WRecenzje

Zatańcz poleczkę w Błękitnej Lagunie! Recenzja biustonosza AV 1736 Blue Lagoon

Ten model Avy planowałam na Święto Niepodległości, ale niestety nie zdążył. Cóż, będę w nim zapewne obchodzić inne Święta 🙂 Skąd te uroczyste skojarzenia? Z biało-czerwono-flagowych motywów oczywiście. Po raz pierwszy AV 1736 Blue Lagoon by Ava spotkałam wiosną na targach w Łodzi i wtedy nawet kokardka na mostku była biało-czerwona. W wersji docelowej jednak zastosowano róż, o co nie mam pretensji. Oczywiście wtedy byłam rozczarowana, że wzór ten nie występuje w wersji miękkiej, ale i tak przyobiecałam sobie, że chociaż przymierzę. Przymiarka wypadła nieźle i wygląda na to, ze trafiłam na taką konstrukcję semisofta (czyli biustonosza półusztywnianego), która stosunkowo najmniej mnie irytuje, a nawet, wręcz, da się lubić. Zobaczcie, czym mnie ujęła Błękitna Laguna 🙂

Ava – biustonosz AV 1736 Blue Lagoon Semi Soft, rozmiar biustonosza: 85G , kolor: turkusowy (marine); figi: rozmiar XXL

[Rozmiary katalogowe biustonosza: 65 E-J, 70 D-J, 75 C-I, 80 B-H, 85 B-G, 90 B-F, 95 B-E, 100 B-D; rozmiary katalogowe fig: S-XXXL; cena biustonosza: 87,50 zł w sklepie firmowym Ava, cena fig 47,65 zł w sklepie Kontri.pl; biustonosz otrzymałam od producenta]

Estetyka

Totalnie nie spodziewałam się, że designowi o tak oczywistych folkowych nawiązaniach firma nada nazwę angielską i to kojarząca się z całkiem inną, niż rodzima, strefą klimatyczną. Czemu nie np. Polka, co kojarzyłoby się i z Polską, i z powszechnie znaną nazwą ludowego tańca (nie tylko polskiego)? 🙂 Nazwa to jednak ostanie, za co oceniam staniki, choć zawsze doceniam trafne pomysły.

Urodą Lagunka ujęła mnie od razu. Świetna jest ta ciemnoturkusowa, mięsista koronka pokrywająca miseczki i tył, urokliwy jest haft w białe i czerwone, lekko koralowe w odcieniu kwiatki, który aż się prosi o poszukanie podobnych motywów wśród strojów ludowych (tu nie jestem ekspertką, ale ekspertki znam i zapytać nie omieszkam o skojarzenia! 🙂 ). Kokardka ma odcień zgaszonego różu, który nadspodziewanie dobrze harmonizuje z resztą, a do tego jest obecnie w trendzie (makijażowe róże!). Z daleka ta wstążeczka wygląda mi jak aksamitka (i trochę szkoda, że nią nie jest). Zaniepokoiły mnie na początku białe kokardki przy ramiączkach oraz białawe wykończenia gumek dołu i góry, ale z czasem zobaczyłam w tym wszystkim harmonię.

Trochę rozczarowuje ozdoba na mostku – niby fajny bling bling, ale już tyle razy widziałam tę zawieszkę w produktach Avy… Dlaczego nie jakiś folkowski koralik (elementarne!), albo chociaż perełka?

Za to – okienko! Bardzo lubię wszelkie mostkowe wycięcia i cieszę się, że ostatnio nie skąpią ich nam ani zagraniczne (patrz recenzja Estel), ani polskie marki. Okienka rządzą! (tylko ten haft w centrum mostka mógłby być precyzyjniej rozłożony).

Całość jest porządnie uszyta, zapięcie daje radę, choć nie jest na jakościowym topie, ale tu nawet najwięksi robią błędy… Podobają mi się też metalowe elementy i ramiączka z fakturką.

Dopasowanie

Nic mnie tu nie zaskoczyło. Od dłuższego czasu noszę w Avie rozmiar 85 pod biustem i uważam, że jest to obecnie firma raczej ciasnoobwodowa, nie próbuję już wracać do 80-tek. Co do miseczek, już dawno sprawdziłam, że w półusztywnianych modelach z reguły pasuje mi miseczka o rozmiar większa niż w większości miękkich. Z rachunków wypadło mi 85G – i pasuje.

Kształt

Nie mam żadnych zastrzeżeń do formy biustu – piersi podniesione, zaokrąglone i zebrane, co na pewno ułatwia usztywniany dół miseczki.

