WRecenzje

Tiulowe woale! Recenzja biustonosza Edit Soft Beż/Czerń

Mogłoby się wydawać, że w dziedzinie wykończenia miseczek staników wszystko już widziałyśmy: hafty, koronki elastyczne lub nie, kontrastowe lamówki, dodatkowe paseczki… Aż tu wychodzi Nessa cała na beżowo i czarno i pokazuje zakładki z tiulu! Pomysł skojarzył mi się z marką Buttress&Snatch i jej fantazyjnymi marszczonymi woalami w dekoltach i na ramionach – nie zostały one zaprojektowane do chowania pod ubraniem…

Tu jednak nie ma obaw – w modelu Edit tiulowe zasłony gładko ułożą się pod bluzką, a ty przy okazji spełnisz swoje marzenie o sukience księżniczki. Albo o staniku i majtkach! 🙂

Nessa – Edit, rozmiar: 85H; figi Edit, rozmiar: 2XL

[Rozmiary biustonosza: 60 H-P, 65 G-O, 70 F-N, 75 E-M, 80 D-L, 85 C-K, 90 B-J, 95 B-I, 100 B-H; rozmiary fig: S-3XL, 4XL*, 5XL* *- na zamówienie; recenzja sponsorowana przez firmę Nessa]

Estetyka

Dzieje się tu całkiem sporo fajnego. Po pierwsze, tiulowe zasłonki u góry – pomysł, z którym spotykam się po raz pierwszy w polskiej bieliźnie i pierwszy mój biustonosz z takim rozwiązaniem górnej części miseczki.

Jak to jest dokładnie zbudowane? Na samym spodzie mamy warstwę podwójnie złożonego tiulu w kolorze różobeżowym (w moich oczach przechyla się on bardziej w kierunku różu). Oznacza to, że na krawędzi nie ma żadnego szwu ani lamówki – jest to po prostu złożony materiał. Na ten podkład, który co prawda nie zlewa się ze skórą całkowicie, ale harmonizuje z jasną karnacją, nałożono kolejne dwie złożone na pół cząstki materiału, większą i mniejszą, tym razem w kolorze czarnym. Otrzymujemy dzięki temu właściwie trzy kolory: różobeżowy, różobeżowy przysłonięty czernią i czarny – w układzie, który kojarzy mi sie z rozchylającymi się płatkami kwiatu.

Czy czujecie ten dreszcz ekscytacji, gdy wyobrazicie sobie różne inne kolory tiulu w takim zastosowaniu? Jakież miksy barw można by uzyskać!

Kolejna fajność, to haft w dole miseczek – bardzo przyjemne graficzne esyfloresy. Kojarzą mi się z motywami na obrazach Klimta 🙂 Fajne jest to, że wstawki z haftu znajdują się też na bokach:

Czego mi trochę brakuje w Edit? Jakiegoś ciekawszego rozwiązania ozdób na mostku i ramiączkach. Może te kokardki mogłyby być tiulowe? A może chwościk między miseczkami? A może… coś w kierunku floralnym? 🙂

 

Buttress and Snatch: Maria – charakterystyczne dla tej marki tiule otulające biust i ramiona

Całkiem ładne w Edit są ramiączka z wzorkiem w żakardowe kwiatki. I tutaj uwaga: do mojego testowego modelu dostałam ramiączka węższe niż są planowane do sprzedaży. W docelowej Edit w moim rozmiarze będą one miały 22 mm szerokości (moje mają ok. 16 mm). Ale mam nadzieję, że będą równie ładne, jak wersja wąska:

Ramiączko – w tym egzemplarzu ma szerokość ok. 16-17 mm. Docelowo w moim rozmiarze będzie miało szerokość 22 mm.

Dopasowanie

Miseczki w Edit są spore – nie musiałam zmieniać swojego zwyczajowego 85H na I (przymierzałam też 85I – było już stanowczo za duże). Pod biustem Edit nie jest zbyt ciasna – powiedziałabym, że jest to przeciętna 85.

Kształt

Edit jest modelem nadającym łagodny, półkolisty kształt. Nie daje mocnego zebrania ani zaakcentowania, ale podnosi bardzo dobrze. Daje się zauważyć asymetrię – na mojej mniejszej, lewej piersi materiał przy ramiączku trochę się fałduje. Tiul w górnej części przylega jednak dość dobrze i bez odstawania. Oraz raczej nie ma obaw, że będzie się wcinał krawędzią.

