WRynek i moda

Biust sportowy

Zapoznałyśmy się już z badaniami z dziedziny biomechaniki biustu – czas wyciągnąć praktyczne wnioski. Oto jeden z najważniejszych: jeśli macie ochotę na intensywny aktywny wypoczynek, a nie zaopatrzyłyście się jeszcze w odpowiedni biusto-osprzęt, zróbcie to czym prędzej!

Nasz biust w czasie energicznych ćwiczeń potrzebuje bowiem ochrony przed wstrząsami i naciągnięciami – mocniejszej, niż może mu zapewnić zwykły, nawet dobrze dopasowany biustonosz. Potrzebuje też maksymalnego komfortu, czyli wyeliminowania wszelkich otarć i niepożądanych ucisków. Przydaje się też oddychająca tkanina, chroniąca przed odparzeniami i urazami spowodowanymi tarciem mokrego materiału o skórę. Czas więc na krótki przegląd oferty nowoczesnych staników sportowych.

G-ranica przekroczona?

Od czasu, gdy napisałam notkę o biuście wstrząsoodpornym, czyli przez niespełna dwa lata, na rynku co nieco się zmieniło. Można nawet odnieść wrażenie, że niemal każdy z produkowanych masowo rozmiarów biustonoszy ma swój odpowiednik wśród sportowców. Czy rzeczywiście tak jest? Przyjrzyjmy się szczególnie ofercie powyżej miseczki G, który to rozmiar przedtem stanowił niemal nieprzekraczalną granicę.

Mała dygresja: być może część z Was dziwi się, czytając o stanikach sportowych z obwodami i miseczkami. Czy nie chodzi o sportowe topy, sprzedawane w rozmiarach S, M, L i XL? Otóż nie. Biustonosz sportowy to zwyczajny biustonosz – można powiedzieć, że nawet nadzwyczajny, zapewnia bowiem (a przynajmniej powinien) maksymalne podtrzymanie i unieruchomienie piersi. Obcisłe, lecz elastyczne topy w rozmiarach niebieliźnianych zupełnie się do tego nie nadają. Stanik sportowy powinien mieć bardzo ograniczoną rozciągliwość, dlatego nie może być tylko z grubsza dopasowany do wymiarów biustu nosicielki.

Oto firma Shock Absorber, producent biustonoszy, przy których projektowaniu korzystano z badań dr. Scurr z uniwersytetu w Portsmouth, oferuje znaną od kilku lat „B-109-tkę” w rozmiarze do miseczki H (dawniej tylko do G) i obwodach od 30(65) do 40(90). Jest to biustonosz bez fiszbin, bardzo mało rozciągliwy, wygodny i doskonale podtrzymujący (opieram się tu na własnych doświadczeniach). Nowszy, także godny uwagi model, Max sports bra top (nazwę „top” zawdzęcza wyglądowi przypominającemu top sportowy, jednak są to, jak rozumiem jedynie zewnętrzne pozory :), doprowadzono do miseczki HH, jest też dostępny już od obwodu 28(60). Widać rozwój popytu sprawił, że Shock Absorberowcy poważnie zabrali się do poszerzania rozmiarówki. Oby nie poprzestali na HH!

Kolejną marką, która ma coś do zaoferowania wysportowanym H-biustom, jest Freya. Znany już niektórym model Active występuje w wersji z fiszbinami i bez. Która wygodniejsza? To pewnie rzecz gustu (biustu). Fiszbiny w stanikach sportowych występują nieczęsto – przypuszczam, że nie jest łatwo skonstruować fiszbinowca, który byłby wygodny nawet przy długotrwałym i intensywym ruchu, np. biegu. Zapewne trudno w takim przypadku wyeliminować niebezpieczeństwo otarcia skóry. Inna rzecz, to silnie ugruntowane przekonanie klientek, że fiszbiny zawsze oznaczają niewygodę, co nie jest prawdą. Freya jest chwalona za ładny kształt, jaki nadaje piersiom – odbiegający na plus od sportowej przeciętnej. Dobra wiadomość: niebawem doczekamy się Aktywnej Frei w kolorze czerwonym.

