WBrafitting

„Przed″ i „po″

 Postanowiłyśmy, zgodnie z sugestiami pojawiającymi się w komentarzach, pokazać Wam porównanie sylwetek modelki w prawidłowo dobranym biustonoszu oraz w rozmiarze nieodpowiednim dla jej wymiarów. Co prawda nie udało się uzyskać idealnie tego samego ustawienia, ale mimo to można z łatwością dostrzec różnice. Sylwetki po lewej to niewłaściwe rozmiary, po prawejrozmiar właściwy.

Na pierwszym zdjęciu Helena ma na sobie biustonosz w rozmiarze 85D (przypominam, że wymiary naszej modelki to 87/120). Przypuszczam, że większość osób o podobnych wymiarach sięgnęłaby po zbliżony rozmiar, nie znajdując w sklepie niczego odpowiedniejszego.

Zobaczmy, co dzieje się z biustem i jego linią z profilu: w 85D sprawia wrażenie cięższego, niżej zawieszonego niż na zdjęciu obok, a wprawne oko dostrzeże lekkie wybrzuszenie w górnej części piersi, podczas gdy w 70J mamy w tym samym miejscu linię delikatnie wklęsłą. Helena mówi, że biustonosz 85D jest uszyty z bardzo rozciągliwej koronki, dzięki czemu jej biust w ogóle się w nim mieści, jednak kołysze się przy każdym ruchu, a zbyt luźny obwód z tyłu, ciągnięty do góry przez ramiączka, podnosi się aż na łopatki. Żadne z tych zjawisk nie zachodzi w rozmiarze 70J: zapięcie leży na tym samym poziomie, co dolna krawędź stanika z przodu, a biust jest podtrzymany i „pod kontrolą″. W dodatku jest wygodnie!
A teraz spójrzmy na kolejne zestawienie:

Pierwsza fotka z tej pary nie wymaga chyba wielu komentarzy – juz na pierwszy rzut oka widać, że z biustem dzieje się coś bardzo niedobrego. Poprzedni model był rozciągliwy i nie dawał żadnej kontroli – ten jest nieelastyczny i mimo większego rozmiaru miski leży jeszcze gorzej. Gdzie się podział biust modelki? Został bezlitośnie spłaszczony i podzielony na jakieś przedziwne wybrzuszenia. Wygląda to – przyznacie – fatalnie, zwłaszcza w porównaniu ze zdjęciem po prawej. Czy którakolwiek z nas chciałaby tak wyglądać, mając do wyboru tę drugą wersję?

Niestety, wielu osobom ów wybór nie jest dany – biuściastej pani o figurze Heleny przeciętny sklep zaproponuje zapewne jedynie poszerzenie obwodu pod biustem po to, by zmieściła się, a raczej wcisnęła, w drastycznie za małą miskę – podczas gdy właściwy kierunek zmian jest dokładnie przeciwny! I tak powstaje błędne koło: klientki kupują nieodpowiednie rozmiary, nie mając nawet świadomości, jak wiele na tym tracą – nie mają bowiem wyboru. A przynajmniej do niedawna go nie miały… Bo biustonosz w brytyjskim rozmiarze 70J można dziś bez trudu kupić nawet w Polsce. Warto zainwestować trochę czasu i cierpliwości w zakupy internetowe – między przed″ i po różnica może być, jak widać, ogromna!

Dziękuję naszej modelce za odwagę i cierpliwość, a wszystkim przypominam, że prawa do fotek są zastrzeżone!

Może ci się spodobać