WRecenzje

Rozwiń skrzydła! Recenzja biustonosza Dalia Skin Glow K26

Miałaś kiedyś stanik w ptaki? 🙂 Ptasiość i pierzastość to jeden z tych motywów w bieliźnianym wzornictwie, na których widok zapala mi się lampka „musthave” – na pewno nie jestem jedyna! Chyba wszystkim ptaki kojarzą się z wolnością i swobodą, której ostatnio tak pragniemy, a pióra – z luksusową elegancją w stylu retro. Prawdziwe pióra raczej nie znajdą się w mojej garderobie, bo jestem przeciwna wykorzystywaniu zwierząt dla ozdoby – jednak upierzenie wyhaftowane – to całkiem co innego. A jeśli jeszcze do tego błyszczy –  Sroczy Alert skrzeczy wniebogłosy!

Skin Glow marki Dalia po prostu musiał uwić tu sobie gniazdko…

Dalia – biustonosz Skin Glow K26 soft, rozmiar: 80H; figi Skin Glow maxi, rozmiar: XXL

[Rozmiary biustonosza dostępne w sklepie online: 65 E-J, 70 D-K, 75 C-J, 80-D-I, 85 C-H, 90 C-G, 95 C-E; rozmiary fig: M-XXXL; cena biustonosza: 204,90 zł (KOD RABATOWY na końcu!), cena fig: 99,90 zł; recenzję sponsorowała firma Dalia]

Estetyka

Co prawda nawet najbeżowszy beż haftowany w żurawie wzbudziłby we mnie dreszcz pożądania. ale trzeba przyznać, że ta opalizująca biel na jasnym wafelku obiektywnie stanowi ładne połączenie. Tło dla żurawi jest na tyle jasne, że błysk, którego niestety nie oddaje większość zdjęć (serio, to świeci!), bardzo zwiększa wyrazistość wzoru. Cała powierzchnia haftu jest lekko lśniąca, a do tego subtelnie mieni się na różne kolory (głównie chłodne) dzięki dodatkowi opalizującej nitki.

Opalizujący efekt notorycznie wymyka się mojemu aparatowi (powierzchnie, które błyszczą, wychodzą jakby szarawe, ciemniejsze) – lepiej poradził sobie z nim telefon, czego dowód znajdziecie na moim insta 🙂

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Stanikomania (@stanikomania)

Ostatnia fotka:

Skrzydła żurawi kojarzą mi się z wachlarzami tudzież wzorami na kimonach, a bardziej odlegle –  z grafikami M.C. Eshera, w których częstym motywem są lecące ptaki.

Oprócz haftu, totalnie kupiły mnie chwościki na mostku – kolejny retro motyw.

Hafty zostały rozłożone symetrycznie w górnej części miseczki, dolnej trochę brakuje do ideału, ale nie zwraca to uwagi. Zauważcie, że miseczki zostały w całości podszyte dodatkową warstwą tiulu, ale mimo to zachowują przejrzystość.

Mieszane uczucia budzą u mnie bardzo szerokie ramiączka zamocowane na dużych metalowych kółkach. Jak w przypadku Ophelii, trochę gryzą mi się wizualnie z przodem (szerokość ramiączka vs. tego, do czego są zamocowane). Ale same ramiączka mają piękny atłasowy połysk.

Kółka i regulatory są ze srebrnego metalu – srebro dobrze pasuje do całości.

Zapięcie jest solidne i nie odkształca się zbytnio po założeniu.

 

Dopasowanie

Musiałam poświęcić nieco uwagi dobraniu rozmiaru w tym modelu. Zaczęłam od 80I, które pasowało mi w modelu Ada, ale w przypadku Skin Glow miało za dużo wolnej przestrzeni w górnej części miseczki, czyli dobrze nam znany efekt „powiewającej góry”. Materiał fałdował się na tyle mocno, że nie było to dla mnie do przyjęcia. 80H z kolei, na które się zdecydowałam, przylega dobrze, ale jest na mnie trochę za małe, zwłaszcza na większą pierś. Fiszbiny są wąskie, jak to w modelach Dalii, ale przy tym w dole miseczek przydałoby się więcej przestrzeni. Skin Glow ma w moim odczuciu mniejsze miseczki od modelu Ophelia – tam 80H pasuje bez uczucia, że ledwie się zmieściłam.

