WRecenzje

Zielony raj dla jesieniary, czyli recenzja biustonosza Gorsenia Paradise K496

Firma Gorsenia wraca na Stanikomanię po dłuższej nieobecności – i to od razu z przytupem, bo na zielono! 🙂 Paradise – model znany i kochany, którego już pełny jest polski, szczególnie plussajzowy instagram, i który może nawet już się trochę opatrzył – w swojej najnowszej edycji wzbudził nowy błysk w stanikomaniackim oku 😉 Oprócz koloru, rzęskowej koronki, paseczków w dekolcie i różowozłotych dodatków (wszystko to przepis na sukces u niżej podpisanej) ma też tę nieczęsto spotykaną w dużej bieliźnie cechę – przejrzystość. Jest kolejnym dowodem na to, że #dasie produkować mgiełkowo zwiewne miseczki dla dalszych liter alfabetu. Nie dajcie sobie wmówić, że jest inaczej!

Jako że już dawno wypowiedziałam wojnę „niedasiom” – miło mi odnotować, że mam w niej kolejną sojuszniczkę. Czy jest to udany comeback? Zobaczmy…

Gorsenia – biustonosz Paradise, rozmiar: 85G, kolor: zielony; figi Paradise, rozmiar: 2XL, figi „brazyliany” Paradise, rozmiar: 2XL

[Rozmiary biustonosza: 65 F-M, 70 E-M, 75-80 D-M, 85 D-L, 90 D-K, 95 D-J, 100 D-G; rozmiary fig: M-4XL, rozmiary brazylianów: S-2XL; cena biustonosza w kolorze zielonym: 169 zł w sklepie online xxl-lingerie.com; cena fig tamże: 69 zł; komplet otrzymałam od producenta]

Estetyka

Jak już wspomniałam, wszystko w Paradise jest u mnie przepisem na sukces: przejrzystość, efektowna rzęskowa koronka, paseczki w dekolcie, detale w miedzianym kolorze, a w przypadku wersji zielonej – oczywiście kolor całości. Nie jest to może mój wyczekany trawiasty, ale iglaki też mają ważne miejsce w moim sercu.

Paseczki dekoltowe są przymocowane pośrodku do metalowego kółka, a poniżej mamy biżu w postaci zawieszki z nowym logo Gorsenii. W ogóle Gorsenia przeszła ostatnimi czasy bardzo udany rebranding – nowy logotyp, nowe pudełka i papierowe metki z charakterystycznym gorsecikiem. Poza tym stylistyka kolekcji bardzo dojrzała. Gorsenia poszła w to, co zgodne z trendami, czyli: koronki, raczej jednolitość kolorystyczna, sporo blingu, no i nieśmiertelne chyba już paseczki. I moja jedyna uwaga stylistyczna do Paradise’a to właśnie ten trochę już opatrzony styl: koronka w postaci „niedokończonej” warstwy na tiulu, lamówki, paseczki. Widziałyśmy to już wielokrotnie. Co nie zmienia faktu, że jest to po prostu ładne… wierzę jednak, że Gorsenia jest zdolna do dalszych odlotów i na nie czekam!

Lamówki na miseczkach mają satynowy połysk – i za to mają u mnie plusa. Nie obraziłabym się jednakowoż za symetryczne ułożenie wzoru koronki na środku mostka. Lekkim minusem jest dla mnie efekt mory na miseczkach, tam gdzie nakładają się dwie warstwy tiulu, czyli w dolnej części przede wszystkim. Nie jest bowiem Paradise jednowarstwowcem. Spodnia warstwa jednak znika na skórze ze względu na beżowy kolor, a pierwszy plan zajmuje wierzchnia – zielona.

Oprócz urody, Paradise jest też starannie uszyty i materiały oraz hardware robią dość solidne wrażenie.