Warto zauważyć, że szwy między górnymi a dolnymi częściami miseczek w ogóle nie odznaczają się pod ubraniem, co w przypadku „semisoftów” należy zawsze uważać za sukces 😉 Nie odznacza się także ta fałdka na lewej piersi, o której zaraz będzie mowa…

(Koci tiszert pochodzi z firmy Cacofonia Milano i ma rozmiar… 4XL, co jest największym rozmiarem tiszerta, jaki miałam w życiu! I największym produkowanym. Ech, te damskie rozmiarówki tylko-dla-małobiuściastych. Męskie 4XL jest dwa razy takie!).

Konstrukcja i podtrzymanie

Biust trzyma się doskonale, dzięki dobrze pracującemu tyłowi i ramiączkom oraz dobrze skrojonym miskom.

Główną wadą Lagunki jest oczywiście to samo, za co nie lubię większości modeli półusztywnianych, a mianowicie marszcząca się górna część miseczki, zwłaszcza na mniejszej piersi. Mam tam Permanentną Zmarchę, która dałaby się wygładzić tylko poprzez włożenie do miski wkładki, wyrównującej moją (całkiem niewielką) asymetrię. Ten całkowicie nieelastyczny tiulik nawet na większej piersi nie zawsze układa się całkiem gładko. Wzięcie mniejszego rozmiaru nie jest rozwiązaniem – wtedy miseczki robią się generalnie za płytkie, a przede wszystkim za wąskie. I tak to jest z tzw. semisoftami w moim przypadku. Dla biustów, które nie mają tego „problemu”, konstrukcja Lagunki ma oczywiście szansę okazać się świetna.

Ava oferuje kilka różniących się od siebie krójów biustonoszy półusztywnianych. Ten jest oparty na znanym i dobrze się sprzedającym modelu Caltha AV 995 z kolekcji bazowej. Zatem jeśli lubisz Calthę – to zapewne polubisz i Blue Lagoon 🙂

Wygoda

Wielki, przeogromny plus za brak fiszbin bocznych! Żadnego dźgania, żadnego wypruwania 😉 I ogólnie jest Lagunka modelem wygodnym, trochę tylko gniecie mnie w mostek końcami fiszbin, co często mi się zdarza, ale nie jest to dyskwalifikujące dźganie, a tylko nieco dyskomfortowe napieranie.

Do kompletu – figi Blue Lagoon, rozmiar XXL

Nie będę ukrywać, że figi nie mają mojej ulubionej wysokości. To znaczy, są za niskie. Ale duży plus za przezroczysty tył i ogólną urodę. Świetnie, że też mają różowe kokardeczki. Wybaczam im tę morę na nogawkach z tyłu, nie kocham tego efektu, ale trudno go uniknąć przy złożonej na pół siatce.

Galeria

Lagunka – Polka jest bardzo fotogeniczna, toteż zrobiłam jej pełno zdjęć. Zapraszam do przejrzenia wszystkich!

Gdzie kupić Blue Lagoon?

Oto jest pytanie! Komplet trafił do mnie w czasie, gdy był już od pewnego czasu dostępny w sprzedaży i w wielu odwiedzanych przeze mnie miejscach online już trochę się wyprzedał. Można go jeszcze znaleźć w części rozmiarów w sklepie firmowym Avy, w sklepie Kontri.pl, i pewnie jeszcze w kilku miejscach się znajdzie (pytajcie Google’a). A może któraś z Was wie, czy i gdzie można kupić Lagunkę stacjonarnie? 

Podsumowanie

Myślę, że będę odtąd ciut odważniej sięgała po półusztywniane biustonosze, choć nie sądzę, bym wyleczyła się z preferowania miękkich miseczek (nawiasem mówiąc, mój rant o semisoftach ukazał się w 83. numerze „Modnej Bielizny” – kto wie, może polscy producenci biustonoszy wezmą sobie te uwagi choć trochę do serca?). Do semisoftów potrafi mnie przekonać przede wszystkim dobry design i to, czy dany model jest dla mnie komfortowy, nie wspominając już o „prozaicznej” kwestii dopasowania rozmiaru odpowiedniego i na głębokość, i na szerokość miseczek. Pod tym względem Blue Lagoon wypadła nieźle i dlatego znalazła się w mojej kolekcji. Doceniam zwłaszcza dobry kształt biustu w tym modelu i brak bocznych fiszbin.

A Wam jak się podoba Błękitna Laguna? Lubicie folkową pstrokaciznę w bieliźnie? Jak oceniacie półusztywniane modele Avy – te z Was, które je lubią? 🙂 

 

Może ci się spodobać