WRecenzje

Szkarłatne motyle. Recenzja biustonosza Nessa – Sonata

Ostatnio sporo w moich recenzjach tak zwanej bazy, czyli bielizny w kolorach klasyczno-praktycznych, mieszkających na stałe w ofertach firm. Zdarza się jednakowoż, że do bazówki wchodzą też inne barwy, jak granatowy (granat to nowa czerń) czy blady róż (a róż to nowy beż), wreszcie – czerwony (po prostu czerwony) 🙂 Szkarłat to też bieliźniany klasyk, choć tradycyjnie kojarzony głównie z buduarem – nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by czerwony biustonosz był noszony codziennie. Choć muszę się przyznać, że nie próbowałam nigdy trendowego ponoć zestawienia czerwonego biustonosza z białą bluzką – chyba dlatego, że nie naszam białych bluzek 🙂

Mogę wam za to zagwarantować, że czerwień pod czymkolwiek poprawia nastrój i dodaje energii, której tak bardzo nam brakuje w ciemniejszych miesiącach roku. Nie dziwię się firmie Nessa, że właśnie na ten moment – schyłek jesieni – zaplanowała premierę czerwonej wersji modelu Sonata. Ten stanik, poza kolorem, ma jeszcze inne godne uwagi cechy…

Nessa – biustonosz Sonata, rozmiar: 85I, kolor: czerwony; figi klasyczne Sonata N03, rozmiar: XXL

[Rozmiary katalogowe biustonosza: 65 E-S, 70 D-R, 75 C-P, 80 B-O, 85 B-N, 90 B-M, 95 B-L, 100 B-K, na zamówienie: 105 B-J, 110 B-I; rozmiary fig: S-XXXL, na zamówienie: 4XL, 5XL; cena biustonosza Sonata w sklepie online Biustyna: 154,99-172,99 zł (cena zależy od rozmiaru – 75R, 80P-S, 85O-R, 90N-P, 95M-O są droższe ze względu na użycie mocniejszych materiałów i grubszych dzianin); KODY RABATOWE NA KOŃCU 🙂 ; cena fig klasycznych Sonata N03: 79,99; komplet otrzymałam od producenta]

Estetyka

O kolorze musi być najpierw 🙂 Część z nas ma wyraźne preferencje, jeśli chodzi o odcień czerwieni – a zdjęcia nie zawsze oddają to, jak nasze oczy widzą realny przedmiot. Kolor Sonaty jest dla tych, które lubią po prostu czerwień – bez domieszek ani przechyłów w żadną stronę. Ani to czerwone wino, ani pomidor. Sonata to czerwień flagi, może ciut jaśniejsza. Kolor mocny, intensywny tak, że bardziej już chyba nie może. Moim zdaniem świetnie w nim bladawcom, takim jak ja, choć nie widzę powodu, dla którego jakakolwiek inna karnacja miałaby wzgardzić tym szkarłatem. Ale to, w jakich kolorach dobrze się czujemy, zależy już naszych gustów i przyzwyczajeń.

Drugą fajnością czerwonej Sonaty jest haft, w którym tkwi niespodzianka. Roślinnym ornamentom towarzyszą tutaj… motylki, takie jak w logotypie marki. Bardzo szanuję ten pomysł – widać, że dobór haftu jest nieprzypadkowy, zapewne powstał on na zamówienie. Koneserkom bielizny takie zabiegi pozwalają jeszcze bardziej zidentyfikować się z marką – motylków Nessy nie sposób pomylić z niczym innym.

Drugim motywem, który lubię w tym hafcie, są kółka – rozetki. Mam do nich sentyment, bo po raz pierwszy widziałam je w którymś z lukśnych modeli nieistniejącej już marki Fauve, za którą tęsknię nieustająco. 

Oprócz koloru i haftu, atutem Sonaty są dobrej jakości detale – zapięcie, ramiączka, regulatory. Ramiączka są szerokie, jak to często bywa w tej marce, ale urozmaicone żakardowym wzorkiem.

Poza tym Sonata jest po prostu dość standardowym, jednokolorowym modelem z haftem w roli głównej. Nic niespotykanego, ale trzyma poziom.

