WRecenzje

Czy to wąż, czy nie wąż? Biustonosz Vivisence 1053 – debiu(st)!

Uwaga, nowa marka na pokładzie! Vivisence to pierwsza… no dobra, druga (po niestety już nieistniejącej Onlyher) marka na polskim stanikowym terenie, stworzona przez firmę prowadzącą wielomarkowy sklep (przynajmniej o ile mi wiadomo. Nawiasem mówiąc, istnieje marka założona przez hurtownię – Mediolano). Gdy sprzedajesz coś z powodzeniem przez lata, jak Kontri.pl, i już nieźle wiesz, czego potrzebują kupujący, to zadajesz sobie pytanie: a może by zarobić jeszcze więcej, produkując? Na taki pomysł wpadła na przykład brytyjska sieć z bielizną D+, Bravissimo, która rozwinęła własną markę staników o większych rozmiarówkach i odważniejszych pomysłach konstrukcyjnych niż jej starsze siostry – brytyjskie marki dużych biustonoszy – których produkty od początku sprzedawała i nadal sprzedaje.

Bravissimo dla wielu biustów okazało się wybawieniem – zwłaszcza dla tych noszących brytyjską miseczkę K-L, które inne marki traktują po macoszemu. Vivisence zaczyna skromnie, bo od mniejszych zakresów, niż wiodące dużobiuściaste marki polskie. Jak dalej potoczy się jej rozwój – nie wiem, ale mam nadzieję, że będzie konkurowała z innymi nie tylko ceną, ale też sprawnie uzupełniała luki, wchodząc tam, gdzie inne firmy jeszcze nie nasyciły naszych wymagań. Na razie sprawdzam, co udało jej się osiągnąć na dziś!

Vivisence 1053 biustonosz, rozmiar: 85H; figi wysokie Vivisence 1053W, rozmiar: 2XL

[Rozmiary biustonosza (dostępne online w momencie pisania recenzji): 70 E-G, 75-80 D-H, 85 C-H, 90 C-F, 95 C-E, 100 D-E; rozmiary fig: S-2XL; cena biustonosza: 139,99 zł, cena fig: 49,44 zł -25% na kod „stanikomania” do 10.04.2022; recenzja we współpracy z firmą Kontri.pl]

Estetyka

Uwaga: ten stanik nie jest brązowy! 😉 Jest czarny, a lekkie wrażenie brązu zawdzięczamy beżowemu podkładowi pod czernią z przodu oraz złotobrązowym nitkom.

Widząc ten biustonosz na zdjęciu w sklepie pewnie nie wpadłabym na skojarzenie z wężową skórką, ale kontakt na żywo z materiałem wywołał je natychmiast. Chodzi o wzór haftu – te „oczka” totalnie przypominają mi łuski… tylko czarne pasy, w które układają się czarne kropki, trochę zakłócają owo wrażenie. Jestem fanką tego haftu, jak wszelkiej geometrii zrywającej z wszechobecnością kwiatków. Do tego złota nitka, którą jak zwykle kocha moja wewnętrzna sroka.

Blingu jest sporo, ale nie za dużo. Jest to zdecydowanie żółte, wręcz brązowawe (nie różowawe) złoto, co dodatkowo podkreśla żółta kokardka na mostku. Miło, że taka niby bazowa marka (większość produktów to czerń-beż-biel), jaką jest Vivisence, nie idzie po linii najmniejszego oporu z dodatkami – w końcu można było dać czarną.

Złota dostarczają jeszcze elementy metalowe – regulatory i oczka przy ramiączkach.

Miseczki są na całej powierzchni podszyte beżową, bardzo cienką siatką, która na jasnej skórze jest zupełnie niewidoczna. Dzieki temu sprawiają wrażenie całkowitej przejrzystości – łatwo ulec złudzeniu, że są zrobione z pojedynczej warstwy czarnego tiulu z haftem.

Całość jest prosta i niewymyślna, a jednocześnie mało ograna. Vivisence oferuje też staniki z bardziej klasycznymi koronkami, a ten wydał mi się od początku ciekawszy. Nie oszołamia luksusem, ale przyjemne wrażenia estetyczne daje na pewno. Ma też solidne, dobrej jakości zapięcie. I metkę z tkaniny, nie z plastiku, czym często irytują mnie bardziej budżetowe firmy. Metka powinna być taka, by nie chciało się jej od razu obcinać.

