WRecenzje

Chabrowe olśnienie

Kto jeszcze nie zna Ewy Michalak i jej pracowni cuda-czyniących biustonoszy? Na pewno pamiętacie zeszłoroczny plebiscyt na Kusidełko i laury, które zgarniały w nim „effuniaki”. Nie wiem, czy moje wyczucie się sprawdzi, ale coś mi mówi, że pokazuję Wam właśnie murowane Kusidełko 2010 tudzież polski odpowiednik produktów słynnego Agenta Provocateura, a już na pewno coś, czego jeszcze nie było w polskiej bieliźnie. No cóż, niedługo się przekonamy, czy Chaber marki Ewa Michalak przypadnie Wam do gustu tak samo jak mnie 🙂

 

 

Jest to pierwszy biustonosz tej młodej polskiej marki, jaki recenzuję, i robię to z ogromną radością. Piankowe biustnosze plunge Ewy Michalak zyskały od początku sławę bardzo dobrze skrojonych, podtrzymujących i modelujących, i to we wszystkich rozmiarach. Ich zakres jest imponujący – od miseczki AA do K, albo nawet większych, i można chyba bez wielkiego ryzyka stwierdzić, że Ewa potrafi skonstruować biustonosz na każdy biust. Jedynym, co dotychczas powstrzymywało mnie przed próbami, była nie do końca odpowiadająca mi estetyka. Ostatni bastion oporu padł, gdy po raz pierwszy zobaczyłam Chabra.

Ewa Michalak – Chaber, rozmiar: 80G [Rozmiary miseczek: AA-JJ (zakresy różnią się w zależności od obwodu), obwody: 65-95, cena: 119 zł; cena majtek: 49 zł]

Estetyka

Moje pierwsze wrażenie na widok Chabra: ktoś czytał w moich myślach! Albo w moim blogu 😉 Nigdy nie kryłam się z fascynacją satyną, a także odcieniami koloru niebieskiego, zwłaszcza intensywnymi. Błysk chabrowego atłasu ma postać nieregularnego wzoru – materiał pokrywają obszary mniej i bardziej intensywnego lśnienia, jakby obsypane brokatem albo oszronione, z daleka jednak biustonosz wygląda na jednolicie i mocno połyskujący. Gratka dla srok – bardziej nieśmiałe mogą czuć się przytłoczone takim glamurem, na szczęście całość jest dobrze skomponowana i nie sprawia wrażenia krzykliwej. Tak efektowny materiał w obliczu nadchodzącego karnawału szkoda będzie schować pod sukienką. Ale nic straconego – zawsze może przypadkiem wychylić się ramiączko 😉

W swojej szerokiej, ozdobnej części ramiączka Chabra przestają być typowymi ramiączkami, sprawiając, że biustonosz ten nie kojarzy się ze zwykła bielizną, lecz z jakimś odważnym kostiumem w stylu burleski. To już nie są ramiączka, które oceniałybyśmy przez pryzmat ich szerokości, prawda? 😉 Zdecydowanie radziłabym projektantce, by zastanowiła się nad opracowaniem gorsetu na bazie tego modelu, żeby dać mu szansę stania się częścią pełnoprawnego stroju!

Szczegóły wykonania też są godne uwagi. Tył stanika został uszyty z siateczki o pięknym głębokim odcieniu, nieco różniącym się od przodu, ale nie zakłóca to wrażenia ogólnej harmonii. Brawo za lśniące guziczki w charakterze detali mostkowo-ramiączkowych, kokardki nie prezentowałyby się tak dobrze. Zapięcie jest dobrej jakości. Całość bardzo starannie uszyta, równe lamówki – firma Ewy Michalak stoi pod tym względem wyżej od niejednego producenta, również tych, których już po wiele razy doceniałam na tutejszych łamach.

Dopasowanie

Mam wątpliwości, na jakich kryteriach powinnam oprzeć swoją ocenę. Moje własne wyczucie zadziałało – zdecydowałam się na 80G, rozmiar taki sam, jaki dobieram ostatnio często w markach brytyjskich, zwłaszcza w modelach o ciaśniejszych obwodach. Biustonosze Ewy Michalak są znane jako mocno dopasowane, nie wymagające sztucznego zaniżania rozmiaru obwodu pod biustem (o tzw. realnym obwodzie). Gdybym jednak kierowała się instrukcją doboru rozmiaru na stronie firmowej (duży plus za to, że jest bardzo dokładnie opracowana), powinnam raczej wybrać obwód 85. Może nie wykonałam pomiarów dostatecznie dokładnie?

