WRecenzje

Musisz to miedź! :-) czyli recenzja biustonosza Panache Quinn

Prezentuję Wam swoją absolutnie ulubioną przedstawicielkę trendu „róż zredefiniowany”, czyli Quinn w kolorze rose gold. Tak się nazywa ta wersja w katalogu, natomiast na moje oko niezwykła barwa tego staniorka (a właściwie całego kompletu) ma więcej wspólnego z tytułową miedzią niż z różowym złotem. Ten róż został zredefiniowany radykalnie 🙂 Właściwie, oprócz miedzi, nie potrafię porównać tego koloru z niczym innym. Pewnie znalazłyby się podobnie ubarwione minerały, a już na pewno – kosmetyki kolorowe, nie mam natomiast skojarzeń kwiatowych. Nie jest to też barwa wiewiórczego futerka (choć w niektórych oświetleniach mocno podchodzi rudością). Mamy tu raczej do czynienia z substancją całkiem nieorganiczną – choć bardzo atrakcyjną.

Kolor to jednak nie wszystko, co wyróżnia ten model. Zapoznajcie się z resztą jego walorów 🙂

Panache – Quinn, kolor: rose gold; rozmiar biustonosza: UK 38FF, rozmiar fig: UK 16

[Rozmiary biustonosza: 30 F-HH, 32-38 D-K, rozmiary fig: UK 8-18 (EU 34-42); cena biustonosza: 274,99 zł, cena fig wysokich: 184,99zł, cena fig niskich 149,99zł w sklepie Stanikowy Zawrót Głowy – UWAGA na końcu kod rabatowy!; biustonosz otrzymałam od dystrybutora]

Estetyka

O kolorze już się rozpisałam, dodam tylko, że go uwielbiam 😉 Jest piękny, oryginalny, nieoczywisty oraz zmienny, ponieważ w zależności od temperatury oświetlenia staje się bardziej miedziany lub bardziej rudy. Zrobienie mu w miarę dobrych zdjęć jest wyzwaniem, ale uważam, że mi się udało 🙂

No i ten błysk! Ta wersja Quinn jest metalem nie tylko z nazwy – lśni satynowy przód (cała kołyska, mostek, kokardka, kanaliki fiszbin), częściowo także koronka, brzegi gumek, kółka i regulatory. Wszystkie metalowe elementy łącznie z kuleczką na mostku mają różowo-złoty kolor, wyjątkiem są tylko haftki, które mają klasyczny złoty odcień. Zwracam uwagę na zawieszkę – niby prosta, ale niebanalna ze względu na matową powierzchnię.

Tył Quinn nie jest satynowy – z punktu widzenia estetyki może trochę szkoda, ale, jak wiemy, satyny rzadko dobrze sprawują się na tyłach biustonoszy, zwykle nie pracują dobrze. A przy modelu o tak szerokim zakresie rozmiarów jest to rzecz ważna.

Zapięcie jest bardzo dobrej jakości, choć szkoda, że nie trzyhaftkowe… Trzeba mu jednak przyznać, że praktycznie się nie odkształca w naciągnieciu.

Dopasowanie

Poszłam znowu w rozmiar 38FF, luźniejszy z dwóch najczęściej przeze mnie wybieranych w Panache. Czasem mam wątpliwości, czy na pewno dobrze wybrałam, a to z tego względu, że po jakimś czasie Quinn trochę traci poziom i tył podsuwa mi się lekko do góry. Podobnie zachowują się u mnie czasem takie modele, jak Jasmine czy Envy. Wydaje mi się, że w side-supportach Panache biust jest na tyle mocno wysunięty do przodu, że cała konstrukcja pod ciężarem moich piersi z czasem stopniowo traci na sile udźwigu 🙂 Jednak nie wyobrażam sobie ciaśniejszego zapinania, byłoby mi po prostu niewygodnie.

Miseczki mają standardową wielkość.

