WRecenzje

Siła linii. Recenzja biustonosza Ava AV 1854 Total Flirt

Myślę, że wiele z nas lubi czasem się wymodelować. Nawet jeśli na co dzień wolisz bardziej swobodnie kształtujące kroje, albo miękkie braletki, czy wręcz wybierasz chodzenie bez stanika – akceptując swój kształt naturalny zachowujesz przecież pełne prawo do jego formowania. Sama co prawda już dawno nie czuję się w „obowiązku” rzeźbienia popiersia w jedyny słuszny sposób, ale to nie znaczy, że nie cenię konstrukcji skutecznie robiących z biustem Dużo. Warto też pamiętać, że to, co dla mnie oznacza po prostu fajne optycznie wymodelowanie, dla bardziej biuściastych może być niezbędnym warunkiem wygody i swobody (punkt widzenia zależy od miejsca w tabelce rozmiarów).

Total Flirt firmy Ava to jeden z takich skutecznych podnośników, które udowadniają, jaką pracę może wykonać stanik, i to stanik całkowicie nieusztywniany. Gratka dla spragnionych efektu „wow”. Jak on to robi?

Ava – AV 1854 Total Flirt Soft Side Support, rozmiar: 85G, figi Total Flirt, rozmiar: XXL

[Rozmiary biustonosza: 65 E-J, 70 D-J, 75 C-I, 80 B-H, 85 B-G, 90 B-F, 95 B-E, 100 B-D, 105 B-C; rozmiary maxi: 75 J-L, 80 I-K, 85 H-J, 90 G-I, 95 F-H, 100 E-G, 105 D-F; rozmiary fig: S-3XL; cena biustonosza: ok. 100 zł; cena fig: ok. 42 zł; komplet otrzymałam od producenta]

Estetyka

Ten model to moim zdaniem ukłon w kierunku poprzedniej kolekcji – jesienno-zimowej, inspirowanej stylem art déco. Geometryczne linie i retro-wieczorowy klimat wyraźnie nawiązują do tamtej estetyki. Plus oczywiście najbardziej klasyczne na świecie połączenie kolorów – czerń i beż.

Geometrię kocham, więc Total Flirt od razu miał u mnie plusa za haft. Druga ciekawa cecha tego projektu to czarne panele po bokach, które oprócz niewątpliwej mocy konstrukcyjnej nadają całości bardzo zwartą formę, wręcz, powiedziałabym, zmniejszającą optycznie biust. Na zmniejszaniu optycznym (ani jakimkolwiek innym) mi nie zależy, ale doceniam efekt.

Dyskotekowa zawieszka na mostku to co prawda nie kula, a półkula, ale i tak jest fajna 🙂

Jednolicie czarny tył mnie tu nie rozczarowuje, bo jest konsekwentny. To jest czarny stanik z beżowym oknem pośrodku.

Wracając do linii na miseczkach – wolałabym, żeby haft był gęstszy, bardziej zwarty – no, taki bardziej luks 🙂 Na pewno czujecie, o co chodzi. Ava jest dla mnie cały czas budżetową marką z dobrymi konstrukcjami i coraz bardziej kreatywnymi pomysłami – pewnie bardziej luksusowe materiały musiałyby oznaczać wyższą cenę. Trochę marzę o tym, żeby ta białostocka firma zdecydowała się na stworzenie osobnej, bardziej dopieszczonej surowcowo linii. Byłaby droższa, ale przy pozostałych zaletach myślę, że znalazłaby odbiorczynie.

Tył i elementy konstrukcyjne typu zapięcia i ramiączka jak zwykle są solidnej jakości.

Dopasowanie

Mój biust i biustonosze Avy już tak mamy, że spotykamy się raz w jednym, raz w drugim rozmiarze – 85F albo 85G. Tutaj 85G okazało się idealne. Mimo to Ava wciąż utrzymuje u mnie swój status Firmy O Sporych Miseczkach, biorąc pod uwagę, że mój całkiem częsty rozmiar w innych markach to 85H.

