WBrafitting

Jak założyć stanik?

Pytanie w tytule może wydawać się zabawne. Czy naprawdę potrzebujemy eksperckich instrukcji dla najprostszych codziennych czynności? Tylko, że… jak wyjaśnić fakt, że niejednej z nas zdarzyło się kupić biustonosz, który wydawał się dobry po założeniu „na szybko” w przymierzalni – a potem okazywało się, że coś nie gra?

Wiele wskazuje na to, że od tego, jak założysz biustonosz zależy, czy od razu uznasz, że pasuje, czy jednak warto przymierzyć inny rozmiar lub model. Być może za chwilę przekonasz się, że do swojej rutyny zakładania stanika będziesz musiała dodać jedną czy dwie drobne czynności – ale zapewniam, że uniknięcie nietrafionych zakupów jest tego warte.

Jak założyć biustonosz – dlaczego to takie ważne?

Żeby założyć stanik  – myślisz – wystarczy narzucić ramiączka na ramiona i zapiąć haftki. Jeśli ta ostatnia czynność się udała, a piersi nie przypominają spłaszczonych naleśników, nie musisz ich szukać w za dużych miseczkach ani też nie wypadają z nich od razu na zewnątrz, uznajesz, że wszystko jest w porządku. I tu właśnie tkwi błąd i przyczyna niezliczonych nietrafionych zakupów. Kupujemy źle dobrane staniki, bo nie wiemy, że założenie stanika nie polega na nałożeniu go mniej więcej na biust, lecz – na włożeniu biustu DO stanika. Stanik to nie para czapeczek na tasiemce, ani coś w rodzaju bandaża na piersi, lecz dwa połączone ze sobą elementy – pas obwodowy i miseczki – które muszą, każdy z osobna, dokładnie pasować do naszego ciała.

I tu mam dla ciebie kluczową wskazówkę. Pamiętaj, że najważniejsze jest twoje ciało. Do niego ma pasować biustonosz – nie odwrotnie. Zbyt często, zachęcone urodą koronki, albo po prostu dlatego, że wybór rozmiarów jest mały, wtłaczamy się w niedobre biustonosze, które nam na dłuższą metę nie służą. Same metody nie są tak ważne, jak cel, który chcesz osiągnąć. Tym celem jest dobre samopoczucie w dobrym biustonoszu.

Zakładanie biustonosza – krok po kroku

  • Jeśli przymierzasz stanik po raz pierwszy, zerknij najpierw na ramiączka – często biustonosze w sklepach mają je mocno skrócone (zwłaszcza jeśli biustonosz wisiał na wieszaku), albo przeciwnie – wydłużone do maksimum. Wyreguluj ramiączka wstępnie – potem dopasujesz dokładnie ich długość.
  • Narzuć ramiączka, zagarniając biustonoszem piersi, tak by znalazły się w miseczkach, a fiszbiny pod piersiami.

„Narzuć” biustonosz z przodu (komplet ilustrujący tę notkę to Fusion marki Fantasie – pochodzi ze sklepu online Janette.pl)

Zapnij biustonosz z tyłu

Zapnij biustonosz z tyłu na najluźniejszy stopień zapięcia. Obie te czynności warto zrobić w pozycji lekko pochylonej.

Możesz też zacząć od umieszczenia fiszbin pod biustem i zapięcia stanika z tyłu, a ramiączka założyć później. Ten sposób może być wygodniejszy, jeśli masz duży lub opadający biust.

Nie możesz zapiąć biustonosza z tyłu? Nie jesteś jedyna. Wiele osób zapina stanik z przodu, a potem przekręca go. Ta metoda ma jednak pewne wady. Przy dobrze dopasowanym, czyli opiętym pasie biustonosza przekręcanie bywa trudne. Możesz zapiąć biustonosz w talii, jeśli masz w niej węższy obwód niż pod biustem, a po przekręceniu podciągnąć go ku górze. A co, jeśli to pod biustem masz najwęższe miejsce na tułowiu? Warto spróbować nauczyć się zapinania z tyłu – czasem to tylko kwestia przyzwyczajenia. Jeśli jednak ruchomość twoich stawów barkowych czy inne uwarunkowania na to nie pozwalają i pozostaje ci tylko metoda z przekręcaniem – staraj się robić to delikatnie, by nie uszkodzić biustonosza.

