WCiałopozytywność, Wywiady

Za co ciągnie niepodtrzymana pierś, czyli o bieliźnie z fizjoterapeutką Joanną Tokarską

Joanna Tokarska demonstruje otwarcie klatki piersiowej oraz złączenie rąk z tyłu

Zły biustonosz szkodzi zdrowiu, a dobry mu sprzyja – czy to kolejny slogan ukuty przez firmy bieliźniarskie i sklepy po to, by lepiej się sprzedawało? Też. Ale brafitting to nie tylko marketing. O ile faktycznie między bajki można włożyć opowieści o tym, że zły stanik, stanik w ogóle, czy też brak stanika, grozi rakiem piersi czy innymi groźnymi chorobami tychże, to jednak sam zdrowy rozsądek podpowiada, że jeśli jest nam z naszymi piersiami i stanikami niewygodnie – musi to mieć wpływ na nasz dobrostan. Jak się okazuje, może on być bardzo znaczący. Te z nas, które przesiadają się z bardzo złego rozmiaru biustonosza w dobry, często odczuwają ulgę, która może mieć postać uwolnienia się od różnych rodzajów bólu – od dyskomfortu od wpijających się ramiączek, po bóle kręgosłupa czy ramion. Niektóre z nas mówią o lepszej postawie ciała, odzyskaniu swobody ruchów. Na czym dokładnie polega uzdrawiająca magia dobrego stanika? Fizjoterapeuci już to wiedzą, a raczej – właśnie się dowiadują, dzięki Joannie Tokarskiej, bohaterce tego tekstu.

Joanna Tokarska – fizjoterapeutka

Joanna jest fizjoterapeutką, która prawdopodobnie jako pierwsza w Polsce zaczęła się profesjonalnie zastanawiać nad tym, w jaki sposób na nasze ciało oddziałuje ciężar piersi, zwłaszcza dużych. Odkryła przy okazji, że większość dotychczas przeprowadzonych na świecie badań na ten temat jest najprawdopodobniej nierzetelna. O tym, a także o wpływie dobrego i złego biustonosza na nasze samopoczucie napisała w maju 2017 roku artykuł „Czy plecy mogą boleć od piersi” i opublikowała w swoim blogu Joanna Tokarska – fizjoterapia bez granic. Artykuł wywołał huragan oklasków w środowisku brafitterek, a Joanna pociągnęła temat dalej.

O odkryciach i dalszych zamierzeniach Joanny, a także o idealnych majtkach do ćwiczeń i o tym, jak ciałopozytywność może nauczyć nas rozluźniać brzuchy i wypinać piersi do przodu – co ważne dla naszego zdrowia – przeczytacie w naszym wywiadzie.

Wywiad z Joanną Tokarską

Joanna Tokarska demonstruje otwarcie klatki piersiowej oraz złączenie rąk z tyłu

Umiejętności otwarcia klatki piersiowej, wzięcia pełnego wdechu oraz złączenia rąk z tyłu powinna posiadać każda kobieta. Niewłaściwie dobrany biustonosz może je ograniczać.

Stanikomania: Z fizjoterapeutami zwykle mamy kontakt, gdy przytrafi się nam kontuzja, albo w starszym wieku, gdy dopadają bóle stawów, choć i wtedy często kończy się na lekach przeciwbólowych. Z tego, co obserwuję – wszyscy wiedzą, kim jest lekarz ortopeda, ale świadomość tego, czym zajmują się fizjoterapeuci, jest nikła. Więc zacznę od głupiego pytania 🙂 Kim jest fizjoterapeuta, czym się zajmuje, jak może nam pomóc? Zwłaszcza gdy jesteśmy niby „zdrowi”, a jednak coś nas boli, na przykład plecy, kiedy długo siedzimy przy biurku?

Joanna Tokarska: Dziękuję za to pytanie! Dotknęłaś w nim istoty mojej profesji. Dla mnie fizjoterapeuta to specjalista od ciała ludzkiego, zwłaszcza w kontekście ruchu. To osoba, która ma umiejętność patrzenia na człowieka przez pryzmat zarówno mechaniczny, kinezjologiczny, jak i neurofizjologiczny. Wiem, brzmi enigmatycznie. Pozwól, że posłużę się przykładem. Jeżeli kogoś bolą plecy przy zbieraniu truskawek i z takim problemem do mnie przychodzi, analizuję tę dolegliwość na trzech płaszczyznach:

  1. Co musi wydarzyć się w stawach, żeby można było sięgnąć po truskawkę? (biomechanika)
  2. Jak muszą pracować mięśnie i inne tkanki, żeby ten ruch umożliwić? (kinezjologia)
  3. Jak tym procesem steruje „komputer”, czyli układ nerwowy? (neurofizjologia).