Pod biustem jest dosyć ciasno, jak to w Avie.

Kształt

Raj dla każdej tradycjonalistki kształtowej! Krój side-support z Avy zawsze robił mi z biustu podniesione i zebrane kulki, ale ten model jest wyjątkowo skuteczny w nadawaniu pożądanych linii 🙂

Bluzka powyżej jest dziełem firmy Urkye (ubrania dostosowane do różnych wielkości biustu!).

Konstrukcja i podtrzymanie

Ava przyzwyczaiła nas do dobrych nieusztywnianych konstrukcji. Tutaj do niezawodnego kroju side-support doszedł jeszcze jeden szczegół: boczne części miseczek są z bardzo stabilnej dzianiny simplex. Myślę, że to czyni z Totalnej Flirciary jeszcze skuteczniejszą zbieraczkę piersi.

Biust trzyma się bardzo dobrze, na co, oprócz dobrej konstrukcji i solidnych materiałów miseczek, wpływa jak zwykle mocna i jednocześnie sprężysta dzianina z tyłu i mocne ramiączka.

Jak wszystkie Avy, także tę zaliczam do „umiarkowanie wąskofiszbinowych”, co też ma wpływ na dobre zebranie z boków. Moje piersi naturalnie ciążą ku bokom, co widać, gdy przyjrzycie się naprężeniom w dole miseczek. Z pozoru może to wyglądać jak luzy nad fiszbinami, ale zapewniam, że te miejsca są wypełnione piersią 😉 „Zmarszczki” powstają w wyniku naprężenia zewnętrznej warstwy materiału (siateczka z haftem, pod spodem markizeta).

Wygoda

Nie ma tak zwanych fiszbin bocznych, co eliminuje częstą w moim przypadku bolączkę. Stanik jest jednak trochę „twardy” – czasem czuję go na mostku, czuję krawędzie miseczek od strony pach. Niby dobrze się nosi, ale nie jest to model do relaksu 🙂

Do kompletu

Figi Total Flirt, rozmiar: XXL

Pod względem zabudowania – „majtki z półgolfem” 🙂 Czyli wysokie, ale nie superwysokie. Dla mnie w sumie w sam raz. Podoba mi się tylne wykończenie złożonym tiulem – bez szwów na krawędzi. Górna gumka trochę mnie drapie w brzuch, za co pozwalam sobie odjąć punkt (daję jej szansę – czasem takie rzeczy po wielu praniach miękną). Ostatnio sublimuje mi się gust majtkowy i robię się wybredna 🙂 Podoba mi się układ haftu.

Widok całościowy (biżuteria nie jest częścią kompletu 😉 ).

Galeria

Totalna Flirciara we wszystkich ujęciach.

Podsumowanie

Co mnie najbardziej zdumiewa w związku z tym stanikiem? Chyba to, że w niektórych sklepach zamiast niego jest tylko wersja półusztywniana, która nazywa się AV 1857. Także jeśli podoba ci się design tego modelu, ale nie przepadasz za miękkimi miseczkami, to może zadowolić cię w wydaniu z usztywnianą dolną częścią miseczki. Jak dla mnie jednak mogłaby ona nie istnieć 😉

Ava Total Flirt AV 1857 – półusztywniany (semi soft)

Ava Total Flirt AV 1854 – miękki (soft side support)

Mam też ogólną sugestię dla osób, które po prostu nie miały do tej pory zaufania do miękkich konstrukcji. Nawet jeśli kiedyś miałaś złe doświadczenia z nieusztywnianymi miseczkami – ten model może być dobrym pretekstem do spróbowania czegoś miękkiego 🙂 Dlaczego? Bo jest skuteczny. Nie zauważysz specjalnej różnicy ani w podtrzymaniu, ani kształcie ze względu na dobry krój i mocne, stabilne materiały. Niby miękki, ale swoją siłę ma!

Na zakończenie obowiązkowe pytanie do Was: Macie? Nosicie? A może szykujecie się na inne modele Avy z aktualnej kolekcji? 🙂 

 

Może ci się spodobać