  • Wyprostuj się. Sprawdź położenie stanika – popraw, jeśli jest za nisko. Każda z fiszbin powinna znaleźć się bezpośrednio pod piersią.
  • Ułóż piersi w biustonoszu. Wsuń prawą dłoń z boku do lewej miseczki i delikatnie zagarnij ciało do miseczki od boku i w razie potrzeby od dołu, jednocześnie przytrzymując lewą ręką fiszbinę, możesz lekko ją odgiąć. Zrób to samo z prawą miseczką (kolejność dowolna).

    Ułóż piersi w miseczkach (wygarnij)

  • Upewnij się, że pas biustonosza z tyłu leży poziomo. Chwyć palcami fiszbiny pod piersiami, pochyl się, a następnie delikatnie potrząśnij stanikiem na boki – dzięki temu piersi naturalnie ułożą się w miseczkach. Możesz też potrząsnąć tułowiem (piersiami), zamiast stanikiem. Ten krok możesz wykonać zamiast, albo oprócz poprzedniego (układania).

    „Wytrząśnij” piersi do miseczek

  • Jeśli w którymkolwiek momencie stwierdzisz, że ramiączka są za krótkie lub za długie, zdejmij biustonosz i wyreguluj ramiączka. Możesz też zrobić to na samym końcu. Możesz spróbować bez zdejmowania biustonosza – w tym celu zsuń ramiączka z ramion i spróbuj sięgnąć do regulatorów (nie musi się udać) 🙂
  • Wyprostuj się, popraw ramiączka, jeśli się zsunęły, zrób ostatnie poprawki, np. wygładź krawędź miseczek. Teraz możesz ocenić, czy twój biustonosz jest dobrze dopasowany.

Zrobione!

Pamiętaj o tym, by po założeniu stanika mieć prawidłową postawę, czyli stań prosto (w naturalnym wyproście, nie przeproście), bez garbienia się. Twój stanik ma pasować na ciebie wyprostowaną, nie skuloną – powinien cię zachęcać do odetchnięcia pełną piersią. Jeśli w tej pozycji pojawiają się wybrzuszenia nad miseczkami, to znak, że miseczki są za małe.

Wygarnianie a przepychanie

Mogłaś zetknąć się z zachętami, by przy zagarnianiu piersi od boków do miseczek sięgać jak najdalej w kierunku pleców i starać się przepchnąć do miseczek jak najwięcej ciała. Z tzw. wygarnianiem nie warto jednak przesadzać. Twoim celem jest umieszczenie w miseczce wszystkiego, co jest piersią – ale nie obejmuje to całej tkanki tłuszczowej na twoim boku, ani też fałdki skórno-tłuszczowej w okolicy pachy, pod którą jest fragment mięśnia piersiowego (nie: piersi). Przesadne „wygarnianie” nie ma sensu – ciało i tak wróci tam, gdzie jest jego naturalne miejsce.

Oczywiście, jeśli wcześniej długo nosiłaś zbyt małe miseczki, co jest bardzo częstym błędem – może się okazać, że część twoich piersi „przyzwyczaiła się” do przebywania obok miseczek (po bokach, w okolicy pach, a nawet poniżej fiszbin). Wówczas warto poprzez delikatne wygarnianie pomóc im znaleźć właściwe położenie. Z czasem może się okazać, że będą ci potrzebne jeszcze większe miseczki, bo twoje piersi wróciły – „przemigrowały” – na swoje miejsce.

Codzienna rutyna

A teraz powiem ci, jak ja zakładam stanik na co dzień – gdy już jest on właściwie dobrany:

  • wkładam ramiączka na ramiona i prowizoryczne naciągam miseczki na biust;
  • zapinam biustonosz z tyłu;
  • robię skłon, chwytam palcami za fiszbiny jednej i drugiej miseczki oraz potrząsam nimi w kierunku lewo-prawo. Czasem potrząsam samym tułowiem, bez trzymania za stanik – to też działa, a jest szybciej.
  • prostuję się i upewniam, czy wszystko leży jak trzeba – na przykład czy brodawki nie znalazły się za nisko. W razie potrzeby coś „dogarniam”, albo powtarzam wytrząsanie.

Jestem wielką fanką wytrząsania 🙂

Czasem okazuje się, że ramiączka zbyt wydłużyły się przy ostatnim noszeniu, albo biustonosz się rozciągnął i trzeba go przepiąć na kolejną haftkę. To właśnie moment na ewentualną korektę.

