WRecenzje

Subtille Cora, czyli rybka w wodorostach. Przymiarka

Nie będę ukrywać: to polskie firmy bieliźniarskie nauczyły mnie lubić beżowe biustonosze  🙂 Wśród nich na czoło wysuwa się marka Subtille, która ma to do siebie, że jest mi regularnie trudno się nie pochwalić kolejnym cackiem, jakie zechce mi zaprezentować. Jako że marka stawia na bazówkę, a przy tym na lukśność jakościową i urodową – to nic dziwnego, że w jej wykonaniu beżaki przyciągają wzrok.

Tym razem przymierzam dla was beżowy stanik, który ma w sobie pewne przyciągające coś, a oprócz tego jest całkiem niezaskakująco (jak na tę markę) dobrze skrojonym i urodziwym modelem.

Subtille – biustonosz Cora, rozmiar: 85H, figi Cora, rozmiar: XL (42)

[rozmiary biustonosza: 65F-M, 70D-M, 75C-M, 80B-M, 85B-L, 90B-K, 95B-J, 100 B-I; rozmiary fig: S-4XL; cena biustonosza: ok.229 zł; cena fig: ok. 99 zł; materiał powstał we współpracy z marką Subtille]

Estetyka

Jeśli pamiętacie poprzedniego przymiarkowanego przeze mnie beżaka, niejaką Eir w różobeżu – to Cora jest od niej zdecydowanie jaśniejsza. Należy do beży stapiających się z jasną skórą. Nie zaliczyłabym tej barwy do różobeży, jest bardziej po stronie beżowej, aczkolwiek raczej w kierunku neutralno-chłodnym, niż ciepło-żółtawym. Bardzo dobrze harmonizuje z różowym złotem, w którym to kolorze stworzono metalowe ozdobne kółka zawieszone na mostku, u nasady ramiączek oraz na majtkach.

Jeślu chodzi o kolory haftów, których motywy przypominają mi – nie bez powodu – wodorosty, to mamy tu, oprócz jasnego beżu zbliżonego barwą do tła, dwa ciemniejsze odcienie miedzi oraz biel czy też krem przeplatany opalizującymi włókienkami.

Zatrzymamy się nad nimi przez chwilę, bo to im niniejsza minirecenzja zawdzięcza swój tytuł. Mnie zielonkawo-różowawe opalizy kojarzą się z „efektem syrenki” znanym z nanoszonych w postaci pyłku wykończeń lakierów do paznokci, Cora natomiast została w bieliźniarskim środowisku ochrzczona „efektem rybki”. Niech więc będzie rybka! 🙂

Połyski owe są widoczne – dyskretnie, ale jednak – ale przy tym bardzo lubią chować się przed obiektywem aparatu fotograficznego. Paradoksalnie, im bardziej nieostre zdjęcie, tym lepiej je widać. Przyznam, że posunęłam się na kilku fotach do manipulacji i po prostu podkręciłam nasycenie koloru zielonego. Przyjrzyjcie się dobrze i dajcie znać, czy dobrze widzicie zielone oraz różowe refleksy! 🙂

Przez tę „rybkę” liściasto-pierzaste motywy haftu skojarzyły mi się z gąszczem kołysanych falami wodorostów. Nie upieram się, ale przyznacie, że coś jest w tym skojarzeniu? Idąc jeszcze innym tropem, piersi wyglądają w miseczkach trochę tak, jakby wyłaniały się z muszli. Taki to syreni stanik 🙂 Swoją drogą, biustonosz w rybki to byłoby coś. Zwłaszcza opalizujące, nieprawdaż?

Beż Cory oczywiście świetnie chowa się pod ubraniami i nie zauważyłam, by te odrobinę ciemniejsze elementy były widoczne, a bardzo uatrakcyjniają całość. Trochę tylko szkoda, że haftu jest tak mało na figach do kompletu.

Kształt i podtrzymanie

Nie napiszę nic nowego – Cora trzyma biust bardzo dobrze dzięki dopracowanemu krojowi miseczek i jakościowym elementom nośnym, jak tył z powernetu i nienadmiernie elastyczne ramiączka. Kształt piersi jest tu bardzo podobny, jak w modelu Venetia – który jest identycznie skonstruowany (dolna część miseczek z 1 cięciem pionowym i zaszewką poziomą od mostka). Ciekawe, że Cora pasuje mi w 85H, a tam wybrałam 85G, może jednak zadziałał tu wzrost (moich) obwodów. Forma piersi jest zaokrąglona, podniesiona, nie jest zebrana w stylu „bardziej ścisnąć z boków się nie dało”, ale zupełnie wystarczająco.

Tył jest szeroki i z cienkiego, lecz porządnego powernetu; fiszbin bocznych vel „patyków” brak.