Tak czy owak, rozmiar okazał się trafiony – obwód nie jest zbyt ciasny, lecz mocno podtrzymujący, miseczki w normie – lekkie odstawanie krawędzi, zwłaszcza na mniejszej piersi, jest do zaakceptowania. Być może to mój zwyczaj tylko lekkiego zaniżania obwodu sprawił, że u Ewy Michalak mój rozmiar właściwie równa się brytyjskiemu, choć żeby wyciągnąć tak ogólny wniosek, powinnam poprzymierzać jeszcze inne modele biustonoszy Ewy.

Kształt

Chaber jest jednym z najlepiej modelujących biustonoszy, jakie zdarzyło mi się nosić. Unosi biust tak skutecznie, że z początku obawiałam się pewnej sztuczności w wyglądzie, ale efekt „biustu na tacy” nie jest przesadny. Wyjątkowo dobrze zbiera piersi z boków – cecha, którą bardzo cenię. Zaokrąglona forma piersi kojarzy się z biustonoszami marki Masquerade, jednak zebranie jest lepsze niż w przeciętnej „maskaradce”.

Konstrukcja i podtrzymanie

Tył z dwóch warstw siatki, zapinany na trzy haftki, więc stosunkowo szeroki, trzyma się doskonale, dobrze pracuje i nie jest nadmiernie rozciągliwy. Zdecydowanie preferuję tyły z dobrej jakości siatki lub mocnej dzianiny, które trzymają się nie tylko na gumkach, i taki właśnie jest tył Chabra.

Miseczki są nisko zabudowane, ale nie wypuszczają biustu na wolność, nawet przy dynamicznych ruchach, a przy chodzeniu „falowanie” jest minimalne. Nie ma też śladu podchodzenia zbyt wysoko pod pachę czy przesadnego zabudowania w jakimkolwiek miejscu – konstrukcja idealna.

Wygoda

Dopadł mnie tu problem z pogranicza wygody i dopasowania. Ramiączka, które tak chwaliłam za urodę, okazały się niedostosowane do mojej budowy – za krótkie. Najszersze miejsce, które powinno wypadać na szczycie ramienia, u mnie znajduje się nieco poniżej, z przodu. Tylna część ramiączka jest bardzo mało elastyczna i po wyregulowaniu na maksymalną długość nadal była za krótka, co powodowało nieznośne wpijanie się ramiączka w ramię. Nie mogłam nosić Chabra w takiej wersji, poprosiłam więc producenta o wydłużenie tylnej części ramiączek.

Po spełnieniu mojej prośby problem się zasadniczo rozwiązał, ramiączka jednak nadal powodują lekki ucisk z powodu swojej małej elastyczności. Wolę bardziej elastyczne, Chaber nie zostałby więc moim Wygodniczkiem. Budowa ozdobnej części jest jednak godna pochwały – ramiączko jest podszyte gąbką, nie zwija się i osoby preferujące krótsze ramiączka powinny czuć się z nimi komfortowo.

Cena

Pod względem relacji wyglądu i jakości do ceny Chaber wypada rewelacyjnie na tle biustonoszy nie tylko polskich, ale i zagranicznych marek D+. Przede wszystkim trudno o lepszą konstrukcję, a design jest czymś jedynym w swoim rodzaju wśród powszechnie dostępnych D-plusów. Jakość tyłu i krój przodu wyznaczają standard, który powinien obowiązywać na tym rynku, że już nie wspomnę o zakresie rozmiarów, tymczasem wcale nie tak łatwo spotkać spełniające go biustonosze. Bardzo rzadko tak wysoko punktuję ceny, ale uważam, że Chaber zasługuje na maksa.

Do kompletu – figi


Dyscyplina dodatkowa – majtki są również bardzo udane. Te z Was, które nie przekonały się jeszcze do wysokich dołów w stylu retro, być może nawrócą się właśnie dzięki chaberkowym desusom, które doskonale pasują stylistycznie do stanika. Przód koryguje brzuszek (u mnie jest co korygować, zapewniam), ale całość jest komfortowa i mimo lekko modelującego działania nigdzie się nie wpija ani nie zwija. Tylny panel jest podszyty bawełną, dzięki czemu jest również ciepło 😉 Majtki, podobnie jak stanik, sprawiają wrażenie dobrze uszytych, z dobrych gatunkowo materiałów, zwłaszcza przypadła mi do gustu ta chabrowa siateczka, taka sama jak w staniku.