A ja zakładam stanik zupełnie inaczej! Czy to źle?

Nie istnieje jedynie słuszny sposób zakładania stanika. Niektóre z nas wolą zapinać biustonosz z tyłu, inne – z przodu, a potem przekręcać go do prawidłowej pozycji. Jedne najpierw narzucają ramiączka na ramiona, a potem zapinają stanik z tyłu – inne robią to w odwrotnej kolejności. Jedne regulują ramiączka w założonym staniku, inne wolą go zdjąć, przesunąć nieco regulatory i włożyć z powrotem. Są entuzjastki wygarniania, wytrząsania oraz jednego i drugiego. Każda osoba wypracowuje sobie własną, codzienną rutynę stanikową – ważne jednak, by mieć cały czas na względzie efekt końcowy – wygodnie podtrzymane piersi w miseczkach.

Szczera dla swojego ciała

W jakim celu tak się rozwodzę nad zakładaniem stanika? Chcę cię przekonać, że nie warto się oszukiwać i zakładać stanika tak, żeby „pasował”, mimo że nie pasuje. Producentom bielizny coraz lepiej wychodzi dostarczanie nam rzeczy pasujących do różnych kształtów i rozmiarów. Jeśli nie możesz znaleźć w sklepie nic, co pasuje do ciebie – sprawdź gdzie indziej (Spis Dobrych Sklepów)! Nieodpowiedni stanik zmień na nowy. Stanik dla piersi, nie piersi – dla stanika!

Przydatne info

Zapraszam do innych artykułów o tym, jak dobrać stanik:

  • Jak dobrać stanik? – tu znajdziecie zebrane informacje o tym, jak dobrać rozmiar biustonosza samodzielnie – zarówno rozmiar pod biustem, jak i rozmiar miseczki. Do przeczytania w całości 🙂
  • Wszystkie artykuły o tym, jak dobrać biustonosz, znajdziecie w kategorii Brafitting.

Zachęcam was także do podzielenia się własnymi sposobami na prawidłowe wkładanie biustonosza. Czy podane wyżej wskazówki sprawdzają się? Czy zauważacie pozytywne efekty wygarniania „emigrantek” spod pach? Czy Wasze metody zakładania stanika bardzo się zmieniły, odkąd nosicie prawidłowy rozmiar?

[powyższy tekst stanowi uaktualnienie starszego wpisu z 6.02.2o09 r., stąd część komentarzy nie jest całkiem na czasie 😉 ]

Może ci się spodobać

42 komentarze

  • morgen_stern

    Kiedy nosiłam słynne “75bee” w ogóle sobie tym głowy nie zawracałam, po prostu zakładałam i już.. nikt mi nigdy nie mówił, że to istotne. Teraz widzę różnicę – w lekko przymałym 65D po porządnym wygarnięciu robią się bułki 😉 bez – nie.
    Natomiast zainteresował mnie fragment o bułkach podpachowych – jak w takim razie rozpoznać, co jest bułką, a co naturalną częścią naszego ciała? 😉 Ile jest buły w bule? ;))

    6 lutego 2009 at 09:06 Reply
  • aaravis

    Mój prywatny poglad na buły podpachowe: jeżeli po uniesieniu reki w górę buły nie ma – oznacza to, że to co można wziąć za bułę to jak napisała Kasica normalny fałd skóry umożliwiający ruszanie rękami. Jezeli po uniesieniu rak buła nadal jest – to juz oznacza fragment biustu który “uciekł”.

    6 lutego 2009 at 09:45 Reply
  • T3kla

    Dla mnie odkryciem był jeden z filmików BraFittingowych, co do sprawdzenia czy miseczka nie jest za mała. Mój problem polegał na tym, że mierzyłam się w biuście na maksymalnym wdechu, na wydechu i nie umiałam zdecydować. W niektórych biustonoszach ten maksymalny wdech powodował już bułkowanie, a przy normalnym wdechu jeszcze linia biustu była gładka. W filmiku jest prosty sposób: stanąć prosto z opuszczonymi ramionami, zgiąć ręce w łokciach i cofnąć do tyłu ile się da. Jak buła wychodzi to za mały.

