WWywiady

Im większy biust, tym większe wyzwanie, czyli wywiad z Dalią

Po rozmowie ze znanym brytyjskim producentem najwyższy czas, by oddać głos przedstawicielkom bra-nży z naszego kraju!

Mam wrażenie, że firmy coraz częściej chcą właśnie w ten sposób dać się poznać swojej obecnej i potencjalnej klienteli. Można chyba mieć nadzieję, że z tej chęci komunikacji wyniknie dialog ciekawy i korzystny dla obu stron… i że to nie pierwszy spacer po polskich bieliźnianych warsztatach 🙂

Dalia to firma zasłużona dla polskich biuściastych, z których niejedna przedkłada Daliowski półusztywniany K-24 nad importowane produkty. Oferta Dalii powoli, ale wyraźnie się powiększa – sama w zeszłym roku miałam okazję przetestować miękki krój K-26, a najnowszym osiągnięciem firmy jest sportowy D FIT znany też jako Dalia Fit, który jest jednym z pierwszych polskich biustonoszy sportowych z naprawdę wysokimi aspiracjami.

Po tym dyplomatycznym 😉 wstępie zapraszam Was do wywiadu z dwiema przedstawicielkami firmy: projektantką i konstruktorką.

Design

Na pytania odpowiada pani Maja Madej.

– Jak się zostaje projektantką bielizny?

Maja Madej: – Nie wiem 🙂 Myślę, że nie ma jednego pewnego przepisu. W moim przypadku było to na pewno przeznaczenie…

– Skąd czerpie Pani inspiracje? Czy trendy w bieliźnie są powiązane z trendami w innych dziedzinach, np. modzie odzieżowej?

– Inspiracją może być wszystko i wszyscy. Chodzi o obraz, kadr, ujęcie, gdzie jednocześnie pojawia się odpowiednie światło, gra kolorów, proporcje, kompozycja i mimo, że brzmi to trochę skomplikowanie, to takie chwile otaczają nas każdego dnia.

Trendy w bieliźnie są nierozłącznie związane z trendami z innych dziedzin projektowania. To jest cały proces, który rozpoczyna się w działach projektowania największych domów mody. Następnie „najciekawsze” rzeczy wybierane są przez redaktorów naczelnych pism modowych (takich, jak Emmanuelle Alt, Anna Wintour, Franca Sozzani) do sesji zdjęciowych. Oczywiście jest to bardzo ogólny opis, bo trzeba również wspomnieć, że ogromny wpływ na modę mają ludzie związani z muzyką i filmem i to oni często bywają inspiracją.

– Jak wygląda – w skrócie – Pani praca nad kolekcją? Co najpierw, co potem? Czy Pani pomysły zawsze udaje się zrealizować?

– Najpierw wybieram kolory. Ten etap wiąże się z oglądaniem 🙂 Przygotowując się do projektowania kolekcji oglądam dużo zdjęć, filmów, teledysków i ludzi na ulicach… hmm, właściwie to robię to cały czas, a nie tylko wtedy, gdy przygotowuję się do pracy nad kolekcją. Potem wybieram wzory haftów albo sama je rysuję. I tak powoli powstaje kolekcja.

Ostateczną decyzję, który wzór przechodzi, podejmujemy na spotkaniu z szefami i przedstawicielami handlowymi.

Niestety nie wszystko da się zrealizować. Czasami pomysł, który wydaje się bardzo fajny, w trakcie szycia traci swój urok, czy też zderza się z przyziemnymi realiami procesu produkcyjnego.

– W poprzednich kolekcjach Dalii bardzo podobały mi się żywe kolory i wielobarwne hafty. Tegoroczna wiosenna kolekcja wydaje się jednak stonowana, bez kontrastów. Dlaczego? Czy według Pani Polki lubią kolorową, kontrastową bieliznę? A Pani?

– Wybór kolorów do wiosennej kolekcji wiąże się z obowiązującymi trendami na ten sezon. To nie czas na mocne kontrasty. Jest to również związane z moim poczuciem estetyki i tym, że raczej jestem minimalistką. Ale proszę się nie martwić – niedługo przyjdzie czas i na żywsze zestawienia 🙂

Polki na pewno lubią kolorową bieliznę, ale nie jestem pewna czy kontrastową. To już kwestia gustu, osobowości, temperamentu. Ja osobiście nie przepadam za zbyt mocnymi kontrastami.

Materiały do produkcji strojów kąpielowych. Tutaj kontrasty na pewno się znajdą 🙂

– Czy Dalia tworzy własne wzory haftów, czy też korzysta z tego, co jest na rynku? Gdzie są produkowane Daliowskie hafty?

– Czasami tworzę wzory haftów, ale częściej wybieram gotowe projekty, w których zmieniam kolorystykę. Współpracowaliśmy do tej pory z firmami z Francji, Austrii, Szwajcarii, Włoch i Polski. Hafty z kolekcji wiosennej na ten rok zostały w 80% wyprodukowane we Włoszech, a reszta w Szwajcarii.

