WKolekcje

Jesień w brązach, zima w turkusach i fioletach… czyli Panache 2009!

Od kilku dni w środowisku stanikomaniaczek wrze od nowinek na temat przyszłosezonowej kolekcji brytyjskich marek Panache Superbra, Masquerade i Cleo, a to za sprawą pokazów kontraktacyjnych, które odbyły się w kilku większych miastach. Dziś i ja miałam przyjemność cieszyć oko nowymi wcieleniami znanych modeli, a także zupełnymi nowościami. Zanim powstanie bardziej wyczerpująca relacja – kilka najgorętszych hitów 🙂

 

Antoinette w turkusie

(powyżej), czyli „Kusidełko 2008” w nowym wcieleniu barwnym. Miseczki D-G, dostępny także gorset – podobnie, jak w poprzednich kolekcjach. Dystrybutorzy Panache z radością podkreślali w czasie pokazu, że Antosia wygrała nasz plebiscyt 🙂

 

Annalise i Georgiana

– jedyne modele Masquerade wyjątkowo dostępne od obwodu 60 (pod wpływem, a jakże – sugestii klentek, zwłaszcza z naszego kraju – który jest, wg słów dyrektora eksportu pana Lee Newsome’a, najdynamiczniej rozwijającym się rynkiem dla Panache).

 

 

Courtesan – kokieteryjny plunge

Przypomina krojem cieszącą się powodzeniem Coquette. Tym razem w odcieniach brązu i czerni. Na żywo bardzo subtelny i elegancki:

 

 

Zamiast Sienny

– czyli modelu, który zdobył w naszym plebiscycie pierwsze miejsce w kategorii G+, wg producenta zobaczymy identycznie skrojoną Veronę czarno-złotą -hmm, ale dlaczego tylko do miseczki H? Stanikomaniaczki są zawiedzione!

 

 

 

Ulepszenia konstrukcyjne

Usłyszałyśmy zapewnienie, iż pod wpływem sugestii klientek fiszbiny w modelach Tango i Harmony w wyższych rozmiarach miseczek zostały skrócone, a boki obniżone. Mają też mniej się rozciągać – cóż, przekonamy się jesienią! Tango wystąpi wtedy w pięknym fiolecie:

 

Bez ramiączek – do miseczki H!

Kolejna dobra wiadomość to postęp na niwie bezramiączkowców – nowy, gładki model Evie (spadkobierczyni Special Occasions) ma być dostępny do miseczki H (to prawdziwa nowość na rynku – straplessy powyżej miseczki G były dotąd marzeniem ściętej głowy), ma też mieć ulepszone, nie tak szerokie fiszbiny i być nieco niżej zabudowany.

 

Konkluzja

Najważniejszym wnioskiem z całego wydarzenia było dla mnie to, że nasz głos – polskich klientek – jest coraz silniej słyszany przez producentów. Oby obiecane ulepszenia w konstrukcji sprostały przynajmniej po części naszym oczekiwaniom. Zmiany dokonują się powoli – mam nadzieję, że ten kierunek zostanie utrzymany realnie, nie jedynie w sferze deklaracji.

 

Firmie So Chic! dziękuję za zaproszenie i miłe przyjęcie oraz materiały zdjęciowe.

Może ci się spodobać