Dopasowanie

Tu byłam nieco zaskoczona, bo okazało się, że rozmiar 85I pasuje mi lepiej niż dotychczasowy – 85H. Trudno jednak winić Nessę – to raczej sprawka wzrostu obwodu w biuście u mnie, bo niektóre starsze Nessy też zrobiły się nieco za małe.

Kształt

Kształt piersi, jak to u Nessy – zaokrąglony z zaakcentowaniem, dobrze podniesiony i zebrany. Tiulowe Nessy wypadają u mnie bardziej okrągło niż te, które w dolnej części miseczki mają dzianinę simplex. Miseczki Sonaty u dołu składają się z dwóch warstw lżejszego materiału: haftowanego tiulu i markizety.

Bluzka: Urkye – szyjemy na duży biust!

Konstrukcja i podtrzymanie

Krój Sonaty to totalny klasyk – trójdzielna balkonetka, skuteczny i funkcjonalny. Ma stosunkowo wąskie fiszbiny, jak chyba wszystkie modele Nessy, ale wciąż jestem w stanie dobrać sobie komfortowy dla mojej szerokości piersi rozmiar. Podtrzymanie na medal – oprócz dobrej konstrukcji mamy dobrze pracujący tył z powermeshu i bardzo solidne ramiączka.

Wygoda

Sonata jest raczej wygodna, nie narzekam tu nawet specjalnie na boczne fiszbiny („patyki”). Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić, to fiszbiny ogólnie – mam wrażenie, że niedawne eksperymenty z różnymi markami nauczyły mnie zwracać uwagę na to, czy tunele fiszbin są miękkie i miłe dla ciała. Rzecz jasna, im grubsze i miększe, tym wygodniejsze. Myślę, że teraz większości firm będę namawiała na szukanie jak najmiększych tuneli.

Do kompletu

Figi klasyczne Sonata N03, rozmiar: XXL

Naprawdę dużo rzeczy mi się podoba w tych figach. Mają niezłą wysokość, choć może ciut-ciut wyższe byłyby dla mnie lepsze, nie są to jednak typowe majtki z wysokim stanem. Nessa oferuje także wyższy model, ale ten jest dużo ciekawszy ze względu na zdecydowanie większy dodatek haftu i tiulu (figi wysokie są z kryjącej dzianiny z  malutkimi wstawkami z haftu). Urzekły mnie rozcięcia po bokach z kokardkami – robią wrażenie dziewczęcej „spódniczki” – i to jest ta dawka dziewczęcości, jaką od czasu do czasu lubię. Kojarzą mi się tym z niektórymi modelami brytyjskiej marki Cleo.

Rozmiarówka majtek teoretycznie sięga 5XL – tyle oferuje Nessa, choć sklepy niekoniecznie sprowadzają pełny zakres. Podobno 3XL, na którym kończy się oferta wysokich fig w Biustynie, pasuje na rozmiar 48-50.

Zachęcam w związku z tym, byśmy zgłaszały w lokalnych sklepach zapotrzebowanie na większe rozmiary, jeśli ich potrzebujemy. Gdy o nie pytam, najczęściej słyszę, że nie są sprowadzane, bo nie ma na nie popytu… I to jest chyba ten moment, kiedy trzeba zacząć aktywnie działać. Czekanie, aż dostaniemy to, czego potrzebujemy, czasami po prostu nie działa – musimy głośno wyrażać nasze potrzeby.

Na zdjęciach producenta przód robi wrażenie bardziej przejrzystego – w rzeczywistości jest podszyty dodatkową warstwą i prześwituje tylko minimalnie. Prezentuje się jednak lżej, niż gdyby był z kryjącej dzianiny. Tył jest z podwójnie złożonego tiulu, dzięki czemu krawędzie nie odznaczają się pod ubraniem. Jedyne, czego mi brak – to żeby coś zadziało się także z tyłu, bo w tej wersji komplet z tyłu jest w całości gładki.

Cały komplet bardzo cieszy 🙂 Wprowadza mnie w świąteczny nastrój (ach, gdzież zapodziałam te rogi renifera? 😀 ).

