Rośniemy w siłę, rozmiary ;-), wymagania. Tylko patrzeć, jak ze starszaków przeistoczymy się w zblazowane i kapryśne nastolatki, bo rozwój stanikofilii i stanikoznawstwa zdaje się przyspieszać tempa, mimo że szara stanikowa rzeczywistość dalej czasem straszy zza węgła… Ale to my ją w końcu wystraszymy – przy pomocy, między innymi, tekstów, obrazków, filmów i działań w terenie!
Jako przekorny starszak (bo maluchem się już nie czuję 😉 nie przedstawię tak szczegółowego sprawozdania, jak rok temu, tylko krótko pochwalę się tym, co uważam za ważne w ostatnim roku stanikomaniaczenia.
Po pierwsze – w 2010 roku ukazało się w Stanikomanii osiemnaście recenzji bielizny, w tym aż siedem, czyli ponad jedna trzecia, to recenzje polskich staników. W poprzednim roku pojawiła się tylko jedna, a wcześniej – ani jedna… Wiem, że nie świadczy to jeszcze o rewolucji, bo wiele firm kończy rozmiarówkę właśnie na moich okolicach, ale z mojego punktu widzenia jest to przełom. Swoją premierę na Stanikomanii miała nowa polska marka zaspokajająca potrzeby DD-plusów – Ewa Michalak.
Po raz pierwszy zobaczyłyśmy na żywo zapowiedzi kolekcji kilku marek, które wcześniej albo nie były w ogóle dystrybuowane w Polsce, albo po prostu nie organizowały prezentacji dla polskich bra-mediów 😉 Były to: Curvy Kate, Miss Mandalay, Keia Pink, Gossard – a będzie ich więcej.
Oprócz tradycyjnego Kusidełka, wybierałyście też najwygodniejszy stanik, czyli Wygodniczka, i przy jego okazji brałyście udział w Wygodnym Konkursie. Dużo wtedy dyskutowałyśmy o tym, co składa się na jakość biustonosza. Skoro już o konkursach mowa – dużym zainteresowaniem cieszył ten organizowany wspólnie z marką Freya, na który wykonałyście mnóstwo fantastycznych prac, co zaowocowało ciekawą dyskusją o designie bielizny.
Poruszyłam też kilka tematów, które wydały mi się ważne. Narzekałam na błędy konstrukcyjne biustonoszy, które okazują się szyte na nieistniejące w przyrodzie „trójkątne kobiety”. Pisałam o rynkowej dyskryminacji osób noszących szersze obwody biustonoszy – okazuje się, że już powyżej 75 wybór wyraźnie maleje. Starałam się też przyjrzeć ofercie dla kobiet po mastektomii i stwierdziłam, że jest bardzo uboga. Zastanawiałyśmy się też, kto powinien zająć się szkoleniem bra-fitterek – sklepy i dystrybutorzy, czy też niezależne od producentów firmy szkoleniowe, oraz czy bra-fitting to modne hasło reklamowe, czy usługa, która powinna stać się standardem w sklepach?
Stanikomania wzbogaciła też swój reporterski warsztat – zaczęła filmować pokazy oraz wywiady i ma nadzieję, że w końcu się tego nauczy 🙂 Zrezygnowała też z ilustrowania recenzji produktów zdjęciami katalogowymi i przeszła całkowicie na własne, w tym – plenerowe 🙂
Czego zabrakło? O to chciałabym zapytać przede wszystkim Was. Sama tylko wspomnę o cyklu „Biust na żywo”, którego wbrew zapowiedziom sprzed roku nie kontynuowałam, w sprawie rozmiarowych przemian ustępując pola profesjonalistce – Mahedzie. Częściowo wynikało to z zaniedbania, a częściowo z wątpliwości, czy temat jest nadal potrzebny w tym miejscu. Czy uważacie, że metamorfozy byłyby nadal przydatne również na Stanikomanii?
Chętnie usłyszę też Wasze sugestie dotyczące wszelkich innych spraw – czego Wam brakuje, o czym chciałybyście czytać więcej, a o czym mniej? 🙂 Co najbardziej lubicie, a co najmniej Was interesuje? A może macie propozycje konkretnych tematów, które by Was zafrapowały, albo uważacie je za potrzebne i ważne?
Na zakończenie dziękuję za kolejny świetny wspólny rok – zarówno Czytelniczkom, jak i przedstawicielkom i przedstawicielom bra-biznesu, którzy byli otwarci na dialog i współpracę z nami. Mam nadzieję, że następny będzie równie ekscytujący i obfitujący w stanikowe rewolucje rynkowe, z których będziemy mogły się wspólnie cieszyć 🙂 I że mimo coraz mniej dziecinnego wieku nie zabraknie nam dziecinnego entuzjazmu i energii.
