WBrafitting

Drobny biust – w poszukiwaniu perfekcji

Dziś Stanikomania wkracza w dotychczas rzadziej odwiedzane rejony – problemy doboru biustonoszy dla drobnych biustów i sylwetek. Nigdy nie ukrywałam, że mój temperament blogowy jest raczej dużobiuściasty – choć niektórzy pewnie uznaliby, że średniobiuściasty, aczkolwiek ja uważam, że raczej średnio-dużobiuściasty… Mniejsza/większa z tym 🙂 Grunt, że są tematy, które uważam za warte poruszenia tutaj – a w których chętnie oddam głos bardziej doświadczonym specjalistkom.
Moja nowa współpracowniczka, Sylwiastka, znana pewnie niektórym z Was, od dłuższego czasu obecna jest na forach Lobby Biuściastych i Lobby Małobiuściastych. Doświadczeniem zdobytym przez kilka lat działalności związanej z Lobby, a także świeżymi spostrzeżeniami z „drugiej strony lady” (ostatnio bowiem rozpoczęła pracę w zawodzie bra-fitterki), podzieli się z nami w swoich autorskich notkach. Zapraszam więc do lektury pierwszego, przekrojowego tekstu o stanikach na mniejszy biust.

Małobiuściasta perfekcja

Problemy z kupnem biustonosza mają nie tylko posiadaczki większych biustów. Małe piersi jest równie trudno dobrze ubrać, jak duże, jednak przyczyny trudności w dopasowaniu są inne.
Podstawy

Podstawowe zasady doboru odpowiedniego biustonosza są jednakowe niezależnie od wielkości biustu: najważniejsze są wygoda oraz dopasowanie stanika tak, aby spełniał indywidualne oczekiwania kobiety. Można to osiągnąć, wybierając model o stabilnym, nieprzesuwającym się obwodzie oraz odpowiednio skrojonych miseczkach, mieszczących piersi.

Obwód przy stanikach na mniejszy biust powinien być na tyle ściśliwy, aby przy podnoszeniu rąk do góry fiszbiny nie przesuwały się na piersi. O ile drobne biusty zazwyczaj nie są dostatecznie ciężkie, aby powodować przemieszczanie się pasa biustonosza na plecach, o tyle z przodu obwód, który jest zbyt luźny, nie stabilizuje fiszbin. Z kolei za ciasny obwód objawia się przede wszystkim brakiem komfortu oraz bardzo często sinymi śladami utrzymującymi się długo po zdjęciu bielizny.

Jednak kłopoty z dopasowaniem biustonosza na mniejsze piersi dotyczą przede wszystkim doboru właściwego rozmiaru oraz kroju miseczek.

„Uniwersalna” konstrukcja?

>Większość biustonoszy produkowanych w szerokim wyborze rozmiarów jest konstruowana z myślą o średnich bądź większych (nie bardzo dużych) piersiach. Jest to przyczyną kłopotów z dopasowaniem takich modeli w przedziale rozmiarów A-D oraz powyżej miseczki G. Konstrukcja biustonoszy powinna się zmieniać, dostosowując się do rzeczywistych potrzeb mniejszych i większych piersi. Jest to oczywiście wyzwanie dla konstruktorów – nie chodzi bowiem o to, by mechanicznie zwiększać zabudowanie staników wraz z wzrostem rozmiaru literowego. Pownno się uwzględniać znacznie więcej czynników.

Kłopoty z balkonetkami

Najwięcej problemów właścicielkom drobniejszych piersi sprawia dopasowanie tradycyjnej, ciętej z trzech części, miękkiej balkonetki. Mimo dobrego rozmiaru często zdarza się, że miseczki delikatnie odstają, szczególnie w okolicy łączenia z ramiączkiem, lub marszczą się. Po zmierzeniu mniejszego rozmiaru okazuje się, że miseczki są zbyt płytkie, a marszczenie nie znika.

>Dobrym rozwiązaniem jest wypróbowanie balkonetek różnych firm, różnią się one nie tylko konstrukcją, ale też szerokością fiszbin. Moim zdaniem ten krój najładniej kształtuje piersi, dobrze je zbierając i nadając wyraźny zarys piersi pod ubraniem. Przykładem takiej balkonetki jest Ariza Panache (na fotce powyżej) lub zupełnie inna w kroju Freya Zeta.

W poszukiwaniu plunge’a

Biustonosze z niskim mostkiem typu plunge, szczególnie usztywniane, są także trudne w dopasowaniu. Do dobrych modeli zaliczają się Freya Retro, a także Masquerade Luna (fotka obok), natomiast zdecydowanie przestrzegam przed Polką Masquerade. Plunge są stanikami stworzonymi głownie do dekoltów typu „V” – stąd ich zabudowanie w okolicy boczków i pach, co służy zebraniu piersi do środka.

Zalety pionowego cięcia

Najczęściej wybieranymi biustonoszami na mniejsze biusty są modele z pionowym cięciem. W zależności od fasonu i stopnia zabudowania pojawiają się half-cupy i balkonetki. Cechą tego typu biustonoszy jest ładne kształtowanie przy stosunkowo niskim zabudowaniu. Drobne biusty nie są zasłonięte miseczką, lecz wyeksponowane.

W sezonie wiosenno-letnim największym powodzeniem wśród małobiuściastych cieszyły się delikatnie usztywniane modele marki Cleo: cukierkowy Robyn (fotka na początku notki) i Charlie w kolorze nieba. Tym bardziej szkoda, że modele te nie pojawiły się w kolejnych kolekcjach tej młodzieżowej marki Panache.

Tę lukę starają się wypełnić inne marki: Keia Pink (dawniej: Ruby Pink) oraz Pour Moi?. Miękkie staniki z pionowymi cięciami mają w swojej ofercie marki Elle MacPherson Intimates i Kalyani. Również znana biuściastym Freya w najnowszej kolekcji może pochwalić się kraciastą Libby.

„Drobna” różnica

Chciałabym pod koniec zwrócić uwagę na jeszcze jeden problem, w moim odczuciu niedostatecznie często poruszany. Często zdarza się, że właścicielki mniejszych biustów mają trudności z dopasowaniem stanika ze względu na dużą różnicę objętości miseczek pomiędzy sąsiednimi rozmiarami. Być może wprowadzenie tzw. połówek nie opłacałoby się producentom, lecz na pewno spotkałoby się z entuzjazmem małobiuściastych.

— sylwiastka

[Zadowolony klient opłaca się zawsze! — kasica_k]

[Zdjęcia: So Chic!, Figleaves]

Może ci się spodobać