Zobaczymy, jak będzie z trwałością – na razie uprałam cały komplet tylko raz i to ręcznie, z obawy, żeby tego cacka nie zniszczyć, zanim się nim nacieszę. Z czasem jednak na pewno zrobię się odważniejsza 🙂

Podsumowanie

Na miejscu planujących sprawienie sobie czegoś ekstra na Gwiazdkę, poważnie rozważyłabym, czy od maków nie lepsze będą chabry 😉 To nie jest produkt, któremu wybacza się wady, tylko cacko, które zakłada się z radością i które szkoda zdjąć, albowiem wygląda się w nim nad wyraz atrakcyjnie – w ubraniu i bez. Nie ma w tym z mojej strony ani trochę przesady.

Producenta z kolei gorąco namawiałabym na stworzenie również innych kwiatków, na podstawie chabrowego kroju i stylu. I jeśli to technicznie możliwe, również dalsze poszerzanie zakresu rozmiarów.

Uwaga, promocja!

Firma Ewy Michalak przygotowała specjalnie dla Was 10% zniżki na Chabra (stanik oraz majtki) przez tydzień od ukazania się niniejszej recenzji, na kod „Stanikomania”. Dacie się skusić na ten smaczny wieczorowy komplecik? 😉

Może ci się spodobać

125 komentarzy

  • moniach_1

    Kasico, nie wiem jak ty to robisz, ale mi się on w pierwszej chwili słabo podobał, a po tej recenzji podoba mi się bardzo. Nie rozumiem tego 😉

    16 grudnia 2010 at 01:38 Reply
  • magdus86

    no dlaczego, dlaczego nie mam teraz żądnej kasy? 🙁 już by sobie Chaberek do mnie leciał 🙂
    Bardzo fajna notka i zrobiłaś mi na niego jeszcze większą ochotę 🙂

    16 grudnia 2010 at 01:42 Reply
  • magdus86

    moniach – maga lekkiego pióra czyżby? 🙂

    16 grudnia 2010 at 01:43 Reply
  • magdus86

    * magia. czas spać, bo błędy robię :p

    16 grudnia 2010 at 01:44 Reply
  • zazulla

    Firmowe zdjęcia mnie zniechęciły, Twoja notka a przede wszystkim fotki – zachęciły! Ale nie mieszczę się w rozmiarówce. Moim zdaniem pisanie, że rozmiary misek AA-JJ wprowadza w błąd, mimo, że podałaś, że wszystko zależy od obwodu.

    16 grudnia 2010 at 01:50 Reply
  • yo_anka

    O! mi tez w pierwszej chwili wydał się nie w moim guście (Zbyt świecący) ale po tej recenzji i dokładnych fotkach nabrałam na niego ochoty 🙂

    Co do ramiączek to jestem na TAK!
    Cudne!!!
    Gacie w stylu retro to mój ulubiony krój! do tej pory nabywam takie wysokie w stylu burleski gdzie indziej, bo prawie nikt z polecanych na LB, takowych nie szył.
    To cieszy, to rewelacyjny jak dla mnie osobiście krój – a zapewniam ze majtki od Ewy Michalak są świetnie skrojone i dobrze je się nosi bo mam inne modele

    I mam nadzieję, że ten krój wejdzie na stałe do oferty Ewy i nabędę go na wiosnę w moim wymarzonym połączeniu czerwoni z czernią, gdyż na razie laktacja mi szaleje i nie mam jeszcze co się rzucać na takie cuda póki co

    16 grudnia 2010 at 01:55 Reply
  • yo_anka

    O do licha!
    Zazulka zwróciła uwagę na istotną rzecz: to nie liniowe AA-JJ tylko degresywne 🙁
    W moim potencjalnym 80JJ go nie ma…. nie istnieje taki wielki rozmiar… kończą się na na 80H… parę misek rozmiarowo wstecz :(…..

    no pech, pani, pech, a ja stara, głupia baba się śliniłam jak szczerbaty na suchary, a tu nie da rady, pani

    może konstruktorka go podciągnie wyżej, mam nadzieję
    uch, dobrze, że nie mam potrzeby nabycia go teraz już, może do wiosny podrośnie w miskach 🙂
    bo na wiosnę wszystko rośnie 😀

    16 grudnia 2010 at 02:19 Reply
  • kasica_k

    Zdecydowanie jestem za mocnym pociągnięciem rozmiarowym tudzież niedyskryminacją osiemdziesiątek plus.