– Podoba mi się, że w kolekcjach Dalii występują odcienie zieleni – nie jest to częste na rynku. Jakie są Pani ulubione bieliźniane kolory?

– Szczerze mówiąc, jestem „bieliźnianą nudziarą” – dowiedziałam się tego z Pani bloga 🙂 Czyli preferuję beż i czerń.

Kaszmir – klasyk Dalii

– Mam wrażenie, że charakter marki jest klasyczny. Królują hafty, kwiatowe motywy, i o ile lubię klasyczną elegancję, to jednak brakuje mi w Dalii czegoś bardziej „z pazurem”. Czy możemy spodziewać się bardziej awangardowych pomysłów w następnych kolekcjach?

– Myślę, że określenie „klasyczna elegancja” to Dalia i tworząc kolekcję zawsze o tym myślę.

Ale jeśli nasze klientki będą potrzebowały czegoś bardziej awangardowego, na pewno to dostaną 🙂

– Przyznam, że bardzo lubię dopracowane detale w biustonoszach: kokardki, dodatki biżuteryjne, ozdobne ramiączka… Sądzę, że nawet całkiem przeciętny biustonosz bardzo zyskuje dzięki takim szczegółom. Czy chętnie stosuje Pani takie „upiększenia”? Czy ma Pani wpływ na jakość użytych elementów? Przyznam, że zdarzało mi się krytykować Daliowe kokardki. Czy można liczyć na podwyższenie ich jakości?

– Muszę Panią zmartwić, bo w najbliższych dwóch kolekcjach kokardki zostaną. W kolekcji jesiennej pojawi się nowe ramiączko, które sprawdzi się bardzo dobrze przy dużych rozmiarach. Oczywiście zgadzam się z Panią, że takie dekorację dodają uroku bieliźnie i mogę obiecać, że będę miała to na uwadze tworząc kolejną kolekcję.

– O czym Pani marzy, co planuje w związku z przyszłymi kolekcjami? Czy kolekcja na tegoroczną jesień jest już gotowa? A może uchyli Pani rąbka tajemnicy, co w niej znajdziemy?

– Marzę o tym, żeby bielizna firmy Dalia była ceniona w całej Polsce, a właściwie w całej Europie. Żeby każda klientka znalazła coś dla siebie w naszej ofercie.

Jesienna kolekcja jest oczywiście już gotowa. Jak zawsze, cechuję ją wyjątkowe wzornictwo i kolorystyka – to wszystko, co mogę zdradzić 🙂

Kolekcja jesień 2013… a więc jednak rąbek uchylony 😉

Konstrukcja

Na pytania odpowiada pani Urszula Pindelska – konstruktorka.

– Jakie konstrukcje cieszą się największym powodzeniem na naszym rynku? Czy Polki wolą biustonosze miękkie, usztywniane, a może semi-softy (półusztywniane)?

Urszula Pindelska: – Jeśli chodzi o nasze klientki – zdecydowanie najbardziej lubią semi-softy i softy.

– Jakie są największe wyzwania konstruktora biustonosza na duży biust? Czy łatwo jest znaleźć odpowiednie materiały?

– Cóż mogę powiedzieć… im większy biust, tym większe wyzwanie 🙂

Jeśli chodzi o materiały – rynek europejski ma bogatą ofertę tkanin, więc znalezienie odpowiednich materiałów nie jest trudne.

– Jak się testuje nowe kroje? Czy Dalia ma swoje testerki?

– W naszej firmie są Panie, które zawsze testują nowe produkty.

Mają rozmiary m.in.: 70D, 75 D, 75 I, 75 J, 85D, 90D, 95C. Nowy produkt szyje się w kilku rozmiarach i sprawdza się, jak dany model leży w jakim rozmiarze.

[75I! To super – ucieszyła się stanikomaniaczka ;)]

– Które z krojów obecnych w ofercie Dalii najbardziej Pani poleca większym biustom? Znam tylko kroje K-24 I K-26 – i uważam za bardzo udane. Czy myśli Pani może o nowych krojach dla większych biustów? 

– K24 semi-soft to nasza najpopularniejsza konstrukcja. K02 soft i K26 soft to również bardzo udane kroje na duży biust. Nowością w naszej ofercie z bardzo szeroką rozmiarówką jest K27 big, co do którego mamy nadzieję, że popularnością dorówna modelowi K24.

Przyznaję, że w myślę o nowym sofcie, ale przede mną jeszcze daleka droga… 🙂 Może przyszły rok.

– Ostatnio świat bieliźniany obiegła wieść: Dalia zrobiła „sportowca”! To jeden z pierwszych polskich biustonoszy sportowych z prawdziwego zdarzenia – uważam, że to spore osiągnięcie. Co było najtrudniejsze w projektowaniu tego modelu? Czy sądzi Pani, że może on konkurować z produktami marek zagranicznych?

– Najtrudniejsza była konstrukcja podstawy tego modelu.

Myślę też, że każda nasza konstrukcja może konkurować z produktami marek zagranicznych.

