WRecenzje

Nadjechała Lady Ferrari! Recenzja biustonosza Ava AV 1396/2 Crystal Long Soft

Jeśli w kolekcji ma pojawić się czerwony półgorset a.k.a. stanik longline, to możemy być prawie pewne, że zdarzy się to porą zimową z uwagi na nagromadzenie „świąt prezentowych” – i w tym przypadku tak się właśnie wydarzyło. Czerwona wersja modelu Crystal Long z Avy wyszła z fabryki już w grudniu i zelektryzowała szczególnie te z nas, które czekały na nią od zeszłego roku (gdy była zapowiadana pod cudną, choć ryzykowną nazwą Lady Ferrari). Niektóre z was znają tego longline’a w wersji czarnej, która weszła do kolekcji Avy, o ile mnie pamięć nie myli, już dwa lata temu. Jeśli więc nie przepadasz za szkarłatem, zawsze możesz spróbować zapolować na Crystal Long w czerni, a chodzą też plotki – nie wiem, czy prawdziwe – że i biel się szykuje.

Za co polubiłam Crystal? Jak już wspominałam w recenzji innego „longa” Avy – Gatsby – półgorsety tej firmy mogą się sprawdzić także w przypadku pełniejszej figury i większego brzucha dzięki temu, że nie wbijają się dołem ani bokami. Lubię taki szacunek dla każdej sylwetki. Zobaczmy, czy Crystal spełniła pokładane w niej nadzieje.

Ava – AV 1396/2 Crystal Long Soft, rozmiar: 85G, kolor: red, figi z wysokim stanem AV 1396/2, rozmiar: XXL

[Rozmiary biustonosza: 65 E-J, 70 D-J, 75 C-I, 80 B-H, 85 B-G, 90 B-F, 95 B-E, 100 B-D, 105 B-C; rozmiary fig: S-3XL; cena biustonosza: ok. 139 zł na Kontri.pl; cena fig: ok. 50 zł; komplet otrzymałam od producenta]

Estetyka

Połączenie czerwieni z beżem, ostatnio dość modne (za czym idą też zestawienia z innymi kolorami) kiedyś mnie niepokoiło. Normalnie nie przepadam za beżem. Przyzwyczaiłam się do niego jakoś dzięki udanym klasycznym zestawieniom z czernią – ale nie bardzo rozumiałam, po co psuć beżowym kolorem efektowne, barwne projekty. Przestałam się jednak krzywić na beżowe tiule, gdy zobaczyłam, jak dobrze stapiają się z kolorem mojej skóry, zamieniając w „niewidkę”. Dlatego beżowe podkłady w Crystal już zupełnie mi nie przeszkadzają.

Zachwycam się przede wszystkim efektowną, efekciarską wręcz, jasnoczerwoną koronką na beżowym podkładzie (w niektórych oświetleniach wpada wręcz w koral, co razem z beżem jeszcze tę barwę ociepla – lubi to mój ciepławy typ kolorystyczny), szczególnie w górnej części stanika, tam, gdzie widać rzęskowy brzeg (eyelash lace) i na dolnej krawędzi. Koronki na przodzie są tak wszechobecne i bogate, że nawet nie mam aż takiej pretensji o kompletnie gładki tył. Trochę za to mam pretensję o niesymetryczne rozłożenie wzoru w innych miejscach biustonosza niż górna część miseczek, gdzie udało się to osiągnąć.

Crystal to rzecz efektowna, choć nie luksusowa. Ava jest budżetową marką, za co ją zresztą cenię. Nie każdą z nas stać na buduarowe modele high-endowych marek, w dodatku dziwnym trafem firmy te wciąż szyją głównie małe rozmiary. A Ava sprawia, że radość z noszenia takiego efektownego kompletu staje się dostępna dla osób o przeciętnym portfelu. Imponuje mi, gdy ktoś potrafi wyczarować z niezbyt drogich materiałów coś, co tak przyciąga wzrok, jak Crystal. Za takie komplety Ava mogłaby zostać okrzyknięta polską Playful Promises.

Podobają mi się metalowe elementy, trochę mniej ozdoba na mostku, którą widziałyśmy już w tyyylu modelach Avy, ale nie można jej zarzucić, że nie pasuje. Choć, jak się zastanowić – czy na przykład chwościki nie byłyby lepsze do tego orientalnego przepychu? 😉

Dopasowanie

Crystal mam w „tym większym” swoim rozmiarze z Avy – 85G (czasem pasuje 85F). Nie jest dla mnie jasne, czy G wyprze u mnie F, bo niektóre modele ciągle pasują lepiej w mniejszej miseczce. Do „międzyrozmiarów” się jednak przyzwyczaiłam, bo wiem, że często wynikają one z różnic konstrukcyjnych i materiałowych i tego, w jaki sposób dana konstrukcja zgrywa się z moim kształtem. Ava to i tak bardzo wyrównana rozmiarowo marka, przynajmniej z mojego doświadczenia.

