Kontynuując temat zapowiedzi na przyszły sezon jesienno-zimowy, przedstawiam obszerniejszą syntezę wrażeń z pokazu – kontraktacji Panache. Na początek znów mój ulubiony temat, czyli kolory 🙂 Zauważyłam interesujące zjawisko. Kolekcje Masquerade i Superbra (w mniejszym stopniu dotyczy to Cleo i Atlantis), zostały zaprojektowane w oparciu o kilka głównych tendencji barwnych. Chyba nie widziałam jeszcze kolekcji tak jednolitej pod tym względem. Niektórzy nazwą to konsekwencją, inni być może będą mieć wrażenie pewnej monotonii. W czasie imprezy żartowałam, że Panache szyje w tym roku na moje zamówienie – nie kryłam się bowiem nigdy ze swoją miłością do turkusów, fioletów i kompozycji czarno-beżowo-brązowych 🙂
Fiolety
Jagodowy granat, fiolet, oberżyna i śliwka, czyli: Masquerade Minuet, Superbra Tango II, Superba Eliza i Masquerade Maia. Jedna z miękkich balkonetek Cleo także wystąpiła w buraczkowym odcieniu fioletu z fuksjowym dodatkiem. Fiolet to nowa czerwień? 🙂
Turkusy
Jaśniejsze i ciemniejsze, intensywne i zgaszone, bardziej wpadające w zieleń bądź w niebieski. W zestawie z czernią bądź beżem lub bielą. Od lewej: Superbra Ariza, Superbra Tango Two Tone, Masquerade Antoinette, Masquerade Georgiana.
Czerń i złoto
Grupa ciemnych modeli, w których czerni towarzyszy złotawy beż i brązy. W ostateczności można tu zaliczyć też zestaw czarno-biały. Superbra Confetti (gorset), Superbra Verona, Masquerade Courtesan, Masquerade Madison (gorset plunge).
Brak koloru, czyli najczarniejsze z czarnych!
Na życzenie czytelniczek prezentuję „boskie bandeau”, czyli Tiffany marki Masquerade – w kolekcji oprócz biustonosza bandeau znajduje się także lśniący satynowy model plunge. Oba kuszące niezmiernie:

Wyjątki
Całe szczęście nie cała kolekcja składała się z czerni, fioletu i turkusu. Moje ulubione „akcenty” to czerwona Harmony i cytrynowa Brooke marki Cleo, dostępna tej wiosny w kolorze fuksji i błękitnym. Kolekcji Cleo należałoby się w zasadzie osobne opracowanie, bo ma wyraźnie inny charakter niż Superbra i Masquerade (dziewczęcość, jasne kolory, rozmiary bez wyjątku od 60 pod biustem!).



A na pokazie…
Kolory prezentowały się tylko odrobinę inaczej niż na katalogowych zdjęciach – nie było dużych zaskoczeń:
Antoinette była rozchwytywana 🙂
Antosia na wybiegu – pasuje blondynkom!
Gorset Antoinette. W tle – przedstawicielka zaprzyjaźnionej redakcji z kompletem Annalise w ręku 🙂
Verona w wersji balconette
Annalise – niektórym ten model kojarzył się z kostiumem kąpielowym
Annalise w spoczynku.
Courtesan z bliska
Madison – komplet z biustonoszem bandeau
Madison na wybiegu
Georgiana z profilu…
…i od frontu 🙂
Madison różowo-czarny


Dwa Minuety
bandeau Tiffany z profilu
Tiffany od frontu
A dla tych, którzy chcieliby zobaczyć kolekcję w ruchu, wideorelacja z bloga Flashfashion.pl – polecam!
Kilka słów o bra-fittingu
czyli dobieraniu rozmiaru – pani Izabela Prońska-Sakutova z firmy So Chic! zademonstrowała podstawowe zasady:
Tutaj wideo z wykładu.
