WInne

Mam trzy latka…

…trzy i pół, głową sięgam ponad stół… Gdyby tak Stanikomanię zmierzyć w metrach bieżących zapisanego ekranu, sięgnęłaby znacznie wyżej! Skąd nagle przedszkolne wierszyki w miejscu dla, bądź co bądź, dam w wieku co najmniej dorastającym? Otóż nie dalej jak wczoraj, czyli 14 stycznia, Stanikomania obchodziła swoje trzecie urodziny.

Co wydarzyło się w ciągu minionego roku na łamach różowego blożka? Należy się małe…

 

Sprawozdanie!

W styczniu 2009 głosowałyśmy na Kusidełko (i tej zimy też będziemy! Chciałabym jednak w tym roku trochę wzbogacić plebiscyt, szczegóły wkrótce), nauczyłyśmy się też, jak zbudować sobie karmnik… to jest, przerobić zwykły stanik na stanik do karmienia, oraz dyskutowałyśmy o tym, czego wymaga karmiący biust. Stanikomania dostała też mnóstwo Waszych głosów w konkursie na Blog Roku (niżej kilka słów na ten temat :-).

W lutym wróciłyśmy do arcyważnego zagadnienia prawidłowego zakładania stanika. Zachwycałyśmy się też zapowiedziami jesienno-zimowej kolekcji Panache – tych, które właśnie wykupujemy ze sklepów. Dyskutowałyśmy też o tym, kim jest bra-fitterka i dlaczego nie jest wróżką. Marzec był miesiącem bra-fittingu 🙂 Spotkania staniko-dopasowawcze zaczęły robić prawdziwą karierę. Zaroiły się od lobbystek imprezy i festiwale kobiece, takie jak Progressteron. Rasowe maniaczki zaś podziwiały zapowiedzi kolejnej kolekcji marek Freya, Fantasie, Fauve i Elomi.

Kwiecień za to był miesiącem nauki – Stanikomania doniosła, co badacze mają do powiedzenia na temat biomechaniki ruchu piersi, a spektakularny przykład uświadomił wielu z nas, jak wiele w wyglądzie piersi potrafi zmienić podtrzymanie ich odpowiednim stanikiem. Do ruchu wróciłyśmy w maju, przeglądając aktualną ofertę biustonoszy sportowych. Poza tym maj należał do wygodnickich – dzięki Waszej pomocy w czerwcu powstał ranking stanikowych niewygód, czyli tego wszystkiego, czym dręczą nas biustonosze.

W lipcu zastanawiałyśmy się, czego brakuje polskim biustonoszom i dlaczego tak rzadko je nosimy (a przecież chcemy nosić polskie marki!), poczęstowałam Was także pierwszą w historii bloga recenzją polskiego stanika. W sierpniu pomagałyśmy naszym babciom dobrać biustonosz, podziwiałyśmy też zapowiedzi kolekcji na nadchodzącą wiosnę i lato, m.in. marek: Cleo, Masquerade oraz Freya&inne na F, a wrzesień zaczął się od Elomi. Pełne kształty konkurowały jesienią z drobnymi sylwetkami – moja współpracowniczka Sylwiastka debiutowała artykułem o dobieraniu stanika na mniejszy biust.

Październik przyniósł kolejną turę bra-eventów oraz debiut edukacyjnego kanału na YouTube – Brafitting by Maheda, którego twórczyni była także gwiazdą listopada. Dyskutowałyśmy też o wadach i zaletach usztywnianych staników. W listopadzie małobiuściasta część redakcji zajęła się odpowiednimi krojami dla drobnych piersi. Przedstawiłam Wam również mobilne narzędzie bra-fittingowe, czyli aplikację Bra-Fitter na iPhone. Grudzień przyniósł pierwszą małobiuściastą recenzję i dalszy ciąg Mahedowych metamorfoz (z miseczki C na FF). W Sylwestra zaś, jak na ostatni dzień Starego Roku przystało, zastanawiałyśmy się, czy stanikowy rok 2009 był wystarczająco dobry 🙂

Uff, czy to już wszystko? Oczywiście, że nie! Oprócz tego Stanikomania rozmawiała z trzema sklepami bieliźniarskimi oferującymi profesjonalny bra-fitting (KAROline, Abrakadabra, Lady’s Place) oraz z dynamicznie rozwijającą się firmą odzieżową BiuBiu (mrrau!). Zajmowała się też tym, co wprost uwielbia, czyli tematycznymi przeglądami rynku (np. bikini czy wszystko czerwone), prezentacjami biuściastych marek, oraz zasypała Was (mam nadzieję, że nie zanudziła!) stertą recenzji staników… Nawiasem mówiąc – chętnie posłucham Waszych uwag o tym, czego Waszym zdaniem na blogu brakuje – czego jest tyle, ile trzeba, czego za dużo, a czego za mało?

Trzeci roczek Stanikomanii był całkiem pracowity. Czy następny też taki będzie? Mam nadzieję, że tak! Dziękuję wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom za trzy wspólne lata i zapraszam do wkroczenia wraz z nami w czwarty rok stanikomaniactwa, stanikofilstwa i stanikoholizmu (nie zapominając o bra-edukacji, bra-eventach i bra-fittingu oczywiście).

 

Trzylatka na start!

Rok zazwyczaj kończą rankingi i konkursy – zgodnie z dwuletnią tradycją Stanikomania startuje w konkursie na Blog Roku 2009, organizowanym przez Onet.pl. W poprzednich latach Jurorzy notorycznie nominowali różowego blożka do nagrody, choć ostatecznie trafiała ona w inne ręce. Czy i w tym roku mamy szansę znaleźć się w finale? Będzie to zależało w pierwszej kolejności od Waszych głosów, w drugiej – od decyzji Jury. Jak zagłosować na Stanikomanię?

O, tak:

Blog Roku 2009Żeby zagłosować na Stanikomanię, trzeba wysłać SMS o treści H00329 (H jak miseczka H, dwa zera, trzysta dwadzieścia dziewięć) na numer 7144. Po zagłosowaniu otrzymujemy potwierdzenie oddania głosu. SMS kosztuje 1,22 PLN brutto.

Na stronach konkursowych znajdziecie etapy i zasady konkursu. Można też na bieżąco obserwować ranking.

Po co to wszystko? – zapytacie. Tytuły, nagrody? Hmm, jakiś laptop w zapasie zawsze się przyda, ale w końcu na czymś już te notki piszemy 😉 Jak wspomniałam już rok temu, jest jedna bezcenna rzecz, którą można osiągnąć dzięki wysokiej pozycji na stronach konkursu – nowe czytelniczki, czyli, w perspektywie, nowe prawidłowo ostanikowane oraz nowe członkinie biuściastej społeczności, zgłaszające zapotrzebowanie na odpowiednio dopasowaną bieliznę.

Zachęcam także do poparcia młodego biuściastego bloga (też na S 🙂 – Stanikarnia. Szkoda, że w konkursie nie startuje więcej biu-blogów, bo chętnie widziałabym tam jeszcze kilka. Mam nadzieję, że nowe wizyty na stronie Stanikomanii przyniosą także wzrost odwiedzin na pozostałych.

Dziękuję za wszystkie już oddane i te jeszcze nieoddane głosy, a przede wszystkim za to, że wpadacie czasem na różowego blożka. Trzylatki podobno są bardzo towarzyskie 🙂

Może ci się spodobać