Co mnie tu szczególnie cieszy, to to, że obwód mimo dużej szerokości pasa nie jest za ciasny – ktoś wyraźnie o to zadbał.

Kształt

Okrągły, podniesiony i zebrany idealnie – nie mam żadnych „ale” do Kryształki.

Konstrukcja i podtrzymanie

Miseczki Crystal mają konstrukcję, z którą nie miałam wcześniej wiele doświadczenia – nie jest to mój ulubiony side-support, a trzyczęściowa miseczka o innym kroju, który kojarzę bardziej z modelami półusztywnianymi, oraz oczywiście z bazową nie-półgorsetową wersją Crystal ze zwykłym dołem. Zaskoczyła pozytywnie – układa się i podtrzymuje bez zarzutu, jest też komfortowa. Dobry krój miseczki plus szeroki tył z dobrze pracującej dzianiny gwarantują naprawdę dobrą stabilność.

Wygoda

Skłamałabym mówiąc, że jest to najwygodniejszy biustonosz świata, choć i tak sprawuje się świetnie jak na stanik, który mógłby uwierać mnie znacznie bardziej ze względu na wysoki brzuch. W przedniej części gorsetowe przedłużenie nie ma żadnych sztywnych elementów – te pionowe detale to same kanaliki, bez żadnych usztywnień w środku.

Fiszbiny boczne (te wszywane w boki stanika pionowe plastikowe usztywnienia), podobnie jak w modelu Gatsby, nie napierają na ciało, ponieważ przesuwają się względem siebie w kanalikach – w każdym z nich znajdują się po dwa zachodzące na siebie „patyki”. Usztywnienia te pracują więc wraz z ciałem i nie napierają na nie końcówkami.

Nie stawiam maksa, ponieważ dolna krawędź, która w noszeniu oczywiście się zwija (bo nie ma innego wyjścia) to jednak trochę więcej niż zwykły dolny brzeg stanika i po jakimś czasie trochę gniecie.

Do kompletu

figi z wysokim stanem AV 1396/2, rozmiar: XXL

Uwielbiam te majtki – są dla mnie istotnym składnikiem entuzjazmu dla Crystal long 🙂 Mają idealną wysokość, świetnie się układają i są wygodne. Te paseczki z przodu są bardzo elastyczne, ale można je też regulować, w razie gdyby za mocno się naciągały.

Za co ich nie kocham tak bardzo, jak bym mogła? Za tył, który jest gładki i nudny. Przez ten tył, plus tył stanika, cały komplet z tyłu staje się jakimś marnym cieniem przodu… trochę jednak szkoda.

Podoba mi się za to, że Ava zdecydowała się oprócz tych fig wypuścić także brazyliany (możecie je zobaczyć w recenzji Agu z bloga Miski Dwie, z której dowiecie się także, jak sprawuje się Crystal long w rozmiarze 70F). Z tyłu jednak, niestety, są także po prostu gładkie…

Mimo tych wszystkich „tylnych” żalów, bardzo mnie cieszy ten komplet!

A tu jeszcze wspomnienie Świąt! Do reniferowych rogów pasuje, moim skromnym zdaniem, znakomicie 🙂 🙂

Galeria

Obejrzyjcie z bliska detale! (plus więcej zdjęć na biuście).

Podsumowanie

Ciekawa jestem, czy zgadzacie się ze mną, że Crystal Long to wydarzenie, a Crystal Long red – jeszcze większe wydarzenie? 🙂 Sądząc po tym, jak szybko znika ze sklepów (w moim rozmiarze na Kontri.pl nie ma już ani stanika, ani fig) – amatorek jest dużo. Mam nadzieję, że firma wyciągnie z tego odpowiednie wnioski i nie tylko reaktywuje czerwień w następnych kolekcjach, ale i popracuje nad innymi kolorami tego modelu.

A tak w komplecie prezentuje się supermodelka plus size Joanna Cesarz 🙂

Cóż, na mnie nie leży może tak idealnie, ale ja nie pozuję do katalogów… tylko dla was 🙂

Jak Wam się podoba czerwona Crystal a.k.a. Lady Ferrari? A może macie też wersję czarną?  Jesteście za wprowadzeniem innych kolorów?

Może ci się spodobać