WRecenzje

Freya Show-off – popisowy numer z mgiełką nostalgii. Recenzja biustonosza

Chyba każda osoba stanikomaniacka z większym biustem i pewnym stażem zna tak zwane mgiełki od Frei 😊 Czyli miękkie, tiulowe biustonosze Freya, przejrzyste, jednowarstwowe, zwykle z dodatkiem haftu. Chyba nie będzie przesadą stwierdzenie, że ta przejrzystość zmieniła u wielu z nas podejście do własnych piersi. Oto okazało się, że mając duży biust można nosić miękkie, przezroczyste miseczki i wyglądać w sposób dla wielu kuszący. Nie trzeba się opancerzać gąbkami czy grubymi dzianinami!

Polskie firmy z czasem też zaczęły oferować tiulowce w dużych rozmiarach, ale produkty tej brytyjskiej marki wciąż mają w naszych sercach i na naszych piersiach swoje szczególne miejsce. Po prostu muszę czasami do nich wracać – a tego modelu zwłaszcza nie mogłam sobie odmówić, jako że Freya powraca w nim do swoich kolorowych, dziewczęcych haftów, które ostatnimi czasy były wypierane przez koronki. Przed wami Freyowa mgiełka – Show-off, czyli popisz się swoją piersią!

Freya – biustonosz Show-off (AA401602BLK UW Plunge Bra), rozmiar: UK 38G, kolor: czarny (black); figi Show-off, rozmiar: L

[Rozmiary biustonosza: UK 30-34 D-H, 36 DD-H, 38 E-H / EU 65-75 D-K, 80 E-K, 85 F-H; rozmiary fig: S-XL; cena biustonosza: 218 zł, cena fig: 115 zł; POD TYM LINKIEM KUPISZ Z 10% RABATEM całą kolekcję Show-off; recenzja we współpracy ze sklepem Karoline.pl]

Estetyka

Co tu dużo mówić – mgiełczak klasyk, z tych, które kochamy od lat. Jedna warstwa tiulu przez całą miskę, i to w pełnym zakresie rozmiarowym (kiedyś ta przejrzystość sięgała tylko do brytyjskiego G, pamiętacie? Teraz do H, co z grubsza odpowiada polskiemu J-K). Haft ma dziewczęco-słodką, trochę tatuażową estetykę – niebieskie i zielone serduszka i kwiatki plus czarne kontury, a w to wszystko wplecione zielone napisy Freya (dlatego łatwo zgadnąć markę, widząc jedynie haft – może przez to wzbudził we mnie taki sentyment? 😉).

Co dodatkowo przyciąga w hafcie, to bling. Nie jest to jakiś tam zwykły dodatek złotego czy srebrnego lureksu – w tych metalicznych nitkach dominuje zielony kolor, co pogłębia barwę haftu, plus widoczne gdzie niegdzie pomarańczowo-niebieskie refleksy. Szczególnie dobrze udało mi się je uchwycić na tym niezbyt ostrym zbliżeniu majtek (wszelkie błyski najlepiej widać, gdy wychodzą nieco z ostrości).

Gadżeciarom spodoba się złote F w charakterze biżu na mostku.

Oprócz przezroczystości i haftu w moich ulubionych bieliźnianych kolorach, Show-off przyciąga wzrok jescze dwoma innymi szczegółami: okienkiem na mostku między fiszbinami oraz podwieszeniem miseczek do ramiączek na dwóch paseczkach („widelec”) uczepionych do złotego kółka, co nadaje całości jeszcze lżejszy charakter.

Ogólnie zrobiono tutaj wiele, by uzyskać wrażenie jak największej lekkości i zwiewności, której tak spragnione są większe biusty. Z tyłu jest nudno, bo czarno, ale trochę wynagradzają ten fakt złote elementy metalowe (regulatory i kółka).

Dobrą estetykę dopełnia jakość. Wszystko jest miękkie, ale solidne, niedrapiące, niekłujące i nie straszy luźnymi nitkami. Freya, jaką znamy.

Dopasowanie

Mam tu trochę niepewności, bo ostatnio przytyłam i zwiększyły mi się wymiary, w związku z czym regularnie przejawiam drżączkę decyzyjną co do rozmiaru. Raz mieszczę się w „stary”, a raz muszę przesiadać w inny. U Frei długie lata pozostawałam przy 36, bo jest to marka dość rozciągliwa obwodowo, ale też nie rozciąga się w nieskończoność 😉 – zaczęłam więc celować w 38-ki, i raczej już w G niż w FF. Ta 38-ka wydaje mi się z jednej strony ciut przyduża, z drugiej – w 36GG było mi ciasnawo, więc wybrałam ją, bo lubię, jak mi wygodnie. Wydaje mi się, że rozmiarowo jest to dość przeciętna Frejka.