Dopasowanie

Na tle większości produktów polskich marek Vivisence 1053 wypada na moim biuście dość standardowo – w moim odczuciu nie ma tak dużych miseczek, jak Ava czy Gorsenia, idzie bardziej w stronę tych mniejszomiseczkowych typu Nessa czy Gorteks, choć w sumie moje H oceniam jako dość pojemne. Pod biustem ten stanik jest raczej ścisły, ale nie tak ścisły, jak jego czerwona koleżanka 1044, którą też przymierzałam i w tym samym rozmiarze była za ciasna pod biustem (ale tylko czerwona, bo różowa już nie 🙂 ). Dlatego na razie nie ogłaszam Vivisence marką superprzewidywalną, jeśli chodzi o rozmiary. Poczekamy, co będzie dalej…

Kształt

Radość dla każdej entuzjastki klasycznej formy. Vivisence jest dobrym podnośnikiem – dotyczy to zarówno 1053, jak i 1044, który też przymierzałam. Mocno unosi biust, zaokrągla i porządnie zbiera. Trochę tylko marszczy się na górnych krawędziach, zwłaszcza przy mniejszej piersi mam tam nieco luzu.

Konstrukcja i podtrzymanie

Trudno o bardziej klasyczny krój niż trzyczęściowa balkonetka (tym terminem posługuję się w znaczeniu brytyjskim – jeśli jesteś ciekawa, o co chodzi i co to jest ta balkonetka, zapraszam do tego wpisu 🙂 ). Szwy w tym kroju są proste i sądząc po formie piersi, skuteczne 🙂

.Mam trochę pretensji do Vivisence o wysokie zabudowanie pod pachami. Wysoki jest i bok miseczki, i pas na wysokości fiszbiny bocznej. Może gdybym była w stanie wejść w węższe fiszbiny, spróbowałabym też G zamiast H, ale tu zdecydowanie czuję się dobrze „na szerokość”. Dla mnie jest to wysokość do przyjęcia, ale pewnie nie każdemu wyżej położonemu biustowi się spodoba.

Porządny powernet, z którego zrobiony jest tył, trzyma bardzo dobrze, czuję się w tym staniku raczej stabilnie, mimo że ramiączka są dosyć elastyczne.

Wygoda

Zacznę od problemów 😉 Fiszbiny boczne w tym modelu niestety mi dokuczają i są kandydatkami do amputacji, bo uwierają dolnymi końcami. Nie tragicznie i nie od razu, ale jednak. Podjęłam już decyzję, że żegnam się z tymi elementami konstrukcyjnymi 😉 ale na zdjęciach wciąż jeszcze są.

Poza tym Vivisence określiłabym jako „do przyjęcia”, jeśli chodzi o wygodę. Na pewno mogłoby być lepiej  – na przykład tunele fiszbin mogłyby być miększe, mostek też ciśnie ciut…za to zapięcie mnie nie pogryzło.  Nie jest wygodniakiem, ale da się żyć.

Do kompletu

Figi wysokie Vivisence 1053W, rozmiar: XXL

Figi zaskoczyły mnie pozytywnie! Największą ich wadą jest mały zakres rozmiarów, kończący się niestety na moim 2XL. Poza tym mają idealną dla mnie wysokość, nie zjeżdżają, i są w przeważającej większości z elastycznych materiałów, dzięki czemu dobrze naddają się do figury. Są w dużym stopniu przejrzyste z przodu (góra i okienko z  haftowaną wstawką). Z tyłu niestety nie bardzo, ale tam z kolei lekkości nadaje wysokie wycięcie na pośladkach i złożony na pół tiul wykańczający nogawki. Haftu nie jest dużo, ale dzięki przejrzystej górze majtki nieźle harmonizują ze stanikiem. I kokardka, wiadomo, zawsze na propsie.

Byłyby to przyjemne majtki plus size, gdyby… były produkowane w plus size’owych rozmiarach 🙂 W nazwie mają: majtki wysokie, ale innych krojów do kompletu nie ma, co może rozczarować amatorki niskich stanów.