Kształt

Kształt piersi jest wymarzony z punktu widzenia aktualnych kanonów zaokrąglenia biustu. Nie ma się co rozwodzić, Quinn po prostu robi cudne kulki. Po kilku godzinach te kulki może i nie sterczą tak dziarsko jak na początku, ale wciąż sa okrągłe 🙂

Dobór „podkoszulka brafitterskiego” do fotek w ubraniu jest nieprzypadkowy.

Mam na sobie bluzkę Grot polskiej firmy Urkye (rozmiar 46 o/oo) i broszkę również polskiej firmy House of April a.k.a. Pocałuj mnie w broszkę (rozmiar uniwersalny 😉 ). Ula z Urkye tworzy ubrania: sukienki, bluzki, żakiety – dla kobiet o różnych wielkościach biustu. Ciuszki te, oprócz zwykłego rozmiaru konfekcyjnego („rozmiar talii”) mają też trzy lub dwa (zależnie od materiału) rozmiary biustu: o, oo oraz ooo. Zatem, jeśli nigdy nie mogłaś porządnie dopiąć się w bluzce koszulowej – uderzaj do Urkye, zwłaszcza że dziś na instagramie @urkyebrand kody rabatowe 🙂 „Pocałuj mnie w broszkę” zaś warto śledzić na fejsie – dziewczyny wrzucają coraz to nowe broszki i oferty promocyjne (jestem u nich nałogową kupowaczką…).

Obie te marki są tworzone i prowadzone przez kobiety, którym w tym miejscu składam najserdeczniejsze życzenia wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet! 🙂

Konstrukcja i podtrzymanie

Quinn ma krój side-support (z panelem bocznym), znany z takich modeli, jak wspomniana Jasmine, Envy czy Chi Chi z marki Sculptresse i tak samo jak one zaokrągla biust. Quinn nie jest jednak pancernym trzymaczem – to elegancki fatałaszek, który pięknie zdobi, ale mimo metalicznych skojarzeń, nie czyni z biustu spiżowego popiersia. Pierś lekko faluje w elastycznej koronce, oraz, jak już wspomniałam, z czasem trochę się obniża, ale nie traci przy tym na okrągłości. Jak widzicie, od spodu dolna część miseczki jest podszyta stabilizującą markizetą, a górną stanowi pojedyncza warstwa elastycznej koronki. To właśnie tej elastyczności zawdzięczam ładne przyleganie do piersi obu miseczek, mimo asymetrii (mam większą prawą pierś).

Wygoda

Jest OK, ale nie nazwałabym Quinn stuprocentowym wygodniczkiem, bo tu i ówdzie jest lekko twarda – trochę czuję końcówkę drutów na mostku, choć mam wrażenie, że z czasem i z praniem zrobiła się przyjaźniejsza i pewnie się oswoi.

Jak w większości produktów Panache, ramiączka są wyściełane miękkim materiałem w przedniej części. Nie obawiaj się więc – ramiączka są dosyć wąskie, ale się nie wpijają.

Do kompletu – figi z wysokim stanem Quinn

rozmiar: UK 16

Kocham majtki Quinn! Miałam do wyboru brazyliany i figi z wysokim stanem – tak, zgadłyście, wybrałam #majtkizgolfem, choć muszę powiedzieć, że te brazyliany też strasznie mnie kusiły 🙂 Oba kroje majtek są piękne i równie lukśne, jak biustonosz. Postanowiłam obu zrobić portrety, oraz oczywiście pokazać się Wam w komplecie.

Wysokie figi są odrobinę za wysokie na mnie, do tego pewnie lepiej pasowałyby do obfitszych bioder i pośladków, ale mimo lekkiego niedostosowania do mojej specyficznej budowy uważam, że i tak dają radę. Są trochę modelujące, ponieważ przedni panel jest nieelastyczny (i cały z satyny!). Czuję się w tym komplecie jak milion dolców.