Jak to wygląda w praktyce? Początek spotkania jest podobny do wizyty lekarskiej, z tą różnicą, że zadaję bardzo dużo pytań mogących mi pomóc w ustaleniu przyczyny problemu. Zostańmy przy przykładzie bólu pleców u zbieracza truskawek. Zapytałabym taką osobę:

  • w jakiej pozycji zbiera truskawki?
  • po jakim czasie pojawia się ból?
  • czy ból utrzymuje się po zakończeniu zbierania/zmianie pozycji?
  • czy boli w nocy?
  • czy jest to ból o charakterze tępym, czy raczej drętwienie/mrowienie?

Zazwyczaj już na tym etapie wiem, w jakim kierunku powinnam przeprowadzić badanie funkcjonalne takiej osoby. Różne struktury ciała dają bowiem różne objawy.

Samo badanie bazuje na wykonywaniu szeregu testów polegających na poruszaniu częściami ciała. Warto w tym miejscu podkreślić, że wykwalifikowany fizjoterapeuta może w ten sposób diagnozować często dokładniej, niż rezonans! Takie podejście pozwala precyzyjnie określić, która struktura jest zaburzona i wykonać terapię nacelowaną dokładnie na tę strukturę.

Sama terapia uzależniona jest od przyczyny problemu. Czasami będzie to ćwiczenie, czasami tkanki będą potrzebowały opracowania moimi rękami, a czasem wystarczy instruktaż do samodzielnego wykonywania ćwiczeń w domu. Obecnie fizjoterapeuci pracują wieloma różnymi metodami. Z punktu widzenia pacjenta – warto poświęcić czas na znalezienie osoby, której styl pracy będzie odpowiadał naszym indywidualnym potrzebom.

W tym miejscu zdradzę, co zrobić, żeby pozostać z terapeutą w dobrych relacjach. Nie prosić o masaż! Masaż jest jednym z narzędzi, którymi dysponujemy, lecz stanowi on zaledwie niewielki procent naszych umiejętności i w dodatku wcale nie jesteśmy w tym mistrzami. Krąży nawet branżowy dowcip: Dlaczego fizjoterapeuci nie lubią masażystów? Bo masażyści potrafią masować 🙂

Podejście fizjoterapeutyczne do problemu bólu będzie prawdopodobnie wymagało więcej wysiłku, niż wzięcie tabletki, ale za to może wystarczyć na dłużej, a może nawet na zawsze.

– Jak wpadłaś na to, by zająć się biustem i stanikami w kontekście fizjoterapii?

Joanna Tokarska: To była jedna z tych chwil, gdy umysł podsuwa oczywiste rozwiązanie skomplikowanego problemu. Czytałam wpis na blogu Renaty Bielesz dotyczący anatomii piersi. Wiedziałam wcześniej o istnieniu więzadeł Coopera, ale na tym moja wiedza się kończyła. Po przyswojeniu treści artykułu Renaty pojedyncze elementy układanki połączyły się w całość, jaką jest ciało ludzkie. Musisz wiedzieć, że żadna ze znanych mi książek do anatomii nie uwzględnia budowy piersi pod kątem aparatu więzadłowego, czy powięzi. Nie ma tych informacji również w książkach poświęconych działaniu samej powięzi w ciele ludzkim, a działanie to uznaje się za niezwykle istotne. Często podkreśla się fakt, że nawet niewielkie zaburzenia w jej działaniu (np. w postaci blizn) potrafią wpływać na odległe rejony ciała.

Aparat więzadłowy piersi

Aparat więzadłowy piersi (wszystkie ryciny w tekście są autorstwa Joanny Tokarskiej)

Kiedy zrozumiałam, jak ważny element – biust – pomijany jest podczas diagnozy i terapii pacjentek, uznałam, że fizjo-świat musi się o tym dowiedzieć. W ten sposób powstał wpis „Czy plecy mogę boleć od piersi”, który stał się zaczątkiem dalszego propagowania wiedzy z dziedziny brafittingu wśród fizjoterapeutów.