Kształt

Jeśli jesteś fanką mega zebrania i wymodelowania, a przy tym znajdujesz się w górnej strefie rozmiarowej tego modelu (ja: ostatni obwód, przed-przedostatnia miska), możesz poczuć niedosyt, bo Show-off nie jest zbyt skutecznym zbieraczem. Nie jestem pewna, czy powodem jest moje aktualne przyzwyczajenie do polskich, bardziej wąskofiszbinowych i zbierających krojów, które najczęściej testuję, czy też zwiększony rozmiar, ale ostatnimi czasy konstrukcje Freyowe wydają mi się niezbyt kształtujące i raczej swobodne. Dla mnie jest to jak najbardziej OK opcja, ale nie robi mi tego „w górę i do przodu”, co, jak dobrze wiem, preferuje część osób. Jeśli będę miała okazję, sprawdzę też, jak zachowują się modele mniej mgiełkowe, bo materiał też ma w tej kwestii spore znaczenie, tudzież balcony i side-supporty Frei.

Konstrukcja i podtrzymanie

Show-off ma najczęstszą aktualnie w ofercie Frei konstrukcję, którą producent nazywa plunge, ale w naszej ocenie jest to raczej stanik z lekko obniżonym mostkiem, taki „półplandż”. Może jednak przydać się osobom, które nie tolerują wysokich mostków, ale przy tym nie wymagają koniecznie tych najniższych. Miseczki mają prostą, trzyczęściową konstrukcję – jedynym, co je wyróżnia, jest podwieszenie do ramiączek na dwóch wąskich paseczkach. Trudno mi stwierdzić, czy ma to jakieś przełożenie na działanie całości konstrukcji, choć wydaje się mniej stabilne (za to fajnie wygląda).

Miseczki mają dość otwarty kształt jak dla mojego biustu, krawędzie nie przylegają mocno, zwłaszcza do mniejszej piersi. Fiszbiny wręcz zaskoczyły mnie swoją szerokością, może z powodu większego niż wcześniej rozmiaru. Do tej wspomnianej już mniejszej stabilności mam tu pewne zastrzeżenia. Kombinacja materiału i lekkiej konstrukcji jednak przekłada się tutaj na słabsze podtrzymanie i mniejszą zwartość, choć też nie mam wrażenia, żeby biust mi w Show-offie skakał. Czuję jednak, że jego ciężar mógłby być lepiej trzymany w ryzach, zwłaszcza przez miseczki. Bo tył jest z porządnego powernetu, ramiączka i zapięcie (trzyhaftkowe w moim 38G) – bardzo solidne.

Wygoda

Materiały w Show-offie są dla mnie stuprocentowo przyjazne. Rozumiem, że wrażliwe piersi czasem nie lubią siatek czy haftów, ale uczciwie stwierdzam, że nie czuję ich w ogóle, co mnie zachwyca zwłaszcza w kontekście tych metalicznych nitek. Zapięcie niczym nie kłuje (polskie firmy, uczcie się!), fiszbin bocznych typu patyki – brak.

Jedyne, co mnie denerwuje, to fiszbiny na mostku, które za mocno napierają na ciało. Nie jest to jakiś wielki dramat, ale jednak czuję pewną ulgę, zdejmując Show-offa. Ten problem zdarzał mi się już z Frejowymi półplandżami, więc nie zaskoczyło mnie to zbytnio.

 

Do kompletu

Figi Show-off, rozmiar: L

To nie jest mój ulubiony krój majtek ze względu na niski stan, ale muszę powiedzieć, że jak na niższe majtki, leżą na mnie nadspodziewanie dobrze, jest mi w nich nadspodziewanie wygodnie i mam wrażenie, że szanują moje ciało. Nie drapią, nie piłują, są mięciutkie i miłe. Estetycznie może trochę ten kryjący przód smuci w zestawieniu z przejrzystym stanikiem, ale mimo to lekko się prezentują, są fajnie wyżej wycięte na bokach i pośladkach. Te gacie udowadniają, że niskie majtki też mogą być przyjazne dla osoby z wydatnym brzuchem i większym rozmiarem. Stawiam im za to maksa.

Co do rozmiarówki – cóż, Freya nie celuje w plus sajzy, ale miło, że przynajmniej mam w zapasie jeszcze jeden rozmiar gatek. Brytyjskie oznaczenia L czy XL są też znacznie bardziej adekwatne do rzeczywistości – mogę się zgodzić, że jestem Large na tle przeciętnej populacyjnej, natomiast z „eXtra eXtra Large” z polskiej rozmiarówki mam już pewien problem.