    6 lutego 2009 at 09:47 Reply
  • leolo22

    Przez nieprawidlowe zalozenie stanika bylam o wlos od zakupienia nieodpowiedniego rozmiaru!! Na szczescie dostalam dobra rade na Lobby i wszystko lezy jak trzeba:D Co za ulga:DDDDD

    6 lutego 2009 at 11:23 Reply
  • maheda

    CHWAŁA CI, O WIELKA KASICO ZA TĘ NOTKĘ!!!! :-)))))))))))
    Po prostu w rozmiarowym podlinkuję Twój artykuł, zamiast tłumaczyć po sto razy 😀

    Jedna uwaga – u osób z dużym, zwłaszcza miękkim i lejącym się, biustem nakładanie ramiączek przed zapięciem obwodu zdecydowanie odpada, i to na całej linii. Biust odciąga miseczki ku przodowi na tyle mocno, że nawet ja – przy całym swoim doświadczeniu 😉 nie jestem w stanie zapiąć żadnego ze swoich staników (nawet tych, które mają luźnawe obwody!), jeśli w pierwszym rzędzie nałożę sobie ramiączka.

    U mnie wygląda to tak:
    1. ułożenie fiszbinów pod piersiami tak, żeby przylegały do skóry, a następnie zapięcie obwodu z tyłu
    2. założenie ramiączek
    3. wygarnięcie wszystkiego (albo prawie wszystkiego :P) do miseczek i ułożenie biustu w miseczkach

    6 lutego 2009 at 11:26 Reply
  • a_girl

    Super notka! Bardzo fajnie, że przypomniałaś ten artykuł z Pinezki (był on dla mnie pierwszym podręcznikiem stanikologicznym i źródłem nawrócenia 😉 ). Przydałaby się jeszcze jakaś mała instrukcja wygarniania buł plecnych. Np. z filmikiem lub fotkami. Na LMB wątek o tym, jak wygarniać cieszy się dużą popularnością 🙂

    6 lutego 2009 at 11:54 Reply
  • Ewulka

    Dzisiaj dostałam biustonosze które zamówiłam z Melissa.com.pl. W rozmiarze 80 K i 85 J. Niewiem czy pazują tak jak powinny, ale pasują lepiej niż moje rozflaczałe staniki 90 E.
    Tylko jeden problem : fiszbiny nie przylegają do ciała (mostka) dlaczego ? czy to zły model a może miseczka za mała ? na jednym tu zamieszczonych filmików pokazane jest że jak fiszbina nie dotyka ciała to misaeczka jest za mała ? A może to ja jestem jakoś inaczej skonstruowana :-).

    6 lutego 2009 at 12:51 Reply
  • maheda

    Ewulka: Jeśli piersi nie stykają się ze sobą i nie wystają z miseczek nawet po porządnym wygarnięciu ich spod pach i po odpowiednim skróceniu ramiączek, to staniki masz dobrze dobrane. U wielu osób w Melissie fiszbiny z przodu nie przylegają do mostka, tak już po prostu mają.
    Na przyszłość – proponuję wszelkie problemy zgłaszać w naszym wątku ratunkowym:
    tinyurl.com/9zw8s9

    6 lutego 2009 at 13:20 Reply
  • roza_am

    Kasico, świetna notka. Na pewno przydatna nie tylko zwykłym “nosicielkom” staników. ale i sprzedawczyniom czy bra-fitterkom.

    Wielkie :)))) za “pozytywne wibracje”.

    6 lutego 2009 at 13:23 Reply
  • kasica_k

    Dzięki Mahedo za słuszną uwagę. Czekałam na Twoje komentarze (jak zwykle zresztą 🙂 Oraz za pochwały (wszystkim 🙂

    Ja z kolei praktycznie nigdy nie reguluję ramiączek w założonym staniku. Regulator w większości staników mam na tyle z tyłu, że jest mi niewygodnie do niego sięgać, więc stanik zdejmuję, poprawiam ramiączka, zakładam – i tak, aż będzie idealnie.

    6 lutego 2009 at 14:40 Reply
  • pierwszalitera

    Super notka! Ja należałam od prehistorycznych czasów do kobiet zapinających staniki na brzuchu i przekręcających do tyłu. Przy nowych, ciaśniejszych obwodach nie było to przyjemne, ale wydawało mi się, że inaczej nie potrafię. Do chwili, kiedy przy akcji mierzenia i przekręcania kilku nowych staników boleśnie się podrapałam, a jeden to nawet ugryzł mnie brutalnie podwiniętą pod obwód metką. Od tego momentu zaczęłam ćwiczyć szukanie na ślepo haftek na plecach i udało się! I jestem też wielką wielbicielką pozytywnych wibracji. 🙂

    6 lutego 2009 at 14:58 Reply
  • Ponura

    No wreszcie nowa notka 🙂 Na każdą czekam z niecierpliwością 🙂

    Mam małe pytanie: co robić z bułami? Wmasowywać czy wystarczy raz czy dwa dziennie wygarnąć wszystko do miseczek? (To raczej wtedy wgarnąć chyba : )

    Pozdrawiam!