Galeria

Quinn jest wyjątkowo fotogeniczna. Warto sobie obejrzeć i popowiększać wszystkie fotki 😉

Gdzie kupić Quinn?

Zarówno biustonosz Quinn, jak i figi są dostępne w polskich sklepach prowadzących markę Panache. Możecie je znaleźć na stronie firmowej – jest tam lista sklepów w Polsce, gdzie można kupić Panache i Panache Sport. Warto przejrzeć swoje rejony! Jeśli w pobliskim sklepie nie znajdziecie swojego rozmiaru, zawsze warto spytać, czy nie da się go sprowadzić.

Uwaga, promocja!

Z okazji Dnia Kobiet oraz niniejszej recenzji jeden z polskich sklepów przygotował specjalnie dla Stanikomaniaczek rabat na komplet Quinn!

W Malborku, w salonie Stanikowy Zawrót Głowy podając hasło STANIKOMANIA kupicie Quinn rose gold z 15- procentową zniżką przez najbliższy tydzień (do 16.03) 🙂 Stanikowy Zawrót Głowy mieści się przy ul. Mickiewicza 31A/2, tel. 518 994 498.

Ponieważ Stanikowy Zawrót Głowy nie ma sklepu internetowego, oczywiście zorganizowałam dla Was możliwość składania zamówień zdalnie 🙂 Możecie zamówić Quinn, pisząc do sklepu e-maila na adres:  sklep@stanikowyzawrotglowy.pl. Na stanie sklep ma większość rozmiarów, więc po zaksięgowaniu wpłaty wysyłka będzie realizowana tego samego dnia, jeśli zamówienie zostanie złożone do godziny 14.
Jeśli okaże się, że Wasz rozmiar został wyprzedany – nic straconego, albowiem Stanikowy Zawrót Głowy postara się je sprowadzić od producenta i wtedy będziecie czekały na swoje zamówienie 2 tygodnie. Może jednak okazać się, że producent w danym rozmiarze ma wyczerpane zapasy. W takim przypadku rabat będzie obowiązywał także na bazowe wersje kolorystyczne tego modelu (czarny, kość słoniowa – zobaczycie je tutaj). Jeśli coś nie będzie pasowało – termin zwrotu towaru (nienoszonego) do sklepu zgodnie z przepisami wynosi 14 dni.

Podsumowanie

Linia Quinn jest w kolekcji Panache już od dłuższego czasu i w sumie zawsze chciałam ją wypróbować, ale dopiero ostatnio wyprodukowane kolory po prostu mnie do tego zmusiły 😉 Przyznam się Wam, że wcześniej, zanim zaczęłam testować rose gold, kupiłam sobie online komplet w kolorze zgaszonego burgundu (rust), również z wysokimi majtkami (w Bravissimo była akurat niezła zniżka 😉 ). Oba kolory bardzo mi się podobają, choć serce jednak bardziej skłania się ku miedzi. Zakochałam się w tej miedzi już rok temu, kiedy Panache po raz pierwszy zaprezentowało tegoroczną kolekcję wiosenną.

Zwracam Waszą uwagę na naprawdę obfitą rozmiarówkę tego modelu – aż do miseczki K według brytyjskiej rozmiarówki (jeśli potrzebujecie pomocy w dobraniu rozmiaru – zgłoście się w komentarzach albo w Kontakcie!). To górna granica rozmiarów produkowanych przez Panache. Miło, że firma szanuje duże biusty tak samo, jak mniejsze i nie ograniczyła tego lukśnego modelu (zauważcie, że ze względu na materiały i dodatki jest on droższy od przeciętnej) do jakiegoś mniejszego zakresu, jak to się niestety czasem dzieje. Duże piersi też zasługują na delikatne, efektowne, luksusowe staniki, na metaliczną satynę i bogate koronki!

Jak Wam się podoba to różowe złotko, vel miedź? Czy też, tak jak ja, czujecie, że MUSICIE TO MIEDŹ? 🙂 

Może ci się spodobać