Ciekawy przypadek rozwoju w pożądanym przez nas kierunku reprezentuje firma Royce, producent różnych spec-staników (do karmienia i sportowych właśnie). Narzekałyśmy tu swego czasu na dziwny system rozmiarów, który niby to dochodził do miseczki J, brakowało w nim jednak rozmiarów oznaczonych podwójnymi literami – co zdawało się sugerować, że owo „aż J” jest bliższe kontynentalnemu niż angielskiemu. Teraz Bravissimo zapewnia, że Royce’owy Impact Free Sports dochodzi do prawdziwej brytyjskiej miseczki J i to od obwodu 28(60) pod biustem. Czy Royce’y rzeczywiście radzą sobie z podtrzymaniem J-biustów? Dobra wiadomość: Royce są dostępne w Polsce w sklepie www.ebras.pl.

 

Godna uwagi jest wchodząca dopiero na polski rynek marka Elomi, specjalizująca się głównie w bieliźnie na szersze obwody pod biustem. Wieść niesie, że miewa też nietypowo duże miseczki. J-biusty od obwodu 34 w górę znajdą w ofercie tej marki sportowy biustonosz Energise, z fiszbinami. Firma twierdzi, że rozdzielenie piersi w tym modelu, bez spłaszczania, w połączeniu z wysokim zabudowaniem, daje zarówno dobre podtrzymanie, jak i zgrabny wygląd. Ciekawe, czy obietnice zostaną spełnione… Energise mają być dostępne także w Polsce.

Gorszą wiadomość mam dla fanek marki Panache i biustonosza Panache Hi Impact do miseczki G. Nie jest on już produkowany. Ale można jeszcze tu i ówdzie kupić go ze zniżką.

Odetchnąć natomiast mogą miłośniczki modelu Grand Prix polskiej marki Avocado – biustonosz jest nadal w ofercie, w kolorze czarnym i białym, nie jest tylko dla mnie jasne, czy dostępny jest w obu wersjach (fiszbinowej i bez fiszbin). Rozmiary sięgają Avocadowej miseczki J, co niestety nie równa się J brytyjskiemu. Brytyjskie G-biusty się zmieszczą, co do H – mam pewne wątpliwości.

Jak dobrać sportowca?

Skąd to pytanie? Czy nie obowiązują nas te same zasady, jak w przypadku zwykłych biustonoszy? Owszem, teoretycznie tak – w praktyce jednak zdarza się, że sportowce odbiegają od standardów, do jakich przywykłyśmy w zwykłej bieliźnie. Po pierwsze, niekiedy produkują je firmy specjalizujące się właśnie w sportowcach, nie produkujące innych staników. Po drugie, sportowce szyte są ze specyficznych materiałów, co wpływa na ich różne własności, w szczególności podatność na rozciąganie. Mają też z reguły specyficzną konstrukcję. To wszystko sprawia, iż zdarza się, że w modelu sportowym potrzebujemy innego rozmiaru niż zwykle. Na przykład niektóre Shock Absorbery znane są z ciasnego obwodu i małych miseczek. Wskazówki na stronach producentów nie zawsze są miarodajne. Jak zwykle, rządzi eksperyment.

Estetyka a mechanika

Czego powinnyśmy wymagać od sportowego biustonosza? Przede wszystkim tego, by służył swemu przeznaczeniu, czyli – umożliwiał nam wygodne, bezbolesne, bezpieczne poruszanie się, nawet z bardzo ciężkim biustem. Niestety funkcjonalność nie zawsze idzie w parze z estetyką. Sportowce spłaszczają, rozstawiają, stożkują – do rzadkości należą modele, w których wygląda się równie zgrabnie, jak w dobrze skonstruowanych biustonoszach bieliźnianych.

To, czego zupełnie bezpodstawnie odmawiają nam producenci sportowców, to kolory. Do rzadkości należą biustonosze sportowe D+ w kolorach innych niż podstawowe (czarny, biały, cielisty). Czerwone czy różowe wersje to prawdziwe rarytasy, znikające w ciągu jednego sezonu. Wielka szkoda!

Na szczęście producenci starają się czasem wziąć pod uwagę fakt, że wysokie zazwyczaj zabudowanie sportowców (wysokie miseczki, niekiedy rozbudowane plecy) sprawia, że chętnie nie zakładałybyśmy na wierzch dodatkowego topu. Dobrze więc, gdy design sportowca umożliwia traktowanie go jak topu, który jest – w istocie – stanikiem. Tu pozytywnie wyróżnia się np. Max Sports Bra Shock Absorbera.

A Wy? Czego oczekujecie od Waszych sportowców? Macie już swoje ulubione modele, które zdały wszystkie testy obciążeniowe? Czego najbardziej brakuje sportowym stanikom?

W notce korzystałam ze zdjęć zaczerpniętych ze stron: Freya Active, Figleaves, Bravissimo, Bare Necessities.

Może ci się spodobać