W tym tekście chcę podzielić się z tobą swoim konkretnym, namacalnym doświadczeniem w oswajaniu miękkich…
Środek zimy to chyba dobry moment na odrobinę ciepłych kolorów. Zapraszam do kolejnego odcinka raportu…
Biustonosz bez fiszbin wielu z nas kojarzy się głównie z beżem, rozstawiającą konstrukcją i „babcinym”…
Biustonosz sportowy - części z nas kojarzy się po prostu z miękkim topem albo biustonoszem…
Przedstawiam Wam prawdziwego czarnego jednorożca polskiej sceny bieliźniarskiej. Gładki biustonosz z bezszwowymi miseczkami, do tego…
Atmosfera wyciszenia panowała w tym roku na targach Salon Bielizny w Łodzi. Mniejsza liczba wystawców…
Komentarze
No, do starszaka, to Ci jeszcze ze dwóch latek brakuje ;)
Ale niech tam :)
Raz jeszcze powtórzę - sto lat i rosnącego grona czytelniczek!
I oby Ci pióro nie wysychało :-)
Dzięki :-) Brakuje nie brakuje, ale dalej udawać maleństwo to już byłaby chyba przesada ;)
Bardzo podoba mi się ten fragment:
"Początek 2007, liczba sklepów stacjonarnych w Warszawie oferujących pełną rozmiarówkę: zero. 2011: co najmniej szesnaście"
Jak będziemy dalej równie skutecznie świecić ludziom po oczach kagankiem oświaty, to za kolejne 4 lata zamiast "w Warszawie" będzie można wpisać dowolne większe miasto, a w mniejszych będzie sens, żeby istniało przynajmniej kilka, uświadomionych, sklepów. Bo po prostu nieuświadomione przestaną się opłacać :)
Czego z okazji urodzin Stanikomanii,nam wszystkim, życzę :)
w moim mieście jest jeden "uświadomiony" sklep z brafittingiem i jeden, który się "uświadamia" ;))
Kasico, nie napisałaś o najważniejszym - stanikomania została Blogiem Roku 2009
Sto lat dla Stanikomanii i dla autorki :)
Kasico, prawdziwymi perełkami w Twoim blogu są recenzje biustonoszy - są wyważone, dokładne, szczegółowe, no i te fantastyczne zdjęcia :) Chciałabym, żeby było ich jak najwięcej. Druga rzecz, to zapowiedzi przyszłych kolekcji, łącznie ze zdjęciami, wywiadami i relacjami na żywo. Na to też zawsze czekam i niecierpliwie przebieram nogami. Tych dwóch rzeczy mnie nie pozbawiaj, a będę szczęśliwa :D
Cykl "biust na żywo" zawsze mnie interesował i chociaż faktycznie prym wiedzie Maheda, nie oznacza to przecież, że ma wyłączność, prawda? Zresztą, każda z nas patrzy trochę pod innym kontem na pewne sprawy, nigdy więc za wiele porządnego brafittingu. Byłoby dobrze, gdyby i u Ciebie na blogu znalazła się czasem notka z jakiejś stanikowej przemiany. Zwłaszcza, że masz łatwy adres do zapamiętania, a blog jako laureat jest szeroko znany, co oznacza, że istnieje duża szansa, że zajrzą tu osoby, którym się bloga poleci, ale też i zupełnie przypadkowi sieciowi szperacze. W końcu ciąży na Tobie ciężar opiniotwórczości ;)
Życzę Ci, żebyś dalej miała tyle zapału, weny i pomysłów do pisania nowych notek :)
Gratulacje ! oby tak dalej !
Sto lat i gratulacje!
Cyklu "Biust na zywo" troche mi brakuje. Chcialabym tez widziec wiecej recenzji polskich marek, bo to co teraz dzieje sie wsrod polskich producentow jesli chodzi o jakosc, konstrukcje i ceny wola o pomste do nieba. Wierze, ze Stanikomania jest waznym medium opiniotworczym - chociazby moje rzezenie na temat wygody stanikow Curvy Kate w mniejszych rozmiarach zostalo wysluchane:) - stad uwazam, ze miejsce na dyskusje o polskich markach jest potrzebne.
Ogromne gratulacje z okazji czterech latek!! Śledzę i pamiętam Stanikomanię prawie od samiutkiego początku :)) Pozdrawiam Kasiu bardzo serdecznie i oby tak dalej :))
3 - ale np boję się kupić coś comeximu, ewy bien itp - nie wiem co się stanie z takim stanikiem za tydzień :)
Jeszcze raz gratulacje!