WKolekcje

Ogródek tropikalny, czyli Elomi na wiosnę 2013

Wracamy do zapowiedzi! Po angielskiej herbatce z Fantasie czas na kolejną damę z rodziny Eveden. Kolekcja Elomi na wiosnę i lato 2013 również obfituje w kwiatowe wzory, jest jednak żywsza kolorystycznie i bardziej kojarzy mi się z letnią eksplozją dzikiej roślinności niż z bukietem na herbacianym stoliku. Katalog także budzi inne skojarzenia – klimat w nim panuje bynajmniej nie mglisto-angielski, a raczej bliskowschodnio-kolonialno-tropikalny – te wszystkie palmy, rattanowe meble, poduchy, modelka przystrojona etniczną biżuterią.

Również i ta kolekcja bardzo przypadła mi do gustu. Podoba mi się, że w kolekcji dla pań w rozmiarze XL stawia się na zdecydowane barwy, żywy wzór, że tchnie ona przebojowością i energią, dzikością wręcz. Podobny nastrój panował i w poprzednich kolekcjach – aktualnej jesiennej i poprzedniej letniej. Ale do rzeczy 🙂 Skoro mowa o kwiatach, zacznę właśnie od nich.

Południe na łące

Na pierwszy ogień – chyba największa sensacja, i zarazem największa porażka mojego spotkania z tą kolekcją. Pierwszy w historii Elomi krój longline nie miał próbki! Jedyne, co mogłam zobaczyć na żywo z Roxy, to szorty. Mamy tu materiał z wzorem imitującym dżins (ktoś pamięta Freyę Patty?) i żywy kwiatowy nadruk. Do dżinsów nawiązują też kieszonki na majtkach.

Roxy w wersji longline będzie produkowana w rozmiarach: 36-42 E-FF, 34-42 G-JJ. Oto zdjęcie katalogowe:

Roxy, oprócz longline’a, wystąpi także w kroju bandless (=„wiszące fiszbiny”), którego w katalogu nie nazwano plandżem, ale moim zdaniem do tej kategorii należy.

Wygląda na przyjemnie nisko zabudowany model. Ten już ewidentnie kojarzy mi się z Freyą Patty, z której kiedyś wyrosłam, a którą bardzo lubiłam (Patty jednak była usztywniana). Wersja plunge będzie produkowana w rozmiarach: 36-44 E-FF, 34-44 G, 34-42 GG-JJ.

Drugą z kolei damą, na której widok żywiej zabiło moje serce, była Valentina. Przypominam, że w obecnym sezonie czeka nas jej debiutancka kreacja w czerni, o której marzę i śnię. Ten błękit z fuksją zelektryzował mnie, ale już tak nie zachwycił. Wolałabym chyba jakiś szmaragd czy miętę zamiast tego kaczego jajeczka.

I znowu mamy przyjemnie obniżony mostek, podoba mi się też lekko elastyczna koronka – powinna się ładnie układać. Valentina wystąpi w rozmiarach: 36-46 D-DD, 36-44 E-G, 34-42 GG-HH.

Północ w ogrodzie

Też kwiaty, tylko w bardziej wieczorowym wydaniu. Renee, której portret zdobi okładkę katalogu (warto ją tam zobaczyć, bo to jeden z tych modeli, które ożywiają dopiero na biuście), cała zrobiona jest z drukowanej w kwiaty siateczki, która w górnej części miseczki występuje w jednej, półprzejrzystej warstwie. Zdobi ją dodatkowo lekko połyskujący haft podkreślający wzór z nadruku.

Ma klasyczny full-cupowy krój z bocznym panelem zbierającym (side support), najbardziej charakterystyczny dla Elomi, wg katalogu jest jednak trochę niżej zabudowana niż sztandarowy model Elomi – Caitlyn. Renia będzie występowała w rozmiarach: 36-44 E-FF, 34-44 G, 34-42 GG-JJ.

Libby, którą już znamy, wystąpi w bardziej kontrastowej, ale trochę banalniejszej niż poprzednie wersji czarno-białej.

Krój Libby podobny jest do Renee. Rozmiary: 36-44 E-G, 36-42 GG-JJ.

Betty, która tak podbiła serca wielu z nas wersją „biedroneczki są w kropeczki”, przyszłą wiosną będzie dużo spokojniejsza – i trochę nudna. Czerń z różem – trudno o bardziej klasyczną kombinację. Dobrze jednak wypada haft w tej wersji – bardziej go widać.

