WRecenzje

Samanta – Zora onyx, czyli jak oswoiłam czarną panterę. Recenzja biustonosza

Stanik w panterkę z Samanty? Ta firma kojarzyła się zawsze z subtelnymi wzorami kwiatowymi. Co prawda niedawno w haftach pojawiło się tam trochę owadów (motyle i… mrówki!), ale wciąż to rodzime klimaty sielsko-łąkowe, folk oraz nieśmiertelna klasyka rządziły estetyką tej marki z Makowa Podhalańskiego. Aż tu kolekcja jesień-zima 2022 przyniosła najpierw wielkie czarne i czerwone serca, a potem – czarno-złotego kociaka!

Do pantery wręcz wypadało dodać jeszcze coś drapieżnego – i tak właśnie zaprojektowano linię Zora, w której oprócz cętkowanego haftu znalazło się… „futerko” oraz mnóstwo pasków i paseczków. Kiedy zaś zorientowałam się, że do cętek i blingu dołączył jeszcze czarny aksamit – wiedziałam, że muszę ją oswoić. Przed Wami pantera z Beskidów!

Samanta – biustonosz Zora A143, rozmiar: 80H; figi Zora B400, rozmiar: XXL; Body Harness Zora V100 (gościnnie: biustonosz Zora A922). Kolor: onyx (czarny).

[Rozmiary biustonosza A143: 65E-J, 70 D-J, 75 C-I, 80 C-H, 85 C-G, 90 C-F; A922: 65 H-L, 70 G-K, 75 F-K, 80 E-J, 85 D-I, 90 D-H, 95 D-G; rozmiary fig: S-3XL; rozmiary harnessu: S/M – L/XL; cena biustonosza: 219 zł (model A922: 259 zł), cena fig: 139 zł, cena harnessu: 89 zł; recenzja we współpracy z firmą Samanta]

Estetyka

Nie da się ukryć, panterkę po prostu lubię. Jednak same cętki w czerni na czerni nie zrobiłyby na mnie już takiego wrażenia, gdyby nie to, że dodano tu całkiem pokaźną ilość złotych nici. Złote cętki pięknie się mienią, ale nie przytłaczają całości. Superciekawym pomysłem są doszyte u dołu frędzelki, które kojarzą mi się oczywiście z futrem, ale też z elegancką rzęskową koronką. W pierwszej chwili patrzyłam na nie sceptycznie, ale szybko się przekonałam, że świetnie pasują. Oraz, czy muszę mówić, że kocham welur? Aksamitne są całe boki i tył biustonosza, materiał jest mięsisty i miły w dotyku i nasuwa skojarzenie z ciepłem i miękkością kociego futerka, a także z wieczorową elegancją (wow, ale pean mi wyszedł! ?). W sam raz na… Sylwestra ?

Uwielbiam też przejrzystość tego stanika – w modelu A143 miseczki są z pojedynczej warstwy tiulu (wyjątkiem jest wzmacniający panel boczny wszyty od środka). Górna część miseczek jest z gładkiej siateczki, dolna to haft. To jedna z przyczyn, dla których mając do wyboru A922 i A143 wybrałam jednak A143 – mimo że w A922 tych cudnych złotych cętek jest więcej, bo cała miseczka jest zrobiona z haftu! Przejrzysta jednak jest tylko od góry (dół to co najwyżej półprzejrzystość). Poniżej A922:

Zora A922

Paseczki, tu: dodatkowe „ramiączka” – wiem, że mają swoje fanki i antyfanki. Tu jednak paski moim zdaniem znajdują się w możliwie najmniej inwazyjnej pozycji, bo towarzyszą ramiączkom, nie łaskoczą w dekolt ani w szyję. Nie można ich jednak odpiąć, a jedynie skrzyżować na plecach dla efektu (fajnie wyglądają w sukience z dekoltem z tyłu). Jeśli ktosia nie widzi dla nich zastosowania, można je po prostu odpiąć z tyłu i obciąć z przodu, bez żadnej szkody dla biustonosza, ponieważ nie biorą udziału w podtrzymaniu. Ja wolę z paseczkami!

Wszystkie metalowe elementy w staniku mają złoty połysk, z wyjątkiem haftek (też mogłyby). Stanik jest generalnie fajny w dotyku i starannie uszyty.

Dopasowanie

Chciałam zakrzyknąć: Hurra! Weszłam w 80H ? Byłam przekonana, że z powodu zwiększonych wymiarów w jednym i drugim obwodzie będę musiała przesiąść się definitywnie w 85H i tym samym nie zmieścić już w A143 (szczerze? Nie rozumiem, czemu ta konstrukcja nie występuje w większych rozmiarach). Przymierzyłam najpierw 85H z modelu A922 i mimo że było mi naprawdę wygodnie w szerszych fiszbinach, to jednak miseczka u góry powiewała zbyt mocno. Spróbowałam więc wrócić do starego rozmiaru – 80H, który jest granicznym rozmiarem w A143, i mogłam dzięki temu porównać dwie konstrukcje.