Dopasowanie

Zaskoczeń brak 🙂 Kiedyś co prawda w biustonoszach Gorsenii pasował na mnie rozmiar 80H, ale odkąd trochę wzrósł mi obwód pod biustem, wolę 85 – i siostrzane 85G jest teraz moim rozmiarem.

Kształt

Paradise to coś dla miłośniczek klasycznego modelowania. Bardzo dobre podniesienie, zebranie i zaokrąglenie – ideał większości bra-koneserek 😉 Paseczki dekoltowe są bardzo elastyczne i mimo braku regulacji moim zdaniem nie powinny wcinać się w piersi. Ale żeby wyjrzały z dekoltu – potrzebny jest naprawdę głęboki.

Konstrukcja i podtrzymanie

Paradise ma klasyczne, trzyczęściowe miseczki o kroju, który zawsze działa, przynajmniej u mnie. Jest na nim oparta większość nieusztywnianej oferty Gorsenii. Myślę, przy okazji, że przydałoby się w ofercie już coś nowego – może np. krój plunge? A przede wszystkim – powrót miękkiego half-cupa, który ostatnio trochę zszedł ze sceny… I skoro tu udało się stworzyć konstrukcję doskonałą, to może zaczną powstawać kolejne? Bardzo bym tego Gorsenii życzyła. Bo na podstawie tego, co widzę – wierzę w tę firmę!

W kwestii wsparcia dla biustu – także nie ma zbytnio na co narzekać. Miseczki są dobrze skrojone i stabilne, tył dobrze pracujący, moją obawę budzą tylko ramiączka (20 mm) – ja w Paradisie czuję się dosyć stabilnie, ale dla cięższych od mojego biustów mogą być zbyt wąskie/rozciągliwe. Dla ramiączkowych wygodnickich o dużym gabarycie Gorsenia przygotowała jednak modele z poszerzonymi, stabilniejszymi ramiączkami, np. Luisse, czy mająca wejść w tym sezonie bajecznie kolorowa Malaga.

Wygoda

W zasadzie Paradise jest wygodniczkiem. Jestem zaskoczona, że tak w sumie mocno modelujący model jest jednocześnie tak „nieszkodliwy”, nawet pionowe fiszbiny boczne mi jakoś nie doskwierają. Może dlatego, że ich końcówki są dobrze schowane pod gumkami? Gorsenia jak dla mnie całkiem umie w komfort.

Do kompletu

Figi Paradise oraz figi „brazyliany”, rozmiar: 2XL

Od producenta dostałam dwie pary majtek: figi oraz brazyliany. Wybór między tymi dwoma krojami mamy teraz w całej kolekcji Gorsenii. Do końca nie mogłam się zdecydować, który dół wybrać – więc pokażę wam oba 🙂 i przy okazji opiszę różnice między nimi.

Figi Paradise

Brazyliany Paradise

Poziom zabudowania brazylianów i fig na moim ciele wygląda dość podobnie, mimo że obiektywnie to figi są wyższe, a brazyliany po szortowemu niższe i bardziej „pudełkowate”. Figi dają się naciągnąć powyżej pępka. Brazyliany też, tylko trochę niżej. Myślę, że na osobie bardziej biodrzastej ode mnie tę różnicę byłoby lepiej widać.

Jeśli więc lubisz typowo wysoki stan, wybierz figi, a jeśli średnio wysoki – idź w brazyliany, w których dodatkowo będziesz mogła się cieszyć bardziej odsłoniętymi (acz nie ekstremalnie) pośladkami. Jeśli lubisz niski stan – spróbuj brazylianów…  w mniejszym niż zwykle rozmiarze. Dlaczego? Oba kroje majtek są bardzo elastyczne – jako zrobione w zdecydowanej większości z dzianiny (wstawki z nierozciągliwego haftu są minimalnej wielkości). Myślę, że w tym modelu mogłabym nosić także mniejszy rozmiar.