Betty wystąpi jako biustonosz plunge w rozmiarach 36-46 D-DD, 36-44 E-FF, 34-44 G, 34-42 GG-HH, a także jako koszulka babydoll z wbudowanym stanikiem – 36-42 E-FF, 34-42 G-H (szkoda, że taka ograniczona rozmiarówka). Na zdjęciu poniżej górna część koszulki, a fotki stanika nie mam, bo go chyba wcale na prezentacji nie było 🙁

Na deser Paloma – w pięknym niebieskim kolorze – stylistyka bardziej może dzienna niż nocna, powiedzmy – popołudniowa 🙂 Kolor nazywa się Delft blue (co ma się zapewne kojarzyć z porcelaną z Delft – kolor może podobny ale wzór zupełnie nieporcelanowy).

Niepokoi mnie nieco krój Palomy – podobna konstrukcja z marki Freya (ze szwem równoległym do krawędzi miseczki) niezbyt mi odpowiada. Jest to lekko usztywniana balkonetka z ambicjami w kierunku half-cupa, która chyba chce być następczynią słynnej Lary. Czy stanie na wysokości zadania? Trudno powiedzieć. Ładna jest na pewno. Niestety tylko do miseczki G i bez obwodu 34.

Rozmiary Palomy to: 36-46 D-F, 36-44 FF, 36-42 G.

Papryka dzika

Znana nam już Maggie w tej kolekcji wystąpi w pięknym odcieniu czerwieni, zdecydowanie godnym osobnego podrozdziału 🙂 Bardzo hot oraz spicy – jednym słowem paprika. Oprócz biustonosza w lżejszym kroju (bandless), będzie też koszulka – podobnie jak w aktualnej kolekcji (w której jest wersja czarna ze srebrnym haftem). Nadal mam do niej jedno zastrzeżenie – wygląda bardziej jak biustonosz z dosztukowaną firanką, niż jak koszulka. Przydałoby się jakoś lepiej ją skomponować. I znowu nie było próbki 🙁

… i dzikie kotki

Pamiętacie pewnie Asię – bezszwową panterkę? Wróci i w tej kolekcji. Będzie też miała nieco spokojniejszą koleżankę imieniem Nala. Oto ona:

Nala wystąpi w rozmiarach: 38-48 D-DD, 34-48E, 34-46F, 34-44FF, 34-42G, 34-40 GG – ten skomplikowany zakres rozmiarowy jest identyczny jak u Asii (zwracam uwagę na dostępność szerokich obwodów, takich jak 48 i 46). Przypominam, że Asia wygląda tak 🙂

Klasyczne serie

Zacznę od zasłużonej Caitlyn. W tej kolekcji jej sezonowa wersja (oprócz bazowej trójki kolorów: perła-czerń-cielisty) będzie miała kolor jasnego srebra. Nie mówię „nie”! 🙂

Caitlyn w wersji z fiszbinami wystąpi w rozmiarach 38-46 DD, 34-46 E-HH, 34-42 J-K, a w wersji bezfiszbinowej – tylko w kolorze czarnym i białym i w rozmiarach 40-48 B-C, 38-48 D-DD, 36-48 E-G.

Niespodzianką jest nowa, nawiązująca nieco do Caitlyn, ale jednak różna od niej Rita. Sezonowo w fuksji (passion), bazowo w bieli i miodowym kolorze cielistym. Jest nieco niżej zabudowana od Caitlyn i ma krój identyczny z Libby.

Ten muszelkowaty wzór w górnej części miseczki całkiem mi się podoba, zwłaszcza w sezonowej wersji fuksjowej. Której, jak zwykle, nie mogłam zobaczyć w próbce biustonosza – dostępne tylko majtki:

Dodatkową atrakcją Rity jest haczyk do spinania ramiączek na plecach, praktyczny przy niektórych fasonach topów. Widać, że firmie Eveden bardzo się ostatnio spodobało to rozwiązanie. Jestem za!

Zakres rozmiarowy Rity niestety trochę ustępuje Caitlyn: 36-46 E-FF, 34-44 G-H, 34-42 HH, 34-40 J-K.

W kratkę

Na całkiem sympatyczną nowość zapowiada się Eva. Jeśli znacie zasłużony model Abi, to wg katalogu bazuje ona właśnie na niej. Klasycznie ubarwiona (czarnobrązowy oraz cielisty – biscotti), nie jest jednak nudna dzięki kraciastemu wzorowi. Bardzo lubię takie rozwiązania, które niezbyt frapujące barwnie modele zamieniają w coś godnego uwagi. Niestety znowu dotarła do nas próbka… majtek, muszą nam więc wystarczyć fotki z katalogu.