Galeria

Sonata w pełnej szkarłatnej krasie 🙂

Podsumowanie

Sonata to kolejny komplet Nessy w mojej karierze – i znowu się nie rozczarowałam. Solidność, dobra konstrukcja – za to tę firmę cenię i myślę, że pod tym względem można już spokojnie postawić ją na równi z częścią marek D+ z Wielkiej Brytanii. Jedyne, czego mi w Nessie brakuje, to może większe otwarcie na kroje typu half-cup – na co, jak uważam, tę firmę bezproblemowo stać. Trzymam nieustająco kciuki za rozwój i mam nadzieję, że czerwona Sonata zostanie w ofercie na długo (na stronie firmowej nie ma jej w kolekcji bazowej, ale myślę, że zdecydowanie tam pasuje).

Jeśli nie przepadacie za czerwienią, możecie wybrać Sonatę czarną, albo nawet beżową czy białą, w katalogu firmy widnieje też kolor ecru. Baza – to baza! 🙂

Nessa – Sonata czerwona

Nessa – Sonata biała

Nessa – Sonata czarna

Nessa – Sonata beżowa

Nessa – Sonata ecru

Uwaga, kod rabatowy!

I właśnie a propos czterech kolorów Sonaty – dostałyśmy znowu od Biustyny (czy też tak uwielbiacie nazwę tego sklepu, jak ja?) następujące kody rabatowe:

SONATA01 – 15% zniżki na Sonatę czerwoną (może warto sprawić sobie na Gwiazdkę? 🙂 )

SONATA02 – 10% zniżki na pozostałe kolory Sonaty (czarnąbeżowąbiałą.). 

Obydwa kody rabatowe działają do 14.12.2020.

Lubicie taką czerwoną „bazówkę”? Jak wam się podoba pomysł Nessy z motylkiem? 🙂 

 

Może ci się spodobać

6 komentarzy

  • Marta P

    Podoba mi się taki czerwony czerwony 😉mam już czerwoną Poppy i jest wygodna. Ostatnio ( żeby Poppy smutno nie było 😁) kupiłam Flores i się nie zawiodłam, choć jest trochę ” sztywniejszy” materiałowo i bardziej kształtuje-dopiero po zakupie doczytałam ,że jest trójdzielny. W tym modelu podoba mi się też haft, choć z tyłu mogłoby się coś więcej zadziać choćby na majtach, bo śliczne są. Mnie również podoba się ta niby falbanka z przodu, mogłaby wystąpić też z tyłu😁

    4 grudnia 2020 at 18:35 Reply
    • stanikomania

      Tak, bardzo lubię te majty 😊
      Co do Floresa, to on ma miseczkę z dołem i side-supportem z simplexu – taki sam krój, jak Clarisse, dlatego kształtuje mocniej. Osobiście bardzo lubię Clarisse, także za gacie 😊 A miseczkę ma raczej ”czwórdzielną”, bo z 4 części, nie 3, więc jeśli ktoś napisał trójdzielny, to chyba się pomylił 😉

      7 grudnia 2020 at 21:14 Reply
      • Marta P

        Też mi się wydawało,że tych części w miseczce więcej niż 3 😉 ale spojrzałam w katalog Nessy i t też się nie doliczyli😁 https://uploads.disquscdn.com/images/bb4e97817f00af6e3798295391aa3130d4ed8ff3fae879d086966d6d6374d534.png

        8 grudnia 2020 at 07:16 Reply
      • Marta P

        Też mi się wydaje że więcej tych kawałków w miseczce 😉 aż sprawdziłam w katalogu Nessy a tam też napisali trójdzielny😁 choć faktycznie w katalogu jest trójdzielny z side-supportem to razem daje 4 kawałki 🤔 wyższa matematyka 😁

        8 grudnia 2020 at 13:49 Reply
        • stanikomania

          Masz rację, właśnie zajrzałam na stronę i one są zwane trójdzielnymi 🙂 To trzeba uznać, że haft na górze się nie zalicza 😉 A Clarisse czarna ma taką fajną dzianinę w esyfloresy, właśnie zauważyłam 🙂 Flores elegancki, taki a la Fantasie.

          11 grudnia 2020 at 13:09 Reply
          • Marta P

            Beżowa również, dopiero teraz się przyjrzałam😉 We Flores połączenie haftu z printem bardzo mi się spodobało, no i to że z tyłu też jest print👍

            11 grudnia 2020 at 13:32

    Leave a Reply