    Tak czy owak, o ile wiem, jest to największy zakres rozmiarowy half-cupa/niskiej-balkonetki na rynku. Showgirlsy w obwodzie 80 dochodzą do GG zaledwie, Maskaradki będą do H w przyszłym sezonie (obwody do 85), i to by było na tyle.

    Fajnie, że Wam się podoba. Spełnił kilka moich stanikowych marzeń na raz – kolor, materiał, styl, krój… No to teraz spodziewam się, że kolejne propozycje Ewy Michalak będą co najmniej takie dobre.

    16 grudnia 2010 at 02:35 Reply
  • yaga7

    Śliczny jest, ale jak piszesz, że miałaś za krótkie ramiączka, to ja na pewno będę mieć za krótkie, a dla mnie producent na pewno nie wydłuży, więc w ogóle nie mam co próbować. W halfach też miałam za krótkie ramiączka, więc też nie dla mnie.

    Ale liczę na to, że może w kolejnych stanikach ramiączka będą dłuższe.

    16 grudnia 2010 at 06:02 Reply
  • megiddo0

    Na żywo jest śliczny, chociaż ta matowa siatka imho nie do końca współgra z połyskującym przodem w nieco innym odcieniu, ale nie jest źle.
    Tylko co z tego skoro w małych rozmiarach ma wściekle wąskie fiszbiny?
    były na styk w 70B, które było jakieś 1.5 miski za duże czyli musiałabym wziąć 65B, a to z kolei będzie miało już stanowczo za wąskie-i tak we wszystkich halfach Efuuniaka:(
    Czuję się dyskryminowana skoro nawet Effuniak nie ma na mnie staników…

    16 grudnia 2010 at 07:47 Reply
  • sylwia-osama

    A ja pragnę takich ramiączek w jakimś moim effuniaku, ogromnie jestem ciekawa jakby się sprawdziły w effuniakowym 85K.
    W ogóle ja też chcę retro komplet, jakby taki był w szmaragdowej zieleni, to bym Ewę ozłociła ;D

    16 grudnia 2010 at 07:49 Reply
  • Gość

    Jejjjjjjjjjjjjj……… ale fajnie :))))))))))))

    Dziękuję :DDD
    tralalalalaaaaaaaaaaaaa
    ……
    nooo, dobra !
    michalak weż się w garść
    trochę opanowania, kobieto !!!

    16 grudnia 2010 at 08:15 Reply
  • Gość

    A teraz do rzeczy
    ramiączka są poprawione we wszystkich rozmiarach
    większych misek nie przewiduję, bo to zbyt odkryty krój i większy biust by falował, niestety
    Fiszbiny w 70B – jeśli są na styk to w mniejszym będą identyczne z identycznym rozstawem

    i jeszcze …

    Strasznie strasznie bardzo się cieszę :)))))))))))))

    16 grudnia 2010 at 08:22 Reply
  • effuniak

    to byłam ja – effuniak 🙂

    A najważniejsze

    KASICO SERDECZNIE DZIĘKUJĘ ZA TĘ CIEPŁĄ NOTKĘ

    świat jest piękny !
    Dla takich chwil warto to wszystko robić

    DZIĘKUJĘ

    16 grudnia 2010 at 08:25 Reply
  • pineapplegirl

    Tez od wczoraj cieszę się Chaberkiem, a nawet gdyby tak nie były to po tej recenzji na pewno bym go kupiła. Fajnie zobaczyć też zdjęcia majtek, bo na stronie ich nie było.
    Osobiście uważam, że to najlepsza konstrukcja Effuniaka ze wszystkich, jakie do tej pory powstały. To co robi on z biustem, bije wszystkie Maskaradki i half-cupy Fauve. No mistrzostwo świata!
    Już dziś marzę o tym, że w lecie pojawią się kostiumy kąpielowe na bazie tej konstrukcji. Obiecuję, że wyrzucę wtedy Vodkatini i Bondi Beach do kosza ;p

