WWywiady

Gdzie kupić stanik w Krakowie? Kolorowa frajda, czyli od Arabelki do Wild – wywiad z Intimo4You

Macie swoje bieliźniane wspomnienia, do których chętnie wracacie? Ostatnio oglądanie kolorowych cacek na targach bielizny sprawiło, że znowu sięgnęłam pamięcią do tych obłędnych kolekcji i modeli, które zrobiły ze mnie stanikomaniaczkę. Na początku, oprócz fascynacji dobrym dopasowaniem rozmiaru, był oczywiście zachwyt kolorem. Na pewno wiele z Was przeżyło coś podobnego. Miałyśmy serdecznie dość beży, kremów i czerni! Kolorowe, haftowane, wzorzyste modele marki Freya i nie tylko tudzież przejrzysta mgiełka modelu Arabella pewnie dla niejednej osoby z piersiami były początkiem fascynacji bielizną i biustonoszami. Nieprawdaż? 🙂

Dziś przed Wami załoga sklepu, który był jednym z pierwszych na tak zwanej stanikowej mapie (obecnie Spis Dobrych Sklepów). Intimo4You pojawia się tu już po raz drugi – nasz pierwszy mini-wywiad ukazał się w pierwszym roku działania Stanikomanii, czyli… 12 lat temu! Od tamtej pory rynek bielizny w Polsce zmienił się diametralnie, urosły rozmiarówki, powstały salony brafittingowe w dużej liczbie – ale okazuje się, że pewne rzeczy pozostają stałe. Stanikomaniaczki nadal kochają kolory, nie samym beżem biust żyje, a do Intimo4You nadal warto wpaść po bajecznie ubarwioną Frejkę. Co tam znajdziecie dziś? Zapraszam do foto-wywiadu!

Salon Intimo4you w Krakowie, przy Masarskiej 8, który odwiedziłam we wrześniu.

Wywiad z Intimo4You

Stanikomania: Część stanikomaniaczek pewnie pamięta początki Intimo4you, ale przypomnijmy: jak zaczynałaś, skąd wziął się twój pomysł na bra-biznes?

Joanna (Intimo4You): Jak to się w życiu przeważnie dzieje – sporo jest dziełem przypadku. Cały pomysł powstał spontanicznie, postanowiłyśmy z koleżanką poprowadzić taki salon. Powodem oczywiście była słabość do bielizny. Cała wiedza przyszła później. Przez zupełny przypadek – kolejny. Poznałyśmy się z ówczesnym dystrybutorem marki Freya, który zaprosił nas na spotkanie z przedstawicielami marki. Był też wykład na temat brafittingu – i dostałam swój pierwszy dobrze dobrany biustonosz! I tak to się zaczęło… Potem za punkt honoru obrałam sobie, aby w sklepie każda z kobiet mogła znaleźć rozmiar dla siebie.

Załoga: Joanna-szefowa i Lucyna-brafitterka

Ile osób tworzy twój zespół, czym się zajmują?

Joanna: Intimo4You to w tym momencie 3 osoby – dwie brafitterki i ja – pani od wszystkiego 🙂

Pamiętasz jeszcze naszą rozmowę sprzed 12 lat? Freya Arabella, kostium Vodka Martini… Jak od tamtej pory zmienił się asortyment twojego salonu? Czy twoje klientki dalej kochają Freyę i kolory?

Joanna: Ale ten czas leci…. Tak, na szczęście klientki Intimo4You, tak samo jak ja, lubią i nie boją się kolorów w bieliźnie. Oczywiście kupują również barwy klasyczne – czernie, beże, kremy – ale nie boją się neonowego różu czy panterki. Dzięki temu my, brafitterki, mamy też frajdę z zamawiania i kontraktowania modeli, a potem z tego, jak kolorowo wygląda nasz sklep. Zresztą moje koleżanki, które prowadzą również salony z bielizną, są tym kolorowym zestawieniem zaskoczone.

Freya – Pulse, model dziedziczący po dawnej Arabelli podobną konstrukcję i przezroczystość oraz oczywiście mocne kolory.

A à propos Arabelli – taki sentyment – do dzisiaj klientki ją wspominają jako ich pierwszy dobrze dobrany biustonosz!

Freya – Arabella w dwóch kolorach. Karta z bardzo starego katalogu marki

Jak oceniasz postępy polskich marek biustonoszy od czasów, gdy założyłaś salon? Które z nich masz w ofercie i które najbardziej cenisz?

Joanna: Polskie marki zrobiły przez ten czas milowy krok do przodu, zarówno pod względem konstrukcyjnym, jak i designu i jakości materiałów użytych do produkcji bielizny.

Można wymienić tu sporo marek, ale skupię się na tych, z którymi współpracuję. Zacznę może alfabetycznie – od marki Alles, którą cenimy najbardziej za model super push-up bez fiszbin. Świetna konstrukcja na małe biusty w różnych pięknych wariantach kolorystycznych. W jesiennej kolekcji, już w październiku ma wejść piękny model Blanche, już się nie możemy doczekać.