Wnioski? Poza radością, że zmieściłam się jeszcze w ulubiony krój (acz nie bez pewnego trudu – naprawdę, 80I, gdyby istniało, byłoby lepsze): Samanta pozostaje marką hojną w obwodzie pod biustem, o raczej wąskich fiszbinach, a przestrzeń w miseczkach od góry mocno zależy od konstrukcji (w A922 jest jej bardzo dużo, w A143 mniej, lecz elastyczna góra pozwala dostosować ją do różnych form piersi).

Kształt

Biust w Zorze jest pięknie okrągły, podniesiony, zebrany – czegóż chcieć więcej. Jeśli jednak zależy ci na idealnej gładkości pod bluzką, to Zora gładziochem nie jest. Mój stosunek do tej sprawy znacie: – Stanik widać! – A ładny? No to o co chodzi? 😉 (inna wersja: – No i dobrze, tani nie był! ?)

Porównanie kształtu w konstrukcji A143 i A922

W porównaniu z A143, A922 jest równie dobrym podnośnikiem i zbieraczem; zbiera może nawet mocniej. Ma jednak nieco wyższy mostek. Widać też różnicę w przejrzystości miseczek obu modeli.

 

W A922 kształt piersi jednak jest odrobinę spłaszczony od przodu. Nic to według mnie nie szkodzi – nosiłabym go równie chętnie, ale górna część miseczki jest w nim wyraźnie luźniejsza i z tego powodu preferuję dobrze przylegający A143.

Poniżej 2 profile dla porównania: najpierw A143, potem A922.

A143

A922

I w ubraniu:

A143

A922

Konstrukcja i podtrzymanie

A143, która jest główną bohaterką tej recenzji, jest czymś w rodzaju half-cupa z doszytą górą. Dolna część miseczek ma pojedynczy pionowy szew, co daje przyjemny, zaokrąglony kształt. Z boków stabilizują tę część dodatkowe panele wszyte od wewnątrz. Doszyta u góry część jest zrobiona z elastycznego (ale nie za bardzo) tiulu, uzupełnia i stabilizuje konstrukcję, a przy tym świetnie się dostosowuje do górnej części piersi. Tej zalety nie ma A922, o którym niżej.

A143

W modelu A922 miseczki są bardziej zabudowane, mostek wyższy, a jego krój to klasyczna „trzyczęściówka”. Oba staniki mają wąskie fiszbiny, co daje wąskie miski, jednak w przypadku A922 przestrzeni u góry jest więcej. Najlepiej w tym kroju będą czuły się osoby o dużych piersiach, raczej wąskich, wymagających większej projekcji. Dla mnie krój ten jest „może być, ale nie idealnie”, ponieważ mam szeroką podstawę piersi. Najlepiej czułabym się w większych miseczkach, ale te z kolei mają za dużą przestrzeń u góry i pozostaje tam zbyt dużo luźnego materiału.

A922

Jeśli zatem mieścisz się w obu zakresach rozmiarowych, zarówno A143, jak i A922 – twój wybór będzie zależał od kształtu i konsystencji piersi (oraz od tego, który krój wolisz estetycznie). Jeśli twoje piersi w głębokich, wysokich miseczkach mają tendencję do zbierania się na dole i niewypełniania góry, radziłabym A143. Jeśli zaś twoje piersi są „wysokie” (w sensie wysokości samej piersi, a nie jej umieszczenia na klatce piersiowej), A922 może być lepszym wyborem.

Oczywiście Zora oferuje więcej konstrukcji – jest push-up oraz half-cup w konstrukcji A142 – ale z racji mniejszej rozmiarówki nie mogłam żadnej z nich wypróbować ☹️

Jeśli chodzi o podtrzymanie biustu – obie konstrukcje są OK (A922 nieco mocniejsza od zwiewniejszej A143), co prawda obwody są elastyczne, ale nieźle pracują (dwie warstwy dzianiny), a ramiączka są mało rozciągliwe. Zwracam jednak uwagę na fakt, że jako nosicielka 85 dopinam się tutaj w 80, trzeba więc uważać, żeby nie dobrać sobie za luźnego obwodu.