    16 grudnia 2010 at 08:46 Reply
  • butters77

    Wysokie majtki w stylu retro to jest to, co tygrysy lubią najbardziej!:-) Biustonosz wygląda pięknie, a Twoja recenzja, Kasico, brzmi bardzo kusząco – więc chyba nie oprę się Chabrowi…:-)

    W kwestii rozmiarów – Kasico, tydzień temu mierzyłam w sklepie parę Effuniaków i miałam podobne spostrzeżenia, jak Ty – najlepiej leżał na mnie rozmiar 65H, czyli _dokładnie taki_, jaki noszę w stanikach brytyjskich. Dla pewności wypróbowałam sąsiednie rozmiary, ale nie – 65H było bezapelacyjnie najlepsze (co przyjęłam z pewnym zawodem, bo marzył mi się Halfek, a te istnieją tylko do GG…). Więc – niezależnie od instrukcji na stronie (zgadzam się z Tobą, że bardzo fajnie opracowanej) najlepszym rozwiązaniem pozostaje zmierzyć parę kombinacji rozmiarów.

    A w ogóle gratuluję udanego zakupu 🙂

    16 grudnia 2010 at 09:31 Reply
  • renulec

    Od razu, kiedy zobaczylam Chaberka, to mi się z Nikitą Agent Provocateur skojarzył. Ale tylko wizualnie, bo kroju to oni się od Ewy powinni uczyć zdecydowanie. Że nie wspomnę już o ich pseudorozmiarówce. Chaberkowe majtki to widzę oczyma duszy jeszcze wyższe ciut, ale by była jazda! Kwestia detali – mnie nie bierze ten brokat i błyszczące, cięte geometrycznie guziczki. Materiał bez brokatu i obłe guziczki, obciągnięte czarną satyną – wtedy według mnie wyszłoby cudo nie biustonosz, wzdech 🙂

    16 grudnia 2010 at 10:31 Reply
  • Anja

    Cudowny jest! Dotychczas żaden ze staników Ewy Michalak nie podobał mi się na tyle, żeby kupić, ale teraz się to zmieniło 😉

    16 grudnia 2010 at 10:49 Reply
  • moniiiq

    no i co! Najpierw nathd na balkonetce a teraz kasica i nie miałam wyjścia – właśnie komplecik wrzuciłam do koszyka i wysłałam zamówienie…
    Zdjęcia sklepowe wyjątkowo nieudane, ale te to po prostu bajka… a od tak dawna marzył mi się chabrowy stanik…

    16 grudnia 2010 at 11:53 Reply
  • pierwszalitera

    Bardzo ładny stanik, tylko kolor zdecydowanie nie mój, wiosny i jesienie czekają na ciepłe kolorki. 😉
    Chciałabym tylko napisać coś do rozmiarów, by nie powstało tu błędne wrażenie. Te staniki są ciaśniejsze od brytyjczyków, moje effuniakowe 75-tki (noszone na 74cm ciasno, 78cm luźno) są o wiele ciaśniejsze od wszystkich 70-tek, które posiadam. Jak zakupiłam pierwszego effuniaka, to zastanawiałam się nawet chwilę nad 80-tką, bo taki był ciasny. Moim zdaniem effuniakowa 75-tka odpowiada brytyjskiej 65-tce. Effuniakową 65-tkę noszą dziewczęta mające w pomiarze szóstkę z przodu (Balkonetka), a 60-tka, jak napisała kiedyś Effuniak, jest rozmiarem rzadkim. Większość osób nie nosi więc tego samo rozmiaru effuniaka, co u brytyjczków. Dziwię się więc, że ktoś noszący zwykle brytyjski rozmiar 65 czuje się dobrze w effuniakowej 65-tce. No chyba, że błąd produkcji jest aż tak wielki.

    16 grudnia 2010 at 12:41 Reply
  • yaga7

    Ja się spotkałam ze sporą obwodową rozbieznością effuniaków – przynajmniej tych, które mierzylam swego czasu, a w sumie trochę ich było. Jak nosiłam obwód 85, to miałam parę przypadków, że zamawiany obwód 80 do porównania był WIĘKSZY niż zostawiana przeze mnie 85-tka. Albo dwa staniki z tego samego modelu, w tym samym obwodzie, ale z różną miską (zamawiane do porównania) miały różne obwody. I to czasem o parę cm.
    Może miałam pecha, nie wiem.