Nasz biustonosz sportowy z nowej linii D FIT jest lekki i bardzo dobrze się w nim ćwiczy, ze względu na stabilność obwodu oraz na zabudowany przód, który dobrze podtrzymuje biust, ale nie daje efektu „pancerza”. Więcej szczegółów znaleźć można na naszej nowej stronie internetowej www.dalia.pl pod hasłem DFIT – albo zapraszam od razu do naszych sklepów 🙂

Dalia Fit – polski sportowiec!

– Dziękuję za rozmowę 🙂

Na zakończenie

Po pierwsze – dorzucę jeszcze kilka słów o Dalia Fit, na którym nasza rozmowa się zakończyła. Obejmuje on rozmiary 65D-M 70C-Ł 75C-L 80C-K 85C-J (rozmiarówka polska, ale już widzę, że się załapię 🙂 Mój rozmiar w Dalii to zwykle 75I, ale wobec coraz lepiej podrzymujących obwodów pewnie niedługo będzie to 80H). Nie jest to zły zakres. Jest to biustonosz na fiszbinach i usztywniany pianką, a producent twierdzi, że materiały są przepuszczalne dla powietrza. Z tyłu ramiączek mamy znany z np. Panache Sport zaczep umożliwiający sczepianie ramiączek razem. Chętnie postudiowałabym „anatomię” Dalia Fita, ale ponieważ nie miałam go jeszcze w ręku, zapytam Was: czy może już go przymierzałyście albo testowałyście? Czy fiszbiny nie uwierają podczas ruchu? Czy podtrzymanie jest zadowalające? Innymi słowy: czy Dalia Fit to groźna konkurencja dla szturmujących nasz rynek biustonoszy sportowych innych marek? Czy łatwo jest go kupić?

Przyznam, że z przyjemnością oglądam odświeżoną stronę internetową firmy, choć szkoda, że jest zrobiona w technologii flash – nie da sie podawać linków do konkretnych produktów ani oglądać strony na iPhonach i iPadach. Sklep online zaś moim zdaniem wymaga liftingu, choć z przyjemnością odnotowuję pojawienie się wyszukiwarki wg rozmiarów. Dalia prowadzi też firmowego bloga, na którym można m.in. przeczytać kilka słów o kolekcji jesień 2013 (okraszonych fotką bardzo w moim stylu 😉

Jak zwykle, zachęcam Was do zadawania pytań i zgłaszania uwag. Nasza rozmowa była krótka i na pewno nie wyczerpała ciekawości dociekliwych stanikomaniaczek 🙂 A więc: czy jesteście klientkami Dalii? Czy rozmiarówka Was obejmuje, a jakość zadowala? Czy wolicie softy, czy semisofty? 😉 Czy przypada Wam do gustu estetyka? Czy Dalia skutecznie podejmuje większe wyzwanie większego biustu? Bo my naprawdę

prawda? 🙂

Może ci się spodobać

87 komentarzy

  • sybla

    Miałam romans z Dalią, niestety szybko się skończył… Dlaczego? Ponieważ daliowe fiszbiny są dla mnie za wąskie o jakiś centymetr – półtora i w trakcie użytkowania bielizny boleśnie wbijały się w piersi od strony pach. Do tego w wielu modelach na brzegu miski jest wszyta gumka – dla mnie nie doprzyjęcia, wbija się w ciało, daje efekt cięcia biustu miską. Przecież nie będę wydawać ponad 100zł na stanik zeby od ręki go przerabiać. Mimo iż krój K-24 robił mi świetny efekt dekoltowy a wizualnie niektóre modele bardzo mi się podobały i podobają, niestety nie robię kolejnych podejść bo wiem, że to staniki ze mną niekompatybilne.
    Zastanawiam się jakie fiszbiny ma sportowiec Dalii, bo jeśli równie wąskie, to mimo najszczerszych chęci popierania produkcji krajowej znów zostanie mi zakup shocka.

    23 czerwca 2013 at 11:14 Reply
  • pinupgirl_dg

    Mój pierwszy „uświadomiony” biustonosz to była Dalia, stąd mam sentyment do marki :). Niestety, nie dogadaliśmy się, dla mnie również fiszbiny Dalii są za wąskie, a miska za głęboka. Pamiętam też, że bardzo szybko się rozciągnął, ale wiem, że przez ostatnie lata te obwody poprawiono, gdy mierzyłam Dalię ostatnio, też zauważyłam różnicę.
    Miło, że ktoś pisze, że jednak jest popyt na miękkie biustonosze :).
    Również jestem ciekawa tego sportowca. Może też zrobię jeszcze jedno podejście.

