WKolekcje

Wiosna kontrastów. Kolekcja Cleo wiosna-lato 2019

Marka Cleo znana jest jako młodsza siostra marki Panache (Cleo by Panache – tak głosi jej logotyp). Z reguły wnosi do ogółu propozycji tej firmy powiew młodości, zadziorność i trochę odważniejsze konstrukcje, które sprawdzają się częściej na młodszym biuście, choć też nie stanowi to reguły (mój starszy biust bardzo sobie chwali np. model Marcie czy Hettie). Z każdą kolekcją przyjemnie mi się obserwuje subtelne różnice w sposobach interpretacji podobnych trendów kolorystycznych i wzorniczych przez obie te marki. Podczas gdy Panache zestawia szmaragd ze złotawym beżem, w Cleo będzie to… intensywny koral 🙂 Zapraszam do śledzenia Cleowych kontrastów w kolekcji, która już wisi na sklepowych wieszakach.

Trochę tylko niepokoi mnie tej wiosny nieduży rozmiar kolekcji. Niestety do produkcji nie weszły aż dwa modele – po prostu sklepy nie zamówiły wystarczającej ilości, co trochę mnie dziwi, zwłaszcza w jednym przypadku. Ale trudno – mamy to, co mamy, a te modele, które zyskały powodzenie, są naprawdę ciekawe. I jeden już mam 😉

 

Szmaragdoturkus

Zacznę znowu od strefy szmaragdowo – turkusowej – odcieni tych namnożyło się w kolekcji Panache, szczęśliwie nie zabrakło ich też i w Cleo, z właściwym marce kontrastowym kontekstem. Piper to model, do którego od razu zaświeciły mi oczy, na pewno domyślacie się dlaczego. Kolorek!

Ten model to taki pół-longline, czyli „ćwierćgorset” – bo ma krótszy dół niż przeciętny półgorset. Firma zwie ten krój demi. Miseczki są w dolnej części podbite beżem, który ma zlewać się ze skórą, a kontrast robi koralowa kokardka. Nie mam tego modelu i chyba nie będę miała, bo co prawda kolor jest wymarzony, ale te dolne części półgorsetów i ćwierćgorsetów zwykle mi się zawijają, także i tak nie miałabym szansy docenić uroku tej rzęskowej koronki na dole. Ale osoby o mniej fałdzistym podbiuściu na pewno docenią! W tym posiadaczki biustów aż do brytyjskiego J.

Rozmiary Piper: UK 28 E-H, 30-38 D-J. Dostępność: już w sprzedaży.

 

W trochę bardziej niebieską stronę poszła sezonowa wersja modelu Hettie. To moja ulubienica w tej kolekcji i… już ją mam! W realu nie rozczarowuje ani trochę. Trudno o większy kontrast, niż między koralową czerwienią a szmaragdo-turkusem. Bardzo też lubię tę konstrukcję – imponuje mnie skuteczne podnoszenie i zaokrąglanie w jej wykonaniu, co możecie zobaczyć w recenzji wersji fioletowej.

Rozmiary Hettie: UK 28 E-H, 30-38 D-J. Dostępność: już w sprzedaży. Oprócz sezonowego koloru, w ofercie bazowej znajduje się też czarno-szary.

 

Khaki

Inna odsłona kotrastu czerwono-zielonego – sezonowa wersja braletki Lyzy (khaki/wine). Bardzo udany zestaw, piękna militarna zieleń, jeden z moich ulubionych kolorów. Przyznam, że Lyzy nie przymierzałam. Trochę w nią powątpiewam w kontekście moich wymiarów. Ale kto wie, może kiedyś? Zwłaszcza że jestem dużo bardziej otwarta na braletki niż jeszcze kilka sezonów temu. Do kompletu Lyzy ma majtki na szerokiej gumie, w stylu lat 80/90 (patrz galeria na końcu notki).

Rozmiary Lyzy: UK 28-38 D-H. Dostępność: już w sprzedaży.

Szafir i nocne niebo

Dwa modele z chłodnej strony barwnej – i oba w ciekawych konstrukcjach. Sofię już znacie z wersji czarnej. W tym sezonie wraca w jaskrawym szafirku, który już mam ochotę przymierzyć. W środku, pod tą pół-ażurową firanką w panterkę, jest podobno biustonosz o konstrukcji takiej, jak Hettie. Dzięki czemu model ten udaje top, będąc całkowicie pełnoprawnym stanikiem.

