WRynek i moda

Mokka, latte, cappuccino…

Wiele z Was na pewno pamięta czekoladową notkę. Niektóre ze wspominanych tam modeli są na rynku do dziś, a ponadto, co mnie cieszy, tegoroczne jesienno-zimowe kolekcje także kuszą tą smaczną barwą. Tak się miło składa, że moje ulubione kakao jest jednym z pierwszych zwiastunów chłodnej pory roku w Listkach Figowych, które w nowy sezon wchodzą chyba jako pierwsze spośród sklepów, na które Zawsze Możemy Liczyć. Wśród słodko-gorzkich smakołyków moim zdaniem na plan pierwszy wybija się kolekcja Fantasie.

Moją faworytką jest zapowiadana już wcześniej Paige, kolejna, po bezszwowych balkonikach z serii Allure, propozycja stanika o miseczkach modelowanych termicznie. Wszystko wskazuje na to, że to ten sam, sprawdzony kształt, z jakim miałyśmy do czynienia w Allure. Nowością jest wzór na miseczce – rysowany cienką kreską na beżowym tle ciemnoczekoladowy wzór.

Jako, że to właśnie gładkie bezszwowce dominują u Fantasie wśród czekoladek, chciałabym poświęcić im więcej uwagi. Kawowa wersja Allure gości w sklepach już od wiosny (nie mogę się już doczekać przecen – wszak czerwona i czarna Allure jest już tu i ówdzie sporo tańsza).

Ponieważ nigdy nie przepadałam za sztywnymi miseczkami, traktowałam Allure z dużą nieufnością, przeżyłam jednak miłe zaskoczenie. Miseczki są rzeczywiście dość sztywne (stanik wymaga rzecz jasna ostrożnego przechowywania – wciśnięcie go do szuflady i przygniecenie innymi z pewnością na dłuższą metę mu nie posłuży), ale nie odstają, a ich kształt współgra z naturalnym kształtem biustu (przynajmniej mojego :)). Allure w wersji „moulded” doskonale unosi biust – gdy spojrzymy z profilu, linia podstawy piersi kieruje się ostro ku górze, co sprawia, że cała sylwetka wygląda smuklej; zyskuje także dekolt. I żadnego spłaszczania biustu! To dobry model dla osób z asymetrią – nie wystepuje efekt marszczenia się miseczki na mniejszej piersi, choć znaczna różnica wielkości wymagałaby prawdopodobnie zastosowania wkładki. Osoby uprzedzone do bazarowych „skorupek”, do których sama się zaliczam, zapewniam, że Allure nie ma z tą jakością nic wspólnego. Doskonałe recenzje zbiera też model z odpinanymi ramiączkami z tej serii, lecz, niestety, na razie występuje wyłącznie w bieli.

Miłośniczki czystej, gładkiej linii i koloru czekoladowego ucieszą się zapewne z brązowej wersji balkonika Smoothing, także bardzo dobrze ocenianego. Wbrew pozorom, miseczki w tych stanikach są miękkie, znane z Allure usztywnienie znajdziemy natomiast w wersji t-shirt bra z tej serii.

Kolor kawowy dostępny jest także w drugim, full-cupowym wcieleniu Allure. Ten miękki biustonosz na fiszbinach jest pięknie haftowany na całej powierzchni miseczek (podobny haft pojawia się także na przodzie majteczek, uszytym z przejrzystego tiulu). Niestety mam wrażenie, że biust nie zyskuje w nim zbyt ładnego kształtu, co zresztą stanowi częstą przypadłość full-cupów.

Nowością w tym sezonie jest ozdobiony kunsztownym haftem model Shannon. Godny uwagi jest po pierwsze jego krój, przypominający ten znany nam m.in. z modelu Rimini w wersji do miseczki G, zwany niekiedy „balkonikowatym full-cupem” – boczne panele zapewniają w nim doskonałe zbieranie biustu do przodu. Po drugie – wspomniany haft naprawdę zachwycił mnie subtelnością cienkich linii (zwróćcie też uwagę na ramączka). Czekoladowa Shannon jest godną następczynią takiejż Rimini sprzed roku.

Kolejny klasyk Fantasie, Cally, w tym sezonie występuje w kolorze orzechowym (noisette). A skoro już jesteśmy przy nasionach, warto przypomnieć o Freyowej Arabelli, która niebawem skusi brązem, zwanym gałką muszkatołową (od października dostępna również w Polsce), o znanym już ciemnoczekoladowym wcieleniu Retro oraz o takiejż, subtelnie prążkowanej Loli.

A co słychać u innych producentów? Ku mojemu zaskoczeniu, całkiem smaczne czekoladki oferuje nam Lepel. Klasyczny koronkowy Fiore wystąpi tej jesieni w „foczym brązie”. Uroczy balkonik Cologne, przejrzysty i haftowany w różyczki, ku mojemu zdziwieniu już się kończy – czy możemy liczyć na kolejną dostawę? Na szczęście pojawiła się ciemnoczekoladowa wersja balkonika Confetti, znanego wcześniej z letnich pasteli.

Pour Moi zaś nadal cierpliwie oferuje nam swoje kakaowe, pięknie haftowane St. Tropez i Paris (niedobitki). Nie można też pominąć czekoladowej wersji Gossardowego push-upa, Superboost Satin. Dolne strefy miseczkowych stanów górnych mogą natomiast zainteresować się brązową odmianą znanego (aż za bardzo) modelu Triumpha, koronkowego Amourette 300, który w tym kolorze prezentuje się nad podziw elegancko. Amatorki zaś nieco bardziej luksusowych marek powinny rzucić okiem na wspominanego już kiedyś Rosace marki Elixir de Lingerie (dużomiseczkowa odnoga Lejaby) w kolorze Cola. Wątpię jednak, czy G i więcej-biusty mogą na niego liczyć…

Zawsze jednak możemy liczyć na Panache i niezawodny Brastop, który wciąż ma dla nas czekoladową Anastasię za jedyne 19,95 funtów. Smacznego 🙂

[źródło zdjęć: Figleaves]

 

Może ci się spodobać