– Czyli wygląda na to, że fizjoterapeuci potrzebują większej orientacji w dziedzinie „biust a reszta ciała”?

Joanna Tokarska: Myślę, że większość fizjoterapeutów na podstawie doświadczenia klinicznego dostrzega związek między dolegliwościami pleców a dużym biustem. Brakuje jednak rzetelnych badań. Dodatkową barierę stanowi fakt, że biust należy do stref intymnych, przez co część osób preferuje pozostawienie kwestii wyboru bielizny do decyzji pacjentki. Właśnie dlatego staram się przełamywać to tabu w swoich mediach i szerzyć wiedzę na temat znaczenia biustonosza dla zdrowia kobiety.

Zmiany aparatu więzadłowego w piersiach pod wpływem wieku, przyrostu wagi, niewłaściwej bielizny. Rycina przedstawia przygarbioną sylwetkę z piersiami z zaznaczonymi więzadłami Coopera oraz przegrodą poziomą.

Zmiany aparatu więzadłowego w piersiach pod wpływem wieku, przyrostu wagi, niewłaściwej bielizny

– Źle dobrany stanik. W jaki sposób robi nam krzywdę? A może powinno się szkolić fizjoterapeutów z brafittingu, albo brafitterki z fizjoterapii?

Joanna Tokarska: Stanik to część garderoby, jak każda inna. Można chodzić w niewygodnych butach i tak samo można mieć źle dobrany biustonosz. W obu przypadkach „jakoś to będzie”. Różnica tkwi w fakcie, iż z niewygodnych butów zdajemy sobie sprawę, a z nieprawidłowego biustonosza często już nie. Tutaj upatruję roli fizjoterapeuty, jako jednego z pierwszych ogniw w łańcuchu zmian w życiu cierpiącej kobiety.

Takie problemy, jak głowa wysunięta do przodu, okrągłe plecy, barki ustawione w rotacji wewnętrznej – to częste dysfunkcje, z jakimi kobiety trafiają na terapię. Mało kto zdaje sobie sprawę, że jedną z przyczyn tej sytuacji może być niewłaściwie dobrany biustonosz. Piersi utrzymują się na swojej wysokości przy pomocy więzadeł – takich sznurków mocujących tkanki do mięśni znajdujących się głębiej. Te mięśnie z kolei są połączone z kośćmi ramion. Właśnie dlatego pierś, która nie jest właściwie podtrzymana, pociąga swoim ciężarem inne struktury – w tym barki. Z mojego doświadczenia wynika, że drobne zmiany, jak nawyki ruchowe, czy właśnie dobór bielizny, potrafią stanowić znaczącą dźwignię w poprawie samopoczucia kobiet.

Zmiany mogące powstać w posturze ciała na skutek pociągania tkanek klatki piersiowej. Rycina przedstawia przygarbioną sylwetkę z piersiami, z zaznaczonymi kierunkami pociągania: piersi w dół, głowy w przód (protrakcja), ramienia w przód (protrakcja i rotacja wewnętrzna), plecy - zgarbienie (kifoza).

Zmiany mogące powstać w posturze ciała na skutek pociągania tkanek klatki piersiowej.

Z punktu widzenia fizjoterapeuty właściwy biustonosz pozwala na dopełnienie procesu terapii. Aby jednak takie dopełnienie było możliwe, sam terapeuta powinien mieć podstawową wiedzę z dziedziny brafittingu. Właśnie dlatego często poruszam tę tematykę. W planach jest również seria szkoleń kierowanych do fizjoterapeutów, w czasie których dostaną oni narzędzia do oceny i terapii kobiet z dolegliwościami powodowanymi obfitym biustem. Osobiście uważam, że każdy specjalista zajmujący się ciałem ludzkim powinien umieć w podstawowym stopniu ocenić, czy bielizna dobrana jest w sposób prawidłowy, czy nie.

Zły biutonosz szkodzi. Rycina przedstawia sylwetkę kobiety w biustonoszu, strzałkami zaznaczono siły działające na pierś (w dół) i ramię (do przodu i w dół).

