Przeglądasz tag:

czarny

Stanikomania
  • WRecenzje

    Jesienne vintage w CHANGE: Sally

    Po chwili jesiennego odprężenia i wspominek wracam do teraźniejszości… jesiennej 🙂 Pozostajemy wśród czerni – cóż, to chyba taka moja listopadowa faza. Change – o tej już nie tak nowej…

    Czytaj dalej
  • WRynek i moda

    Moi czarni faworyci

    Zabrzmi to może mało oryginalnie, ale tak jest: chłodna aura i bliskość pewnych dat skłaniają do zadumy i wspomnień. Przebiegając myślami ostatnie lata nie mogę pominąć tych wspomnień, które wiążą…

    Czytaj dalej
  • WRecenzje

    Zośka na beskidzkich ścieżkach :-)

    W życiu każdej stanikomaniaczki nadchodzi moment, gdy po prostu musi zrobić sobie przerwę 🙂 Zmienić otoczenie, odpocząć od codziennych obowiązków – innymi słowy, udać się na urlop. Odpoczynek nie oznacza…

    Czytaj dalej
  • WRecenzje

    Bajkowe Rococo

    Avocado – dawno nie pisałam o tej marce, a tymczasem dzieją się tam znowu ciekawe rzeczy, i to już co najmniej od zimy. Czas najwyższy uaktualnić bazę danych. Jedną z…

    Czytaj dalej
  • WRecenzje

    Wsparcie na starcie

    Ruch – to sytuacja, w której dobry biustonosz jest naszym piersiom naprawdę potrzebny. Żeby się o tym przekonać, nie trzeba wcale uprawiać sportu – wystarczy podbiec do autobusu czy puścić…

    Czytaj dalej
  • WRecenzje

    Jak zgrzeszyłam z Libertynką

    Wiele z Was na pewno pamięta szalone, kolorowe, pełne przepychu projekty biustonoszy, które stworzyły w zeszłym roku uczestniczki konkursu plastycznego organizowanego z marką Freya. Dyskutowałyśmy wtedy o bieliźnianym designie, także…

    Czytaj dalej
  • WRecenzje

    Czarna limonka

    Podobno rynek specjalistycznej bielizny sportowej jest w naszym kraju, eufemistycznie mówiąc, w początkowej fazie rozwoju (a prosto z mostu: prawie go nie ma). Z punktu widzenia stanikomaniaczki zaś, która jeszcze…

    Czytaj dalej
  • WRecenzje

    Wysiądź z Rollsa, załóż Royce

    Przyznam się Wam ze wstydem, że zdążyłam już trochę zapomnieć, jak smakuje ruch na świeżym powietrzu. Stanowczo za rzadko poruszam się o własnych siłach 🙂 Ale przyszła kryska na Matyska:…

    Czytaj dalej