Następnie niżej podpisana powiedziała też kilka słów o tym, jak właściwie dobrany rozmiar biustonosza wpływa na sylwetkę i samopoczucie kobiety, posługując się np. tym przykładem z serii „Biust na żywo” Okazało się, że części słuchaczy kwestie te były już doskonale znane, co jest bardzo dobrą wiadomością 🙂
Organizatorzy wyraźnie podkreślili, że nie wszystkie modele w trakcie pokazu były idealnie dobrane do wymiarów modelek. To całkiem zrozumiałe – trudno, by modelka, która dobrze wygląda w rozmiarze 70E z Superbra, prezentowała się równie doskonale w wygąbkowanym 75B typowym dla Atlantis. Bardzo dobrze jednak, że zostało to jasno powiedziane – w sytuacji, gdy wiele pokazów bielizny to istne festiwale złego doboru biustonoszy, warto starać wyróżnić się pozytywnie, zwłaszcza że misją firmy jest „perfekcyjne dopasowanie”. Sądzę, że firma So Chic! dobrze wywiązała się z zadania, biorąc pod uwagę ograniczone środki, jakimi dysponowała (modele pokazowe są szyte tylko w kilku rozmiarach) – większość biustonoszy leżała zupełnie przyzwoicie.
Wieści
Nienajlepsza wiadomość dla fanek Inferno – w tej kolekcji zastąpi je Zara, znana dotąd z oferty Bravissimo. Jest usztywniona nieco cieńszą gąbką, dzięki czemu ma się lepiej układać w dolnej części miseczek. Ma jednak nieco wyższy mostek – podobny do plandżowej wersji Freyi Retro. Zara ma być dostępna już w maju, ale tylko w trzech podstawowych kolorach (czerń, biel, cafe latte, czyli jasny beż). Czy rzeczywiście jest o zmiana na lepsze?
Wieści pozytywne: w kolejnych kolekcjach (2010) Panache zamierza wrócić do biustonoszy sportowych, a także wprowadzić modele dla karmiących w wersji z fiszbinami i bez. Także w 2010 roku kolekcja Masquerade wzbogaci się o kostiumy kąpielowe!
A z polskiego podwórka? Szykuje nam się kilka nowych sklepów, a ich właścicielki deklarują, że czytają Lobby Biuściastych – wygląda na to, że ta społeczność to istny inkubator przedsiębiorczości. Oby tylko szalejące kursy walut nie uczyniły zakupów zbyt drogimi… Panache twierdzi, że w tej kolekcji obniży ceny. Wszystko okaże się jesienią – wiele modeli będzie dostępne już w sierpniu.
Na zakończenie serdecznie pozdrawiam wszystkich, których udało mi się poznać 🙂







99 komentarzy
agafka88
Kasico, a jakieś fotki z kolekcji jesiennego Cleo masz? Słyszałam, że jest całkiem fajny model, coś na wzór arableki.
W ogóle jesienno zimowa kolekcja zapowiada się smakowicie 🙂
20 lutego 2009 at 15:48kasica_k
Z Cleo mam na razie kłopot, bo katalog zdjęć Cleo, który dostałam na płycie razem z całą resztą kolekcji, okazał się uszkodzony. Zresztą, tak jak piszę – Cleo należy się w zasadzie osobny tekst 🙂 Może dorzucę w wolnej chwili jeszcze trochę zdjęć z pokazu.
20 lutego 2009 at 15:51kasica_k
A ten model „arabelkowaty” to takie skrzyżowanie przejrzystej Arabelki z owstążkowaną CK Portią 🙂
20 lutego 2009 at 15:53agafka88
Szkoda, szkoda, może jakoś się doczekam 😉 W każdym razie i bez Cleo jestem na dobrej drodze do bankructwa – jeszcze nigdy nie podobało mi się tak wiele modeli z jednej czy dwóch kolekcji.
20 lutego 2009 at 15:53psuj-ka
Tak, niebieska Antosia dla blondynek, idealny kolor 🙂 nie mogę się doczekać 🙂
20 lutego 2009 at 15:54ja_joanna
Mam Zarę w kolorze cafe latte i to nie jest jasny beż, raczej brudny róż, tak jakby kawę z mlekiem zaróżowić. 🙂
20 lutego 2009 at 15:57klymenystra
Zara jest strasznie fajna! A ten model Arabelkowaty byl najwieksza (moim zdaniem) porazka z calego pokazu…
20 lutego 2009 at 16:06paskudek1
zakochałam się w fioletowym Tangu i turkusowej Georgianie:) mmm piękne
20 lutego 2009 at 16:06klymenystra
Kasico – to co podpisalas jako Madison (to granatowe) to nie jest Minuet? Ja nie mam pamieci do nazw, wole sie upewnic. Byl jeszcze jeden kolor, lilowy, cos pieknego 🙂
20 lutego 2009 at 16:09agafka88
zgodziłabym się z Klymenystrą, że to jest minuet
20 lutego 2009 at 16:22semele2
Wszystko mi jedno, czy to przecudowne, czarno-białe bandeau nazywa się Madison czy Minuet. Zakochałam się w nim absolutnie. Tylko dlaczego do G???
