WRecenzje

Lemoniada nad wodospadem. Recenzja biustonosza Kris Line Arianna half-cup soft

Z czym kojarzy Wam się kolor szary w bieliźnie? Może myślicie o homewear’owych komplecikach do wylegiwania się na sofie, albo o biustonoszach sportowych w szarym melanżu. Albo, tak jak ja, wyobrażacie sobie koronki i tiule w kolorze mgły i srebrzyste hafty. Eleganckie, czasem bardzo efektowne, a jednocześnie spokojne, relaksowe wręcz. Niekiedy księżycowo czarodziejskie, tajemnicze… A jeśli do tego macie tak zwany half-cupowy fetysz, czyli każda miękka miseczka ze szwem pionowym i tylko pionowym budzi w was przyjemny dreszcz, to zapraszam Was na spotkanie z Arianną half-cup w kolorze skał i wodospadów 🙂

Kris Line – Arianna half-cup soft L 1000, rozmiar: 80HH, kolor: grafit

[Rozmiary katalogowe: 65 E-KK, 70 D-K, 75 C-JJ, 80 C-J, 85 C-I, 90 C-HH, 95 C-H, 100 C-GG; aktualna cena (promocja -15% do 30.06): 155.81 zł; biustonosz otrzymałam od producenta.]

Estetyka

Arianna to haftowana panna, która wyciska z haftu, ile się da. Na całej powierzchni miseczek coś się dzieje, wpełza nawet na ramiączka. Dół to gęsty wzór kwiatów i liści, u góry pojawiają się białe płatki, a na krawędzi – muszelkowaty ornament w kolorze chłodnej lemoniady. Ta lemoniada to drugi kolor Arianny – trochę zmniejsza jej kamienną surowość, za to wzmacnia orzeźwiający efekt – w sam raz dla letniej kolekcji. Siadamy więc na brzegu strumienia, patrzymy na wodospad rozpryskujący się na szarych skałach i sączymy zimny napój – nie uważacie, że to byłoby wyśmienina sceneria dla tego kompletu? 🙂 (aż żałuję, że na urlop w górach, oprócz Arianny, nie zabrałam ze sobą jakiegoś fotografa 😉 )

Lemoniadą podszyte są też miseczki po bokach, gdzie znajdują się wzmacniające panele ze stabilnego tiulu. Ten sam kolor mają też maciupkie różyczki na mostku. Trochę pasmanteria, ale jak często powtarzam, odrobina kiczu jeszcze nikomu nie zaszkodziła, oraz lepsza różyczka od np. powtarzanej w każdym modelu identycznej zawieszki. A dwie różyczki lepsze od jednej.

Co mi ciut przeszkadza – główne pionowe szwy (te, za które tak kochamy ten model 😉 ) są wykonane czarną nicią i na jasnożółtym brzegu haftu ta czerń jest zbyt widoczna. Trochę też żal, że część tylna stanika pozbawiona jest ozdób, ale haftów elastycznych jeszcze nie udało się naszemu bieliźniarstwu stworzyć (choć kawałek haftu mógłby znaleźć się np. przy zapięciu – rozważ to, Krisie!).

Arianna jest porządnej jakości, z mocnym zapięciem, solidnymi ramiączkami, dopracowana estetycznie i kolorystycznie –  rzecz zdecydowanie niebylejaka.

Dopasowanie

Jak by tu ocenić Ariannę w tej kategorii? Jest to mój pierwszy biustonosz Kris Line po latach i pierwszy w tej konstrukcji. Znalezienie dobrego rozmiaru wymagało kilku przymiarek. Sądziłam, że mój biust nadal plasuje się w tej marce w okolicy miseczki GG (uwaga: to nie jest rozmiarówka brytyjska! Kris ma swój własny system, mimo podobnych oznaczeń). Tymczasem stanęło na HH (co zresztą zaskakująco potwierdza tabela rozmiarów Kris Line 😉 ) . Cóż, obwody rzeczywiście trochę mi urosły od ostatnich przymierzanek sprzed ponad roku, do tego w paradę wchodziła nam moja asymetria – otwarta i nieelastyczna miseczka na mniejszej piersi trochę odstaje, ale ta większa też musiała się zmieścić bez wypadania górą.

Plus za aż czterostopniowe zapięcie, które daje większe niż zwykle pole manewru przy doborze rozmiaru pod biustem.

Podsumowując, miseczki trochę mnie zaskoczyły (sądziłam, że będą większe), za to rozmiar 80 jest raczej w normie. Moje 80HH uważam za dobrze dopasowane, ale żeby ocenić konsekwentność rozmiarówki, potrzebowałabym większej liczby eksperymentów i porównań. Mam nadzieję, że nadarzy się ku temu niejedna okazja, bo Arianna zdecydowanie zachęciła mnie do pogłębiania znajomości z marką.

Kształt

Wszystko, czego oczekuję od „pionowca”, czyli zaokrąglenia z zebraniem i wypchnięciem – otrzymałam od Arianny w wersji half-cup. To zdecydowanie gratka dla miłośniczek zebranych i eksponowanych kulek – rzecz nieczęsta w wersji miękkiej i rozmiarach D+. O tym kroju i tym modelu powinno być głośno!

Bluzeczka powyżej jest marki Urkye, która szyje dopasowane ubrania dla kobiet z większym biustem – w rozmiarach odzieżowych wzbogaconych o wielkość biustu. Model to Mikra w rozmiarze 44 o/oo (44, biust średnio-duży – duży to ooo/oo) 🙂 Świetnie się nadaje do podkreślania biuściastej figury, podobnie jak Arianna, i dlatego wybrałam ją do zilustrowania tej recenzji.