Eva wystąpi w rozmiarach: 36-44 E-FF, 34-44 G, 34-42 GG-JJ.

Baza

Do stałego repertuaru już chyba można zaliczyć Hermione – termicznie modelowany biustonosz z miękkiej pianki. Jest bardzo przyjemny w dotyku, ale wciąż nie wiem, jak się sprawuje nabiustnie. W kolekcji wraca w kolorze grafitowym oraz cielistym, bez wersji sezonowej (przypominam, że w aktualnym sezonie czeka nas granat).

Poza tym powrócą znowu modele: Asia (panterka), koronkowa Victoria (pralinkowa :), Abi (beż, czerń z beżowym wzorem), Tamarie (niestety tylko cielista).

Trzon bazy – seria Smoothing i Occasions – pozostają prawie bez zmian. Nadal mamy więc do dyspozycji: bezszwowego full-cupa w miseczkach D-GG (czarny, cielisty), usztywnianą t-shirtową balkonetkę w miseczkach DD-H (cielisty), straplessa DD-GG (czarny, cielisty), gorset D-GG (czarny, kość słoniowa), biustonosz dla mam karmiących na elastycznych fiszbinach DD-H (czarny, cielisty). Dla mam poza serią Smoothing jest jeszcze bezfiszbinowa Beatrice DD-JJ (cielisty). Niestety w Smoothingach brakuje plunge’a! W całym Elomi nie ma ani jednego modelu do naprawdę głebokich dekoltów. Nie wiem, skąd ta decyzja – trudno mi uwierzyć w słabą sprzedaż, sama bardzo chwalę sobie Elomikowego push-upa. Jeśli więc miałyście ochotę na ten model, radzę czym prędzej się zaopatrzyć.

Gorsety Occasions (do dużej miseczki G) pozostają z nami, podobnie jak sportowy Energise, a także dwa kroje modelujących majtek Elomi Curve: z nogawkami i bez (rozmiary: M-6XL). Całą bazę Elomi można obejrzeć na stronie producenta.

Rozmiary i kroje

Elomi krojowo nadal opiera się głównie na wariacjach czteroczęściowej miseczki z panelem side-supportowym, mniej lub bardziej zabudowanych. Coraz więcej jest nieco niższych, lżejszych konstrukcji. Objawem tej tendencji jest m.in. wprowadzenie serii Rita, trochę lżejszej od Caitlyn. Nowością jest krój longline (Roxy) – ciekawa jestem, jak się sprawdzi w tej strefie rozmiarowej. Aż mam ochotę sama w końcu spróbować, choć ciągle podejrzewam, że ze względu na cechę budowy zwaną po angielsku high tummy, będzie mi w nim niewygodnie.

Największą miseczką w Elomi pozostaje K, do której dochodzą tylko dwa modele: Caitlyn i Rita (przedtem tylko Caitlyn). Zakresy obwodów są różne dla różnych miseczek. Dolną granicą jest 34, które jednak w niektórych modelach nie występuje wcale, a jeśli występuje, to nie we wszystkich miseczkach (np. od G wzwyż). Tu i ówdzie pojawia się jednak rozmiar 34E. Największym obwodem jest 48 (odpowiednik polskiego obwodu 110), który występuje w bezfiszbinowej Caitlyn oraz Asii i Nali, a także w biustonoszach Smoothing i gorsecie Occasions (ograniczone zakresy miskowe).

Galeria

Niestety niekompletny zestaw, a to przez brak próbek. Nie mieliśmy też również i tym razem szczęścia do dopasowania rozmiaru do modelki,zwłaszcza Paloma straciła wizualnie na złym dopasowaniu 🙁

Katalog

W papierowym wydaniu nieco mnie rozczarował, zwłaszcza w porównanu z poprzednim (tzn. aktualnym), zdjęcia z sesji są bowiem mocno poprzycinane i gęsto upakowane na pierwszych kilku stronach. Przydałoby się więcej przestrzeni. Szkoda, bo sesja bardzo przyjemna.

I co wy na tę żywą, letnią kolekcję? Moje wrażenia są bardzo pozytywne. Pamiętacie może pierwsze notki o Elomi, w których pisałam o przewadze spokojnego, raczej nudnego wzornictwa? Te czasy w Elomi już ewidentnie minęły, kolekcje są też znacznie większe niż kiedyś. Elomi idzie jak burza. Czas, by marka przyjęła się także i w Polsce.

Może ci się spodobać