Kształt

Forma biustu w Skin Glow K26 jest łagodnie okrągła, dobrze podniesiona i zebrana, skompaktowana, że się tak wyrażę 🙂

Jeśli mocno zwracasz uwagę na szczegóły, dostrzeżesz gdzieniegdzie subtelne naprężenia-wcięcia w miejscach, w których w hafcie występuje dłuższa linia wzoru. Nie wpływa to na ogólny kształt ani tym bardziej nie jest widoczne przez ubranie. Dla mnie to bardzo ciekawe, przyglądać się zachowaniu różnych surowców w naprężeniu – gęste hafty o drobnych wzorach będą naciągały się w miarę równomiernie, w przypadku rzadziej zahaftowanej powierzchni mogą być lokalne różnice w rozciągliwości. Ważny jest też podkład, czyli materiał, na którym wykonano haft. To dlatego nie każdy haft będzie tak samo działał w każdym rozmiarze… Miło tak coraz więcej rozumieć z tego, co mówią nam producenci bielizny 🙂

Koniec dygresji – wróćmy do zachwytów nad żurawiami 😉 Moim zdaniem na większym biuście od mojego prezentowałyby się jeszcze lepiej.

Konstrukcja i podtrzymanie

Postanowiłam być zasadnicza tym razem i odjąć półtora punkta za odstawanie Skin Glow na mostku. Już w poprzednich K26-tkach zauważyłam lekką tendencję w tym kierunku, ale tutaj efekt jest już wyraźny. Da się to dostrzec wyżej, na jednym z półprofili. Zwiększenie rozmiaru miseczki nie pomogło – 80I ma za dużo luzu na górze, a mimo to nadal odstaje. Nie wiem, na czym polega różnica między Skin Glow a Ophelią, która w tym samym rozmiarze lepiej przylega. Odstawanie nie przeszkadza mi w sensie wyglądu czy wygody, bo wciąż nie jest bardzo mocne, dlatego jednak noszę Skin Glow i nie narzekam – jednak chodzi mi o zasadę: takie zachowanie stanika nie powinno być regułą, bo w ostatecznym rozrachunku osłabia podtrzymanie biustu. W moim laickim odczuciu – mój biust ma za mało miejsca w dolnej części miseczek, dlatego odpycha je od mostka, a zwiększenie rozmiaru powiększa głównie część górną.

Wiem, że u wielu osób konstrukcja sprawdza się idealnie i dałyby się za nią pokroić. Zatem nie zrażajcie się – próbujcie, sądzę, że przy mniejszych rozmiarach ten efekt może w ogóle nie występować (dajcie znać, jak jest u was!).

Skin Glow generalnie podtrzymuje dobrze. Tył jest ściślejszy dzięki bardzo mało rozciągliwej gumie ramiączkowej, która wykańcza skrzydełko od góry, między ramiączkiem a zapięciem. Ramiączka, jak już wspomniałam, są bardzo mało rozciągliwe, w czym pewnie pomaga  ich szerokość. Chyba najbardziej pancerne ramiączka z polskich firm spotkałam właśnie w Dalii.

Wygoda

Skin Glow byłaby całkiem wygodna, gdyby nie fiszbiny boczne, nad którymi już stoję z prujką. Niestety wpijają się dolnymi końcami w ciało. Słyszałam, że staniki Dalii niektóre osoby drapią – chodzi o hafty. Ja takiego doświadczenia nie mam, ale sądzę, że wrażliwsze biusty może uspokoić fakt, że miseczki Skin Glow są w całości podszyte drugą warstwą tiulu, na której nie ma haftu.