Słynne bezfiszbinowe push-upy Allesa 🙂

Alles

Kolejną marką, która ma swój bestseller, jest marka Corin. Spacer Virginia mamy w każdym możliwym kolorze dostępnym u producenta. Klientki kochają ją za wygodę, gładkość (nieodznaczanie się pod ubraniem).

Corin – Virginia. No przecież nie będę Wam pokazywać beżowych 🙂

Corin – Virginia w graficie

Corin – Virginia w śliwce

Na średnie i większe biusty świetnie się sprawdza Ewa Michalak. Świetne konstrukcje – szczególnie lubimy pracować na modelach BM i SF. Do tego Ewa Michalak postanowiła wyjść naprzeciw polskim sklepom i kilka modeli utrzymuje na stanie magazynowym, wtedy zamówienie i wysyłka trwają kilka dni.

Ewa Michalak – BM Puder. Biustonosze Ewy Michalak – „Effuniaki” – wciąż nieczęsto widuje się stacjonarnie.

Jeszcze jedna ciekawa polska marka – Room669. Na razie – raczej średnie biusty.

Jak sądzisz, jak zmieniło się podejście do brafittingu na przestrzeni lat? Czy więcej kobiet jest świadomych, jak dobierać sobie biustonosz i ma konkretne wymagania? Czego oczekują? 

Joanna: Na przestrzeni tych 13 lat dużo się zmieniło. Klientki wiedzą co to jest brafitting, ale „nie korzystają” 🙂 Takie nasze sklepowe powiedzenie. Największym problemem jest zbyt rzadkie kupowanie biustonoszy i zbyt mała ich liczba. Najczęściej motywują to względami finansowymi, chociaż tłumaczymy Paniom, że 3-4 biustonosze to jednak minimum. Dzięki temu nie niszczą się one tak szybko. Dodatkowo nie przywiązujmy się do rozmiaru biustonosza, gdyż nasze ciało się zmienia – tyjemy, chudniemy. Raz na pół roku warto się jednak wybrać do brafitterki.

Obserwujemy również, że klientki bardzo stawiają na wygodę. Wybierają często szersze obwody.

Trochę bezpiecznej bazy, trochę koloru. W kadrze głównie marka Panache.

A dalej króluje Freya. Od razu widać!

Twój salon sprawia wrażenie dużego i po brzegi wypełnionego towarem, a przy tym jest on uporządkowany „tematycznie”: tu biustonosze sportowe, tam gładkie miseczki typu „spacer”, kącik kostiumów kąpielowych… Co ci przyświecało przy jego urządzaniu, czy korzystałaś z jakichś fachowych konsultacji, czy poszłaś „na żywioł”? 😉

Joanna: W dziedzinie urządzania salonu (przez te 13 lat z Intimo4You „zaliczyliśmy” już kilka różnych lokalizacji) działamy z mężem jak „Zosie Samosie”. Razem kombinujemy, jak poustawiać meble, przymierzalnie, ladę, standy, żeby było najlepiej. Nie zdecydowaliśmy się do tej pory na pomoc architekta czy projektanta. Od razu też obmyślamy te sekcje tematyczne, jak to nazwałaś. Nie mogę więc powiedzieć, że idziemy tak całkiem na żywioł w naszych działaniach 🙂

Wnętrze salonu wcale nie ma dużej powierzchni, ale mieści się na niej mnóstwo towaru – nie tylko na ścianach!

Standy pełne biustonoszy ułożonych markami i rodzajami. Na pierwszym planie – sportowe, w głębi – push-upy w bazowych kolorach.

W centrum zainteresowania – Fantasie, choć po bokach wprawne oko wyśledzi też polskie produkty 😉

Przymierzalnia, jedna z trzech w salonie. Dziwny kadr, ale zależało nam na pokazaniu, że są w niej DWA LUSTRA! 🙂 Fajnie jest móc obejrzeć się z boku i z tyłu. Korzystałam!

Dyżurne pytanie, czyli: co dla dużych, co dla małych? 🙂 Jakie są twoje ulubione modele dla tych większych i dla tych drobniejszych biustów i sylwetek z punktu widzenia brafitterki, i które cieszą się największym powodzeniem wśród klientek?

Joanna: Prawdę mówiąc, każda z nas ma swoje ulubione modele. Oczywiście niektóre się pokrywają.

Dla małych biustów lubiących push-up’y – modele Agio, Alles (Dukat, Opium); dla małych, które wolą bardziej naturalne ułożenie – Passionata Graphic, Chantelle Orangerie, Corin Virginia. Dla średnich i większych – Corin Virginia, Freya Cameo zarówno w wersji miękkiej, jak i opartej na modelu Deco (w styczniu będzie w pięknej czerwieni), Antonina od Ewy Michalak. Dla dużych również świetna jest Antonina oraz Sachi i Charley z Elomi.

Push-upy z Agio

Co kryje w sobie push-up Agio?

Ewa Michalak – Antonina

Chantelle

Panache – Envy

Panache – Jasmine

Sculptresse – Dionne

Widziałam na wieszakach kilka marek staników sportowych. Co najbardziej lubią aktywne biuściaste?