    6 lutego 2009 at 15:27 Reply
  • Ewulka

    Maheda dziękuję za odpowiedź. Małe sprostowanie te staniki są 80 K i 85 H. Piersi stykają się i robi się tzw. “kreseczka” mam trochę takie wrażenie że piersi są jak by ściśnięte , spłaszczone. Nie wiem czy śle założyłam stanik ale pod piersiami w okolicy fiszbin jest fałdka luźnego materiału. Mam pod piersiami 88-90cm. a w piersiach 115-116 .

    6 lutego 2009 at 15:39 Reply
  • maheda

    Ewulko: jeśli piersi stykają się, to miseczki masz za małe. Piersi mają być oddzielnie – każda w swojej miseczce. Możliwe, że w rozmiarówce Melissy nie masz szans się zmieścić i powinnaś sięgnąć po staniki produkcji brytyjskiej, które są bardziej biustoprzyjazne.
    Spróbuj staników w brytyjskim rozmiarze 36HH lub 36J (brytyjskie 80HH lub 80J) i zobacz, co dalej. W razie dalszych pytań, zadaj je proszę po kliknięciu w TEN WĄTEK:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=87207957
    Bardzo ładnie o to proszę…

    6 lutego 2009 at 16:32 Reply
  • biedrona_a

    Po przeczytaniu notki, pierwsze o czym chciałam napisać to to, co zaznaczyła już Maheda. Mimo niedużego biustu, nie wyobrażam sobie zakładania stanika od nałożenia ramiączek. No nie umiem po prostu, jakoś to dla mnie dziwnie ;))) Zawsze najpierw zapinam obwód (z tyłu, bez przekręcania 😉 potem ramiączka, dalej buły i dopiero, jeśli trzeba poprawiam długość ramiączek (tego nie lubię najbardziej, wnerwia mnie niesamowicie kilkakrotne ich regulowanie w nowych stanikach; jak mam go pod ręką, zatrudniam do tego TŻ 😉
    Super notka Kasico 🙂

    6 lutego 2009 at 20:00 Reply
  • lily.inez

    a ja mam takie pytanie 🙂 bo najpierw należy włożyć bułeczki podpachowe do misek a następnie pochylić się, potrząsnąć aż się piersi w staniku ułożą.. no i właśnie. czy na pewno takie potrząsanie stanikiem nie spowoduje że te buły które pieczołowicie chowałam do miseczek na powrót z nich wyskoczą?
    na nową notkę również czekałam, zaglądam tu pare razy dziennie (lobby LB, lobby LMB, balkonetka, stanikomania a potem kobiece kształty i oczywiście blog maith i tak codziennie, ehh to chyba juz uzależnienie..:D ;D )

    6 lutego 2009 at 22:04 Reply
  • Gość

    @lily.inez: haha ja mam to samo: wszystkie te strony w zakładach i codziennie rytualne przeglądanie ;))) tak, to jest uzależnienie ;

    6 lutego 2009 at 23:06 Reply
  • semele2

    Hmm. A ja mimo dużego biustu zakładam najpierw ramiączka. Mam wypracowany odruch: ramiączka na ramiona, biust prowizorycznie do miseczek, zapiąć obwód, ułożyć biust (i to już robię mniej więcej tak, jak Kasica pisze w instrukcji 😉 ).

    Z regulacją ramiączek nie mam problemu. Matka Natura wyposażyła mnie na długość skromnie, na szerokość hojnie, staniki kupuję Panache, zakładam zawsze maksymalnie skrócone, a i tak są wtedy za długie. Tylko Tango Floral mam na trochę wydłużonych. Jest to zasługą mieszaną moją i krawcowej, bo jak jej zaniosłam stanik do ciachnięcia kawałka ramiączek, to zaznaczyłam jej trochę za dużo i ona tak ucięła, jak zaznaczyłam. W ten sposób uzyskałam unikatowy na skalę światową stanik, w którym nie mogę skracać maksymalnie ramiączek.