    23 czerwca 2013 at 11:31 Reply
  • tfu.tfu

    bardzo chcemy nosić polskie marki. mam na stanie kostara i effuniaka, ostrzę sobię zęby na avę i gorteks, ale dalia w cenach regularnych była dla mnie kiedyś za droga i jakoś się nie przyglądałam, nadrobię. gdyby dalia potrzebowała testerki 75E/F to ja bardzo chętnie 😉
    jest jeszcze jeden problem: na kroplowatym biuście balkonetki leżą żałośnie, semi-softy o kroju balkonetkowym tak samo, gdyby jakiś half lub plunge… ech, pomarzyć 🙂

    23 czerwca 2013 at 11:34 Reply
  • yaga7

    Ja raczej testować Dalii nie będę ze względu na wąskie fiszbiny.

    Polskie marki mogę kupować – z szerszymi fiszbinami, stabilnym obwodem, odpowiednią rozmiarówką …. 🙂

    23 czerwca 2013 at 13:03 Reply
  • urkye

    Bardzo interesująca notka 🙂 Lubię czytać wywiady z osobami, które „stoją” za markami. Zawsze można się dowiedzieć czegoś ciekawego;)

    Dla mnie fakt, że Daliowe fiszbiny są wąskie, jest bardzo pozytywny 🙂 Jesienny rąbek wygląda zachęcająco;))

    23 czerwca 2013 at 13:26 Reply
  • kubiczkowo

    Trafiłam tutaj całkiem przypadkiem i chyba trafiłam w 10.
    Jestem biuściasta, a do tego mój biust wymaga specjalnych zabiegów stanikowych. Jestem aktywna fizycznie i biegam po 10 km., a żeby móc iść biegać zakładam czasami dwa staniki i gorset, żeby podczas biegu nie wypadały mi moje piersi i nie obijały mi twarzy. Poza tym bieganie w taką pogodę w takim zestawie jest dramatyczne dla mojej skóry! Odparzam się i podrażniam. Zainteresował mnie bardzo stanik sportowy. Chciałabym sprawdzić jak działa. Kto wie może się skuszę na przetestowanie. Pozdrawiam.
    Urszula

    23 czerwca 2013 at 13:58 Reply
  • Edyta

    A ja ponarzekam 🙂 Dlaczego tylko czarny? Może jestem dziwna, ale nie cierpię czarnego koloru, a już noszenia czegokolwiek czarnego na ciele przyprawia mnie o dreszcze. Nie założyłabym nigdy w życiu czarnej piżamy, nie mam ani jednego czarnego stanika. Gdyby był jakiś inny kolor – kupiłabym natychmiast, bo jestem w wielkiej potrzebie stanika sportowego

    23 czerwca 2013 at 18:26 Reply
  • morela888

    Mam podobne zastrzeżenia do strony internetowej sklepu, co autorka notki.
    Dodatkowo, pragnę zgłośić (może akurat ktoś z firmy to przeczyta i rozważy ;-), że mam zawsze problem z rozróżnieniem konkretnych modeli Dalii w zakresie jednego (podobnego) wzoru. Dla przykładu niech będzie Sienna. Wiem, że mogę czytać i doczytywać czy to owe K-ileś tam czy nie, ale i tak wg mnie to jest skomplikowane. Szczególnie, że na modelce dane kroje różnią się bardzo minimalnie, wręcz muszę się dopatrywać różnic.
    Na mnie Dalia też jest zbyt wąskfiszbinowa i trochę nie ufam jej obwodom.

    Na pewno ogromny plus dla firmy za piękną oprawę fotoraficzną kolekcji i modele jednak bardzo kolorowe moim zdaniem. W sumie zdziwiły mnie słowa projektantki dotyczące skłonności do minimalizmu w estetyce bielizny. Mam na temat Dalii (z tym, że oceniam a propos wiosennej, cukierkowej kolekcji) zgoła odmienne wrażania. Po „zapatrzeniu się” przez internet na te cudowności wybrałam się do sklepu i wystarczył rzut oka bez przymiarki ostatecznie (nie było mego rozmiaru), żeby stwierdzić, że tego toto zadużo (mówię o Siennie).

    Ani trochę mnie nie dziwi, że bodajże konstruktorka wskazuje semi-softy i softy jako najpopularniejsze modele. W końcu ich usztywniany stanik Dalii daje taki sam mniej więcej kształ i podtrzymanie co semi-soft. Do tego w usztywnianym nie ma koronek i haftów a gładka miska szyta z 3 części. Po prostu w pełni rozumiem, że nie ma sensu brać usztywnianego stanika, który de facto (prócz gładkiego kształtu pod bluzką) nie daje nic więcej od miękkusa, a ma ozdób dużo, dużo mniej. Może trzeba popracować nad kształtem jaki daje usztywniany stanik? Osobiście nie kupiłabym usztywnianego staniaka, który nadaje kształt nosków, do tego ma szwy na misce, które powodują, że nie jest taki do końca gładość powodujący.
    Jesli powstaje jakaś lista życzeń to ja o plunge poproszę, bo mi ostatnio je jest najtrudniej zdobyć.