Jeśli już mowa o wygodzie – Cora nie wyłamuje się komfortem spośród innych znanych mi produktów Subtille, z wyjątkiem jednego szczegółu – mam wrażenie, że tunele fiszbin nie są tu tak mięsiste i miękkie, jak w innych modelach. Mam nadzieję, że nie jest to zapowiedź zmian w tej dziedzinie i że nadal Subtilaki będą należały do staników nie gniotących mnie drutami! Te nie są złe – powiedziałabym, że są przeciętne, w odróżnieniu od zdecydowanie ponadprzeciętnie wygodnych, jakich zdążyłam doświadczyć w Eir, Venetii czy Fantazji. Ramiączka są owszem wygodne, ale nie mają „miśka”, którym podbite były ramiączka w Eir. Postulowałabym powrót do większej miśkowatości 🙂

Do kompletu

Figi Cora, rozmiar: 42 (XL)

Jak wszystkie poprzednie gatki Subtille, także i te mnie nie rozczarowują wygodą ani wysokością stanu (u mnie wypadają idealnie – tuż przed pępek). Składają się z mieszanki cieniutkiego, podwójnie złożonego elastycznego tiulu i cienkiej, leciutko połyskującej dzianiny, haft występuje tylko w postaci okienka na przodzie. Mam trochę niedosyt tego haftu, ale, z drugiej strony, ta elastyczność wszystkiego jest bardzo wygodna. Krój jest bardziej wycięty na pośladkach niż Venetia i Eir, choć nie są to brazyliany, lecz wciąż figi. Mnie takie bardziej się podobają.

Muszę pochwalić zakres rozmiarów tych majtek: urósł z 3 do 4XL, a moje XL/42 jest hojne (wcale nie musiało na mnie pasować).

Podsumowanie

Czy będę dalej przymierzać i testować Subtilaki? Mam nadzieję, że tak. Odnoszę wrażenie, że po lekkim pandemicznym ścichnięciu marka znowu prze do przodu. Szkoda tylko, że strona internetowa nadal w budowie, a na pytanie „no dobra, ale gdzie to cudo kupić?” nie umiem na razie odpowiedzieć konkretem. Słyszałam, że NoszęBiustonosze mają Corę w swoim salonie w Biłgoraju, a na Instagramie widziałam ją u @bellarosalingerie, która chwali się nią w jednym poście razem z jeszcze innym nowym modelem – Eva (ten z czarnym wzorem).

 

Cieszę się, że nasza bielizna robi karierę w Wielkiej Brytanii, ale wolałabym, żeby była bardziej widoczna u nas 🙂 Stanikami Subtille dilują przede wszystkim salony stacjonarne. Pod tym linkiem znajdziecie listę sklepów partnerskich prowadzących markę Subtille. Firma prowadzi też profil na Facebooku, i można tam nawet składać zamówienia na niektóre modele.

Jak wam się podoba „rybka”? Lubicie takie uatrakcyjnione beżaki? 🙂 

Może ci się spodobać

4 komentarze

  • Anna Jarosiewicz

    Jakie to ladne!! No takie bezaki to ja rozumiem… Wole kolor (dzis mam na sobie po raz pierwszy moje nowe turkusowe Envy, alez ten odcien pieknie daje po oczach! 😄) ale to już kolejny bezak którego pokazujesz i zaczyna mi się go chcieć. I już to pisałam, ale sie powtórzę: swietnie ci w tym odcieniu. Musisz mieć jakiś pod ton w kolorze skory który pięknie współgra z takimi chłodniejszymi odcieniami bezu. A w ogóle ten drugi stanik z Instagrama tez bardzo mi sie podoba, szkoda ze nie ma jego więcej zdjęć…

    29 lipca 2021 at 21:39 Reply
    • Stanikomania

      Może też go dostanę, to pokażę 🙂 Firmie chyba się spodobało regularne wysyłanie mi nowości 😉
      Co do tonów i współgrań, to jednak zdjęcia i monitory zawsze trochę przekłamują rzeczywistość, a beże są wyjątkowo zniuansowanym kolorem 🙂 Ale ogólnie sama czuję większą skłonność do chłodniejszych beży, mimo że uważam się za ciepławego neutralsa.

      31 lipca 2021 at 14:14 Reply
  • MartaP

    Kolejny śliczny beżak😜 aż dziw bierze,że tak mówię😱 szkoda tylko,że nie ma tych mięciutkich tuneli. Też mam nadzieję że to tylko wyjątek.
    Wygląda bardzo mgiełkowo, majty też. I bardzo dobrze,że urosły choć faktycznie ich rozmiary były większe od standardowych.
    Haft wodorostowy, migoczący jest super i te wykończenia miedziane – miodzio 🤩
    Ten z czarnym haftem wygląda fajnie, może coś ruszy w subtilkach i nie tylko 😉

    30 lipca 2021 at 08:35 Reply
    • Stanikomania

      Czarny haft wygląda super, ale jakoś mniej mi się podoba jego tło, jakieś takie za ciemne dla mnie. Ale nabiustnie sprawdziłabym 🙂
      Zachwytom nad beżakami też ciągle się dziwię u siebie 😉

      31 lipca 2021 at 14:15 Reply

    Leave a Reply