Drugą opcją do kompletu są stringi, bardziej efektowne dzięki okienku i ozdobie z przodu oraz paseczkowym bokom. Kto lubi, może też dodać do tego ozdobny pas do pończoch.

Bardzo się cieszę z tego kompletu. Dla takich okazów zostaje się kompletomaniaczką 😊

Galeria

Przewiń i zobacz wszystkie zdjęcia Show-offa!

Podsumowanie

Poczułam się totalnie nostalgicznie, testując ten komplet. Dobrze  pamiętam sprzed lat to uczucie dowartościowania, że też mogę nosić lekką, zwiewną, zabawną bieliznę, która nie wygląda jak rusztowanie ani sprzęt ortopedyczny 😁 tylko jak coś, z czego można mieć przyjemność i fun, nie tylko zakrycie i podtrzymanie. Teraz oczywiście cenię sobie też wygodne pancerniki, ale właśnie ta możliwość wyboru między, powiedzmy, solidną Anitą, a zwiewną Frejką, jest wszystkim. I brak estetycznych kompromisów. Ten haft komunikuje: szanujemy cię, nie zbywamy byle czym, oferujemy ci haft wykonany specjalnie na nasze zamówienie, to nie jest masówka (aczkolwiek pamiętać należy że, w tym przypadku, made in Indonesia).

Mam świadomość, że nastały czasy odwrotu od konsumpcji i zakupów dla czystej przyjemności, z wielu względów. Ale pamiętajmy, że w dziedzinie dostępu do towarów długo nie byłyśmy i wciąż nie jesteśmy równe/i. Nosicielki brytyjskiego G i G+ nie „cierpiały” nigdy na nadmiar wyboru, od zawsze też płacą więcej za bieliznę dla siebie. Dlatego uważam, że mają prawo czasem sprawić sobie takie brytyjskie cacko bez wyrzutów sumienia 😊 Tyle rozważań natury moralnej – bo przed nami konkret, czyli…

Uwaga, kod rabatowy!

Korzystając z tego linku, kupicie kolekcję Show-off o 10% taniej. W jej skład wchodzi nie tylko mój komplet, ale też: stringi, ozdobny pas do pończoch oraz drugi model stanika – usztywniany, termicznie tłoczony plunge. Show-off występuje także w innej wersji kolorystycznej – różowej makaronikowej (macaron). Ale ja wolę czarno-szmaragdowo-turkusową 😊

Kolekcja Freya Show-off w Karoline.pl. Niższe ceny po kliknięciu w link rabatowy.

W Karoline.pl znajdziecie bieliznę i stroje kąpielowe brytyjskich marek, w tym solidną liczbę modeli Freya, Fantasie i Elomi, czyli marek należących do Wacoal Group. To jeden z najstarszych nowoczesnych sklepów brafittingowych w Polsce, który zaczynał jako salon stacjonarny, a teraz działa jako sklep online z doradztwem brafittingowym. Jeśli mieszkasz blisko Zielonej Góry, możesz umówić się na brafitting na miejscu, a jeśli nie – poprosić o poradę zdalnie.

Jak Wam się widzi ten oto popisowy numer marki Freya? Czy też macie sentyment do tej marki? Jak widzicie aktualne kolekcje Frei na tle oferty krajowych producentów? 

Może ci się spodobać

8 komentarzy

  • Urkye

    Piękny! Bardzo lubię takie mgiełki. Ciągle czuję sentyment do Arabelek i Eleanorek. Tamta konstrukcja była świetna dla mojego biustu. Pulse też był super. Ciekawe, jak ten by się sprawdził 🙂

    10 stycznia 2023 at 22:08 Reply
    • Stanikomania

      Chętnie bym porównała z tamtymi starymi, ale niestety… są już na tyle przymałe, że chyba nie byłoby to miarodajne porównanie 😊
      Pulse to też było coś, mam gdzieś nieonowego żółciaka! 😊

      11 stycznia 2023 at 15:06 Reply
  • MartaP

    Nigdy nie miałam Freyki😉 ale rozumiem o czym piszesz lekkość i przewiew poczułam latem mając na sobie Pasadenę. Większość tzw. zwiewnych biustonoszy na większy biust ma dwie warstwy tiulu lub np.”siateczkę” podszytą tiulem . A można i lekko i delikatnie 😉 Wybrana przez Ciebie wersja kolorystyczna zdecydowanie bardziej mi się😁 choć ten śmietankowy róż nawet ładnie się prezentuje 😱

    11 stycznia 2023 at 21:55 Reply
  • Bjut

    Czy ten biustonosz będzie leżał tak jak Freya Snapshot?

    1 lutego 2023 at 15:47 Reply
  • Leave a Reply