    7 lutego 2009 at 09:20 Reply
  • daslicht

    O, ja zakładam podobnie jak Semele, tyle że mi ramiączka są długościowo obojętne, bo nie na nich trzyma się biust. Mają nie spadać i nie denerwować, one nie są do noszenia, tylko do tego, zeby miska zachowała kształt. No i coś musi wystawać, bo po co robić cienkie? 😛

    7 lutego 2009 at 13:28 Reply
  • missmurder

    “Hmm. A ja mimo dużego biustu zakładam najpierw ramiączka. Mam wypracowany odruch: ramiączka na ramiona, biust prowizorycznie do miseczek, zapiąć obwód, ułożyć biust (i to już robię mniej więcej tak, jak Kasica pisze w instrukcji 😉 ).”

    Ja też mniej więcej tak zakładam, choć biust mam średni (32FF) 🙂 Najpierw ramiączka 😉 Tyle, że przy zapinaniu obwodu nieco schylam się do przodu, a potem układam biust 😉
    Co do ramiączek, jeśli to stanik, który noszę często, to w większości przypadków ramiączka są już odpowiednio podciągnięte. Czasem zdarza mi się zdjąć same ramiączka, by poprawić (mając stanik zapięty w obwodzie). Niestety, za krótkie mam ręce, by wygodnie sięgnąć do tyłu i poprawić bez ich zdejmowania. A rano nie mam czasu, by cały stanik zdejmować do poprawek 🙂 Co innego z nowymi, choć wtedy też raczej poprawiam ramiączka ze stanikiem na mnie, a nie w rękach 🙂 Kwestia przyzwyczajenia 😉
    I chyba nigdy nie założyłam stanika zapinając najpierw z przodu. Jakoś tak niewygodnie by było 😉 Widocznie wystarczająco ręce mi się do tyłu wyginają 😉

    7 lutego 2009 at 14:35 Reply
  • maheda

    Semele i Daslicht: Dlatego ja też właśnie zaznaczyłam, że chodzi mi o panie, które mają duże ORAZ miękkie biusty. My wszystkie (jako, że ja się do takich osób zaliczam) w pochyleniu się tak, by biust nam wisiał, mamy w biuście dobrych kilkanaście więcej cm więcej, niż w miękkim staniku, w postawie wyprostowanej.
    🙂

    7 lutego 2009 at 15:46 Reply
  • kucibaba

    Co robie źle? Kupuję ścisły obwód, zazwyczaj 60 lub 65, trzyma dobrze. Natomiast zawsze powoduje pojawianie się buł podpachowych mimo iz normalnie, bez stanika ich nie ma i jestem szczupła. Kiedy próbuje zwiększyć rozmiar miseczki to buły sa jak były, a miseczki pozostaja puste. Przesuwanie piersi do nich nic nie daje, bo po kilku sekundach (wystarczy ruch ręka na bok ) wracaja one z powrotem jako buła pod pachę. Co jest nie tak?

    7 lutego 2009 at 15:49 Reply
  • Gość

    POmocy! Czy ktos zna sklep w poznaniu z duzymi rozmiarami ? G i wiecej ?? Nie mowie o AVOKADO bo na takie staniki mnie nie stac!

    7 lutego 2009 at 19:38 Reply
  • agafka88

    A konkretnie jakiego rozmiaru szukasz? Z jakim obwodem? Polskie,brytyjskie?

    Godny polecenia jest w Poznaniu sklep Yoshi, jest tam taniej niż w Avocado, więcej na forum:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=83308727&wv.x=2&a=83308727

    Tylko nie wiem w jakim przedziale cenowym szukasz stanika, zawsze też możesz wpisać się do wątku rozmiarowego, gdzie doświadczone osoby pomagają ustalić rozmiar stanika:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=90958253

    a potem poszukać promocji w internecie, lista sklepów internetowych też jest na Lobby.

    7 lutego 2009 at 21:50 Reply
  • kasica_k

    Dodałam w punkcie pierwszym instrukcji uwagę o tym, że nie trzeba zaczynać od ramiączek.

    Dziękuję za wszystkie uwagi.

