WRecenzje

Je-Sienna węgierka

Czy pamiętacie jeszcze te wybory, w których zwyciężyły szkarłatne kusicielki? 🙂 Model Sienna marki Panache towarzyszył nam potem przez pewien czas w kolejnych wcieleniach kolorystycznych, po czym zniknął ze sceny, by znowu powrócić jesienią 2010. Wiosną Sienna znowu nas opuściła, teraz przeżywa kolejny jesienny comeback, by wiosną po raz kolejny zniknąć… Pojawia się i znika – za każdym pojawieniem się zbierając niezłe opinie. Co nas urzeka w Siennie? Do tej pory znałam ją tylko z widzenia i słyszenia, a niedawno wreszcie skusiłam się na noszenie 🙂

Panache Superbra – Sienna, rozmiar: 36G, kolor: fioletowy (navy/plum) [Rozmiary miseczek: D-K, obwody: 30-38, cena: 139 zł]

Estetyka

Pamiętam, jakim powodzeniem cieszyły się Sienny w innych kolorach – większość wersji zawierała koronkę czarną w kombinacji z podkładem innej barwy (czerwonej, różowej, niebieskiej) i te, prawdę mówiąc, najmniej do mnie przemawiały. Oprócz czarnej, w repertuarze Siennowym była też świetna koronka jasnoczerwona (zwana też szkarłatną, koralową i… pomidorową) i miętowa. Granat pojawił się po raz pierwszy i moim zdaniem zestawienie tej barwy z tłem dolnej części miseczki jest, jak dotąd, zdecydowanie najciekawszym pomysłem! Widok tej eleganckiej śliwki węgierki mnie oczarował i pewnym zaskoczeniem było dla mnie odkrycie, że spód miseczek, gdy spojrzeć nań od wewnątrz, okazuje się dość zwyczajnie buraczkowy, a katalogowej śliwkowości nabiera dopiero w sztucznym oświetleniu. Buraczki te jednak zupełnie nie ujmują Siennie szyku, bo naprawdę pięknie mieszają się z granatem. Niedawno na fali zainteresowań makijażowo-manikiurowych dowiedziałam się o istnieniu angielskiej nazwy koloru blurple – mieszaniny blue i purple. Sienna to taki mój bieliźniany blurple – bardzo ciemny navy blue z „purplowym” glitterem 😉

Koronka górnej części miseczki prezentuje się na biuście zaiste kusidełkowo, a satynowe podszycie miseczki ładnie lśni. W koronce również daje się dostrzec dyskretne błyski. A koronki mamy pod dostatkiem, bo cały obwód jest nią obszyty. Do tego mój ulubiony rodzaj „wąsatej” kokardki… jest się na co skusić.

Pewien dysonans występuje z tyłu – wysokie boki Sienny nieoczekiwanie obniżają się w kierunku wąskiego dwuhaftkowego zapięcia, a samo zapięcie po dłuższym używaniu trochę się wyciąga i odkształca, co wprawdzie nie wpływa na wygodę noszenia, ale wygląda nienajlepiej.

Dopasowanie

Rozmiar najczęściej przeze mnie kupowany i tutaj okazał się strzałem w dziesiątkę, dodatkowo pochwała należy się za stosunkowo ścisły obwód.

Kształt

Sienna zawsze słynęła z nadawania piersiom okrągłego kształtu. Moje wrażenia całkowicie pokrywają się z opiniami fanek tego biustonosza – biust w Siennie wygląda perfekcyjnie: podniesiony, zebrany i zamieniony w kulki, ani trochę nie przypłaszczony.

 

Konstrukcja i podtrzymanie

Sienna reprezentuje typ bandless, czyli bez połączenia dołu biustonosza jedną taśmą (u nas znany pod kryptonimem „fiszbiny niewbudowane w obwód”). Mimo lekkości konstrukcyjnej daje sobie świetnie radę z podtrzymaniem bez nadmiernego zabudowania. Do tego ten efektowny ażur w części górnej i właściwie można czuć się prawie jak w half-cupie.

Biuściaste ze strefy G+ chwaliły Siennę właśnie za niższe zabudowanie i węższy rozstaw fiszbin niż w innych modelach z tej strefy rozmiarowej. Mogę tylko powiedzieć, że mój „pograniczny” biust czuje się w Siennie dobrze podtrzymany i jednocześnie wyeksponowany, boki nie są nadmiernie wysokie, a fiszbiny mają odpowiedni, nie za szeroki ani nie za wąski rozstaw. Regulowane na całej długości ramiączka nie są przesadnie elastyczne, ani też przesadnie szerokie.

Wygoda

Są dwa małe „ale”: końcówki fiszbin na mostku potrafią trochę gnieść (nic to jednak w porównaniu z wieloma innymi gnieciuchami, jakie zdarzało mi się nabywać i odsyłać bądź z różnym powodzeniem próbować skłonić do współpracy), a dół mostka – gryźć, na szczęście tylko wtedy, gdy długo przebywam w pozycji siedzącej. Mam ten problem często z tym typem kroju. Brak spodniej taśmy oznacza bowiem, że dolna krawędź mostka nie jest zabezpieczona i ostra krawędź materiału potrafi wbijać się w górną część „siedzącego” brzucha.

Poza tymi drobiazgami nie mam do Sienny zastrzeżeń.

Cena

Dawno nie było pochwały dobrej ceny 🙂 Uważam, że cena 139 zł za tak udany konstrukcyjnie oraz efektowny i elegancki biustonosz jest naprawdę niezła, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę zbliżające się i przekraczające 200 zł ceny niektórych marek. A już gdy się dołoży zniżkę, o której niżej… 😉

Podsumowanie

To moje pierwsze spotkanie ze Sienną i nie ukrywam, że jestem bardzo ciekawa Waszych opinii na temat tej wersji, zwłaszcza w porównaniu z poprzednimi. Głównie chodzi o zapowiadane od kilku sezonów przez Panache zmiany konstrukcyjne, m.in. obniżenie fiszbin. Czy dotyczyły one również Sienny, czy też w przypadku tego modelu firma Panache spoczęła na kusidełkowych laurach? 😉 Jakie są Wasze wspomnienia w związku z dawnymi Siennami?

Bo ja muszę przyznać, że w gruncie rzeczy nie żałuję, że dopiero teraz spróbowałam Sienny – to udany biustonosz, ale sądzę, że warto było poczekać na wersję śliwkową 🙂

Uwaga, promocja!


Sklep Intimo4you naszykował dla stanikomaniaczek specjalną cennę na jesienną Siennę 🙂 – tylko 100 zł! Dodatkowo dwa inne śliwkowe okazy, Andorra plunge oraz Andorra full-cup, będzie można kupić za 119 zł! (cena regularna Andorr: 149 i 159 zł). Majtki do obu kompketów – tylko 59 zł! To wszystko rzecz jasna na hasło „stanikomania” 🙂 A więc – śliwki do koszyka! 🙂 Promocja obowiązuje przez najbliższe 5 dni, czyli do 16.10.

Może ci się spodobać