    Dlatego jeśli mam być szczera, to obwodowo NIC mnie już nie zdziwi i po prostu trzeba mierzyć na sobie, testować, sprawdzać, a nie kierować się tylko opiniami na necie.

    16 grudnia 2010 at 13:53 Reply
  • anna-pia

    Majtki są rewelacyjne, stanik niestety wiele traci w moich oczach przez te szelki. Niewątpliwie jest to śmiały zamysł designerski, ale ja tego nie lubię i już. Szkoda, bo poza tym całość jest wyjątkowo ładna.

    16 grudnia 2010 at 14:12 Reply
  • kasiadj07

    Przepiękny komplet, gdybym się nie obkupiła niedawno, byłby mój. A tak, może po świętach:)
    Co do majtek, mam już takie od kostiumu i nowe fuksjowe. Majty są rewelacyjne, choć dla mnie mogłyby być ciut niższe, lub sporo wyższe, a tak sięgają mi trochę nad pępek. Ale i tak je bardzo lubię. Muszę tylko ostrzec potencjalne nabywczynie – przez to, że uszyte są z dość nierociągliwych materiałów, w stanie spoczynku są duże. Jak wyciągałam swoje z paczki, chłop zawołał – na mnie te majty?:) No cóż, rozmiar 46 mały nie jest, a w porównaniu ze stringami toto jak żagiel:) Ale najważniejsze, że na tyłku wyglądają świetnie i są bardzo wygodne. Pokłony dla Ewy:)

    16 grudnia 2010 at 14:14 Reply
  • Marina

    Kasico,
    mi sie chaber nie podobał, ale po Twojej notce (i dzięki zniżce) no ręce mnie świerzbią, żeby się na stronkę effunika wybrać…

    16 grudnia 2010 at 14:33 Reply
  • roza_am

    Mnie akurat chaberek nie kręci (m.in. z powodów przez Renulca zapodanych), ale jakże przyjemnie jest przeczytać tak spontaniczną i entuzjastyczną recenzję. Twoja radość bije z niej na setki kilometrów 🙂

    16 grudnia 2010 at 15:34 Reply
  • kasica_k

    @yaga7, ale Ty masz chyba biust wyżej ode mnie, więc powinno być lepiej z ramiączkami. I Ewa wyżej pisze, że poprawiła wszędzie, więc może będzie OK? Ja swojego dostałam jeszcze przed oficjalną premierą i była jeszcze chwila na drobne modyfikacje 🙂 W każdym razie chciałam zaznaczyć, że nie z samych krótkoramiączkowych świat się składa oraz że zawsze łatwiej skrócić niż wydłużyć, więc może lepiej, żeby producenci nie przesadzali z krótkością 🙂

    Jeszcze co do rozmiaru – mam 36-tki luźniejsze w obwodzie od Chabra (zwłaszcza Evedenowe), ale i 34ki wyraźnie od niego ciaśniejsze, w których ledwie się już dopinam, więc nie mogę powiedzieć, że jest o rozmiar czy więcej węższy od wszystkiego, co się rusza 😉 Jak już wspominałam, do prób wyciągania ogólnych wniosków na temat rozmiarów całej produkcji Ewy musiałabym poprzymierzać więcej, w różnych obwodach oraz, co ważne, z różnymi miseczkami. Te w Chabrze na początku ciut odstawały na krawędziach, zwłaszcza na mniejszej piersi, po praniu odstawanie widać mniej i tylko na tej mniejszej. Mimo to korci mnie, żeby z podobnego kroju w przyszłości popróbować też 85FF – a nuż też będzie OK? Tak czy owak – numerki nie są tak istotne, jak fakt, że dzianina jest dobra i pięknie trzyma, nie trzeba przesadzać ze sztucznym zaniżaniem obwodu, co często okropnie psuje sytuację z dopasowaniem całej reszty stanika.