    Co do kwestii “bułek” uporczywie powracających i ich pracowitego wygarniania – muszę się przyznać, że nie czuję się zbyt kompetentna. A to dlatego, że sama nigdy tego nie robię 🙂 Mojemu biustowi chyba udało się zachować odrębność od nie-biustu, może dlatego, że dość pokaźny kawałek młodości przechodziłam bez stanika albo w jakichś luźnych miękkusach, które nie bardzo miały czym odkrawać z niego fragmenty 🙂 Jeśli jakiś fragment naszego ciała uporczywie nie chce siedzieć w staniku, mimo że jest tam jeszcze wolne miejsce – to może nie jest mu to pisane? Ocenę indywidualnego stanu rzeczy pozostawiam każdej właścicielce biustu, w tej dziedzinie po prostu nie ma ścisłych reguł.

    8 lutego 2009 at 03:16 Reply
  • maith

    T3kla – trochę to dziwna metoda… Przecież cofając w tej pozycji łokcie maksymalnie do tyłu uzyskujesz całkowicie nienaturalną pozycję, w której w dobrym staniku też wyjdzie Ci buła. Tą metodą wypychasz przecież piersi mocniej niż na wdechu… Ja bym była raczej za obserwowaniem się podczas normalnego oddychania. Też nie na maksymalnym wdechu, bo przecież przez cały czas nie nabierasz powietrza na maksa, tylko oddychasz swobodnie. Stanik ma pasować w takiej sytuacji, w jakiej znajduje się przez większość czasu.

    8 lutego 2009 at 05:14 Reply
  • myszanka_88

    Bardzo fajna, kompletna instrukcja zakładania stanika :). Coś niecoś już przeczytałam na temat właściwego zakładania, ale miałam móstwo wątpliwości. Teraz wszystko jest jasne. Dzięki :).

    8 lutego 2009 at 14:55 Reply
  • mmm-mm

    Wszystko w porzadku, robie po kolei jak opisane, ale nie moge sie pozbyc tych dwoch kotletow z plecow. Robily mi sie bez wzgledu na to czy nosilam rozciagniete 75B lub 70C, ale i w nowych 65 i 60. Za nic nie moge ich wciagnac do miski, musialabym miec fiszbiny przy zapieciu, zeby ich nie bylo widac. Szerszy pas obwodu nie pomaga, tylko buly sie robia wyzej… Przeciez mi kosci mozna policzyc, skad tam tyle tluszczu, nigdzie indziej na plecach nie mam tyle, tylko tam gdzie najbardziej widac. Chyba zaczne w odwrotna strone, bede zsuwac to w strone zapiecia, probowalam raz i lepiej skutkuje, przynajmniej kregoslup bede miala lepiej osloniety.

    9 lutego 2009 at 02:05 Reply
  • maheda

    mmm-mm ależ bezwzględnie w dalszym ciągu je zbieraj ku przodowi. W końcu przecież się zmigrują. Czy na pewno wygarniasz je do miseczek, sięgając dłonią aż do łopatki?

    9 lutego 2009 at 10:27 Reply
  • Ponura

    Moje pytanie utonęło w innych komentarzach (odpowiedziała mi Kasica – której bardzo dziękuję-która jak twierdzi nie miała buł więc chciałabym usłyszeć także opinie tych, co je miałay), a że sprawa jest dla mnie paląca to zapytam ponownie:

    Gość: Ponura, aaso155.neoplus.adsl.tpnet.pl
    2009/02/06 15:27:02
    No wreszcie nowa notka 🙂 Na każdą czekam z niecierpliwością 🙂

    Mam małe pytanie: co robić z bułami? Wmasowywać czy wystarczy raz czy dwa dziennie wygarnąć wszystko do miseczek? (To raczej wtedy wgarnąć chyba : )

    Pozdrawiam!

    9 lutego 2009 at 11:26 Reply
  • daslicht

    Ponura:
    Noś stanik dość wysoki pod pachami, ale bez fiszbin na plecach, frejkę jakąś, bo np. panaszkowe T2 tylko utrwala taką bułę 🙁 Parę razy dziennie schyl się lekko, zgarnij tłuszczyk z tyłu do stanika, a raz czy dwa masuj buły ruchem “przepychającym”. Tylko muszą do czego mieć się przepchnąć, więc miseczka nie może być za mała 🙂

    9 lutego 2009 at 12:21 Reply
  • Ponura

    Dzięki daslicht 🙂 Tak zrobię 🙂

    9 lutego 2009 at 16:27 Reply
  • mmm-mm

    @Maheda

    Moze te buly sa za daleko od stanika, zeby sie przemiescic? Uzywam calej swojej sily. Bede probowac dalej, byle by do lata cos zmalalo… Taki groteskowy widok z tylu jest okropny.