20 lutego 2009 at 16:27kasica_k
Zgadza się, ten granacik to Minuet, Madison jest czarno-biały (jest też odmiana różowo- czarna, której nie pokazałam, bo mi się nie podoba 😉 Za to Minuet występuje jeszcze w zgaszonym różu i ten jest całkiem-całkiem.
20 lutego 2009 at 16:40jud.yta
Jestem załamana 🙁
20 lutego 2009 at 16:41Wszystkie mi się podobają, chyba zbankrutuję 🙁
klymenystra
A mi sie ten fuksjowy Madison bardzo podobal 🙂
20 lutego 2009 at 16:42amoureuse
Ksico, mam pytanie: czy Georgiana rzeczywiście tak się błyszczy? I czy jest turkusowa? Bo na zdjęciu wygląda bardziej na zieloną… Będę dźwięczna za odpowiedź 🙂
20 lutego 2009 at 16:45juannita
Szkoda, ze trzeba czekac do jesieni 🙁
20 lutego 2009 at 17:00Bardzo mi sie podoba Tiffany w swojej prostocie, bede musiala kupic w obu wersjach;)
A na stronie So Chic z aktualna kolekcja przyuwazyjam model Isis calkiem fajny, ale nigdzie nie widzialam go w sprzedazy – czemu?
nikusz
mniam! antoska i georgiana sa cudne. a tanga tez mi sie bbardzo w tych kolorach (szkoda, ze nie dla mnie…)
20 lutego 2009 at 17:34szolem-a
Przepiękne, po prostu przepiękne.. niestety kolekcja może nacieszyć tylko i wyłącznie moje zmysły estetyczne bo wypadam z rozmiarówki. Zwiększanie obwodu nie ma sensu, nie dam rady z tym G.. Choć z drugiej strony może to lepiej dla mojego portfela:D
20 lutego 2009 at 17:44Pozostało mi to całe Tango Two Tone, niebieskie jest niczego sobie.
kuraiko
ej jak to jest z tymi modelkami?? żadna z nich nie ma fszibin na plecach, ani za pachą. u niektórych fiszibna nawet nie celuje w środek pachy, tylko zakręca wcześniej…
20 lutego 2009 at 17:51czyżby miały źle dobrane rozmiary??
abrakadabra
Kuraiko, tak jak Kasica pisała – Panache na początku pokazu przeprosiło za niedopasowane rozmiary- wszystkie modele kontraktacyjne są produkowane bodajże w 70E.
20 lutego 2009 at 17:57Moim skromnym zdaniem nie było dramatu – na ulicy widać gorsze rzeczy pod bluzkami, ale mnie rozśmieszyła dość wysoka modelka prezentująca zdecydowanie za krótką dla niej baskinkę, oraz przy którymś usztywnianym modelu z profilu widać było dużą przestrzeń do zapchania. Ale nie można mieć wszystkiego.
Na początku marca pokazy Frei. Zobaczymy co oni nam zaproponują
thorrey
No tak. A tandetnej tasiemki robiącej za koronkę, grubaśniego pionowego szwu i mechacącego się zszycia na brzegu miski w Antośce nie poprawili.
Bardzo interesujące jest to Tiffany – może się skuszę. Wygląda na to, że w końcu któryś stanik bandeau nie będzie mi przebijał brzegiem miski przez obcisłą bluzke, bo i Antośka i Sahara odznaczają się bardzo.
Nie moę się doczekac pierwszych informacji z mierzenia Verony na żywo . W wiosennej kolekcji jest śliczny zgaszony róż, na pewno sobie zafunduję, tak samo jak złotą wersję jesieną.
