Bra-fitting. A dziś należą się BiuBiu oklaski za nowy, funkcjonalniejszy i bardziej zachęcający sklep internetowy, z profesjonalnymi zdjęciami, wyszukiwarką wg rozmiarów i kolorów, przejrzystym poradnikiem rozmiarowym (powyżej widać jego fragment). W dodatku cały utrzymany jest w moim ulubionym fiolecie 🙂 Jeśli chodzi o produkty – ostatnio furorę robią dopasowane, eleganckie sukienki Madison w ciemnych kolorach, w tym – w klasycznej czerni.
Moim podstawowym zastrzeżeniem wobec BiuBiu jest wciąż niewielki wybór towarów w porównaniu z ogromem naszych potrzeb, a także ich mała ilość, bo rozmiary potrafią się kończyć błyskawicznie… Przydałoby się też rozwijanie w sklepie działu zapowiedzi, bo same „zajawki” nowych modeli na Facebooku to według mnie za mało, zwłaszcza dla klientki, która dopiero zaprzyjaźnia się ze sklepem, a nie towarzyszy i kibicuje jego rozwojowi od samego początku. Mam nadzieję, że nadchodzący rok przyniesie kolejny pozytywny przełom i niektóre z nas w ogóle przestaną być zmuszone do kupowania niedopasowanych ubrań nie-BiuBiu 🙂
Nowe biusty dla Ewy Michalak
W komentarzach pod poprzednią notką zwróciłyście uwagę po raz kolejny na kwestię jakości zdjęć towaru oraz na dobór modelek. W polskich firmach jest z tym różnie – spotyka się wciąż zdjęcia przesadnie, wręcz karykaturalnie wyretuszowane, ze źle dobraną bielizną, brak jest wiernych zbliżeń szczegółów, i tak dalej. Biustonosze w szerokim zakresie rozmiarów najczęściej prezentowane są tylko przez jedną modelkę. Część zdjęć jest amatorskiej jakości.
Firma Ewy Michalak postanowiła ostatnio popracować nad wizerunkiem swoich produktów, w pierwszej kolejności – starając się pozyskać nowe modelki do profesjonalnych sesji zdjęciowych.
Służy temu ogłoszony niedawno konkurs na modelkę, która będzie pozowała do zdjęć nowej kolekcji. „Dlaczego warto wziąć udział w naszym konkursie?” – wyjaśniają Ewa i Ula: „Zwyciężczyni konkursu zostanie twarzą marki Ewa Michalak. W zamian za pozowanie w „Effuniakach” [czyli w bieliźnie Ewy Michalak] w obiektywie profesjonalnego fotografa dostanie wynagrodzenie pieniężne, zdjęcia do portfolio oraz wszystkie komplety bielizny, w których wystąpi.”
Pierwszy etap konkursu – przyjmowanie zgłoszeń – kończy się już za chwilę, bo wraz z końcem tego miesiąca. Może ktoś jeszcze się skusi na tę obiecująca ofertę? Dziewczyny piszą, że konkurs będzie polegał na głosowaniu internautów, ale w blogu Ewy Michalak pojawiła się sugestia, że zwyciężczyń będzie więcej i że będą również wybierane przez samą firmę. Czy szykuje się spełnienie naszych postulatów – zdjęcia bielizny na modelkach o różnorodnych sylwetkach? Zobaczymy – zachęcam do śledzenia tego wydarzenia i mam nadzieję, że dzięki niemu w 2011 roku przybędzie nam kolejnych profesjonalnych, zachęcających zdjęć bielizny DD+.
Trudno tu nie wspomnieć o rozwoju samej oferty – Ewa Michalak w ciągu ostatniego roku wyraźnie przyspieszyła tempa. Oprócz jej znaku firmowego – modeli typu plunge – wprowadziła nowe konkstrukcje: niskozabudowane balkonetki zwane popularnie half-cupami, zarówno w wyczekiwanej przez wiele klientek wersji miękkiej, jak i usztywnianej. Ich zakres rozmiarów nie dorównuje plunge’om (które produkowane są w obwodach od 65 do 100 i miseczkach od AA do K), jest jednak również bardzo szeroki. Ewa Michalak wciąż pozostaje absolutnym liderem pod względem zakresu produkowanych rozmiarów, a jej konstrukcje są przez wiele klientek uważane za najlepsze na rynku (po przymierzeniu Chabra trudno mi się z tym nie zgodzić). W dodatku „Effuniaki” robią się coraz ładniejsze. Oby tak dalej!