Przypominam, że ramiączka na fotkach nie mają docelowej szerokości (w moim rozmiarze będzie to 22 mm, na zdjęciach mamy 16 mm).

Konstrukcja i podtrzymanie

Edit to nowa konstrukcja Nessy, która w katalogu ma numer 521. Warto się przyjrzeć – rzeczywiście jest inna niż większość dotychczas produkowanych modeli miękkich (500). Układem cięć wręcz przypomina usztywnianą Abbi. Jeśli chodzi o efekt nabiustny – powiedziałabym, że jest stabilizujący, bardziej rozdzielający niż skupiający, nie eksponujący. Tiulowa góra powoduje jednak, że wygląda optycznie lekko. Ciut tęsknię za mocniejszym zebraniem do środka, ale nie jestem fanatyczką pod tym względem 😉 Fiszbiny są, jak zwykle u Nessy, wąskie – nie mają idealnego dla mnie rozstawu, jednak większe miseczki są automatycznie zbyt wysokie. Jest to model dla wąskopodstawowych, dużych biustów lubiących spokojne ogarnięcie.

Edit dobrze podtrzymuje biust konstrukcją, ma też dobrze pracujący tył z powernetu. Ramiączka w mojej szerokości odbieram jako ciut za elastyczne – może faktycznie przydałoby się im te 22 mm i w docelowej wersji raczej nie wątpię, że będą dobrze podrzymywały. Mimo to i tak jestem zaskoczona, że tak dobrze sobie radzą. Czasem nie warto bać się nieco węższych ramiączek.

Wygoda

Edyta jest w zasadzie wygodniczką, z wyjątkiem wąskich fiszbin, które przy większej piersi trochę czuję. Na duży plus – brak fiszbin („patyków”) bocznych, czyli z mojego punktu widzenia – brak konieczności ich usuwania ze stanika 🙂

Do kompletu

Figi Edit, rozmiar 2XL

Jak się zapewne domyślacie, odjęte pół punkta to wyraz mojej tęsknoty za większą wysokością stanu 😉 Nie są to niestety majtki z golfem, ale poza tym mają w sobie pełno uroku. Brawo dla Nessy za to, że majtki także ozdobiła warstwowymi tiulowymi firankami/płatkami kwiatu. Na ciele w miejscach wstawek z różobeżu powstaje wrażenie, jakby majtki zostały w tych miejscach związane troczkami, niczym girlandy – tak przynajmniej podpowiada mi moja wyobraźnia. Całkiem to figlarnie wygląda, zwłaszcza że tiulowy „kwiat” trochę odstaje i przypomina falbanki!

Figi są fantastycznie pełne przezroczystości i za to wielki plus. Takich gatek chcemy na wiosnę i lato!

Majtki te potencjalnie (na zamówienie) mogą być wyprodukowane do rozmiaru 5XL. Mam nadzieję, że jakiś sklep skusi się na owo zamówienie… I tu jest moment na zgłaszanie popytu przez większe pupy! Jeśli masz ochotę na ten komplet i pod ręką lokalny salon, który prowadzi Nessę – może zasugeruj mu sprowadzenie większych majtek?

W całym komplecie czuję się świetnie, choć majtki trochę giną w ciele 😉 Przydałaby się jednak wersja nieco wyższa. Tylko koniecznie z tymi tiulowymi firankami!

Galeria

Komplet fotek! 🙂

Podsumowanie

Totalnie zakochałam się w tiulowych płatkach i poproszę takie rozwiązania częściej!

Na zakończenie mam dwie wiadomości, złą i dobrą 🙂 Dobra jest taka, że Edit ma być lada chwila w sprzedaży, a zła taka, że jeszcze jej nie ma. Najpierw do sklepów wkracza wersja beżowa, a moja beżowo-czarna później – ostatnio podawany mi termin to lipiec-sierpień. Obie wersje mają identyczną konstrukcję.

Ja oczywiście wolę wersję z czernią – jest po prostu bardziej wyrazista, dlatego to właśnie w tę się ubrałam. Beżowa za to jest subtelna i bardziej wiosenna.

Nessa Edit Soft – wersja beżowa

Nessa Edit Soft – wersja czarno-beżowa

Gdzie kupić biustonosze Nessa?