Siły działające na pierś w niewłaściwie dobranym staniku

Właściwie dobrany biustonosz. Rycina przedstawia sylwetkę kobiety w dobrze dobranym biustonoszu. Fiszbina znajduje się poza tkanką piersi, tył zapewnia mocne podtrzymanie, a ramiona są mało obciążone.

Właściwie dobrany biustonosz

Na tej samej zasadzie każda brafitterka powinna posiadać podstawową wiedzę w dziedzinie działania ludzkiego ciała. Z dumą mogę powiedzieć, że dzięki zaangażowaniu Izabeli Sakutovej, szkolenia dla brafitterek w tej dziedzinie już się odbywają. Wkrótce połączymy działania obu grup zawodowych, aby jeszcze lepiej pomagać kobietom.

– Czy można twoim zdaniem powiedzieć, że to, jaki mamy na sobie stanik, może wpływać na to, jak się czujemy zarówno fizycznie, jak i psychicznie, że jedno wpływa na drugie?

Nie od dziś wiadomo, że fizis wpływa na psyche i odwrotnie. Właściwy biustonosz to nie tylko lepszy komfort funkcjonowania, ale również wyższa samoocena. Wystarczy wyobrazić sobie, że jak za dotknięciem magicznej różdżki, znika problem podbiegnięcia do autobusu, schylenia się po zakupy, czy pójścia na trening sportowy. Nieustannie zasmuca mnie, w jak wielu dziedzinach kobiety same się ograniczają tylko i wyłącznie przez fakt nieposiadania właściwej bielizny.

Sama jestem tego najlepszym przykładem. Przez wiele lat unikałam biegania. Uważałam wręcz, że jest to sport z piekła rodem. Jedną z przyczyn moich przekonań był fakt posiadania obfitego biustu, który trudno było okiełznać nawet nieszczęsną Doreen marki Triumph… Od czasu zakupu biustonosza Panache Sport ten problem został rozwiązany definitywnie, a ja z dumą i radością przebiegłam swoje pierwsze 10 km w czasie Biegu Niepodległości! Jak widać na tym przykładzie, dzięki prostej zmianie bieliźnianej uzyskałam +100 punktów do samooceny. Wierzę, że każdej kobiecie należy się taka szansa.

– Ostatnio modny zrobił się temat chodzenia bez stanika. Czy przy dużym biuście nie grozi to problemami? Moja laicka wyobraźnia mi mówi, że nie, no chyba że zaczynamy się wtedy garbić ze skrępowania kołyszącymi się piersiami. A jak ty uważasz? A może lepiej już chodzić bez, niż w źle dobranym?

Joanna Tokarska: Każda kobieta jest inna, są więc takie, które preferują chodzenie bez biustonosza. O ile nie wpływa to negatywnie na ich samopoczucie, nie widzę w tym nic niebezpiecznego.

Trudno mi ocenić, co jest lepsze – brak biustonosza, czy zły dobór. Kluczowym kryterium w obu wypadkach będzie dla mnie stan funkcjonalny kobiety. Jej nawyki, styl życia, charakter itp. Oczywiście w skrajnych przypadkach nieprawidłowo dobrany biustonosz może spowodować ryzyko uszkodzeń mechanicznych tkanki piersi. Wtedy rzeczywiście lepiej jakby go nie było w ogóle. Wierzę jednak (bo nie mam potwierdzenia w twardych danych), że są to przypadki marginalne.

– Jak sądzisz, czy spanie w staniku (niektóre kobiety, zwłaszcza z dużym i mniej jędrnym biustem twierdzą, że tak im wygodniej) nie może spowodować jakichś dolegliwości z twojej „działki”?

Joanna Tokarska: Osobiście uważam, że w przypadkach, o których piszesz, jest to wręcz korzystne dla zdrowia kobiety. Warunkiem jest odpowiedni dobór takiego stanika, aby nie powodował mechanicznego ucisku żadnej części ciała. Zwierzę się, że sama praktykuję spanie w braletce od kilku lat i oprócz korzyści innych zmian nie zarejestrowałam.

– Przejdźmy zatem do twoich upodobań 🙂 Jakie staniki lubisz najbardziej? Minimalizm, czy koronkowy przepych? Beż, czy tęcza kolorów? Jaki nosisz rozmiar?