A Wy? Też kibicujecie BiuBiu i Ewie Michalak? Czy uważacie, że rozwój tych firm idzie w dobrym kierunku z punktu widzenia nas, klientek?
Podobno każdy człowiek potrzebuje w szafie i w życiu białego T-shirta, a przynajmniej białej bluzki…
Przedstawiam wam rzecz należącą jednocześnie do dwóch światów: świata bezpretensjonalnej, gładkiej bawełny elastycznych topów i…
W tym tekście chcę podzielić się z tobą swoim konkretnym, namacalnym doświadczeniem w oswajaniu miękkich…
Środek zimy to chyba dobry moment na odrobinę ciepłych kolorów. Zapraszam do kolejnego odcinka raportu…
Biustonosz bez fiszbin wielu z nas kojarzy się głównie z beżem, rozstawiającą konstrukcją i „babcinym”…
Biustonosz sportowy - części z nas kojarzy się po prostu z miękkim topem albo biustonoszem…
Komentarze
W ofercie biubiu brakuje mi rozmiaru 50, oraz większego wyboru w rozmiarze 48. Do tej pory nie interesowałam się tymi rejonami, ale postanowiłam zrobić komuś niespodziankę i pojawił się problem. Nie wiem, czy większe rozmiary tak szybko się rozchodzą, czy może wręcz przeciwnie, nie ma nimi zainteresowania. Figurę szczupłą, z wydatnym biustem trudno jest "popsuć", w większych rozmiarach efekt worka jest znacznie bardziej dotkliwy.
Kibicuję obydwu firmom, zarówno to, co proponuje biubiu jak i effuniak w większości przypadków mi się podoba.
Oj właśnie, szczupłą figurę z chociaż nieco większym biustem baaaardzo łatwo jest popsuć. Ja mimo że nie jestem bardzo szczupła, w talii mam rozmiar 38, w biuście powinnam mieć 42.(tak kwalifukuje się wcale nie wybitne 94 cm w biuście) Wygląda to tak : biust mam spłaszczony i go nie widać, w talii mi powiewa. A że jeszcze jestem wysoka (175), to wszystkie biustoprzyjazne bluzki w teorii kończą mi się nie tam, gdzie trzeba itd. I tak w bieliźnie wyglądam lepiej niż w ubraniach, ale marna to pociecha.
Mam też koleżankę , która będąc średniego wzrostu, mając ogólny rozmiar 36/38, biust 30H, o ile pamiętam, nosi prawie wyłącznie tuniki, usilnie starając się znaleźć do nich pasek, bo przecież ma talię. Doprowadziło do tego, że mając fantastyczną figurę, marzy o mniejszych piersiach. :/ Oferta BiuBiu nie spełnia raczej jej wymagań służbowych.
Mojej Mamie - rozmiar 46 góry znacznie łatwiej znaleźć bluzki, które fajnie na nią leżą, i to w sieciówkach typu : M&S, Wallis itd., a ostatnio tunikę kupiła nawet w Mango. Problem ma z dołem - 48, ale tu i BiuBiu nie pomoże.
Firmie bardzo kibicuję, bo naprawdę ponad 90 procent ubrań w mojej skromnej szafie to efekt kompromisu. :/ Szycie na miarę drogie, poza tym mam zupełnie normalne wymiary!
Zastrzeżenia mam takie same, co Kasica plus : wersje wydłużone, nie wszystkie kobiety mają 165, naprawdę.
Choć ogólnie zgadzam się z pinupgirl, że 50 byłaby pożądana. Nie rozumiem, dlaczego w Polsce właściwie nie ma marki, która szyłaby ciuchy dla puszystych pań, które byłyby nowoczesne, atrakcyjne wizualne, dobrze skrojone i w cenie do zaakceptowania.
I tak mi przykro, że Madisonki są za krótkie. :/ Wychodzi na to, że jako wysoka klepsydra, powinnam znacznie schudnąć, ale przybrać w biodrach minumum 5 cm. Chyba się za to chudnięcie wezmę, żegnaj biuście. :(
Szkoda tylko, że w tym nowym sklepie Biu Biu nie można powiększyć zdjęć. One się tylko otwierają w nowych oknach, a nie powiękzają. Czy jeśli to technicznie nie jest możliwe, to czy można by wstawić dodatkowe zdjęcia ze zbliżeniami na jakieś detale danej sukienki czy bluzki?