Rozmiary Sofii: UK 28 E-H, 30 DD-J, 32-38 D-J. Dostępność: marzec.

Everly znacie z poprzedniego sezonu, w którym pojawiła się w kolorze szmaragdowym. Właściwie można byłoby ten model nazwać półusztywnianym, co stanowi rzadkość w brytyjskieh bieliźnie. Dolna, nieprzejrzysta część miseczki jest uszyta z pianki gorseciarskiej, wyżej mamy już tylko powlekającą cały przód koronkę. Jest to głęboki plunge, czyli model do dekoltów, a do tego high apex, czyli model z koronką wspinającą się wysoko po ramiączkach.

Rozmiary Everly: 28 E-GG, 30-38 D-H. Dostępność: luty.

 

Róże i korale

Marcie to nasza stara i bardzo dobra znajoma. Szczerze ją polubiłam, odkąd kupiłam sobie wersję khaki. Bardzo dobra konstrukcja – podnosi, zbiera, zaokrągla i nie ciśnie. Tylko te dziewczynkowskie groszki i kokardki nie lubią się z moją estetyką, dlatego dla mnie muszą być zneutralizowane jakimś dziwacznym kolorem 😉 Tutaj niby mamy dość klasyczny bieliźniany kolor, czyli róż, jednak w nurcie tak zwanego neo-różu, różu na nowo zdefiniowanego, który nie ma nic wspólnego z majtkami z milanezu ani lalkami Barbie z lat 80., za to wiele – z odcieniami makijażu oraz stylem vintage. Z tą popielato-beżową kokardką – całkiem interesująco wypada nawet w moich oczach.

Oprócz sezonowej wersji, oczywiście Marcie nadal mieszka w ofercie bazowej (kolory czarny i cielisty).

Rozmiary Marcie: 28 E-H, 30-38 D-J. Dostępność: luty.

 

Kolekcja Cleo zawsze zawierała jakieś usztywniane plandżyki, i tym razem nie zabrakło w niej modelu Koko Spirit. Tej wiosny – w pikantnym pomarańczu zwanym fiesta. Koko Spirit jest skrojone podobnie do straplessa Koko, z tym, że oczywiście nie ma odpinanych ramiączek i nie tak pancerny tył. Do tego w ofercie bazowej nadal pozostają krewniaczki Spirita, o nazwie po prostu Koko, które mają lżejszą konstrukcję dołu („wiszące fiszbiny”) i kolory cielisty oraz czarny.

Rozmiary Koko Spirit: 28 E-GG, 30-38 D-H. Dostępność: marzec.

Nowa baza

Zacznę od starej bazy 🙂 Jak już wspomniałam – w ofercie bazowej, czyli dostępnej stale (nie znikającej po sezonie) powrócą takie modele, jak: Marcie czarna i beżowa, Hettie czarno-szara, Koko oraz Koko strapless czarna i cielista, a także braletka Lyzy czarna.

Oprócz tego w bazie pojawią się nowe t-shirt bras w beżu i czerni, które zastąpią dawne Lexi. Model nazywa się Harper. Jest, jak widzicie, minimalistycznie gładki, wykończony bez lamówki na krawędzi miseczki i tylko z boków u góry ma coś w rodzaju ozdobnej gumki, a na mostku – metalową zawieszkę.

Rozmiary Harper: 28 E-H, 30-38 D-H. Dostępność: kwiecień.

Całą kolekcję bazową i dostępne aktualnie modele sezonowe zobaczycie zawsze na stronie firmowej marki Cleo by Panache.

 

Detale

Biżuteria zdobi tylko bazowe Harpery 🙂 Poza tym kolekcja, jak widać, lubi groszki (nic nowego), oraz zdecydowanie przeważają w niej koronki (Hettie, Lyzy, Everly, Sofie, Piper) – a nadruków nie ma wcale. Warto sobie przypomnieć, jak bardzo wzorzyste bywały kolekcje tej marki. Cóż, moda trochę się zmieniła, ale po tym szale na koronki mam nadzieję, że nastąpi jakiś renesans druczków – może za kilka lat? 🙂

 

Galeria

Zerknijcie na komplet zdjęć, w tym niektóre majtki 🙂 W galerii również fotki z pokazu.