 

W fajnych majtkach zawsze więcej radości 🙂

Czy to wąż? 😀

Galeria

Przewiń i zobacz pełną kolekcję szczegółowych fotek.

Podsumowanie

Pierwsze spotkanie z Vivisence uważam za dość udane i sądzę, że nie będzie ono ostatnie. Ciekawe, w jakim kierunku pójdzie ta marka i czy zostanie przy raczej stonowanej bazie ufajnionej blingiem tu i ówdzie, czy też wypuści się na bardziej kolorowe tereny.

Co do blingu, do przymiarki wybrałam sobie jeszcze model Vivisence 1044 w dwóch kolorach: czerwonym i różowym i muszę powiedzieć, że te klasyki dużo zyskują na dodatku srebrnej nici. Na zdjęciach sklepowych tego w nie widać, ale zaglądajcie na instagram, tam na pewno jeszcze się pojawią z bliska w naturze.

Biustonosze Vivisence w Kontri.pl

 Uwaga, kod rabatowy!

Z okazji niniejszej recenzji przedłużamy kod rabatowy na wszystkie Vivisensy 🙂 Do 10.04.2022 możemy kupić wszystkie produkty marki Vivisence (w tym: biustonosze i majtki, stroje kąpielowe, szlafroki…) o 25% taniej na kod „stanikomania”. Skusisz się na wypróbowanie? 

Jednocześnie dziś do końca dnia (25.03.2022) zamykamy „nabór testerek” 🙂 Po weekendzie ogłosimy, kto z komentujących wywiad z Kontri.pl otrzyma komplet od marki.

Może ci się spodobać

7 komentarzy

  • MartaP

    Ciekawy jest i z bliska zyskuje zdecydowanie. Świetnie wygląda ta siatka vel łuski 😁Mnie spodobał się 1050,mam nadzieję że marka się rozrośnie. No i majtki mogłyby być faktycznie plus size 😉

    26 marca 2022 at 18:56 Reply
    • Stanikomania

      1050 to też był jeden z moich wstępnych typów, i majtki do niego też fajnie wyglądają, ale ten pozłacany wąż mnie kupił mocniej 🙂

      1 kwietnia 2022 at 14:05 Reply
  • AgA

    Dzięki Pani wpisom poznałam tę markę i zachęcona recenzją postanowiłam na początek przymierzyć model 1044 w kolorze czarnym. Zamówiłam dwa rozmiary 85 G i H. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się że H jest za duże. Przy gorteksamch wszystko mi z H wypada 😆
    A tu pasuje na mnie miseczka G przy niezmiennym obwodowe 85. Nic nie wypada, nie robią się bułki. A piersi mam – powiedzmy… mocno zrelaksowane 🤭 więc jest zadowolona.
    Dziękuję bardzo za garść bezcennych informacji 🌺🌺🌺

    1 kwietnia 2022 at 11:10 Reply
    • Stanikomania

      Hej (czy możemy być na Ty? 😊), bardzo się cieszę, że moje wnioski się przydały! Vivisence na szczęście ma nie tak małe miseczki, jak Gorteks (który też lubię, ale nie za wielkość 😉). Życzę, żeby się dobrze nosił!

      1 kwietnia 2022 at 14:03 Reply
  • Aga

    A czy która z marek ma podobną objętość miseczek do wspominanego tu Vivisence ?

    5 kwietnia 2022 at 16:37 Reply
    • Stanikomania

      Np. Nessę noszę w tym samym rozmiarze. 85H zdarza mi się wybierać i w Gorteksie czy Mediolano, choć tam też czasem lepiej pasuje 85I. To taka przeciętna rozmiarowo marka. Myślę, że jeśli zamówisz coś z np. Gorsenii w tym samym rozmiarze, który pasuje ci w Vivisence, to też ma szansę pasować, choć może wypaść przyduża. Ava czy Novika z większym prawdopodobieństwem będzie za duża.

      6 kwietnia 2022 at 15:14 Reply
  • Aga

    Dzięki bardzo. Czas więc na kolejne przymiarki 😁

    6 kwietnia 2022 at 16:07 Reply
  • Leave a Reply