Ja bardzo BiuBiu kibicuję i popieram. Akurat długość ubrań dla mnie jest w sam raz, bo mam 164 cm w porywach. Bravissimowe ciuchy są często na mnie za długie, albo z proporcjami jak na wyższą osobę.
Cieszę się też z nowego sklepu i nowych zdjęć, bo pamiętam, że jak podesłałam komuś link do starej wersji... No, moje intencje zostały źle odebrane, że sugeruję ubieranie się w sklepie "dla puszystych" (no comments).
B. fajnie by było, gdyby można było oglądać powiększenia detali itd. na zdjęciach - to samo dotyczy zresztą sklepu Effuniak.
BiuBiu to jedyna marka bluzek, jakie noszę - nic innego nie leży na mnie tak dobrze (a szczupła to nie jestem). Przy tym, mimo że ostatnio sukienkę miałam na sobie w jakiegoś zamierzchłego sylwestra, a na co dzień w ogóle spódnic i sukienek nie noszę, nabyłam szarą eminencję i wyglądam w niej pięknie :)
Całym sercem kibicuję BiuBiu z nadzieją, że Kinga będzie mogła szyć i sprzedawać też większe rozmiary.
Ja nie noszę Biubiu, bo jednak nie jest uszyte na moją figurę. I mam wrażenie, że brak większych rozmiarów wynika z ograniczeń wzornictwa. Tu nie wystarczy przeskalować wykrój, trzeba jeszcze uwzględnić inną figurę - dla rozmiaru 38 przylegająca w talii dzianina podkreśli zgrabną talię, ten sam model w rozmiarze 50 wyeksponuje tłuszcz na brzuchu.
Kinga kiedyś pisała, że dla XLek musiałaby mieć nowe modele.
Ja oczywiście kibicuję obu tym polskim perełkom, bo zasługują sobie na to i dopracowanymi konstrukcjami i rozmiarówką.
Oczywiście mam nadzieję, że ta rozmiarówka trochę się jeszcze rozbuduje i np. z Ewy Michalak będę mogła sobie znowu kupować także przezroczyste staniczki. A na razie czekam na nowy kolor w tym modelu co Chaber, licząc że wysłuchane zostaną chyba najczęściej się powtarzające prośby o... zieleń.
Z BiuBiu uwielbiam Szarą eminencję (najlepsza sukienka jaką kiedykolwiek miałam - może by się tak pojawił nowy kolor?), probiuściaste koszule na guziki i całą masę probiuściastych bluzek, w których chodzę w zasadzie na okrągło. Już gdzieś pisałam, że mój mąż potrafi z oburzeniem skomentować "ale to nie jest BiuBiu" jak założę coś zwykłego. Po prostu widać różnicę. Mam nadzieję, że wróci kusicielka w jakichś nowych odsłonach kolorystycznych, bo na razie mam tylko granat.
Czekam jeszcze na sweterki, płaszczyki i żakiety i wiem, że nie tylko ja. Od wiosny odezwą się na pewno znowu głosy z prośbami o lekkie koszulki do pracy. W programie przydałyby się też sukienki sylwestrowo-studniówkowe.
No po prostu fajnie by było móc zupełnie wszystkie ciuchy kupować w BiuBiu, a na razie wszystkiego się tam jeszcze kupić nie da.
Myślę, że jak BiuBiu ogarnie się z różnorodnością rodzajów ubrań, to Kinga usiądzie i wymyśli jeszcze jakiś genialny wzór na większe gabaryty.
40 procentowa promocja sylwestrowa w BiuBiu!
Zamówiłam pięć rzeczy,w tym sukienki. Zobaczę, może z rajstopami nie będzie aż tak krótka. ;)
Trencz od BiuBiu - chcę!!! Żakiety - chcę jeszcze bardziej! Sukienka wyjściowa - oj, też by się przydało :)
Kibicuję wiernie obu markom, czekam na nowe modele, strony przeglądam codziennie.
Cieszy konkurs na modelkę - twarz(biust) marki effuniak.
Nowa strona biubiu zachęca jeszcze bardziej do zakupów.
Mąż wprawnym okiem ocenia dopasowanie kolejnych modeli a surowa siostra chwali wygląd. Maddison zaskoczył megapozytywnie.