WRecenzje

Miodowe amaretto. Recenzja biustonosza Sculptresse Amara

Podobno każdy człowiek potrzebuje w szafie i w życiu białego T-shirta, a przynajmniej białej bluzki lub koszuli. Może i nie wszyscy podzielają ten pogląd zwolenniczek garderoby kapsułowej – ale potrzeba jest naprawdę popularna, a białe bluzki i koszulki nigdy nie wychodzą z mody. Jeśli zaś człowiek ów posiada biust, któremu dobrze robi podtrzymanie, to zazwyczaj potrzebuje też cielistego biustonosza, który zadziała niezawodnie pod każdym jasnym ubraniem, nie tylko białym.

Dlatego, jak zwykle w ciepłej porze roku, testuję dla Was beżaka, a raczej – miodowego kremaka, którego używam do ogarniania biustu pod tymi nielicznymi białymi wiosennymi i letnimi rzeczami, które lubię. Na fiszbinach, mimo że ostatnio dobrze mi bez nich, ale uważam, że w życiu generalnie najlepiej jest mieć opcje. Zwłaszcza, że Amara marki Sculptresse by Panache – nowość z kolekcji bazowej – wydaje się bardzo trafionym produktem dla potrzeb mojego popiersia. Streszczę, czym mnie zachwyciła.

Sculptresse – biustonosz Amara, rozmiar: UK 38G/EU 85I; kolor: honey

[Rozmiary biustonosza: UK 34-38 E-K, 40-46 DD-K / EU 75-85 F-O, 90-105 E-O; cena biustonosza: ok. 294 zł; recenzja w ramach współpracy reklamowej współpracy reklamowej z firmą So Chic – oficjalnym dystrybutorem Panache Lingerie w Polsce]

Estetyka

Amara w kolorze honey (w kolekcji jest również czarna) jest beżakiem o ciepłym, miodowym odcieniu. Podobne barwy w bieliźnie bywają dla mnie zbyt ciemne, a ten jest dokładnie taki, jak trzeba – lekki i puszysty niczym ciasteczko o smaku amaretto 😉 Amara od razu skojarzyła mi się z włoskim słowem amaro, które oznacza: gorzki, oraz całą rodzinę likierów z gorzkimi nutkami smakowymi; nazwa amaretto, które charakterystyczną goryczkę bierze zwykle z pestek moreli, też pochodzi od tego właśnie słowa. Połączenie amaro z miodową słodyczą – to brzmi całkiem smacznie…

Dzięki jasnemu odcieniowi miodowe nuty nie kłócą mi się z odcieniem skóry, a smakowicie się kojarzą. I znikają pod jasnymi ubraniami, co jest podstawową rolą beżowych biustonoszy dla osób o jasnej karnacji.

Po tym peanie kolorystycznym pora na resztę wrażeń 😉 Amara nie zapiera tchu efektownością, jest spokojna i uniwersalna. Ładna, kwiatowa, żakardowa koronka zawiera nici o atłasowym połysku, co sprawia, że kolor miodowy zmienia się w złoto, a kilka odcieni nadaje jej optyczną „trójwymiarowość”. Szkoda, że reszta jest gładka – Amara to takie bardzo typowe połączenie gładkiego dołu z ozdobna górą. Podoba mi się też cała architektura szwów i „kopertowy” układ dołu. Klasyk, raczej zwyczajny, ale w dobrym guście.

Warte uwagi są sensoryczne walory Amary. Jest to model bardzo przyjemny w dotyku, miękki, gładki i jakby chłodny. Myślę, że na lato doskonały.

Wisienka na torcie? Zerknijcie na kokardkę – jest tam taki mały znaczek „S” jak Sculptresse. Lubię takie szczególiki.

Dopasowanie

Bezbłędne. Stawiałam na ten rozmiar (38G/85I) i okazało się, że pasuje. Od ostatniej recenzji modelu Sophia tej samej marki minął rok i nieco wzrósł mój obwód klatki piersiowej oraz jeszcze bardziej zależy mi na wygodzie i swobodzie. Chyba rosnące upodobanie do biustonoszy bez fiszbin robi swoje 😉 Amara pozostawia mi jakby nieco przestrzeni, zwłaszcza w górnej połowie miseczek, ale nie zamieniłabym tego G na FF, które stało się już niekomfortowo ograniczające.

Jeśli chodzi o rozmiar pod biustem – jest to uczciwe 38/85 – Amara to nie rozciągliwiec, ani też nie nadmierny ściskacz. I znowu muszę pochwalić, że  zapięcie ma 4 stopnie. Czemu? Dlatego, że nasze ciała podlegają zmianom – dobowym, cyklicznym. Im więcej swobody w dostosowaniu obwodu pod biustem, tym lepiej, zwłaszcza jeśli należysz do osób plus size, bo im większy obwód, w tym większym zakresie się zmienia. Warto mieć swobodę poluźnienia lub ciaśniejszego spięcia.