Do kompletu

Figi Skin Glow maxi, rozmiar XXL

Żurawie na figach maxi są równie piękne, jak na staniku, ale majtki rozczarowały mnie nieco tym, że są niezbyt maxi 🙂 #teammajtkizgolfem nie będzie do końca usatysfakcjonowany. Poza tym myślę, że lepiej by mi było w większym rozmiarze. Jak słusznie któraś z was zwróciła mi już uwagę, majtki Dalii mają różną rozciągliwość ze względu na wstawki z haftu – im jest ich więcej na obwodzie majtek, tym są one mniej rozciągliwe wszerz. Myślę, że następnym razem tak czy inaczej rozważę rozmiar XXXL – który jest niestety już ostatni z zakresu, i to też powód mojego smutku. Czy większe majtki w końcu się przebiją na rynek? Bo jak tak dalej pójdzie, to mogę przestać móc recenzować komplety!

Wracająć do pozytywów – żurawie są piękne, tył dobrze, gładko się układa – wychodzi z tego ładny wiosenny komplet (choć czy przynajmniej góra z tyłu nie mogłaby być z elastycznego tiulu? No i wyższy stan!!!).

W komplecie czuję się nader glamurnie 🙂

Galeria

Wszystkie fotki tu:

Podsumowanie

Skin Glow jest perłą mojej kolekcji, jeśli chodzi o wzornictwo. W sumie zawsze marzyłam o takim wzorze – jakoś nie załapywałam się dotąd na żadne pawie pióra ani wachlarze, aż tu Dalia dostarczyła! Jestem pod wrażeniem pomysłu. Kwiatki są spoko, ale myślę, że wszystkie i wszyscy tęsknimy czasem za jakąś odmianą i doprawdy nie rozumiem, czemu to taka rzadkość!

Ten model sprawił, że nie będę teraz spuszczała oka z Dalii, bo widzę, że dobrze się tam dzieje. Trzymam tylko kciuki za konstrukcje i rozwiązanie problemu mostkowych odstawaczy w dużych rozmiarach.

Dla porządku wspomnę, że K26 nie jest jedyną konstrukcją, w której występuje Skin Glow. Oprócz niej mamy superefektownego half-cupa K23 (nie moja strefa rozmiarowa, chlip. chlip), całkowicie usztywniany model K22 oraz, last but not least, półusztywnianego klasyka – K24. Majtki, oprócz fig maxi, występują w wersji tanga (mocniej wyciętej na pośladkach) oraz stringi.

Uwaga kot, czyli kod rabatowy! 🙂

Kotek Furioso co prawda sam nie poluje na ptaszki, ale zaprasza Was na bezkrwawe łowy, czyli tańsze zakupy w Dalii. Na hasło STANIKOMANIA otrzymacie rabat 10% na wszystkie produkty w sklepie online Dalii, nie tylko Skin Glow. Rabat działa do 1.05.2021 r.

To co, lecimy? 🙂 

Może ci się spodobać

7 komentarzy

  • Anna Jarosiewicz

    Wow! Wiesz co, to jest jeden z piekniejszych kompletow jaki tu pokazywalas moim zdaniem. I to biorac pod uwage ze byly na blogu takie petardy jak Avocado czy welury od Ewy Bien. Po prostu cudo, ten jednorozcowy bling plus haft ❤❤❤ Juz ktorys raz (tak bylo np jak pokazywalas Ofelie) fascynuje mnie jak inny jest efekt na jasnoskorej a jaki na sniadoskorej ( modelka Dalii) osobie, i chociaz na tobie to sa subtelne nudziaki, a na niej mocno kontrastuja, w obu wypadkach wyglada to super. Ja kolorystycznie jestem gdzies posrodku, i mysle ze na sobie tez bym byla zadowolona z efektu. Swoja droga Dalia chyba ostatnio zlapala wiatr w zagle, bo przez dlugi czas ich kolekcje byly dosc monotonne ( obowiazkowo duuuzo skomplikowanego ornamentalnego haftu), a od roku (?) zaczeli wypuszczac ciekawe modele w roznorodnych stylach ( np Glitter calkiem mi sie podobal). Bardzo dobry kierunek 🙂

    24 kwietnia 2021 at 14:49 Reply
    • Stanikomania

      Masz rację, wyraźnie coś ciekawego zaczęło się dziać u Dalii. Kolekcje są nieduże. ale ciekawsze, bardziej różnorodne. I też uważam te żurawie za jeden z najpiękniejszych wzorów, jakie widziałam w polskiej bieliźnie. Tylko konstrukcja mogłaby być lepsza dla mnie.