    23 czerwca 2013 at 21:54 Reply
  • pinupgirl_dg

    „Ani trochę mnie nie dziwi, że bodajże konstruktorka wskazuje semi-softy i softy jako najpopularniejsze modele. W końcu ich usztywniany stanik Dalii daje taki sam mniej więcej kształ i podtrzymanie co semi-soft. Do tego w usztywnianym nie ma koronek i haftów a gładka miska szyta z 3 części. Po prostu w pełni rozumiem, że nie ma sensu brać usztywnianego stanika, który de facto (prócz gładkiego kształtu pod bluzką) nie daje nic więcej od miękkusa, a ma ozdób dużo, dużo mniej. Może trzeba popracować nad kształtem jaki daje usztywniany stanik?”

    Wg mnie akurat w tej kwestii Dalia ma coś do zaoferowania, krój się nazywa chyba K12 (niestety, nie umiem wrzucić linka :(, ale są w zakładce balkonetka). Mierzyłam taki:
    http://www.twojabielizna.pl/foto/773.jpg . To takie halfo-balkonetki jak np. Masquerade . Fiszbiny dla mnie wąskawe, ale kształtowanie naprawdę ładne. No i co kto lubi, dla mnie akurat im mniej ozdób, tym lepiej.

    23 czerwca 2013 at 22:13 Reply
  • morela888

    Przepraszam, jeszcze raz ja 😉 Model Satine miał niedawno dośc dobre opinie na Balkonetce (i on był i gładki, i nadający okrągły kształt i plunge-czyli dobrze rokujący ;-). Ale teraz na stronie jako satin opisane są tylko 2 z pionowym niemal cięciem. A fioletowy, wyglądający jak Satin jest opisany jako push up bodajże, no i nie ma nazwy Satina nazwę od linii kolorystycznej. Czyli w mojej ocenie to już jest dezinformacja-tudno dostać ewentualnego następcę udanego modelu stanika. Czy ten lawnedowy gładki plunge to rzeczywiście push up? Czy macie kontynuatora niedawnego, dość popularnego Satin? No bo chyba warto było iść w tym kierunku skoro miał dobre opinie?

    23 czerwca 2013 at 22:14 Reply
  • daslicht

    W ciągu ostatnich 5 lat widziałam biusty w rozmiarze 60-70C, a także jedno prawdziwe 80C. 95C w sumie też, ale model nie był zainteresowany noszeniem damskiej bielizny. Ta testerka to prawdziwy unikat!

    23 czerwca 2013 at 23:42 Reply
  • cherry

    Czytając fragment o testerkach,,, uderzy mnie jedno.. najmniejszy obwód 70? przy czym Dalia do ściślaków nie należy;/ Zaczyna mnie denerwować w tym całym stanikowym szale pomijanie szczupłych dziewczyn z dużą miską… obwody poniżej 70 ;/ mam poczucie, że wyrzuca się nas i poza nawias zwykłych bieliżniaków ( jak nie chcesz nosić 75 d choć masz mniej niż 70 pod biustem), jak i pomija w „oświeconym” środowisku.. bo niby 60F czy 60H czy 65 G to nie problem. Miałam jedną przygodę z Dalią i ich konstruktorką bardzo na – . Dalia miała wtedy na swojej stronie opcje robienia bielizny w danym modelu na zamówienie jeśli nie ma naszego rozmiaru. Chciałam zamówić 60 H bardotkę… i dowiedziałam się, że firma zlecenia nie przyjmie bo… tego się nie da zrobić, bo biust jest za duży :OO nie wiem od kiedy 60H to duży biust.. wybrałam inny model i pani kazała mi podać wymiary, choć podkreslałam że chcę coś ciut mniej niż 65, to dostałam stanik z obwodem bez rozciągania takim samym jak mój obwód pod biustem luzno.. ma nadziej ze teraz Dalia już nie ma takich wpadej

    24 czerwca 2013 at 09:24 Reply
  • Aga

    Ja się przerzuciłam z innej polskiej firmy na Dalię i jestem zadowolona, grunt to trafić na dobra brafitterkę która dobierze odpowiednio biustonosz, ja mam 65 Ł i mimo tego że jak każdy biustonosz się rozciągnął pod biustem po prostu zapinam go jedno oczko dalej i jest ok. Jedyny defekt dalii, wykończenie pod biustem, przez to że jest wykończony biustonosz koronką i twardą taśmą wpija się w skórę pozostawiająć po całym dniu użytkowania ślady ;( Czekam na taki rozmiar stroju kąpielowego, mam jeden jedyny z panache ale efekt mizerny to nie to samo…..

    24 czerwca 2013 at 10:08 Reply
  • ania_szyfoniera

    Cieszy mnie wywiad z polską marką, Dalia to jedna z najlepiej sprzedających się marek w naszym sklepie, mając w sklepie jeszcze Krisline jestem w stanie tymi dwoma markami ostanikować bardzo, bardzo dużo dużych biustów :), naprawdę rzadko zdarza się, że klientka wychodzi z naszego sklepu z niczym. Zaczynając pracę w bra biznesie nie byłam pewna czy dobrze robię skupiając się na polskich produktach, po trzech latach mogę powiedzieć, że ja i moje klientki są zadowolone z polskich marek.