Joanna Tokarska: Zdecydowanie tęcza kolorów, co przyprawia o ból głowy pracodawcę, który wymaga od fizjoterapeutów noszenia białych koszulek. Oczywiście posiadam typowe „nudziaki”, ale jest to zdecydowana mniejszość. Najbardziej lubię modele z materiału typu „mgiełka”, o kroju zabudowanej balkonetki. Mam wrażenie, ze w nich mój biust wygląda najkorzystniej. Odkąd zredukowałam znacząco swoją wagę, mam większy wybór ze względu na popularny rozmiar – 70F brytyjskie. Minusem jest fakt, iż po redukcji niskie kroje i głębokie plunge nie są już dla mnie.

– Twoja ulubiona marka (może być kilka 🙂 )

Joanna Tokarska: Mój biust wydaje się lubić markę Freya, choć nie gardzę też Cleo by Panache. Do treningu o dużej intensywności – tylko Panache Sport w wersji z fiszbinami. Nie miałam do tej pory okazji wypróbowania polskich marek, co zamierzam nadrobić w najbliższym czasie, bo wzornictwo jest niezwykle kuszące. Dzięki warsztatom dla brafitterek dowiedziałam się, że skrojenie majtek z idealnie wyciętej i symetrycznej koronki jest dość kosztowne, więc oficjalnie przestaję kręcić nosem na ich cenę…

– Czy jest coś, czego twoim zdaniem brakuje na rynku bieliźniarskim? W dziedzinie staników, a może majtek?

Joanna Tokarska: Z punktu widzenia klientki aktywnie uprawiającej sport, chciałabym móc kupić majtki, które nie będą się odznaczały pod leginsami nawet w trakcie wykonywania głębokich przysiadów. Ideałem byłoby, gdyby były cieniutkie, przewiewne, a w gorące dni mogły służyć jako spodenki same w sobie. Czy nie poniosła mnie fantazja?

Joanna Tokarska na treningu

Idealne majtki na trening. Rozciągliwe, nie prześwitują, nie wchodzą między pośladki, są niewidoczne i ładne. Duże wymagania? W końcu to XXI wiek!

– Sama bym chciała takie majtki na co dzień – przewiewne, gładkie i bez ozdobnych gumek, które mnie po prostu gryzą, zwłaszcza w upale i gdy się intensywniej ruszam. Jeszcze a propos majtek… figi czy stringi? Wysokie czy niskie? 🙂

Joanna Tokarska: Ze względu na zawód, częścią mojego codziennego stroju są sportowe spodnie o kroju blisko ciała. Prawdziwą zmorą jest odznaczanie się linii majtek na pośladkach. Ponieważ nie udało mi się znaleźć modelu, w którym ten problem nie występuje, zdecydowałam się nosić taki krój, który podoba mi się nawet, kiedy go widać. Są to niskie majtki typu hot pants (króciutkie szorty odsłaniające fragment pośladków) z cienkiego materiału o gładkiej fakturze.

Joanna Tokarska w biustonoszu sportowym Panache Sport i szortach

Idealny biustonosz treningowy już mam, wciąż poszukuję idealnych szortów.

Stringi zakładam tylko na specjalne okazje oraz na treningi, ponieważ leginsy w tym temacie nie wybaczają błędów.

– Wracając na zakończenie do spraw ciała i zdrowia… Czy to, że my kobiety tak często wstydzimy się swojego ciała i jego „niedoskonałości”, wpływa na nasz sposób funkcjonowania, na przykład – poruszania się? Chodzi mi o te wiecznie wciągnięte brzuchy, aż do wstrzymania oddechu, plecy skulone by „schować” biust… Czy ciałopozytywność – danie swojemu ciału prawo do wyglądania tak, jak wygląda – może poprawić nasze fizyczne zdrowie? Co o tym sądzisz?

Joanna Tokarska w kostiumie kąpielowym, w przykucniętej, schylonej pozycji deomonstruje, że nawet najlepiej wyćwiczony brzuch nie jest płaski :-)

Nawet modelki w życiu codziennym nie wyglądają jak na zdjęciach. Uwolnijmy nasze brzuchy!