    Zgadzam się co do tego, że zawsze trzeba próbować, zwłaszcza że w różnych rejonach rozmiarowych te same modele miewają odchylenia w różne strony! A i odczucia różnych osób nieraz skrajnie się od siebie różnią mimo podobnych rozmiarów. Dlatego zawsze traktowałam z rezerwą sieciowe opinie, że jakaś marka jest typowo ciasna w obwodzie albo typowo dużomiseczkowa, bo od tych reguł prawie zawsze znajdują się jakieś wyjątki – w końcu to nie są ogólne prawa przyrody, tylko dzieło ludzkie 🙂 Ogromną zaletą Ewy Michalak jest wg mnie to, że Ewa stara się cały czas zbierać informacje, jak jej konkretne wyroby leżą na jak największej liczbie osób, co jednak bardzo zwiększa szansę na przewidywalność rozmiarów – w końcu biustonosze szyje się na biusty, nie na tabelki. Często mam wrażenie, że kontakt wielu producentów z „żywym biustem” jest znikomy i że tak naprawdę polegają oni na informacjach ze sklepów, których jakość z kolei zależy od jakości sprzedawców.

    @renulec, ja tez czekam na jakąś nową odsłonę Chabra, w trochę innym stylu. Błysk lubię, ale są też inne środki wyrazu 🙂 To mógłby być nowy podstawowy krój Ewy, który można by „trzaskać” w wielu wersjach. Coś jak Paris czy Gigi Miss Mandalay. Mamy tu kilka podstawowych elementów: główny materiał przodu, lamówki, detale – daje to możliwość mnóstwa kombinacji. Oby tylko znalazły się ciekawe materiały. A welurki, aksamitki? Choćby w postaci lamówek czy kokardek. Plus perełka może jakaś? Rozmarzyłam się 🙂 I bardzo się cieszę, że Ewa wyszła już poza usztywniane plandże i zajęła się innymi krojami, także miękkimi.

    @effuniak, cieszę się z Twojego dobrego humoru (ja tylko napisałam to, co mi mój biust podyktował 😉 i mam nadzieję, że nowe piękne Chabry i inne kwiatki zaczną teraz u Ciebie rozkwitać na wyścigi 🙂

    A duże majtki – niech żyją! Majtki się podziwia na pupie, a nie w paczce 🙂 Uroda majtek nie polega na tym, jak mało materiałów na nie zużyto 😉

    16 grudnia 2010 at 16:24 Reply
  • malena2

    Moim zdaniem ten stanik jest absolutnie cudowny!!! Niestety ani ten model, ani inne Effuniaki nie są stworzone dla mnie- mają za wąskie fiszbiny…
    Może Pani Ewa pomyślałaby nad jakimś cudeńkiem z szerszymi fiszbinami??? Tak ich mało na rynku- szczególnie dla mniejbiuściastych, że na pewno zostałby kolejnym hitem stanikowym

    16 grudnia 2010 at 17:13 Reply
  • kokainistka

    No to chyba doroslam do mojego pierwszego effuniaka (tudziez design w koncu dorosl do mojego gustu ;)).
    Dziewczyny, pytanie o rozmiar dolow, bo centymetr krawiecki nie ma litosci, mam 100cm w biodrach, ale z reguly nosze 10 brytyjczykow, s/m lub 38 polskie. Brac 38? Czy scislosc obwodow przeklada sie tez na figi? 😉

    16 grudnia 2010 at 17:47 Reply
  • kasica_k

    Ja też mam 100 w biodrach i noszę brytyjskie 14 😉 Może to też od brzucha zależy? W każdym razie Chabrowe figi mam 40 i leżą idealnie.

    16 grudnia 2010 at 17:56 Reply
  • kokainistka

    Ooo, mozliwe! Bo w pasie mam 73. Bede zyc na krawedzi i sprobuje 38 😉

    16 grudnia 2010 at 18:24 Reply
  • aleksandromaniak

    Ja mam 99 i noszę brytyjskie 12. W pasie tak samo, o ile się nic nie zmieniło 🙂 Jak widać, co ciało, to inny rozmiar :DDDD
    Kokainistka, doradzałabym 38, bo ja też 38 biorę. 😉 Szczególnie, że te dość zabudowane majtki, wysokie. Brałabym 40, gdyby były mocno wycięte. 😉 Baaardzo mnie cieszą te doły, bo przez wzrost (175), bez względu na rozmiar, zawsze mam niskie figi, w których nie czuję się komfortowo, w takich wysokich wreszcie będę mieć pod pępek, wtedy żadne dodatkowe boczki się nie tworzą 😀

    16 grudnia 2010 at 19:12 Reply
  • ludeczka

    Oj, Kasico, coś czuję, że przez Ciebie świąteczną premię wydam na siebie, zamiast na prezenty dla bliskich 🙂 Chaber jest przepiękny, a po Twojej entuzjastycznej recenzji po prostu nie umiem się mu oprzeć. Mam tylko jedno malutkie pytanie techniczne: czy stanikomaniacki rabat jest wyłącznie na komplet, czy na sam stanik również?