    24 czerwca 2013 at 10:38 Reply
  • vikili

    a może Dalia potrzebuje testerki w okolicach brytyjskiego 65H? Chętnie się zgłaszam.

    24 czerwca 2013 at 11:33 Reply
  • coquelicot

    morela, Satine akurat był oznaczony jako push up, bo miał wyjmowane wkładki 🙂 wyjmując wkładki masz stanik prawie identyczny do tiffany’ego z masquerade 🙂

    ja dalię uwielbiam – krój K12 (powtarzam się pewnie :D) jest absolutnie boski – zdecydowanie lepszy niż maskaradkowe halfy 🙂 fiszbiny nie są jakieś wąskie (mam 75F), porównywalne do maskaradkowej pandory czy aragona – ja np. nie mogę nosić comeximu – ogólna szerokość UU (bo jednostkowe U na moją pierś pasuje) – ułożę z jednej strony, to wjeżdża z drugiej 🙁

    K24 widziałam już w rozmiarach 65I, 70K, 75Ł, 80L – jak trafi na swój biust, to leży rewelacyjnie!

    24 czerwca 2013 at 12:59 Reply
  • coquelicot

    literówka, chodziło o 80K 😉

    24 czerwca 2013 at 13:10 Reply
  • A.

    To wspaniałe, że ktoś szyje biustonosze z takim zaangażowaniem. Ale czy na prawdę nikt nie produkuje rozmiaru 60F?

    24 czerwca 2013 at 15:19 Reply
  • katherina1986

    ja noszę semi softy Dalii, szukałam, przebierałam, ale do mojego 65 Ł najlepiej pasuje Dalia w tej kategorii cenowej. Co do D Fit… czekam na taki w moim rozmiarze… miał być wiosną, później w kwietniu, później koniec maja… no i jest koniec czerwca i nadal nie mam swojego D Fit. czekam cierpliwie tylko dlatego, że nie mam żadnej alternatywy. Swoją drogą to ciekawe, że niemal wszystkie rozmiary mogły powstać, a na te w rozmiarze 65 Ł, M trzeba czekać (w nieskończoność?)
    Co do ich sklepu internetowego, to w nim nie ma nawet wyszukania mojego rozmiaru… tak jakby go nie szyli? nie rozumiem o co chodzi, bo jednak posiadanie takiego rozmiaru to jest raczej duży atuta, a tu jakby Dalia się wstydziła….
    Stroje kąpielowe… szukam dla siebie jakiegoś w moim niestandardowym rozmiarze i chyba nawet Dalia nie ma mi nic do zaproponowania… jednoczęściowe stroje są strasznie „pstrokate” i „napaćkane”, takie trochę jak dla teściowej, czy babci…. to akurat mi się w nich strasznie nie podoba…. natomiast stroje 2 częściowe nawet minimalnie nie zbliżają się do mojego rozmiaru…

    a co do motywów, to ok… rozumiem kwiatki… ale tego też już trochę za dużo… praktycznie każdy model jest podobny…ja bym wolała osobiście coś gładkiego, może zakończonego jakąś delikatną falbanką… ale te kwiaty, ornamenty są dość nudne. Może jakieś kropki, groszki… cokolwiek byle nie kwiaty 🙂
    ramiączka jak dla mnie są dość nudne, a kokardki – odpadają… 🙂 i też są dość oklepane 🙂 pewnie niejeden biustonosz wyglądałby lepiej z cyrkonią czy czymś takim delikatnym.
    kolory żywe są fajne, ale nie beżee 🙁 i żółty w sumie też wygląda jakby się „zbrudził”… z kolekcji wiosna lato nie podobał mi się ani jeden kolor… Zima owszem – toni, margot, anja….

    24 czerwca 2013 at 15:21 Reply
  • Kati

    Kocham Dalię i będę jej wierna do końca:) Uwielbiam Softy i Model K 02….

    24 czerwca 2013 at 17:24 Reply
  • madzioreck

    Morela, ale przecież Satine nadal jest, ma tylko inny brzeg miseczki. To krój K14. Nadal jest produkowany w bazówce. Wkładki w K14 są wyjmowane.
    Halfy – usztywniany K12 i miękki K23.
    Plunge – K03 (też on\znaczony jako push-up, też ma wyjmowane wkładki, jak chyba wszystkie push-upy Dalii).

    Ja tam uwielbiam daliowe wzornictwo, nie cierpię za to gładkich bazówek. Dla każdego coś innego… a Dalia i tak ma sporą ofertę, i kilka gładziochów, i koronkowce, miękkie i usztywniane w różnych krojach.

    24 czerwca 2013 at 21:27 Reply
  • Olo

    uwielbiam Dalię 🙂 a mając 65-h nie widzę na razie prostszego rozwiązania niż Dalia jednak mam pewne obawy, staniki strasznie się rozciągają pod biustem ! O.o No i oczywiście cena sprawia, że nie mogę szaleć w kolorach i koronkach tylko myśleć praktycznie.