Joanna Tokarska: Poruszyłaś tutaj bardzo bliski mi temat. Temat, który dotyka większości z nas, kobiet, już od wczesnego dzieciństwa. „Wciągnij brzuch, nie garb się. Nie przeklinaj. Bądź śliczna. Załóż różowe…” W ten sposób społeczeństwo programuje kobiety do bycia „tą słabszą płcią”. W ten sposób już w zarodku dusi się potencjał drzemiący w małych dziewczynkach. Uważam, że jest to potężny problem, który należy próbować rozwiązać np. pokazując w mediach prawdziwe ciało kobiety, jego działanie i piękno. Różne ciałopozytywne projekty, typu #lubsiebiewbieliźnie [projekt instagramowy Stanikomanii], znakomicie realizują tę ideę. Należy jednak pamiętać, że internet to nie wszystko. Od samych lajków i serduszek nie przybędzie kobietom pewności siebie. Właśnie dlatego staram się każdego dnia być inspiracją dla innych i pokazywać, że można być dumnym tak ze swojego ciała, jak i z rozumu. W końcu obie te rzeczy są komplementarne!

Joanna Tokarska pozuje na stojąco w kostiumie kąpielowym

To, czy ciało jest idealne, zależy najbardziej od… fotografa 🙂

Wrócę jednak do pytania o wpływ powyższych czynników na zdrowie fizyczne. Nieustannie zaskakuje mnie i jednocześnie zasmuca fakt, jak niewiele kobiet potrafi swobodnie rozluźnić brzuch, jak niewiele potrafi przyjąć i utrzymać pozycję wyprostowaną z klatką piersiową wypchniętą do przodu. Przychodzi mi na myśl społeczeństwo pełne sztywnych, zgarbionych, zahukanych kobiet. Jeżeli dodamy do tego intensywny wysiłek fizyczny tuż po porodzie – ostatnią modę – do ich grona dołączą za chwilę rzesze kobiet uszkodzonych…

Tymczasem rozwiązanie jest niezwykle proste. Akceptacja kobiecości, umiarkowany wysiłek fizyczny pozwalający utrzymać ciało w dobrej formie, dobrze dobrana bielizna. Są to rzeczy, na które może sobie pozwolić zdecydowana większość społeczeństwa. Ba! Większość z nich jest absolutnie za darmo. Za biustonosz trzeba zapłacić, ale za spacer dookoła osiedla i ciepłe spojrzenie na samą siebie już nie.

Specjalnie dla kobiet zaprojektowałam serię prostych ćwiczeń nakierowanych na ruchomość klatki piersiowej i ramion. Można je znaleźć w książce Izabeli Sakutovej „Brafitting Lifting piersi bez skalpela” oraz na moim kanale Joanna Tokarska fizjopozytywnie na You Tube. To tylko 6 minut dziennie!

Ćwiczenia poprawiające ruchomość klatki piersiowej Joanna Tokarska

Takie podejście pozwoli stworzyć fundament nie tylko dla lepszego ciała, ale i dla mocy ducha. Tego właśnie życzę wszystkim czytelniczkom Stanikomanii.

Dziękuję za rozmowę! Idę ćwiczyć 🙂 

O piersiach – anatomia, fizjoterapia

Poniżej zebrałam dla Was linki związane z tematem aparatu więzadłowego piersi (nie tylko więzadeł Coopera!) oraz wpływu podtrzymania piersi na pracę naszego ciała.

Artykuły

„Czy plecy mogą boleć od piersi” Joanny Tokarskiej

„Nowe szaty cesarza, czyli biust w hamaku” Renaty Bielesz z bloga Stanikowe biz-perypetie

Filmy Joanny Tokarskiej na YouTube o piersiach:

Dlaczego myślę o piersiach?

Ćwiczenia dla kobiet „otwierające” klatkę piersiową

Ćwiczenia poprawiające ruchomość klatki piersiowej

Zaproszenie na warsztaty „Brafitting pod lupą”

Część z Was na pewno doświadczyła tych procesów, które opisała Joanna – niekorzystnych, jak np. przybieranie zgarbionej postawy przy dużych piersiach i źle podtrzymującym biustonoszu, czy też korzystnych zmian pod wpływem dobrego stanika, jak poprawa postawy, zmniejszenie bólu pleców czy barków. Podzielcie się doświadczeniami! Jeśli macie w otoczeniu kobiety borykające się z podobnymi dolegliwościami, a nie wiążące ich z biustonoszem – koniecznie pokażcie im ten wywiad! Może naprowadzi je on na właściwy trop? 

Może ci się spodobać