    16 grudnia 2010 at 19:53 Reply
  • indigo-rose

    Ja wiem, że wszystkim się nie da dogodzić. Dlatego piszę bardziej dla przeciwwagi do głosów przedmówczyń niż żeby coś osiągnąć – po prostu nie chcę, żeby ktoś pomyślał, że wszystkie małobiuściaste żądają szerszych fiszbinów.
    Nie miałam jeszcze przyjemności z halfcupami, ale fiszbiny w plunge są dla mnie akurat-akurat! na większej piersi nawet trochę za szerokie. O węższe bym się nie obraziła, takie jakie są mogą być, ale jak Ewa zacznie wszywać szerokie to zostanę bez staników, bo obwodowo nic innego na mnie nie pasuje.
    A nowego stanika miałam nie kupować ze względów finansowych, ale ta zniżka mnie kusi, oj…

    16 grudnia 2010 at 20:00 Reply
  • effuniak

    Na aksamit sie zasadzałam ale po nim, niestety, włazi w góre lub w dół to co na wierzchu czyli nie nadaje się na bieliznę – ale szkoda , wieeeelka szkoda ….

    16 grudnia 2010 at 20:27 Reply
  • pierwszalitera

    Effuniakowe majtki trudno porównywać z brytyjskimi, które są dla mnie wyjątkowo mało przewidywalne. 12-tki Pour Moi? spadają mi z pupy, a 14-tki Showgirlsa tease me są na przykład bardzo na styk. Przy 100cm w biodrach (przez pośladki), raczej płaskim brzuchu i około 72cm w talii biorę u effuniaka tabelkową 40-tkę. Mam figi do Chilli i do Szmaragda. Leżą znakomicie, ale ja nie znoszę najmniejszego wbijania gumek w biodra, dlatego nie eksperymentowałam z 38. Muszę dodać, że standardowe effuniakowe majtki są dla mnie jeszcze lepsze od jej staników. Mają fantastyczny, niski krój. Te retro-chabrowe, to nic dla mnie. 😉

    16 grudnia 2010 at 21:32 Reply
  • ciociazlarada

    Bardzo ładny komplet, zwłaszcza majtki zdobyły u mnie maksymalne noty. W zasadzie to mogę jedynie kręcić nosem na to samo co Renulec. No i kolor nie mój, w takim odcieniu niebieskiego rudzielcom źle. Ale ogólnie rewelacja i wydaje mi się, że Effuniaki są coraz lepsze jakościowo – mam co prawda tylko jeansowego i half cupa z fioletową wstążką, ale między tymi stanikami są lata świetlne różnicy jeśli chodzi o wykończenia i dbałość o detale. Oby tak dalej:)

    16 grudnia 2010 at 21:33 Reply
  • pinupgirl_dg

    Ten błysk też nie dla mnie, gdyby był cały w takim granacie jak obwód + czarne lamówki – mniam :D. Cieszą mnie bardzo wieści o solidnym obwodzie i te ramiączka. Mam nadzieję, że powstanie więcej podobnych modeli.

    16 grudnia 2010 at 22:05 Reply
  • vinnocente

    Popieram pierwsząliterę – nie wszystkim pasują zimne kolory w stylu Chaberka, a szkoda, bo krój jest przecudny. Czy można się będzie spodziewać podobnego w ciepłych odcieniach? Albo w cielistym beżu? To chyba byłby mój ulubiony stanik 😉

    16 grudnia 2010 at 22:57 Reply
  • butters77

    Ja optuję za butelkową zielenią! 🙂

    16 grudnia 2010 at 23:08 Reply
  • festung.breslau

    Ja również lepiej wyglądam w bieliźnie o ciepłych kolorach, jednak kupiłabym ten stanik bez namysłu, gdyby był to… plunge:) Halfcup’y niestety mają dla mnie zbyt wysokie mostki.

    16 grudnia 2010 at 23:24 Reply