    24 czerwca 2013 at 21:33 Reply
  • Zireael00

    Mój pierwszy uświadomiony stanik to była Dalia. Nie był zbyt ładny, ale robił cuda z biustem (po przesiadce z wygąbkowanego 80B to był prawdziwy szok). Niestety, szybko się zniszczył (rozciągnięty obwód + bardzo mocno zmechacony materiał), więc trochę się zniechęciłam do marki. Teraz, po czterech latach, kupiłam moją drugą Dalię. Plusy: miękka, dość mgiełkowa nawet, mostek mnie nie zabija, zielona. Minusy: krawędź miski lekko tnie mi biust, musiałam wziąć obwód 70, bo 75 z marszu zapinałam na najciaśniejszą haftkę.
    Co do sportowca – wydaje mi się za mało zabudowany. Może taki zarzut brzmi nieco dziwnie, ale bardziej do mnie przemawia kształt bardziej zbliżony do topu niż klasycznego biustonosza. Taki obwód, dość solidny i na trzy haftki, mam w moich codziennych stanikach i węższego bym nie chciała. A od sportowca przecież oczekuję pewniejszego podtrzymania niż od codzienniaka. Mam rozmiar ze środka tabeli, bliżej nawet lewej strony, biust przeciętnej bywalczyni LB jest raczej cięższy niż mój, więc tym bardziej potrzebuje pewniejszego podparcia.

    24 czerwca 2013 at 22:05 Reply
  • paulina.angelika

    Ja z Dalią miałam jedną historię, dość rozciągliwą, około 3 lata temu. Z tego co piszecie wynika, że obwody uległy poprawie, dobrze wiedzieć. Tym bardziej skłaniam się ku temu, żeby wypróbować D Fit, bo akurat już się nastawiam na zakup sportowca. Panache Sport nie do końca mi się podoba, jest trochę za mało zabudowany, ale nie wiem czy coś tak jak potrzebuję zabudowanego w brytyjskim 65GG znajdę.

    25 czerwca 2013 at 00:38 Reply
  • kay

    Ja zwrócilam uwage nato, że Dalia w 80% stosuje zagraniczne koronki. trochę to przykre – czy w Polsce nie ma dobrych koronek?

    25 czerwca 2013 at 00:57 Reply
  • plica

    Dołączam do grona dziewczyn dla których dalia ma za wąskie fiszbiny. Śliczne te ich cudeńka, ale niestety nie leżą na mnie.

    25 czerwca 2013 at 08:41 Reply
  • cherry

    dla mnie wąskie fiszbiny Dalii są akurat atutem.. na mnie nic tak dobrze nie leży 🙂

    25 czerwca 2013 at 09:31 Reply
  • miss-alchemist

    Lubię pracować na Dalii, choć sama nie noszę 😉 K-24 to nie jest mój krój, K-26, mimo niskiego mostka (kocham! kocham niskie mostki w miękusach) jest za wysoko zabudowany pod pachą :(, K-12 ma za wysoki mostek. K-14 mogłoby mi leżeć, ale ja nie lubię gładkiej bazówki 😛

    Natomiast zarówno dla mojej mamy (Daliowe 75G/70H) i mojej siostry (65F/G) Dalia okazała się naprawdę super, obie noszą i są mega zadowolone. Mama ma dwa K-24 i jego K-07 (albo K-02, mylą mi się te dwa kroje), siostra K-24. Brytyjczyki w tych okolicach rozmiarowych często miewają już za szerokie fiszbiny, jeśli ktoś preferuje węższe.

    No i co jest fajne – mojej mamie dobrałyśmy stacjonarnie w Łodzi Lorettę K-24. Potem nie miała okazji przyjechać, ale ja mogłam w ciemno przywieźć jej ten sam rozmiar w tym kroju w wersji czarnej, Kaszmir. Dalia dosyć dobrze trzyma rozmiarówkę, chociaż ostatnio kolekcje sezonowe mają ciaśniejsze obwody. Bazówka jest jednak mega stabilna 😉

    25 czerwca 2013 at 10:02 Reply
  • dalia_maja

    Witam wszystkie Panie,
    i dziękuję za zainteresowanie wywiadem i oczywiście bielizną firmy Dalia.

    W miarę możliwości postaram się odpowiedzieć na kilka komentarzy:)

    – w sprawię biustonosza sportowego, to oczywiście przymierzamy się do wypuszczenia na rynek kolorowej wersji tego modelu, ale chcieliśmy najpierw sprawdzić reakcję klientek na ten artykuł, a to wymaga czasu,

    – co do naszego sklepu internetowego, to mamy świadomość jego niedoskonałości;) Pracujemy nad jego nowym projektem (ładniejszy wygląd i lepsza funkcjonalność). Proszę zauważyć, że niedawno zmieniliśmy wygląd naszej strony internetowej, no i oczywiście wprowadziliśmy nowe logo. To wszystko wymaga czasu

    – jeśli chodzi o symbole naszych biustonoszy, to one się nie zmieniają (zawsze jest to oznaczenie np. K24, K06, K14, itd.). Krój K14 push-up minimalnie się zmienił od ostatniego roku. Na życzenie klientek usunęliśmy lamówkę, która była na górze miski, ale jego symbol się nie zmienił. Zmieniają się nazwy kolekcji i kolory, ale nigdy symbole.