      25 kwietnia 2021 at 22:24 Reply
  • Joanna

    Miałam go już w rękach i na biuście, konkretnie model K23 i odesłałam. Pomijam, że kolorystyka na żywo w ogóle mi się nie spodobała, to kwestia indywidualnych preferencji, ale rozmiar…. Wzięłam mój tradycyjny 75F i okazało się, że obwód biustonosza jest baaaaaardzo rozciągliwy, spokojnie mogłabym brać 70, to dodatkowo miski były ogromne, dużo za duże. O dziwo, druty ładnie okalały piersi, więc nie wiem, skąd ten nadmiar tkaniny w górnej części miski. No i teraz nie wiem, czy Dalia zmieniła rozmiarówkę w tym nowych modelach?

    24 kwietnia 2021 at 16:15 Reply
    • Stanikomania

      Co do rozmiarówki, to z mojego punktu widzenia raczej się nie zmieniła. Dalej się mieszczę gdzieś w strefie 80H-80I (Dalia nigdy nie miała zbyt ciasnych obwodów, kwestia stosowanych materiałów) , natomiast fiszbiny są bardzo wąskie.. Gdybym szukała szerokości idealnej dla siebie, wylądowałabym tak jak ty w miseczkach z nadmiarem materiału w części górnej – właśnie taki efekt miałam tutaj w rozmiarze 80I. Myślę, że to bardziej problem konstrukcji niż rozmiarów.

      25 kwietnia 2021 at 22:32 Reply
  • Kamila Irie

    Mam to samo z fiszbinami w modelu K26. Wbijaja sie w cialo pod pachami. Smutek.
    K23 jest o niebo lepsze i fiszbiny juz nie kalecza, wiec ten model kupuje w ciemno.
    Jestem ciekawa modelu K02, ktory wydaje sie byc nowy.

    24 kwietnia 2021 at 17:20 Reply
    • Stanikomania

      Niestety żadnego z nich nie przetestuję, bo nie są produkowane w moim rozmiarze ☹️

      25 kwietnia 2021 at 22:33 Reply
  • Atqa

    Kupiłam Skin Glow w kroju K23 krótko po przeczytaniu Twojej recenzji. Napaliłam się strasznie, a po otwarciu przesyłki miałam mieszane uczucia. Te żurawie tak mocno rzucają się w oczy i przebijają przez wszystkie jasne tshirty. Do tego stopnia, że kiedy poszłam do stacjonarnego sklepu Dalii w poszukiwaniu ciemnego biustonosza o tym samym kroju i zagadałam do ekspedientki (fatalnej, ale to inna sprawa), że mam model Skin Glow, odpowiedziała “widzę” 🤣 Faktycznie, miałam go na sobie…

    W każdym razie, mimo lrkkiego rozczarowania zdecydowałam się ten biustonosz zatrzymać, bo sprawiał wrażenie wygodnego. I taki faktycznie jest. Noszę go często, nic nie gniecie, nie drapie, nie uwiera. Niemniej jakość za tę cenę mogłaby być lepsza – obwód się bardzo rozciąga, zapinam się na najciaśniejszą haftkę, a na domiar złego w paru miejscach szwy zaczęły się najnormalniej w świecie pruć już po dwóch tygodniach noszenia. Nawet ozdobą między miseczkami się rozwiązała jakoś. Biustonosze piorę tylko ręcznie, więc nie poczuwam się do odpowiedzialności za ten stan rzeczy.

    16 lipca 2021 at 16:01 Reply
  • Leave a Reply