Kształt

Amara daje biustowi kształt w stylu „marzenie brafitterki” – czyli dobrze podniesiony i zebrany. Prawdę mówiąc,  spodziewałam się łagodniejszego, bardziej płaskiego profilu – okazał się jednak całkiem wypukły, co wiele osób ucieszy. Być może moją optyka rządzą już mocniej bezfiszbinowce nieeksponujące zbytnio piersi 😉 Górna część miseczek jest elastyczna, dzięki czemu nie powinna wcinać się w pełny u góry biust i zapewniać piękne kule.

Wedle oznaczeń w katalogu, Amara jest modelem o tak zwanej średniej (medium) projekcji, czyli mniej wysuwającym piersi do przodu niż modele o projekcji określanej jako wysoka. Co to jest projekcja? Ten termin ma dwa znaczenia – jedno, ogólne, to po prostu odległość, na jaką piersi (lub miseczki stanika) wystają do przodu, prostopadle do klatki piersiowej. W drugim znaczeniu – stanik dający dobrą projekcję to taki, który wysuwa piersi aktywnie do przodu, dając im nie tylko przestrzeń, ale też zbierając z boków, bez rozpłaszczania. Amara jest więc określona jako „średni wysuwacz”.

Oznaczenia modelu Amara w kalalogu marki Sculptresse: wysokość mostka wysoka, poziom zabudowania pełny, wysokość fiszbiny pod pachą średnia, projekcja średnia

Pozostałe elementy tego graficznego opisu też wydają się pasować: wysoki mostek, pełne zabudowanie, średnia wysokość fiszbiny pod pachą (na pewno nie jest ona niska; a za wysoka – dla mnie również nie; swoją drogą – ciekawi mnie Wasz odbiór tego elementu).

Na zdjęciach w topie widać, że miseczki są gładkie i nie przebijają spod materiału. Nie poczęstuję Was brafitterskimi fotkami w białym T-shircie, bo moje koszulki to luzaki, w których nie widać kształtowania tak dobrze, jak w powyższym topie. Zapewniam jednak, że sprawdza się pod nimi bez zarzutu.

Wrzucę za to koszulę z kolekcji marki Urkye dla osób z dużym biustem (recenzję tej koszuli znajdziecie tutaj). Amara funkcjonuje pod nią dokładnie tak, jak trzeba. Nie przebijają ani szwy, ani koronka.

Konstrukcja i podtrzymanie

Amara jest typowym pełnomiskowcem z konstrukcją typu side-support, czyli z bocznymi panelami. Dzięki temu skutecznie i wygodnie stabilizuje duże biusty, szczególnie na szerokim podbiuściu – jak przystało na model z oferty marki plus size. Ten full cup jest raczej zabudowany (choć znam i wyższe), a górna część miseczek jest domknięta, ale w całości elastyczna (elastyczna koronka podszyta elastycznym tiulem), dzięki czemu przyjemnie dostosowuje się do biustu i nie odznacza się pod ubraniem. Miseczki są uszyte w dolnej i bocznej części z bardzo stabilnej dzianiny.

Charakterystyczny trójkątny układ u dołu daje wyższy podkrój dający miejsce dla brzucha, dobrą pozycję miseczek względem siebie i stabilizuje; mostek dodatkowo wzmacnia połączenie panelem z markizety. Materiały i szwy są na tyle miękkie, że nie wcinają się w żadną wypukłość ciała, mimo że przez dół nie biegnie żadna pozioma taśma. Zalety kroju side-support (boczne panele) w kontekście biustów plus size doskonale znamy.

Czy trzyma? Nie ma innego wyjścia. W miseczkach zapewnia nam to konstrukcja i stabilne materiały, na obwodzie – dobra praca dwóch warstw dzianiny – elastycznej, ale sprężystej. Podobnie z ramiączkami, mało rozciągliwymi i szerokimi na 20 mm. Ramiączka są w ogóle super – grube, mięsiste, mają od spodu fakturę wypukłych, miękkich pasków, które mają zapobiegać ześlizgiwaniu się. U mnie – działa.

Ramiączko Amary od spodu

Pomocne info w katalogu i na stronie Sculptresse!

Od razu zaznaczę, że nowe, bardzo pomocne graficzne oznaczenia dotyczące kroju biustonoszy trafiły nie tylko do katalogu marki, ale także na stronę internetową, dzięki czemu skorzystać z nich mogą nie tylko sklepy, ale też osoby klienckie. Co to za oznaczenia i czemu tak mnie cieszą?

Oznaczenia w katalogu Sculptresse: wysokość mostka (niska, średnia, wysoka), wysokość fiszbiny pod pachą (średnia, wysoka), zabudowanie (niskie, średnie, pełne), poziom projekcji (średni, wysoki).

Od zawsze narzekamy, iż przy każdej kolejnej kolekcji – ba, każdym nowym modelu – my, osoby kupujące, musimy doświadczalnie sprawdzać cechy każdej konstrukcji. Gdy kupujemy online – a przy niesieciówkowych wymiarach jesteśmy na to często skazan_ – zdjęcia najczęściej nie oddają prawdy o zabudowaniu, parametrach fiszbin czy projekcji.