20 lutego 2009 at 18:14kasica_k
amoureuse: Giorgiana jest bliższa zielonego niż niebieskiego. Błyszczy tak jak Aragon mniej więcej. Nie jest to żaden nachalny błysk, na zdjęciach jest on podkreślony fleszem. Na fotce katalogowej błyszczy bardziej niż naprawdę.
abradkadabra: miło Cię widzieć 🙂 Pokazy Freyi, powiadasz. Mógłby mnie ktoś tam zaprosić 🙂
W sumie to zabawne, wiosenne kolekcje dopiero wchodzą, a tu już wszyscy oszczędzają na jesień. Jesień/zima z reguły jest lepsza kolorystycznie. Mogliby projektanci wziąć to sobie do serca i odpuścić sobie część tych wiosennych pasteli – nie mówię że wszystkie, ale więcej mocnych kolorów na wiosnę naprawdę by się przydało.
20 lutego 2009 at 18:21agafka88
kuraiko, w maskaradkach mało kto ma fiszbiny na plecach – one są bardziej neutralne fiszbinowo
20 lutego 2009 at 18:25kuraiko
abrakadabra —- ano fakt 😉 po prostu nie doczytałam całego artykułu, bo w pośpiechu skupiłam się na zdjęciach :
niebieska Antoinette podoba mi się jak dotychczas najbardziej z proponowanych wersji kolorystycznych. niestety nadal mi nie pasuje ta koronka na wierzchu, która sprawia że całość jest mdła :/ bardziej by mi się podobała, gdyby był większy kontrast pomiędzy tłem a czernią, albo większy ażur tej siatki.
20 lutego 2009 at 18:27urkye
Tiffany… model przepiękny w swej prostocie:) Przemawia do mnie najbardziej:) Coś mi mówi, że jesienią zaopatrzę się w obie wersje-bandeau i plunge 😛
20 lutego 2009 at 18:27nowokaina123
tak, to teraz wiem więcej 🙂
20 lutego 2009 at 18:30Na zywej modelce Georgiana juz mnie tak nie zachwyca, annalise – jakis dziwny kształt robi (czy to sa te sławne „kacze dzioby”???)
Antosia dalej sie broni, ale zamiast niej pewnie kupie tiffany. Taka prostota absolutnie mnie urzeka. Na pewno robi z biustem to, co antoska, a pod ubraniem nie bedzie sie tak nachalnie odznaczac 😉
Jedak mila jesien sie szykuje
kuraiko
nowokaina123 — mnie Annalise bardziej rakiety przypomina 😉 też na to zwróciłam uwagę
20 lutego 2009 at 18:47yaga7
Ha, wreszcie coś dla mnie 🙂
Na pewno chcę Masquerade Minuet, Superba Eliza, Masquerade Maia i Tiffany.
Intryguje mnie też ten fuksjowy Madison – Kasico, nie masz może gdzieś foty? 🙂
20 lutego 2009 at 19:04gos.w
Czuje absurd mojego pytania, bo modele beda za pol roku jak dobrze pojdzie, ale… czy Tiffany to jest taki bondeau jak sahara czy raczej jak antosia?
20 lutego 2009 at 19:09abrakadabra
Kasica – a Ty możesz tak w środku dnia? Bo ja ide na 11. Jeśli możesz to w poniedziałek zadzwonię i zapytam. Jeśli się nie uda – z przyjemnością przekażę Ci materiały.
20 lutego 2009 at 19:15kasica_k
abrakadabra: Mogę, choć 11 to trochę wcześnie 😉 Jeśli ten pokaz robi nasz dystrybutor Evedenu, to ta firma mnie już zna, ale może nie wpadła na ten genialny pomysł, żeby się do mnie odezwać 😉 Jasne, bardzo chętnie dam się wkręcić bądź obdarować materiałami. Z góry dzięki.
20 lutego 2009 at 19:34kasica_k
gos.w: Raczej przypomina Saharę, ale wiesz, na biuście nie miałam, więc nie wiem, czy układa się identycznie.
20 lutego 2009 at 19:37kasica_k
yaga: wrzucę Ci tę fuksję na jutro 🙂
20 lutego 2009 at 19:38yaga7
super, dzięki 🙂 pewnie się będę ślinić 😉
20 lutego 2009 at 19:41gos.w
W takim razie zostałam uratowana, bo sahara na mnie wybitnie nie lezala:) Dzieki piekne. W takim razie zbieram tylko na antoske:P
20 lutego 2009 at 19:44abrakadabra
No pokaz robi b.style. Jeśli nie zadzwonią do Ciebie w najbliższym czasie to masz we mnie wsparcie. Z tego co wiem to mają dwa dni pokazów w Hollidayu i różne godziny.