Joanna: Z biustonoszy sportowych najbardziej się sprawdza biustonosz sportowy marki Panache. Do każdego rodzaju sportu, do każdej aktywności. Świetnie trzyma, również bardzo duże biusty. Sprowadzamy go zarówno w kolorach bazowych, jak i sezonowych. Klientki są zachwycone, gdyż właśnie tego szukają – świetnego podtrzymania, wygody i komfortu podczas ćwiczeń.

Poznajecie Panache Sport?

Jednak nie tylko Panache Sportem aktywny biust żyje 🙂

Czy można zaopatrzyć się u ciebie w modele do karmienia?

Joanna: Oczywiście, w naszej ofercie mamy również biustonosze do karmienia. Klasyka to Virginia do karmienia marki Corin (czarna i beżowa) oraz kilka modeli marki Alles (Mama Chichi, Mama Aura).

Mamy również kilka modeli marki HotMilk, z dodatkowymi paseczkami na dekolcie, albo ozdobnym tyłem. No bo kto powiedział, że młoda mama nie może mieć bajeranckiej bielizny?

Gładkie, bezszwowe majtki stały się ostatnio hitem w salonach brafittingowych. Nic dziwnego, często potrzebujemy majtek od „niekompletu” 🙂

Co polecasz na plażę? Czy polskie firmy produkują kostiumy mogące równać się jakością z np. brytyjskimi?

Co do kostiumów kąpielowych, jestem od lat wierna markom Freya, Fantasie. Od dwóch sezonów marka Elomi wprowadza również coraz lepsze konstrukcyjnie i bardzo ładne kostiumy – zarówno jedno- jak i dwuczęściowe. Niestety moje próby z polskimi firmami do tej pory kończyły się fiaskiem. Polecam natomiast niesamowite dodatki plażowe – torby, koszyki, parea marki Seafolly.

Plażówki marek Freya i Fantasie

Trudno mi było oderwać wzrok od tych pasków 🙂 Freya.

Ech, gdybym bywała na plażach… 🙂

W najbliższym sezonie będziemy również gościć w naszym salonie nową markę z dodatkami – piękne chusty, sukienki, parea – więcej nie możemy zdradzić, zaglądajcie do nas na wiosnę 🙂

Jaka jest „najnowsza nowość” w salonie? Po co trzeba teraz koniecznie wpaść do Intimo4you? 🙂

Właśnie niedawno dotarła najnowsza nowość marki Elomi – piękna, granatowa Sachi. To jest bestseller marki. Leży pięknie i wygląda cudnie. Oczywiście nowa kolekcja marki Freya (kocham ją całym sercem) Wild w print zebry i leoparda. Nie możemy się również doczekać nowości od Ewy Michalak – Malachit turkusowy lada moment, a ciut później Zmierzch. Nie można również zapomnieć o nowych sportach Panache – wszedł właśnie do sprzedaży nowy bazowy kolor – szary.

Freya – Wild! Wyszłam w nim z salonu! 🙂

Ewa Michalak – to jeszcze nie Malachit, a BM Wenecja.

Poszerzamy również asortyment o bieliznę nocną marki Endorfinella. Już lada moment pojawi się u nas jesienna kolekcja tej marki. Mimo jesieni trochę się u nas dzieje.

Z ważnych rzeczy – chciałabym przypomnieć o akcji Dotykam=Wygrywam. Jak co roku przystąpiliśmy do akcji. Zbieramy stare, nieużywane biustonosze do re(CYC)lingu, z którego dochód przeznaczony zostanie na działania związane z walką z rakiem piersi. Dla zachęty, każdy, kto odda biustonosz do re(CYC)lingu otrzyma bon o wartości 20 zł na zakup nowego, dobrze dobranego biustonosza.

Trzeba się spieszyć! Akcja trwa do końca października! 🙂 

Dziękuję za rozmowę, a Wam życzę dobrych zakupów w Intimo4You. Komu za daleko do Krakowa – oprócz sklepu stacjonarnego działa także sklep internetowy Intimo4You (widzę tam właśnie najnowszy kolor Panache Sporta, którego jeszcze nie było na wieszakach!)

O, ten 🙂

Najnowszy kolor modelu Panache Sport – Lunar! 🙂

 

Galeria

Wszystkie fotki 🙂

 

Namiary na Intimo4You

Salon Intimo4You mieści się w Krakowie, przy ul. Masarskiej 8, wejście od ul. Rzeźniczej. Godziny otwarcia: poniedziałek – piątek 10:00-19:00, sobota 10:00 – 17:00.

Intimo4You od frontu

Wizyta w salonie była dla mnie ciekawym przeżyciem – sklep „znam” już od tylu lat, ale nigdy w nim nie byłam 🙂 Pamiętam, jak dawny adres przy ul. Wysłouchów podawało się automatycznie wszystkim biuściastym dopytującym, gdzie w Krakowie kupić dobry stanik z dużą miseczką. Adres się wprawdzie zmienił (na bliższy centrum), ale filozofia działania i doboru asortymentu chyba pozostała ta sama.

Robiłyście już zakupy w Intimo4You? Czy było to coś kolorowego? 

Może ci się spodobać