    – co do testerek i wąskich obwodów, to na pewno ich nie pomijamy. Zwyczajnie w wywiadzie podałam rozmiary na jakich pracujemy, ponieważ w naszej firmie nie ma dziewczyn z takim obwodem. Niestety sposób naszej pracy wymaga tego, aby testująca pani była na miejscu.

    25 czerwca 2013 at 14:35 Reply
  • gość

    a czy firma testuje np.rozmiary k 28 w obwodzie 90 ,95 i miskach powyżej f. Bo wydaje mi się ,że tutaj fiszbiny to są już zdecydowanie za wąskie. Ponadto chciałabym się dowiedzieć czy ta konstrukcja będzie nadal utrzymana w bazówce. W-d mnie nie jest zbyt udana.Nawet przedstawicielka firmy nie wymieniła jej jako polecanej na duże biusty.

    25 czerwca 2013 at 15:23 Reply
  • Gość

    „- co do testerek i wąskich obwodów, to na pewno ich nie pomijamy. Zwyczajnie w wywiadzie podałam rozmiary na jakich pracujemy, ponieważ w naszej firmie nie ma dziewczyn z takim obwodem. Niestety sposób naszej pracy wymaga tego, aby testująca pani była na miejscu. „

    A czy w ogóle testują Panie rozmiary 80G+ ??
    Niestety w moim rozmiarze 80H/80I zarówno obwody jak i fiszbiny Dalii to porażka.
    Cena od Dalii mnie nie odstrasza, ale wąskie fiszbiny i kiepska jakość obwodów w moim rozmiarze już tak.

    25 czerwca 2013 at 15:55 Reply
  • clarisse

    Gdyby tylko łatwiej było dostać kolorową Dalię w moim rozmiarze, zapewne mogłabym być wierną fanką bo wąskie fiszbiny raczej mi pasują. Niestety jakoś tak wychodzi, że jeśli natykam się na Dalię stacjonarnie, to zawsze ma za szeroki obwód lub za małe miseczki – z kalkulatora, który kończy się na literę L, obstawiałabym dla siebie rozmiar 65M, 70Ł lub 70M 🙂 Wybór w tych rozmiarach nie jest porażający (na twojabielizna.pl znalazłam dwa takie biustonosze). W sklepach stacjonarnych musiałabym poprosić o sprowadzenie na zamówienie, co oznaczałoby albo zobowiązanie kupna, albo wyrzuty sumienia, że sprzedawca został z ciężkim do sprzedania towarem… Do tego jeszcze nie jestem fanką klasyki (czy też może – klasyka, żeby mnie pociągała, musi być z wyglądu (… bo nie cenowo…) ekskluzywna, bo zgrzebnej klasyki beżowej, białej i czarnej już się w życiu nałykałam. Ale może przy kolejnym przypływie gotówki jednak się rozejrzę za Dalią, bo trochę się zaciekawiłam 🙂

    25 czerwca 2013 at 20:35 Reply
  • dalia_maja

    Do Pani: Gość: , 89-66-113-253.dynamic.chello.pl

    Bardzo mi przykro, że nie udało się Pani znaleźć w naszej ofercie biustonosza dla siebie.
    Mogę jednak zapewnić, że testowanie rozmiaru 75I i 75J powoduje, że nie musimy sprawdzać również rozmiaru 80H/I, bo jest to ta sama miska. Mamy dużo zwolenniczek rozmiarów, o których Pani wspomniała i są one bardzo zadowolone z naszych produktów.

    26 czerwca 2013 at 09:03 Reply
  • mmmmm

    Uuu, skoro wszyscy piszą, że Dalia ma wąskie fiszbiny, to również podziękuję. Ja niestety jestem szerokofiszbinowa. Dodatkowo ostatnio widziałam Dalię na wystawie sklepu kosztowała ok. 170zł. Uważam, że to trochę za dużo.

    26 czerwca 2013 at 11:35 Reply
  • kasica_k

    Wąskie fiszbiny to częsta przypadłość polskich marek, która mnie też utrudnia korzystanie z ich oferty… Fiszbiny Dalii są dla mnie na styk, wolę szersze. Nie wiem, czemu polskie firmy nie używają szerszych drutów? Czy jest jakiś problem z ich dostępnością, ceną?

    26 czerwca 2013 at 17:34 Reply
  • pinupgirl_dg

    Dalia ma dość wąskie fiszbiny też w mniejszych rozmiarach, więc to chyba nie kwestia dostępności? Czemu polskie marki mają tak wąskie fiszbiny – nie wiem, może chcą zaoferować coś innego, niż zagraniczna konkurencja. W końcu dość mocno na zbyt szerokie fiszbiny narzekałyśmy.

    26 czerwca 2013 at 18:33 Reply