 

Na zakończenie warto jeszcze wspomnieć o tym, co się ostatecznie do produkcji nie załapało 🙁 Pamiętacie pewnie półgorset Spencer? No więc tego właśnie koloru nie będzie w kolekcji:

Przepraszam, że robię Wam smaka na coś, czego nie ma i nie będzie, ale… może jeszcze kiedyś? 🙂

Do kolekcji nie załapał się też ciemnoszary plandż imieniem Paisley. Nie ma też usztywnianego wytłoczkowca Morgan z poprzednich kolekcji, ani też plandżowego high-apexa Tia. Jak już wspomniałam – kolekcja trochę się nam skurczyła i wygląda na to, że marka-matka Panache staje się coraz poteżniejszą lokomotywą, a Cleo służy głównie do eksperymentowania na trendach. Oby te eksperymenty były jak najbardziej udane (jesienna kolekcja ma przynieść kilka takowych).

 

Rozmiary

Dla tych, które nie są do końca zaprzyjaźnione z oznaczeniami rozmiarów, które podawałam pod każdym z modeli (jakieś 28? 38? 🙂 ) – słówko o rozmiarach. Są to rozmiary brytyjskie (UK), dlatego wyglądają one trochę inaczej od tych, do których większość z nas jest przyzwyczajona. Ale bez paniki 😉 Brytyjskie rozmiary pod biustem zaczynają się od 28, co „po naszemu” oznacza 60, dalej mamy 30, czyli 65, 32 – 70, i tak dalej (tu przeczytacie bardziej szczegółowo o brytyjskiej rozmiarówce). Miseczki do rozmiaru D są takie same, jak nasze, a powyżej są oznaczane: DD-E-F-FF-G-GG-H-HH-J-JJ-K… Firma Panache na stronie firmowej Cleo w wersji polskiej (znajdziecie tam wszystkie aktualnie dostępne modele) „tłumaczy” brytyjskie rozmiary na europejskie oznaczenia: D-E-F-G-H-I-J-K-L-M-N-O… – co może być mylące dla Polek, ponieważ miseczki staników polskich firm nie zawsze zgadzają się wielkością z wynikami tego „tłumaczenia”. Innymi słowy, jeśli nosisz w polskiej bieliźnie rozmiar G, to niekoniecznie jest to takie samo G, jakie podaje Panache. Dlatego ja wciąż jeszcze trzymam się brytyjskich oznaczeń w notkach, choć pewnie kiedyś i to się zmieni. Jeśli potrzebujecie pomocy w ustaleniu swojego brytyjskiego rozmiaru – spokojnie pytajcie mnie w komentarzach, albo przez Kontakt (doradzę).

Staniki Cleo bez wyjątku dochodzą do brytyjskiej miseczki H (co firma „tłumaczy” na europejskie K) – i jest ona górną granicą zakresu w modelach usztywnianych. Większy zakres (do brytyjskiego J „tłumaczonego” na M) znajdziemy w modelach o nieusztywnianych miskach (z wyjątkiem braletki Lyzy). Rozmiary pod biustem zaczynają się od 28(60) i niestety nie wszystkie miseczki są dostępne w tym najmniejszym obwodzie, a kończą się na 38 (85).

 

Gdzie kupić bieliznę Cleo by Panache?

Biustonosze marki Cleo (tudzież majtki, mam nadzieję 😉 można kupić w wielu salonach na terenie Polski, z których większość znajduje się zapewne w naszym Spisie Dobrych Sklepów, ale stuprocentowo kompletną listę sklepów oferujących bieliznę Cleo znajdziecie na stronie firmowej, która ma polską wersję. Wpisując miasto lub kod pocztowy otrzymacie mapkę z lokalizacjami i listę adresów. Oprócz tego Cleo znajdziecie oczywiście w sklepach online (zarówno polskich, jak i brytyjskich).

A teraz czekam na Wasze musisztomiecie 🙂 Szmaragdowa Piper? A może szafirowa Sofia? A może, tak jak ja, wybierzecie Hettie turkusowo-koralową? 🙂 (wkrótce na instagramie 😉 )

Może ci się spodobać