20 lutego 2009 at 20:14wolffie
moje faworytki – Kurtyzana i Verona – na żywo prezentują się mega elegancko. Zaczynam na nie właśnie chorować. Georgiana ma pyszny kolor ale wygląda na modelce jakby spłaszczała biust.
Antośki kolor mi się na zdjęciach nie podoba 🙁 no blondynką nie jestem.
Za to przepięknie drukowana satyna Annalise bardzo wpadła mi w oko. Szkoda że krój wygląda na niefajny. Netowo jej raczej nie zaryzykuję, ale jeśli gdzieś mogłabym przymierzyć to musiałaby być moja.
No i ten skrawek gorsetu plunge wygląda ciekawie.
A najbardziej mnie cieszy, że kasica się na pokazy Frei wybiera!!! i że to już wkrótce.
20 lutego 2009 at 20:25kuraiko
ooo jeszcze Madison jest w moim typie ;))) kolejne fajne staniki, którymi nacieszę oko… i tyle 😉 tak było z Matildą Frei, snif… ale przynajmniej poczucie estetyki zaspokojone 😉
20 lutego 2009 at 20:29odziak
No annalise wyglada jakby dziobała i to zarówno u modelki Panache jak i na tym foto z pokazu. Na szczeście nie podoba mi sie zbytnio, więc nie będe płakac nad krojem tak jak płakałam nad tym, że Aragon nie leży. Ale już widzę, że się pocieszę na jesieni za tego Aragona:)
20 lutego 2009 at 20:34aadrianka
Na Veronę, Georgianę i Kurtyzanę ślinię się w dalszym ciągu. Teraz jeszcze na Maję:) I Tiffany bandeau, chociaż mam silne podejrzenia, że to nie krój dla mnie. I ten gorset plunge…
20 lutego 2009 at 21:00a_gneskka
Dalej pożądam Antośki, a teraz jeszcze dodatkowo Tiffany w obu wersjach… Zbankrutuję 😀
20 lutego 2009 at 21:06nancy_callahan
cuda, cuda i cudeńka.
20 lutego 2009 at 21:15Z tego co czytam okazuje się, że pragnę nieziemsko ponad połowy kolejkcji masquerade, więc szykują się konkretne wydatki.
A tiffany plunge majstersztyk:)
Mojemu mężczyźnie tak się oczka zaświeciły na widok tych cudeniek, że może będę mogła liczyćn na jakieś dofinansowanie:)
A możemy liczyć na więcej fot dla żądnych wrażeń?
Np. brudnego różu w minuecie?
madzia
aaaaaaaa!!!!! no sorry,nie mogłam powstrzymać się od przeładowania tych wykrzykników 🙂
JA CHCĘ TE CUDEŃKA JUŻ ! a nie dopiero we wrzesniu/pazdzierniku ;(
no i WRESZCIE Masquerade wypusci jakies klasyczne czarne modele – strzał w 10, na pewno będą lepiej na mnie lezec niz gossardy
20 lutego 2009 at 21:34nieco8
Rzeczywiście sporo fioletów, jupi:). Maia wygląda niezwykle kusząco, do tego Antośka i mam wybrane prezenty na urodziny i święta. Mąż zaakceptował, co więcej te dwa modele najbardziej mu się podobały!:)
20 lutego 2009 at 22:22Madison gorset w wersji plunge też jest bardzo seksi, może ekstra prezent….
kukunariss
poobśliniałam się 😛
20 lutego 2009 at 22:43klymenystra
Annalise dziobuje i lezy zle. Tffiany jest bardziej jak Antoska, tzn nie splaszcza z bokow aboslutnie (a Sahara owszem – konstruktorka wziela to pod uwage).
20 lutego 2009 at 23:36Kuraiko – ja tez nie mialam fiszbin na plecach :p
klaviel
Przed chwilą zachwycałam się antośką, a tu te piękne fiolety..Maia też się przyda..
21 lutego 2009 at 00:18