    9 lutego 2009 at 20:30 Reply
  • maheda

    mmm-mm Ależ tu nie chodzi o to, żeby robić to mocno, przy użyciu siły. Chodzi raczej o to, żebyś zagarniała, sięgając na łopatki, bo samo stamtąd nie zejdzie.
    Jeśli nie sięgasz dłońmi, to może ktoś mógłby Ci pomóc?

    10 lutego 2009 at 01:29 Reply
  • t3kla

    maith – metoda służy sprawdzeniu, i wg mnie dla osób które mają problem z rozstrzygnięciem który rozmiar jest poprawny, jest prosta.
    Zaczerpnięta z notki [a=stanikomania.blox.pl/2008/12/O-biustonoszach-na-YouTube-czyli-wideo-instruktaze.html]O biustonoszach na YouTube, czyli wideo instruktaże[/a]

    11 lutego 2009 at 11:33 Reply
  • kasica_k

    Ja zrozumiałam, że tu chodzi o taki dość naturalny ruch, który nie prowadzi do przeprostu. Taka metoda na wyprostowanie się (niektóre osoby na hasło “wyprostuj się” wyciągają np. tylko szyję do góry, a ramiona wiszą dalej, jak wisiały 😉 – trzeba im jakoś przekazać, co mają zrobić). U mnie to rzeczywiście działa, tj. dobre staniki nie dorabiają się buł w tej pozycji, tylko te, o których wiem, że są przymałe. Za to jak kombinuję z super maksymalnym wyprostem, to owszem – musiałabym chodzić w za dużych stanikach, żeby nie robiły się wtedy żadne wybrzuszenia.

    A ogólnie to nic na siłę – mnie też trochę niepokoją zapowiedzi robienia czegoś z całej siły 🙂 Należy się traktować łagodnie 🙂

    11 lutego 2009 at 16:59 Reply
  • wera9954

    A po co to przytrzymywanie fiszbin? Ja tego nie robię i wszystko jest w porządku.

    1 marca 2009 at 20:05 Reply
  • paula_aulap

    Żeby nie pociągnąć stanika z piersią, bo to mija się z celem;]tak przynajmniej jest przy małym biuście;]

    23 marca 2009 at 18:10 Reply
  • intimo2

    Mam sklep z bielizną.Duże rozmiary staników to mały pikuś,posiadam możliwość sprowadzenia stanika nawet 65 M,mam też 80 J i jeszcze inne.Jeśli chodzi o dobieranie rozmiarów to powyższe wypowiedzi są wspaniałe.Macie rację,pierś powinna być w swojej miseczce,oddzielona od drugiej.Nie bójcie się dziewczyny rozmiarów.miałam klientkę która przeraziła się gdy usłyszała,że powinna nosić rozmiar G.Myślę,że nie musicie nikomu opowiadać jaką dużą miseczkę nosicie,ważne,że piersi są wygodnie noszone i nie bujają się na wszystkie strony bo wyłażą ze stanika.Pozdrawiam.
    Zapraszam wszystkich z okolic Gniezna do mojego sklepu.

    23 sierpnia 2009 at 20:42 Reply
  • nomina

    Kasico, błagam, tylko nie do “codziennej rutyny”, to paskudna i alogiczna kalka z angielskiego!

    7 października 2009 at 20:49 Reply
  • kobietka

    Witam, mam gorąca prośba do wszystkich proszę o info, czy we Włocławku lub okolicach znajdę pomoc w dopasowaniu idealnego stanika dla małobiuściastej. Ewentualnie mogę wybrać sie nawet do Warszawy, aby wreszcie kupić dobry stanik. Mam z tym niestety jeszcze duży problem. Moje wymiary 78-93 ,

    17 kwietnia 2010 at 15:16 Reply
  • ewa

    Zawsze nosilam jakie 80B.. i nigdy nie bylam zadowolona ze stanika.. mam niewielkie piersi, ale zawsze co wyplywalo, ciezko bylo dobrac stanik, przez zupeelny przypadek przymierzylam 80D i okazal sie strzalem w dziesiatke!! to moj idealny rozmiar 🙂 spelnia wszystkie normy ktore tu przeczytalam, a przez lata bylam przekonana ze ma B..

    30 grudnia 2013 at 19:41 Reply
  • Leave a Reply