Tu mamy pierwszą chyba próbę zaradzeniu temu deficytowi informacji. Każdy model opatrywany jest oznaczeniami, dzięki którym możemy mniej więcej poznać zabudowanie, wysokość fiszbin, mostka, czy wreszcie – projekcję, czyli parametr wysunięcia biustu/głębokości miseczki w przód. Możemy porównać tę informację z tym, jak oznaczono inne znane nam już modele i na tej podstawie wysnuć wnioski, czy dany model będzie nam odpowiadał, czy nie. Żadna ze znanych mi marek jeszcze nie wprowadziła takiego kodowania – brawo za Sculptresse za zapoczątkowanie nowego standardu!

Wygoda

Amara zdecydowanie stawia na wygodę. W ustach osoby tak bardzo fanującej staniki bez drutu to chyba coś znaczy 😉 Wykończenia w tym staniku są mega staranne i miłe w dotyku. Ukryte gumy, gładkie szwy, wygodne fiszbiny nienapierające w ogóle na mostek, misiowate ramiączka, poduszkowe zapięcie, gładki, niegryzący tył. Dużo przyjemności.

Te nienapierające fiszbiny są też zasługą średniej projekcji. Moje ciało jednak nie przepada za zbyt wysuwającymi do przodu, głębokimi miskami. Gdy moje piersi mają okazję nieco nacisnąć na ciut płytsze miseczki, mostek nie wciska mi się agresywnie w ciało i jest mi po prostu wygodniej. Ten medal ma co prawda drugą stronę – płytsza, bardziej płaska miseczka lubi nieco zejść w dół na ciele podczas noszenia, bo wystający biust szuka dla siebie miejsca wyżej i pcha stanik w dół. Mój, mimo upodobania do spłaszczaków, potrzebuje jednak dosyć sporej projekcji nad fiszbiną, zwłaszcza że jest wiotki, i pewnie dlatego pod koniec dnia zaczynam czuć fiszbiny pod piersiami. Trochę coś za coś, jednak wolę bezpieczny mostek.

Wykończenie dołu Amary od spodu. Widać, że gumy są schowane w materiale. Szwy są wykonane gęsto, cieniutką nitką, nie gryzą.

Wróce jeszcze do zapięcia. Co tutaj widzimy, a raczej: czego NIE widzimy? Nie widzimy tych kłujących zadziorów na granicy zapięcia i reszty, które często zdarzają się w innych markach. Widzimy staranne, równiutkie obszycie, które nikogo nie zadrapie. Brawo, i moje zwyczajowe: czy nie mogłoby tak być zawsze?

Galeria

Przewiń i zobacz wszystkie zdjęcia biustonosza na biuście i bez niego 😉 (są tam szczegóły, których nie ma wyżej!)

 

Do kompletu

Tym razem kompletu nie będzie, ponieważ Amara nie ma własnych majtek do kompletu. Sculptresse proponuje do niej uniwersalne majtki, które mogą pasować i do innych biustonoszy z kolekcji bazowej. Są to wysokie majtki o nazwie Body – nie mam ich, ale może jeszcze będzie okazja je sprawdzić do jakiegoś bazowca – wyglądają wygodnie i mają przyjemny, prosty, ale nie taki całkiem zwyczajny design z kopertową zakładką na górnym pasie i bezszwowym wykończeniem.

Brak majtek do kompletu jednak nie przeszkodził mi w zrobieniu małej sesji zdjęciowej najpierw w domowym studio, a następnie w plenerze. Zapraszam na amaretto z miodem! 😉

Podsumowanie

Czy wraz z Amarą przełączę się z powrotem na fiszbiny? Na to, jak sądzę, liczyć już nie można, ale niewątpliwie jest to model, który upewnia mnie, że w stanikach na drucie wciąż mogę czuć się dobrze. Nie muszą one wcale dawać mi odczucia presji i skrępowania stelażem. Mogą po prostu ogarniać bez nadmiernego eksponowania. Kto potrzebuje wiosennego codzienniaka w dużej rozmiarówce i szanującego większe ciało – Amara powinna dać radę.

Gdzie kupić Sculptresse Amara?

Jak zwykle – w dobrych salonach brafitterskich oraz online. Adresy sklepów prowadzących markę Panache i Sculptresse znajdziecie w wyszukiwarce na stronie marki.

Jakie są Wasze ulubione letnie codzienniaki – które dobrze ogarniają biust zarówno pod elegancką bluzką, jak i letnim topem, białym T-shirtem czy sukienką? Czy też cenicie sobie takie klasyczne, szyte modele o dobrej konstrukcji, jak Amara? Macie już jakiegoś ultrawygodniaka w tym stylu? 🙂 

[UWAGA: zachęcam Was do komentowania w blogu! Komentarze w serwisach społecznościowych szybko tracimy z oczu, a tutaj mogą one nieść cenną wiedzę dla innych osób. Treść zamieszczona na Facebooku (który jest zatkanym reklamami, schyłkowym miejscem) jest treścią dla nas straconą. W formularzu do komentowania wystarczy podać jakikolwiek nick i e-mail, nie trzeba nigdzie się logować.]

Może ci się spodobać

Leave a Reply