Wygoda

Jest zupełnie dobrze – mimo że bałam się, czy „futerko” u dołu nie będzie gryzło, okazało się raczej nieszkodliwe. Ozdoba ta jest wszyta w taki sposób, że nie powstały żadne dodatkowe szwy dotykające skóry. Rzecz jasna, w trakcie noszenia frędzelki lubią się wywijać na zewnątrz, a u wrażliwych osób mogą zapewne drapać, gdy trafią do środka fałdki tworzącej się np. przy siedzeniu. Specjalnie zwróciłam na to uwagę, ale nie mam dyskomfortu siedząc w Zorze. Boczne „patyki” pewnie będę próbowała usunąć, choć muszę przyznać, że w porównaniu z wieloma stanikami są wszyte w naprawdę przyjazny sposób i zauważam je stosunkowo mało. Trochę drapie zapięcie – liczę, że zmięknie w praniach. Podsumowując – widać staranie o wygodę, i choć pewne rzeczy „tradycyjnie” mi doskwierają, to jednak oceniam dobrze oba staniki.

Z jednym wyjątkiem: nad przepięciem paseczków na krzyż na plecach musiałam naprawdę długo pracować, ponieważ jedna ze szlufek z tyłu okazała się za ciasna. Dałam radę, ale nie chciałabym robić tego zbyt często ? (oczywiście, robiłam to na zdjętym staniku).

Do kompletu

Figi Zora B400, rozmiar: XXL

Figi są ekstra – mają i haft, i welurek, i sporo przejrzystości z tyłu i z boków, mają też „dopinacz” – paseczek z regulacją dołączany na haczykach do kółek pośrodku z przodu i z tyłu. Bardzo mi się podobają w wersji z tym dopiętym paseczkiem – moim zdaniem świetnie się prezentuje, szczególnie na grubszym tułowiu, fajnie też harmonizuje z dodatkowymi paseczkami w biustonoszu.  Zaznaczam to, bo kiedyś miałam całkiem niesłuszne opory przed opasywaniem brzucha czymkolwiek, ale pokochałam estetykę podziału powierzchni ciała paskami i wręcz uważam, że im większe ciało, tym lepszy efekt. Paseczek przychodzi w komplecie z figami, ale nie jest obowiązkowy – możesz go odpiąć bez szkody dla atrakcyjności samych majtek. Z tyłu mają bardzo urocze, trójkątne okienko (najlepiej widoczne na fotkach napupnych).

Moje główne zastrzeżenie do gatek to rozmiarówka – teoretycznie do 3XL (praktycznie w sklepie online już tych dużych brakuje), przydałoby się więcej!

Jeśli wolisz mniej zabudowane majtki, do wyboru masz też brazyliany z opcją dopięcia dodatkowych paseczków do pończoch (S-XL).

W komplecie z paseczkiem przy figach czuję się bdb 🙂

Body Harness V100, rozmiar: L/XL

Uprząż Body Harness V100 zakłada się raczej łatwo – trzeba włożyć ramiona w „ramiączka”, a następnie zapiąć z tyłu dwa paseczki poziome: jeden pod biustem, drugi powyżej talii (przynajmniej tak wypada u mnie). Paseczek pod biustem w rozmiarze L/XL muszę nosić maksymalnie wydłużony i nie zaszkodziłoby, gdyby był dłuższy. Jest on mniej elastyczny z przodu, ponieważ ta jego część ma doszytą nieelastyczną taśmę z ozdobnymi frędzelkami, co przydałoby się wziąć pod uwagę  – ja się zmieściłam, a co z osobami szerszymi pod biustem? Drugi poziomy pasek też wydłużyłam prawie na maksa, ale jest on elastyczniejszy. Na koniec trzeba jeszcze dopiąć pionowy pasek z przodu do kółka na figach – i gotowe 🙂 W razie potrzeby regulujemy jeszcze paseczki w pozostałych miejscach – są łatwo dostępne.

Galeria

Przewijaj i zobacz wszystkie (w tym niepublikowane) zdjęcia Zory ?

Podsumowanie

Zora miała dużą konkurencję, jeśli chodzi o musthave’y tej jesieni-zimy – prawdę mówiąc, serduszkowy Flirt do tej pory za mną chodzi, ale wybór ułatwiła mi Samanta – podobono serduszkowiec sprzedał się w tak huraganowym tempie, że nie było „co zbierać” ? Podoba mi się to zaskakująco drapieżne wcielenie Samanty. Jedyne, czego mi tu brakuje, to więcej rozmiarów w mojej preferowanej konstrukcji A143. Ale przyznam, że wybór nie był taki całkiem prosty. W końcu A922 to WIENCY CĘTEK! A więc i więcej blingu, co dla mojej wewnętrznej sroki się liczy.

A143

A922

Zora to super komplet na prezent gwiazdkowo-noworoczny i pewnie niejedna osoba stanikomaniacka skusi się na nią w tej roli ?

Na koniec wypada jeszcze wspomnieć o innych elementach linii Zora. Jeśli wolisz/mieścisz się w innych konstrukcjach, to masz do wyboru half-cupa A142 oraz push-upa A332, a z majtek – brazyliany. Uprząż (harness) polecam raczej osobom noszącym do 85 pod biustem, chyba że czują się na siłach bawić w przedłużanie paseczków poziomych.