Figi Paradise

Brazyliany Paradise

Ogólnie wolałabym, jak wiele z was zapewne, by w majteczkach było więcej przezroczystości. Osobiście namawiałabym firmę (zresztą już to robiłam aktywnie 😉 ) do zastosowania większych powierzchni elastycznego tiulu, po to by zachować wygodną rozciągliwość, a jednocześnie uczynić majtki lżejszymi optycznie. Bo ta rozciągliwość jest jednak dużą zaletą – dzięki niej rozmiarowo majtki Gorsenii pasują na większe pupy niż produkty konkurencji. Figi dochodzą tu do rozmiaru 4XL, który powinien wypadać spory, sądząc po tym, jak naciągają się moje dwa iksy 😉

Ogólnie, majtki Paradise są ładne i bardzo wygodne, mają u mnie wielkiego plusa za rozmiarówkę (zwłaszcza figi) i wysokość, którą lubię. Minusem jest trochę za duży poziom krycia, zwłaszcza w zestawieniu z tak odkrywającą ciało „górą”. Może przydałoby się rozważyć dodatkową opcję, bardziej sexy? W tym na przykład stringi z paseczkami? 🙂

Fotki figowe:

Fotki brazylianowe:

Galeria

Paradise – raj dla oczu 🙂

Podsumowanie

Wracając do początku… czemu zielony raj dla jesieniary? 🙂 Bo raj przecież musi być zielony, a zieleń Paradise’a akurat fantastycznie pasuje do jesieni, bo czym byłyby lasy mieszane pełne złotych liści bez zielonych iglastych kontrastów? Jakiś czas temu na instagramie jedna z was zasugerowała mi zestawienie szmaragdowego stanika z pomarańczową szminką zamiast fioletowej, po którą wtedy sięgnęłam. Co prawda pomarańcz na usta jakoś mi nie pasuje, ale miedź już tak, a już pazy mogę mieć totalnie w każdym kolorze. Tak więc padło na jesieniarski kolor dyniowy jako dopełnienie zielonego Raju, zamiast nieco już ogranego fioletu, plus trochę innych kolorów, i sosnowy komplecik nabrał dla mnie nowego życia 😉

Jesieniarski Paradise. Ciepły szal w chrząszcze i ćmy: Cacofonia Milano (nie sponsorowało); pazy: Neonail (również).

Kończąc stylistyczne popisy – Paradise nie rozczarował mnie ani trochę i uważam, że zasługuje na swoją świetną reputację nie tylko w gronie influencerskim, ale i brafittingowym 🙂 A propos branży bra- – na pewno wiele z Was teraz zadaje sobie pytanie, dokąd się udać w celu zakupu zielonego Paradise’a? Bo po resztę kolorów – kremowy, czarny, granatowy, czerwony… – wiadomo, na przykład do firmowego sklepu online.

Gdzie kupić Gorsenia Paradise zielony? 🙂

Muszę Was trochę rozczarować – nie ma zieleni w sklepie online firmy Gorsenia i nie wiadomo, czy się tam pojawi. Zamówienia od sklepów z całego kraju podobno totalnie wyczyściły firmowe magazyny z tego koloru – ale w związku z tym ponoć jest on dostępny w pokaźnej liczbie salonów stacjonarnych.

Zatem – pytajcie w lokalnych salonach brafitterskich, na przykład ze Spisu Dobrych Sklepów, albo z mapy salonów udostępnionej przez firmę Gorsenia.

Ja trafiłam na niego na przykład we wspomnianym już xxl-lingerie.com należącym do szczecińskiego salonu Dobry Rozmiar – Strefa Dużego Biustu, ale na pewno jest też w wielu innych dobrych bra-miejscach. Wiesz, gdzie? Daj znać!

A jeśli masz ochotę na coś innego z Gorsenii, to może zainteresować cię info, że do 4.10 trwa na firmowym onlajnie wyprzedaż – można ustrzelić niektóre modele nawet za mniej niż pół ceny.

A Wam jak się podoba Paradise w wersji zielonej? A może mimo wszystko wolicie krem albo czerń?

Może ci się spodobać