Gdzie szukać Nessy? Po pierwsze, w salonach brafitterskich (znajdziesz je w Spisie Dobrych Sklepów), a także w firmowym sklepie Nessy, który niestety jest na razie tylko jeden – w Kłobucku, ul. Zakrzewska 6. Jeśli chodzi o sklepy online, to dobry wybór Nessy ma na przykład Biustyna.pl. Nessa na stronie firmowej zachęca do kontaktu przez telefon, by spytać o adresy sklepów w swojej okolicy.

Mam nadzieję, że Edit szybciutko ujrzy światło dzienne w sklepach i że będziecie też mogły ją przetestować. Fajnie by było, gdyby więcej modeli i firm poszło w takie ciekawe tiule w dekolcie, nie uważacie? Co wy na taki patent? 🙂 

Może ci się spodobać

8 komentarzy

  • MartaP

    Cieszę się,że załapuję się na rozmiarówkę 75M/80L i muszę zmierzyć. Apel do Nessy niech te ramiączka zostaną cieńsze,bo te szersze lubią się zaginać. No i czekam na bardziej wyraziste połączenia i wyższe majty😁

    1 maja 2021 at 15:12 Reply
    • Stanikomania

      Dzięki za głos w sprawie ramiączek – nie zawsze szerokość oznacza dobroć 😉 U mnie się jeszcze te szelki nie zwijały, ale ja nie M, więc pewnie nie miałam jeszcze maksymalnej szerokości.

      2 maja 2021 at 15:44 Reply
  • Paula

    Fajne takie bezszwowe wykończenie stanika od góry, mogłyby inne firmy wziąć przykład 🙂

    1 maja 2021 at 18:52 Reply
    • Stanikomania

      No właśnie to może być sposób na wcinającą się krawędź, na odznaczanie się, itp. Gdzieś czytałam, że czasem te tiule nie przylegają dobrze do piersi. Myślę, że nawet jeśli nie przylegają, to pod przylegającym ubraniem odznaczać się i tak nie będą, chyba że mowa o jakimś mocnym marszczeniu się or sth.

      2 maja 2021 at 15:47 Reply
  • Anna Jarosiewicz

    Jaki eteryczny ten komplet! I bardziej mi sie podoba na twoich zdjeciach niz firmowych, chyba bali sie ze ktos moze nie zauwazyc tego gornego tiulu i przerozowili go 😉

    1 maja 2021 at 21:45 Reply
    • Stanikomania

      Rzwczywiście widać, że Nessa zaczęła ostatnio bardziej iść w eteryczne tiule niż drukowane simplexy. Obie opcje cenię, i lubię płodozmian 😊
      Moje foty ogólnie są takie bardziej różowe, więc może trochę bardziej się zlał ze skórą 😊 Jest jednak ciemniejszy od mojej naprawdę jasnej skóry na piersiach i widać ten różobeż (co wcale mi nie przeszkadza). Nie miałam w ręku tej drugiej wersji, ale wygląda na to, że tam jest inny, jaśniejszy i bardziej żółtawy odcień, zbliżony do kremu. Ciekawe – zauważyłam, że ostatnio dużo cieplej patrzę na beżaki i kremaki, a wczoraj oglądałam jedną białą Avę i też wcale nie rzuciłam nią ze wzgardą 😉 Choć równolegle strasznie już tęsknię do kolorów i testuję partię niebeżaków! 😊

      2 maja 2021 at 16:01 Reply
  • kasia.winna

    Chyba zapoluję, bo mi się często wcinają brzegi misek. Na firmowych zdjęciach nie widać, że ta spodnia warstwa też jest z tiulu.
    Co do gatek, słyszł ktoś o lobby przyzadzistych?

    5 maja 2021 at 18:14 Reply
    • Stanikomania

      Jak już upolujesz (jeszcze jej nie ma… ale dam znać, gdy wejdzie każda z wersji), to daj znać, jak się sprawdza!
      Lobby Przyzadzistych trzeba założyć koniecznie (piękna nazwa! <3), a na główną Lobbystkę mianuję Ulę Galantą Lalę https://galantalala.pl/ – to ona mnie wciągnęła do majt-aktywizmu i jako pierwsza rzuciła temat w branżowych mediach! 🙂

      6 maja 2021 at 02:19 Reply

    Leave a Reply