Konstrukcja i podtrzymanie

Krój miseczek można by nazwać half-cupem z side-supportem, bo drugi pionowy szew po side-supportowemu przedłuża linię ramiączka. Linia krawędzi miseczek jest zdecydowanie halfowata, co widać zwłaszcza z boków – miseczka przyjemnie odsłania górną część boku piersi i jest w tym miejscu wyraźnie niżej zabudowana, niż np. w modelu Kingi, który niedawno recenzowałam. Jest to zdecydowanie najbardziej eksponujący piersi model z pionowymi szwami, jaki miałam okazje ostatnimi czasy nosić.

Zwróćcie uwagę na rozmiarówkę – powyżej mojego HH mamy jeszcze I i J, czyli nie tylko nie stanowi dla firmy problemu uszycie fasonu half-cup z miękkimi miseczkami na moją wielkość biustu, ale także oferuje rozmiary większe. Brawo dla Krisa!

Fiszbiny w Ariannie są wąskie, ale jeszcze do zaakceptowania dla mnie. Jak już wspomniałam, krawędzi miseczek są dosyć otwarte i zapewne lubią się fałdować przy nieszczególnie pełnym biuście, ale u mnie ten problem jest zaniedbywalny. Może gdyby haft był mniej bogaty w tym miejscu, brzegi byłyby mieksze i bardziej gładko by przylegały. Nadmiernemu fałdowaniu krawędzi zapobiega wykończenie jej od spodu tasiemką.

Przy swoim niskim zabudowaniu, Arianna zupełnie dobrze podtrzymuje biust i czuję się w niej  bezpiecznie, mimo że górna część piersi oczywiście faluje bardziej niż w ful-cupach (trudno, by w takim kroju było inaczej). Dzianina z tyłu jest dość elastyczna, ale nie dramatycznie, gumy trzymają skutecznie, ramiączka nie są przesadnie rozciągliwe, zwłaszcza że z przodu wzmocniono je nieelastycznym paskiem haftu. Można się schylać 😉 choć biegać niekoniecznie, ale nie wymagajmy od half-cupa sportowego podtrzymania.

Wygoda

Firmie Kris Line udało się dokonać „niemożliwego” nie tylko w zakresie konstrukcji, ale też komfortu, wygląda bowiem na to, że wynalazł nieuwierające fiszbiny boczne. Przynajmniej nieuwierające mnie. Są długie, ale elastyczne i umieszczone w takim miejscu na moim ciele, w którym mu nie przeszkadzają.

Wytrzymałam w Ariannie m.in. wieczór zawierajacy 2 godziny nieruchomego siedzenia w kinie, co w moim przypadku stanowi najcięższy do przejścia test (dłuższe siedzenie bez ruchu praktycznie zawsze wywołuje u mnie jakąś niewygodę). Test „patyki” zdały śpiewająco; mimo to nie mogę tak całkiem nazwać Arianny wygodniczkiem. Jednak mocno modeluje biust i jest to odczuwalne w postaci przyjemnej ulgi po zdjęciu stanika. Wygodniej byłoby mi zapewne z szerszymi fiszbinami. Ale i tak, stwierdzam, jest naprawdę nieźle 🙂

Do kompletu

Figi Arianna, rozmiar: XL

Nie są to moje ulubione figi z wysokim stanem, ale też nie są przesadnie niskie, a ich wielką zaletą jest urocza i przewiewna przezroczystość tyłu, dodatkowo ozdobionego lekkim marszczeniem podkreślającym krągłości. Przód oprócz wstawek z haftu jest podszyty lemoniadową warstwą elastycznego tiulu. Majteczki warte grzechu zdecydowanie. Elastyczne, delikatne i wygodne.

A oto komplet w całości.

Galeria

Bardzo polecam przyjrzenie się Ariannie z bliska.

Uwaga, promocja!

Macie chrapkę na Ariannę? Do 30.06 w sklepie firmowym online marki Krisline kupicie wszystkie produkty z linii Arianna: biustonosz half-cup, biustonosz side-support, biustonosz brassiere (usztywniany na kopie), figi oraz stringo-szorty z -15% zniżką! 🙂 Promocyjna cena jest dostępna od razu (nie trzeba wpisywać kodu).

Podsumowanie

Ktosia/ktoś chce jeszcze utrzymywać, że miękkie, nisko zabudowane kroje z pionowymi szwami typu half-cup nie nadają się na większy biust? Mam nadzieję, że już nie. I cieszy mnie niezmiernie, że nie będę już musiała na dowód, że da się, pokazywać nikomu brytyjskich biustonoszy, bo mamy już świetnego polskiego autora half-cupów na duży biust. W Katalogu Kris Line na bieżący sezon wiosenno-letni znalazłam jeszcze OSIEM staników half-cup w tym samym zakresie rozmiarowym, co Arianna. Nie wiem jak Wy, ale #brałabym, i to niejeden, a będąc właścicielką sklepu, zamawiałabym.

Wiele nas kocha look w stylu „jabłuszek w koszyczku” i mocne modelowanie biustu. Sama mimo szacunku do naturalnych kształtów i umiłowania wygody bardzo lubię mieć możliwość takiego wystylizowania swojego ciała od czasu do czasu i cieszę się, że takie modele nie tylko nie odchodzą w cień, ale wręcz rosną w siłę i rozmiarówki. Już na zeszłych targach w Łodzi miałam wrażenie, że nasi producenci odważniej idą w „halfy” i mam nadzieję, że to trwała tendencja. Braletki braletkami, ale podniesione krągłości chyba jednak nigdy nie wyjdą z mody.

A Wy? Też lubicie okrągłe piersi w półmiseczkach? Znacie już half-cupy Krisa? 🙂  

Może ci się spodobać